MenuZamknij

WIADOMOŚCI

SPORT

W Jelfie rządy po nowemu

Wiadomości: Jelenia Góra
Wtorek, 15 maja 2007, 0:00
Aktualizacja: Wtorek, 15 maja 2007, 12:03
Autor: TEJO
Fot. Archiwum
Marek Wójcikowski nowym prezesem Przedsiębiorstwa Farmaceutycznego Jelfa S.A.

Dotychczasowy dyrektor generalny jeleniogórskiej wytwórni leków Marek Wójcikowski awansował na fotel prezesa firmy. Zastąpił na tym stanowisku Sauliusa Jurgelenasa, (Litwina, prezesa Sanitasu, nowego właściciela przedsiębiorstwa), który zarządzał spółką po zwolnieniu z pracy byłego prezesa Sławomira K.

Na stronie internetowej firmy przedstawiono skład nowego zarządu i rady nadzorczej. Poza wspomnianym już prezesem Wójcikowskim, w skład zarządu weszli Inga Urbonaviciute, Eladijus Kirijanovas oraz Hagen Dahms.
Radę nadzorczą stanowią Saulius Jurgelenas, Ireneusz Oracz oraz Ruta Milkuviene.

Wójcikowski pełnił strategiczną rolę w spółce podczas kryzysu związanego z wadliwymi partiami preparatu Corhydron, w którym stwierdzono zabójczą dla niektórych pacjentów zawartość leków zwiotczających mięśnie. Śledztwo w tej sprawie wciąż prowadzi prokuratura.

Marek Wójcikowski jest czwartym prezesem od 2000 roku. Jego poprzednikami byli Franciszek Przybylski, Słamomir K. (ostatni wojewoda jeleniogórski) oraz wspomniany już Saulius Jurgelenas.
W radzie nadzorczej PF Jelfa przewijały się różne osoby. Jej członkiem był, między innymi, Bartosz Lipiński, odwołany przez prezydenta Marka Obrębalskiego specjalista w Urzędzie Miejskim w Jeleniej Górze (niedawno wygrał z urzędem sprawę w sądzie pracy o zwrot należnych mu wynagrodzeń).

Kłopoty z prawem ma Sławomir K., przeciwko któremu prowadzone jest dochodzenie prokuratorskie. Sławomirowi K. zarzuca się działanie na szkodę spółki i czerpanie z tego tytułu korzyści majątkowych.
K., kiedy piastował funkcję prezesa, należał do najlepiej zarabiających jeleniogórzan. Jego pensja miała wynosić około 50 tysięcy złotych miesięcznie. Został w ubiegłym roku tymczasowo aresztowany na miesiąc, ale wyszedł na wolność po wpłaceniu 100 tysięcy złotych kaucji.
K. ma wyznaczony dozór policyjny. Musi regularnie stawiać się w komisariacie. Ma też zakaz opuszczania kraju.

Ogłoszenia

Czytaj również

Nowy dyrektor WORD

Opłatek z biskupem

Spalał odpady

Komentarze (3) Dodaj komentarz

~kosa 15-05-2007 9:55
Ha ! ha! przyniesiony jak za komuny w teczce na statystę prezesa Jelfy slynny Slawomir K. zarabial 50 tys. zl - przeież on nie zarabial on bral , bo te kwoty nie są żadnym odzwierciedleniem ani fachowości , ani wkladu pracy, nie wiadomo też jakie mial inne boki bo to bada prokuratura. I jak mozna przewalać się po dobrych stolkach przez uklady polityczne i nie trzeba być fachowcem.
~ala 15-05-2007 12:01
Ale kaucja - raptem dwukrotność (!) pensji. To tak jakby "zwykły" człowiek zapłacił np. 2 tys. Chyba sąd nie wziął pod uwagę wszystkich okoliczności.
~jg 15-05-2007 22:43
50 tys to powinna byc pierwsza rata np.1 z 20 w tedy ok a nie...pare groszy oczywiscie dla pana K.

Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Biegacze narciarscy apelują do pieszych

Większość za zmianą

Pół wieku twórczości niezwykłego artysty

Drożej na Chojnik

Teraz elewacja

Sonda

Dzień nauki polskiej - kolejne święto państwowe. To dobry pomysł?

Oddanych
głosów
176
Tak
18%
Nie
76%
Nie wiem
6%