MenuZamknij

WIADOMOŚCI

SPORT

W Bobrze biorą dobrze

Wiadomości: Jelenia Góra
Niedziela, 24 września 2006, 0:00
Autor: Angelika Grzywacz
Fot. Angelika Grzywacz
Przechodząc przez most na ulicy Mostowej wielu mieszkańców spogląda nurt rzeki. Co tak naprawdę kryje w sobie ten odcinek Bobru? Najlepiej wiedzą wędkarze.

Co jeszcze kilka lat temu było nie do pomyślenia, dziś jest rzeczywistością. W niegdyś zanieczyszczonej rzece pływają pstrągi, jelce, płocie, lipienie. Są okonie. Trafiają się szczupaki. Pojawiają się także raki.
Mieszkańcy nie dowierzają czystości Bobru w centrum Jeleniej Góry.

– To chyba żart – mówi pan Zbigniew, starszy jeleniogórzanin. – Widać, że woda w rzece jest brudna. Proszę zobaczyć, co dzieje się na brzegach. Tam są sterty odpadków – przekonuje.

Częściowo zgadzają się z nim wędkarze. Brzegi rzeczywiście wymagają systematycznego czyszczenia.
Woda za to jest w miarę czysta. Gdyby taka nie była, nie byłoby w niej wymagających takiego środowiska pstrągów.

– Łowię od szóstego roku życia. Jest to dla mnie świetny sposób na pozbycie się stresu i odpoczynek – mówi Remigiusz Troć, pasjonat wędkarstwa, którego spotkaliśmy nad Bobrem.
Akurat ma dzień urlopu. Wybrał się na ryby.

Dla wielu wędkarzy pasjonatów wielkość ryb nie jest najważniejsza. Dla nich liczy się głównie możliwość kontaktu z naturą. Na wyjazd za miasto nie zawsze mają czas.

Dużym zagrożeniem dla ryb w Jeleniej Górze i okolicach są ci „wędkarze”, którzy nie przestrzegają też okresów i wymiarów ochronnych. Dla pstrąga to 30 cm.
– Zabierają wszystko, co złowią. Podczas tarła pstrągi pływają tuż pod powierzchnią wody.
Okazja dla zaopatrzonych w ostre narzędzia kłusowników, kolejnej plagi rzek, stawów i jezior w pobliżu stolicy Karkonoszy.

Patrząc z boku można wnioskować, że wędkarstwo jest nudnym zajęciem. Wędkarze przekonują, że to nieprawda.
Troć uważa, że byłby w stanie przekonać każdego, że nie tylko spinningowe wędkarstwo jest frajdą dla każdego.

Wszyscy mają w sobie instynkt łowiecki. Panie również. Wędkowanie nie musi polegać na zabieraniu na patelnię wszystkiego, co się złowi. Wśród amatorów spędzania czasu z wędką nad wodą coraz modniejsza staje się zasada łowienia bez zabijania. Złowione ryby po prostu wypuszczają do wody.

Ogłoszenia

Czytaj również

Apel Pamięci w SP 15

O rozpadających się górach

Motocykliści dla Niepodległej

Komentarze (6) Dodaj komentarz

~miłośnik przyrody 24-09-2006 13:27
Ludzie to co się dzieje nad brzegami rzek i jezior w naszy regionie (a są takie miejsca szczególne gdzie najczęściej niedzielny turusta nie zagląda) to horror. Nie dali byście wiary ile jest w takich miejscach śmieci, to wiedzą przede wszystkim wędkarze. Jak przeróżne rzeczy lądują w wodzie, jestem w szkou!!! Zróbmy coś z tym, pomyślmy o przyszłości, co będzie za kilkanaście, kilkadziesiąt lat jak tak dalej będziemy postępować. Będziemy odpoczywać w niedzielę za miastem na kupie śmieci! Pozdrawiam i namawiam do nie zaśmiecania środowiska!
~olek 24-09-2006 18:04
z tej jeleniogórskiej oczyszczalni tak śmierdzi ,że otworzyłem drzwi samochodu i zwymiotowałem .
~fantom 24-09-2006 20:43
olek - romantyzmu to ci zarzucić specjalnie nie można :)
~do olka 24-09-2006 22:01
heh to na niezlym kacu byles albo panienka z Ciebie jest jak cie to az tak obrzydzilo
~przemcio 25-09-2006 1:32
hehehe oj to fakt ze jak sie przejezdzam w nocy przez to skrzyzowaniw Jana PawłaII i ... to ledwo mozna wytrzymac.
~czarownica 25-09-2006 7:17
ja tam bym niejadla z takiego smietnika ryb!!!! po samej wypowiedz"woda w miare czysta" robi sie niedobrze!!!pfuj!

Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Krajowa Mapa Zagrożeń Bezpieczeństwa działa!

Udany Piknik Strzelecki

Marcin Wyrostek patriotycznie w Jeleniej Górze

Święto Niepodległej w Jeleniej Górze

Plac zabaw gotowy

Sonda

Wypalenie zawodowe należy uznać za chorobę?

Oddanych
głosów
787
Tak
64%
Nie
29%
Nie wiem
7%