MenuZamknij

WIADOMOŚCI

SPORT

W Bobrowie czekają na cud

Wiadomości: REGION
Niedziela, 4 października 2009, 8:19
Aktualizacja: 8:19
Autor: Angela
Fot. Angela
Nawet 20 milionów złotych trzeba, aby pałac i budynki w Bobrowie wróciły do dawnej świetności. Tymczasem kolejne próby pozyskania pieniędzy unijnych zakończyły się fiaskiem. Właściciel twierdzi, że rozwoju nie ułatwiają też lokalne władze.

Pałac w Bobrowie (koło Wojanowa), przepiękny choć zrujnowany gmach z XVIII wieku jest od 1992 roku własnością Guntera Aptmanna, historyka sztuki pochodzącego z Górnego Śląska a obecnie mieszkającego w Niemczech. Kupił pałac za miliard starych złotych. Przekazał zabytek Polsko-Niemieckiemu Stowarzyszeniu Odbudowy Zabytków Kultury Śląskiej. W 1993 roku rozpoczęło jego remont. Szybko wykonano zabezpieczenie budynku i najbardziej pilne prace, aby zapobiec dalszej degradacji murów i odrestaurować przynajmniej część kompleksu.

– Szybko trzeba było jednak inwestować nie tylko w Pałac, ale również w obiekty folwarczne, żeby mogły funkcjonować i to nam się udało – mówi G. Aptmann. Praktycznie od 1994 roku świadczone są tu usługi turystyczne, a pieniądze które uda nam się zarobić z tej, działalności przeznaczamy na dalsze remonty i rozszerzenie bazy. W jednym ze skrzydeł jest ośrodek spotkań europejskich z ofertą dla młodzieży głownie z Polski i Niemiec. W drugim skrzydle robimy też podwyższony standard luksusowy by wyjść z ofertą dla wymagających turystów. Obecnie mamy 150 miejsc noclegowych. Jest jeszcze wiele do zrobienia, niestety wszystko jest uzależnione od kapitału.

Właściciele pałacu wnioskowali o pieniądze z funduszy unijnych, ale bez sukcesów. Nie tracą jednak nadziei i prowadzą rozmowy z drezdeńskim Bankiem Odbudowy, który także zarządza środkami na transgraniczne obiekty. Aby otrzymać wsparcie, trzeba jednak mieć partnera z Niemiec, którego zarządzający zabytkiem właśnie poszukują.

– Pałac został na tyle zabezpieczony, że nie grozi mu degradacja – mówi Gunter Aptmann. – Teraz pracujemy nad dalszymi zabezpieczeniami. W sumie włożyliśmy już w te obiekty około 6 milionów złotych. Przed nami jeszcze sporo prac. Gdyby były pieniądze, remonty moglibyśmy zakończyć w ciągu trzech lat. Niestety na to potrzebne jest około 15 – 20 milionów złotych, których brak.

Do tego właściciel sądzi się z gminą Mysłakowice o działkę, która od lat należała do całości pałacu w Bobrowie, a obecnie ma być przeznaczona na boisko. – Została przeznaczona do sprzedaży i mieliśmy ją odkupić, a teraz gmina mimo, że wzięła od nas zaliczki, wycofała się z tego i założenie sprawy do sądu było jedynym wyjściem – mówi Aptmann. Sprawa być może skończy się w październiku.

Wójt gminy Mysłakowice Zdzisław Pietrowski powiedział nam, że plan zagospodarowania tej działki nie był inicjatywą gminy, ale powstał na wniosek samych mieszkańców Bobrowa. Mówi też, by kwestię sporu o działkę należy pozostawić do rozstrzygnięcia sądowi.

Pierwotne zabudowania Pałacu Bobrów powstały z końcem XIII wieku. W swoich burzliwych dziejach mury przechodziły z rąk do rąk, były – między innymi – własnością Schaffgotschów. Jednym z panów w pałacu był Hrabia von Decker, posiadacz papierni w Dąbrowicy, który nabył te obiekty i przebudował je w neorenesansowym stylu. Po 1945 roku zakwaterowano tu greckich emigrantów, którzy uciekli z ojczyzny opętanej wojną domową. Był tu także dom poprawczy. Niestety, pensjonariusze wzniecili pożar i zostali przeniesieni do Żar. Od tamtego czasu pałac pozostawiono na pastwę losu, a dzieła zniszczenia dopełniły kradzieże i dewastacje zabytkowego mienia.

