MenuZamknij

WIADOMOŚCI

SPORT

W Cieplicach rządzi wiosna

Wiadomości: Jelenia Góra
Niedziela, 22 kwietnia 2007, 0:00
Autor: TEJO
Fot. rylit
Ciepliczanie przygotowują się do święta swojej dzielnicy.

Pod znakiem kabaretu zacznie się tegoroczna edycja Wiosny Cieplickiej. Mieszkańcy uzdrowiska, jeleniogórzanie i turyści niemal przez cały miesiąc będą uczestniczyli w różnych imprezach.
– To największe święto tego miejsca – mówią.

W organizację włączyło się Stowarzyszenie Miłośników Cieplic, które już po raz szósty organizuje konkurs dla najmłodszych mieszkańców uzdrowiskowej części miasta. Przebiega on pod hasłem: Cieplice, miasto moje i moich rodziców. – Chcemy w ten sposób zachęcić dzieci i młodzież do zdobywania wiedzy o miejscu, w którym żyją, uczą się. Pragniemy łączyć pokolenia mieszkańców Cieplic – zapowiadają. Współorganizatorem jest cieplicki oddział Biblioteki Grodzkiej w Jeleniej Górze.

Konkurs trwa do końca kwietnia, a nagrody – podczas jednej z majowych imprez – wręczy prezenter telewizyjny Tomasz Kammel. W ubiegłym roku w konkursie uczestniczyło około 500 osób.

Zanim to jednak nastąpi, już 3 maja ruszy Wiosna Cieplicka. Po kiermaszu kwiatów i roślin ozdobnych na placu Piastowskim, zapowiada się mocne kabaretowe otwarcie, w którym wystąpi krakowska Piwnica pod Baranami (3 maja, muszla koncertowa). 4 maja w Teatrze Zdrojowym będzie można posłuchać Krzysztofa Daukszewicza (godz. 19), dzień później Elity, a 6 maja (niedziela) – Kabaretu Paka.

