MenuZamknij

WIADOMOŚCI

SPORT

W dzikiej wodzie licho nie śpi

Wiadomości: Region Jeleniogórski
Poniedziałek, 16 czerwca 2008, 8:25
Aktualizacja: Wtorek, 17 czerwca 2008, 7:28
Autor: Angela
Fot. Angela
Wprawdzie nieco się ochłodziło, ale synoptycy przewidują powrót upalnej pogody. Gdzie szukać ochłody? Basen miejski przy ulicy Sudeckiej zostanie otwarty dopiero w pierwszych dniach wakacji. A kąpiel na gliniankach może skończyć się tragicznie.

Od lat służby porządkowe na próżno próbują wyeliminować pływanie na dzikich kąpieliskach. – To walka z wiatrakami – mówi jeden z ratowników. Kiedy tylko słońce mocniej przygrzeje, na brzegach dzikich akwenów pojawiają się tłumy. Tłumy też wchodzą do wody, gdzie czai się śmierć. Dlatego trzeba pomyśleć o tym, żeby zapewnić im jak największe bezpieczeństwo.

W tym roku basen przy ulicy Sudeckiej otwarty będzie dopiero od 21 czerwca. MOS tłumaczy, że spowodowane jest to brakiem kadry. – Nie mamy ratowników, którzy uczą w szkołach lub studiują i teraz nie mogą jeszcze rozpocząć pracy – wyjaśnia Zenon Brykner, szef Międzyszkolnego Ośrodka Sportu, który zarządza basenem.

Mieszkańcy nie chcą tyle czekać i wbrew zakazom wybierają się nad wodę i pływają w miejscach zakazanych. – Nie tylko my się kąpiemy na dzikich kąpieliskach, jeździ tam pół Jeleniej Góry – mówi Artur Pawlik. Dokąd najczęściej? Najbardziej popularna jest żwirownia w Wojanowie. Dzika plaża i takież kąpielisko są na tzw. Balatonie, akwenie w Staniszowie. Popularne są także mniejsze stawy i glinianki.

– Na ich dnie jest bardzo dużo gałęzi, szkieł i innych przedmiotów, o które łatwo można się zranić – mówi szef jeleniogórskiej grupy wodno-nurkowej, Piotr Wincenty. W Wojanowie zatopiono urządzenia do wydobycia żwiru, które są tam do dziś i rdzewieją.

Do tego uskoki głębokości. Osoba nie znająca tego podłoża może wpaść w panikę. Dodatkowym utrudnieniem są duże różnice temperatur. O ile w basenie woda nagrzana jest równomiernie, o tyle w wyrobiskach i jeziorach wcale tak nie jest. – Przy znacznych głębokościach woda na dnie ma około czterech stopni Celsjusza. Prądy mogą podnieść warstwy wody z dna wyżej. Pływającego w tym łapie skurcz i nieszczęście gotowe.

Mimo przeciwności to właśnie na zbiorniku wojanowskim były plany otwarcia kąpieliska strzeżonego. Nie sprzeciwiali się nawet wędkarze zrzeszeni w PZW, którzy są właścicielami akwenu. Ale gmina Mysłakowice, na której terenie leży zbiornik, ma ważniejsze zadania. – Budowa sieci wodnokanalizacyjnej w Mysłakowicach, czy mieszkania socjalne. Realizacja projektu wybudowania kąpieliska wymaga ogromnych nakładów pieniędzy, których obecnie nie mamy – powiedział wójt Zdzisław Pietrowski.

I nie przekonują go argumenty, że koszty, jakich wymaga stworzenie miejskiego kąpieliska na żwirowni w Wojanowie, nie są tak duże. – Największy wydatek to zatrudnienie ratowników, wyczyszczenie części dna, na obszarze, gdzie miałoby powstać kąpielisko, wybudowanie pomostu i zakupienie niezbędnego sprzętu – oceniają specjaliści. Najbardziej brakuje tu więc nie pieniędzy, ale inicjatywy.

Jak pływać bezpiecznie?
Co jest jednak najważniejsze w korzystaniu z wody? Trzeźwość, odpowiedzialność, opieka nad dziećmi i zdrowy rozsądek. Należy pamiętać żeby pod żadnym pozorem nie puszczać dzieci do wody bez opieki. Zabronione są również skoki do wody, które przy nieznanym i nierównym podłożu mogą spowodować stałe kalectwo czy nawet śmierć. Należy też pamiętać, by nie wchodzić do wody rozgrzanym, gdyż może to wywołać szok termiczny, wstrzymanie pracy serca i zgon. Osoby słabo pływające powinny mieć pod ręką koło ratunkowe lub bojkę oraz osobę, która będzie mogła im w razie czego pomóc.

Sześć razy D
Co zrobić kiedy widzimy osobę, która się topi? Wejście do wody jest ostatecznością. Zamiast jednego poszkodowanego może bowiem pojawić się dwóch. Osoba bez odpowiedniego przeszkolenia nie poradzi sobie z wyciągnięciem osoby tonącej, która by się ratować zacznie wciągać pod wodę ratownika. Dlatego w takich przypadkach należy wykorzystać zasadę 6x „D”. Dopatrz, dowołaj, dorzuć, dosięgnij, dowiosłuj, dopłyń.