Ogłoszenia

Czytaj również

Koniec remontu drogi w Zachełmiu

Śledztwo ws. KPR–u umorzone

Dla kobiet w Czekoladziarni

Komentarze (14) Dodaj komentarz

~paradise 4-10-2009 11:27
Może w końcu ludzie, którzy zabrali dachówki z pałacu na swoje wille, oddadzą je. Wypadałoby...Państwo B. K. Z. miejcie odwagę!
krkonos 4-10-2009 12:36
Pan Gunter (aka Günther) ma na nazwisko Artmann... coś się Wam literówki nazwiskowe mnożą. Szarpie się człowieczyna bardzo. Niestety jest osobą dość... powiedzmy... mało dyplomatyczną, stąd pewnie i długa lista niepowodzeń w kontaktach z gminą, z funduszami i (last but not least) z inwestorami. Życzę jednak panu Artmannowi powodzenia - a obiektowi "lepszych czasów". Swoją drogą - może by tak wycenić po dzisiejszych cenach ściągniętą przez kilku komuchów dachówkę (rękami GOPR-u zresztą) oraz robociznę i odzyskać tę kasę na rzecz pana Artmanna? Dachówka leży do dzisiaj chociażby na jednym z domów przy ul. Słowackiego... Nie w tym rzecz, by czepiać się obecnych właścicieli, lecz sprawców kradzieży - ówczesny sąd uniewinnił sukinsynów ze względu "na małą szkodliwość czynu".
~Cep 4-10-2009 12:57
Paradaise- 100% racji. W końcu z Słowackiego - Mickiewicza to nie tak daleko... . A może tak dołożyć się do nowej dachówki, jako rekompensata za wieloletnie użytkowanie tej z pałacu. He, he czcze marzenia - beton ciągle twardy i ma się świetnie.
~xxx 4-10-2009 13:13
no to mam nadzieję ,że jutro na ulicy Słowackiego w jeleniej górze pojawią się ekipy budowlane i rozbiorą dach i płot ukradzione z tego pałacu przez komuszych notabli
~Do xxx 4-10-2009 16:30
Naprawdę masz taką nadzieję?
~gri 4-10-2009 16:44
Nie ekipy budowlane, ale prokurator z policją - zabrać dachówki a Panią doktor i współwłaścicieli posesji do kicia. Acha - dom pozostawić bez dachówki, niech też szczeźnie tak jak ten przepiękny pałac...
~Trzy grosze... 4-10-2009 17:05
...to, co zostalo zabrane nielegalnie, jezeli to prawda, powinno wrocic na swoje miejsce...
teessi 4-10-2009 18:37
Cóż, oliwa sprawiedliwa...
damian2712 4-10-2009 19:59
Serdecznie polecam tego pracodawce:) Oszałamiające stawki Panowie 5zł/h Panie ogrodniczki 3.5zł/h.
~mieszkanka Wojanowa 4-10-2009 20:22
~:P:P 4-10-2009 20:53
Weźcie przestancie za takie pieniadze to nikt nie chce pracowac chyba że żul na wione zeby miec:/Nawet za kopanie rowów daja normalnie pieniądze;/jak to wszystko czytam to mi się nie dobrze robi
~gosc niedzielny 4-10-2009 21:56
och jak ładnie w tekście wygląda ten miliard złotych - prawie gruba kasa... tylko dla przypomnienia dodam, że po denominacji złotego, czyli w obecnie używanych złotych polskich, ten miliard to raptem 100 tys złotych... więc nie ma się co dziwić że żaden bank nie chce mu dać kredytu na tą nieruchomość, tym bardziej że chodzi o 20 ml zł ;-) ~damian2712 ktoś tutaj kręci, albo Ty albo "ten pracodawca". Minimalne wynagrodzenie dla pełnego etatu w 2009 wynosi 1276 zł, więc średnio, minimalna stawka winna wynosić co najmniej 7,50 zł/godz, czyli jeśli płaci mniej - łamie prawo.
~uta 5-10-2009 1:11
Z obecnym "malo dyplomatycznym" wlascicielem, przyszloœć palacu czarno widze, skoro przez 17 lat idzie jak po grudzie. A pod taki zastaw nikt przy zdrowych zmyslach nie pozyczy 20 mln Euro .
~Bałagan 3-08-2012 13:48
Wyrzucić tego właściciela co udaje że naprawia toś to skandal najpiękniejszy pałac w całej okolicy się marnuje!!!!

Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Karkonoskie witraże

Wieczór wspomnień w ODK

Cecylia Woźniak skończyła 100 lat!

WOŚP prowadzi nabór wolontariuszy  

Studium na początek

Sonda

Wypalenie zawodowe należy uznać za chorobę?

Oddanych
głosów
912
Tak
64%
Nie
29%
Nie wiem
7%