Ogłoszenia

Czytaj również

Wypadek przy baniakach  

Tu też świętowali

Studium na początek

Komentarze (14) Dodaj komentarz

~marcin 22-04-2007 8:21
no i super. oby było więcej występów dla młodych a nie wszystko pod kuracjuszy. Cieplice zamieszkuje również młodzież i studenci!!
~G. Niedźwiecki 22-04-2007 8:43
Otwieram oczy, coś mnie razi. To słońce, jakież jaskrawe, a co za powietrze, inne niż wczoraj, przenikliwe, czyste. Wczoraj to ja chyba spałem, jak stary niedźwiedź, a dziś chyba się obudziłem, bo aż żyć się chce. Hałdy śniegu topnieją w mgnieniu oka, krokusy, przylaszczki i zawilce przebijają się przez skorupę ziemi. Na zboczach sasanki już kwitną. Doznaję dziwnej energii, ochoty do pracy, działania, złączony idealnie z naturą. Wszystko jest inne, ulice suche, ludzie przyjaźni. Kocham wszystkich, nawet wrogów, to szczególny dzień, muszę to odnotować. Nic mnie nie martwi, nic mnie nie goni, świat jest wspaniały, niebo błękitne, przejrzyste, ani jednej chmurki. Ptaki siadają na moim orzechu i szpaki i sikorki i wróble się pojawiają. Słowik, albo skowronek służy mi za budzik z pozytywką. Jakież wszystko jest proste, łatwe i przyjemne w taki dzień, Na Bobrze, niedawno skutym lodem pływają swobodnie dzikie kaczki – krzyżówki lub cyranki i łabędzie, niedaleko piekarnia, kupię im trochę chleba. Na brzegu ropuchy zielone rechoczą. Coraz cieplej się robi, czas zrzucić futro, będzie lżej, aż biec się chce. I rodzina jakaś inna, wszyscy się uśmiechają, są uprzejmi, dziękują sobie, przepraszają się, to jakieś czary. Domy niby stare, ale przyjazne, żywe i psy nie ujadają jak zwykle. Tylko koty się gonią nocą. Krew szybciej krąży, wzrok coraz lepszy, umysł skoncentrowany, pogoda ducha, to zegar biologiczny tak sprawił. Horyzont widać na wiele kilometrów, góry wyraziste, Śnieżka, Śnieżne Kotły, Szybowcowa, wspaniałe z każdej strony, aż chce się wyjść ze swej gawry. Dokąd się spieszyć, po co się denerwować, trzeba nacieszyć się chwilą rozkoszy, bo druga taka będzie dopiero za rok. Co mi tam polityka, co mi tam telewizja, co mi tam pieniądze, tu jest cały wszechświat, tu są tajemnice niezbadane. Każdy piaseczek, każdy kamyczek jest świadkiem jakiejś historii. Każda roślinka jest dowodem przemijania. Jestem wolny, wolny od wszystkiego, czas skończyć z postem, czas tańczyć i bawić się w takt przyrody. Dziś dominują same pozytywne uczucia, dziś przeszłość nie ma znaczenia. Dziś rodzi się nowy dzień, nowe nadzieje, nowe perspektywy. Wszystko jest we mnie, wszystko ode mnie zależy, Bóg mi pomaga. Dzieci się bawią, pinio i psotka rozrabiają, sąsiad pozdrawia szczerze z uśmiechem. Apetyt wzrasta, plany się rodzą i pewność siebie króluje. Zatrzymać czas, marzenie. W głowie mi gra piosenka z dzieciństwa: „Pust wsiegda budiet sonce, Pust wsiegda budiet nieba, Pust wsiegda budiet mama, Pust wsiegda budu ja…” To nie prima aprilis. To wiosna.
~mis 22-04-2007 8:57
a beda jakies koncerty? tak jak bylo w tamtym roku.
~Jeleniogorzanin 22-04-2007 9:52
Muszla koncertowa to nie scena kabaretowa! Na całym świecie w Uzdrowiskach można posłuchać koncertow na wolnym powietrzu. A gdzie klimat Parku Zdrojowego? Pomysł, aby organizować koncerty rockowe albo inne głośne imprezy w Parku Zdrojowym jest profanacją takich miejsc. A to na pewno drogie imprezy bo tacy wykonanwcy nieźle się cenią. Cieplice to dzielnica UZDROWISKOWA! I czy to się komuś podoba czy nie, mieszkają lub przebywają tu w większości ludzie starsi i chorzy. A co z naszą promocją uzdrowiska? Dla obcokrajowcow kabarety to "genialna" rozrywka!!!
~Aga 22-04-2007 10:12
popieram Marcina :)
~bary33 do G.Niedźwiecki 22-04-2007 13:52
B Ó J S I Ę B O G A! ! ! CÓŻ TO ZA MARNE WYPOCINY I JAKIEŻ EKSHIBICJONISTYCZNE! CIEKAW JESTEM CZY POWSTAŁY PRZED, W TRAKCIE CZY PO ....
~oj bary, bary 22-04-2007 15:06
Nie pisz WIELKIMI literami - w Internecie oznacza to, że krzyczysz, denerwujesz się, chcesz coś kogoś zagłuszyć - netykieta.
~do Jeleniogórzanina 22-04-2007 17:49
Popieram,popieram,popieram. Nie jestem ani chora,ani stara,nie jestem też już studentką ale chciałabym posłuchać w Parku Zdrojowym muzyki Gerschwina,Straussów ,ogólnie muzyki promenadowej,lekkiej,wesołej,dającej radość życia.Muzyki tej chętnie słucha się właśnie w takich miejscach,wiosną,gdy konwalie i bzy,przy stoliku z kawą,herbatą i ciasteczkiem.A koncert rockowy ? Owszem,też chętnie,ale przecież nie tam! Park Zdrojowy to miejsce"z klimatem".Innym klimatem. Piwnicę pod Baranami uwielbiam (teraz to już nie ta ),ale czy wybiorę się właśnie do Parku? Raczej nie -widziałam ich podobnie jak Rubika na Placu Ratuszowym.To nie te miejsca i nie ten klimat. Piwnica pod Baranami, jak sama nazwa wskazuje, jest kabaretem piwnicznym i w takich miejscach należałoby ją oglądać i słuchać.Gdzie indziej jest nieporozumieniem. A Rubik na Placu Ratuszowym?Tego nie można słuchać z puszką piwa w ręku! Co innego np.Perfekt czy inni rockowcy - piwo,wspólne śpiewanie i latające marynary jak najbardziej.Nawet gdzieniegdzie ktoś"w stanie wskazującym" będzie "w klimacie".Bo rock już taki jest.Zbuntowany i wyzwolony. Uważam,że wszystko ma swoje miejce i czas.A takie sztuczne "migracje " tylko szkodzą.
~bar33re 22-04-2007 18:52
Jeśli jesteś malkontentem i smutasem to nie psuj innym radości istnienia. Brawo G. Niedżwiedzki!!
~rocka 22-04-2007 19:37
a ja bym chciala zeby byly jakies koncerty punkowe czy rockowe tak jak w tamtym roku. bylo super i mam nadzieje ze w tym roku tez bedzie fajnie:)
~bar 1 23-04-2007 10:08
Masz rację bar 33,napewno było w trakcie(rausz). Dobrze,że chociaż na wiosnę Niedzwiedz ma ludzkie normalne odczucia ,może skończy z pieniactwem.Może naprawdę się obudził.
~do bar 1 23-04-2007 10:59
Chcieli byście... żeby wam nikt nie patrzył na ręce;-)
~mam 26-04-2007 16:10
Coś rockowego by sie przydało albo reggae. Tylko nie jakieś smutki bo na to i tak tylko starsi ludzie przychodzą do tego nielicznie...
~Gunia 28-04-2007 15:43
moim zdaniem juz od kwietnia powinny sie zaczynac koncerty na muszli koncertowej,poniewaz sie robi ciepło i nie ma co robic a chcetnie rózni ludzie pobawili by sie gdziesz..:)mam nadzieje ze zrobicie tak jak w tamtym roku było bo naprawde w tamtym roku było supe fajnie:)nie moge sie juz doczekac:D

Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

O rozpadających się górach

Udany Piknik Strzelecki

„Grabarów” bezpieczny

Łoś w Karkonoszach

Radni KO przeciw kupcom?

Sonda

Wypalenie zawodowe należy uznać za chorobę?

Oddanych
głosów
870
Tak
64%
Nie
29%
Nie wiem
7%