Ogłoszenia

Czytaj również

Wypadek przy baniakach  

Pożegnali Słońce

Studium na początek

Komentarze (17) Dodaj komentarz

~Ratownik 16-06-2008 9:22
Ratownicy są, tylko żaden z nich nie będzie pracował za pieniądze, które proponują właściciele basenów. Oni najchętniej widzieliby ratowników społecznych, pracujących za darmo!!!!! Dopóki nie skończy się wojna w WOPR to nic w tym temacie się nie zmieni, bo władze biją się o stołki i majątek WOPR, a nie dbają o to co najażniejsze-sworzenie godnych warunków pracy dla ratowników!!!! Pozdrownienia dla wszystkich WOPR-owców bez względu na przynależność organizacyjną.
~__adi__ 16-06-2008 9:49
żwirownia nie jest na Bobrowie tylko w Wojanowie. Bobrów jest w zupełnie inną stronę!!!
~Mała Mi 16-06-2008 10:19
– Nie mamy ratowników, którzy uczą w szkołach lub studiują i teraz nie mogą jeszcze rozpocząć pracy – wyjaśnia Zenon Brykner, szef Międzyszkolnego Ośrodka Sportu, który zarządza basenem---trochę to bez sensu...powinno być raczej, że "mamy ratowników, którzy uczą w szkołach lub studiują i teraz nie mogą jeszcze rozpocząć pracy"
piipi 16-06-2008 10:39
...a ja slyszalam,ze w wodzie Loch Ness "urzeduje" !.
~ 16-06-2008 11:20
Na rozpoczecie sezonu,proponuje zorganizowac wycieczke dla wlodarzy naszego miasta po wszystkich juz nieistniejacych,a kiedys przepieknych,i jakze urokliwych kapielisk naszego regionu.Z nostalgia bede zawsze wracal do basenu przy ulicy Lubanskiej,do Rakownicy,do basenu w Sobieszowie,Przesiece,czy Zachelmiu.I komu to przeszkadzalo?.Wiem jedno,ze jestesmy mistrzami w unicestwianiu tego,co dobre,i pozyteczne.
nol_ 16-06-2008 15:01
Rok temu widziałem jak na wiejskiej wyciągano topielca z bobru.
~Cypis 16-06-2008 15:02
O kurczę, na tym zdjęciu to przecie mój znajomy Wodnik Szuwarek wychodzi z wody. Widać, że znowu złapał jakąś młodą istotkę na przynętę, którą własnie wciąga do swego podwodnego królestwa. Tyle gapiów się nazbiegało, a mówiłem mu żeby polował bardziej dyskretnie. Mam nadzieję, że przynajmniej paluszkami się podzieli...
~cwaniak 16-06-2008 16:56
ja wsiadam w auto i za 45 min. jestem w Strzegomiu na super basenie wstęp 10 zł a róznica miedzy basenem na Sudeckiej a tym w Strzegomiu jak miedzy Dacią a Jaguarem
~Wodnik Szuwarek 16-06-2008 17:52
Nie baseny, nie jeziora, nie aquaparki, nie żwirownie, nie rzeki, nie plaże... Zapraszam do siebie, do kałuży na Nadbrzeżnej... Bo ja lubię obgryzać ludzkie paluszki...
~piipi. 16-06-2008 20:24
I ja lubię paluszki... takie POSOLONE... Zaprosisz mnie Szuwarciu na KOLACYJKĘ?... Rumcio rzucił piipi, Liczyrzepcia rzucił..., Kwiczołek rzucił... TYLKO Ty mi zostałeś, Szuwarciu... Tylko powiedz mi, w której...KAŁUŻY..mieszkasz? Twoja.piipi
~Mocherowa 16-06-2008 20:30
ja to nawet jak idę do wanny to zakładam takie dmuchane rękawki dostałam je od wnuczki bo ona wie że ja boję się wody. W prawdzie jak mój Miecio spod szóstki stoi obok to czuje sie pewniej i mogę się odprężyć.
~piipi. 16-06-2008 21:51
~do Mocherowej - a może byśmy się razem... POKĄPAŁY???
piipi 16-06-2008 23:03
...do - [~Mocherowa..]..."czuje",ze masz fajne pazurki.
piipi 16-06-2008 23:06
..do - [~Mocherowa..]...a Twoje pazurki tutaj nie pomoga.~Nie boj sie wody,bo tylko swiecona jest "szkodliwa"...dla diabla.
~piipi. 16-06-2008 23:34
..do - [~Mocherowa..]...a z Ciebie to prawdziwa wiedzma.~Wiec lepiej kąp się w błocie...a nie w wodzie.
piipi 17-06-2008 0:00
...do - [~Mocherowa..]..ten post z godz.23:34. pisala moja wesola coreczka !!.~Dobra Kobieto Mocherowa,prosze nie mow tego ksiedzu,co moje dzieciatko napisalo.~Ona jest jeszcze dzieckiem i nie wie,co czyni.~z serdecznym podziekowaniem.mama.piipi.
~_rymcycymcy___ 17-06-2008 1:00
Czarownicy woda nie bierze. Możecie zaoszczędzić na tych dmuchanych rękawkach ;)

Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Spotkanie z historią

Oświadczenie prezesa KSWIK w sprawie oczyszczalni ścieków w Mysłakowicach

Kolizja trzech aut w Radomierzu

„Grabarów” bezpieczny

O rozpadających się górach

Sonda

Miejscowości turystyczne bez zakazu handlu w niedziele?

Oddanych
głosów
114
Tak
63%
Nie
35%
Nie wiem
2%