MenuZamknij

WIADOMOŚCI

SPORT

W Głogowie pacjenci znów przyłapali pijanego lekarza

Wiadomości: Dolny Śląsk
Sobota, 23 października 2004, 0:00
Aktualizacja: Czwartek, 26 stycznia 2006, 17:55
Autor: Słowo Polskie Gazeta Wrocławska
Czy ortopeda z Głogowa przyjmował chorych będąc na rauszu? Tak przynajmniej twierdzi jeden z pacjentów, który telefonicznie zawiadomił o tym policję. Okazało się, że lekarza pracował, mając 0,96 promila alkoholu w wydychanym powietrzu.

To drugi taki przypadek w ciągu dwóch tygodni w Głogowie. Kilkanaście dni temu chirurg ortopeda przyszedł do pracy w prywatnej przychodni Hipokrates kompletnie pijany, chwiał się na nogach. Pacjent, którego miał przyjąć w takim stanie, zamiast poddać się badaniu, zawiadomił pielęgniarkę i kierownika przychodni, potem zadzwonił na policję. W mieście o sprawie zrobiło się głośno, ale już następnego dnia lekarz pracował.Kolejna sprawa wyszła w czwartek około godz. 11.00. Policja otrzymała telefoniczną wiadomość od głogowianina, który twierdził, że lekarz jest pod wpływem alkoholu. Prawdopodobnie przyjął przed nim kilku pacjentów.- Lekarz w wydychanym powietrzu miał 0,94 promila. Został odsunięty od pracy w tym dniu. Zabezpieczyliśmy dokumentację medyczną - powiedział oficer prasowy policji Józef Koszów.Ortopeda ma prywatny gabinet w budynku przychodni specjalistycznej należącej do ZOZ, gdzie wynajmuje pomieszczenie.- Nie znam tego czwartkowego przypadku. Ale jeśli rzeczywiście tak się zdarzyło, to jest naganne. Jeśli lekarz przyszedł do pracy pod wpływem alkoholu, to złamał kodeks etyki lekarskiej - mówi Wiesława Dec, przewodnicząca koła Izby Lekarskiej w Głogowie.W środowisku lekarskim zawrzało. Lekarze jednak mają wątpliwości. Dlaczego? 0,96 promila alkoholu to bardzo mało, wystarczy na przykład wypić lampkę wina i alkomat już tyle wykaże. Albo na przykład brać leki. Wszystko jest możliwe - zastanawiają się. Tym bardziej, że w tym środowisku wszyscy się znają. Tamten lekarz, z przychodni Hipokrates, znany był z tego, że ma pewne problemy. Ten, według lekarzy, jest czysty. A w Głogowie pacjenci po ostatnim głośnym przypadku zrobili się podejrzliwi, uważnie przyglądają się lekarzom.- Sprawa jest kontrowersyjna, a zawód jest specyficzny. Przecież zdarzają się takie przypadki, że lekarz zostaje wezwany do ratowania pacjenta wprost z imienin, na których pił alkohol. I co ma robić? - zastanawia się jeden z lekarzy proszący o anonimowość. - Odmówić pomocy, czy też zgodnie ze swoim powołaniem wrócić do pracy, nieść pomoc? Był już taki przypadek, że lekarz odmówił pomocy, twierdząc, że wypił alkohol. Miał potem problemy.- Będziemy badali, czy jego stan miał wpływ na jakość pracy i czy był zagrożeniem dla zdrowia bądź życia pacjentów - mówi o lekarzu, który przyjmował w czwartek, oficer prasowy Józef Koszów. - Będzie to przedmiotem postępowania karnego, które toczy się już pod nadzorem prokuratury.- W poprzedniej sprawie przesłuchaliśmy świadków i wkrótce skierujemy materiały do sądu grodzkiego - dodał. - Tamten lekarz bowiem nie zdążył jeszcze zbadać żadnego pacjenta zanim został zatrzymany i jego czyn został zakwalifikowany jako wykroczenie.

Ogłoszenia

Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Radni KO przeciw kupcom?

Marcin Wyrostek patriotycznie

Utrudnienia na żółtym szlaku

Apel córki tragicznie zmarłego mężczyzny  

O rozpadających się górach

Efekty zmian klimatycznych  

O krok od tragedii

Motocykliści dla Niepodległej

Sonda

Wypalenie zawodowe należy uznać za chorobę?

Oddanych
głosów
831
Tak
64%
Nie
29%
Nie wiem
7%