MenuZamknij

WIADOMOŚCI

SPORT

Veni, Vidi, Vici Pub Gola. Piast dostaje lekcję gry w piłkę nożną.

Wiadomości: Dziwiszów
Niedziela, 26 października 2008, 22:28
Aktualizacja: Wtorek, 28 października 2008, 11:58
Autor: Mateusz Banaszak
Andrzej Ambroży miał sporo szczęścia. Faul Podobińskiego mógł się źle skończyć
Fot. Benny
Wierni fani nie odpuścili. Wraz z Pub Golem na mecz do Dziwiszowa wybrała się spora grupa kibiców, która zagrzewała do walki swoich pupili. Z drugiej strony jak zwykle stała liczba dziwiszowskich kibiców, lecz nie było oni w stanie przekrzyczeć donośnych kibiców z Jeleniej Góry. Przed spotkaniem czuć było prawdziwą atmosferę piłkarskiego święta. I tak tez było, a każdy kto oglądał to spotkanie mógł delektować się prawdziwą piłkarską ucztą.

Mecz miał niecodzienny przebieg. Już na początku spotkania sędzia główny Kamil Wieliczko zrezygnował z funcjii głównego arbitra z powodu złego samopoczucia. Potrzebna była kilkuminutowa przerwa, po której nastąpiła zmiana arbitrów, a Kamil Wieliczko wystąpił w roli sędziego bocznego.

Po tym wydarzeniu, Piast przystąpił do zmasowanych ataków, po których mógł się pokusić o gola. Najpierw strzał z główki Bińczyka, z problemami obronił Ambroży. Później futbolówka po groźnym strzale Filipa Pieńkowskiego zza pola karnego , minęła światło bramki. Pub Gol przetrzymał napór dziwiszowskiej ofensywy i zabrał się ostro do pracy. Efekty były piorunujące, bo w 39 minucie po groźnym kontrataku, pierwszego gola w tym meczu strzelił Jan Pietrzykowski, który wykorzystał błąd obrony Piasta. To była bramka do szatni Piasta, który wyraźnie zwolnił tempo rozgrywanych akcji i nie mógł znaleźć skutecznej recepty na szczelną obronę rywala.

Po zmianie stron uwidoczniła się przewaga gości, którzy krok po kroku wykonywali przedmeczowe założenia trenera Lecha Walczaka, który okazał się bardzo dobrym strategiem, umieszczając jednego napastnika na tzw.”szpicy” zagęszczając całkowicie środek pola gry.

Mechanizm tej maszyny do zdobywania bramek okazał się zbawienny i całkiem prosty. Linia defensywy i pomocy współpracowała ze sobą na tyle dobrze, że nie potrzebna była większa ilość piłkarzy w ataku, oprócz „Pietrzyka”, który stwarzał niesamowite zagrożenie pod bramką Piasta. Niemal wszystkie akcje kończyły się strzałem tego zawodnika, który obsługiwany był przez swoich partnerów.

Nie dość że Jan Pietrzykowski strzelił hat-ricka to ograbił rywala z jakiejkolwiek godności i nadziei w sukces. Wszystkie te kruczki trenerskie swoje odbicie znalazły w kolejnej bramce strzelonej przez wspomnianego napastnika. Po dośrodkowaniu w pole karne z głębi pola Piotra Grzyla, osamotniony w polu karnym Jan Pietrzykowski pokazał kibicom jak się trafia piękne bramki. Uderzył futbolówkę głową z bardzo trudnej pozycji, na tyle skutecznie że golkiper Piasta – Szymon Skupin nie zdążył nawet zainterweniować a już musiał wyciągać piłkę z siatki.

Zrobiło się 2:0 i powoli Piast godził się z porażką, nie mogąc znaleźć wyjścia z trudnej sytuacji. Nie pomogło nawet rozpaczliwe wołanie o pomoc Roberta Bińczyka, który za symulację faulu w polu karnym, otrzymał drugą żółtą kartkę i musiał opuścić plac gry. Wiadome już było, że Piast tego meczu nie wygra. Dodatkowo zmasowana liczba strat piłki w środku pola, niezdecydowanie i brak pomysłu na działała negatywnie na całą drużynę, która opadała z sił. Mimo to gospodarze postawili na jedną kartę , rzucając wszystkie swoje siły do ataku. Niestety, doświadczenie Pub gola dało znać o sobie. Po raz kolejny lekcję świetnej gry rywalowi pokazał Jan Pietrzykowski który na minutę przed końcem spotkania, mijając dwóch rywali jak pachołki w sytuacji sam na sam znów pokonał Skupina strzelając trzecią i ostatnią bramkę w tym meczu.

Piast Dziwiszów– Pub Gol Jelenia Góra 0:3 (0:1)
Bramki: Pietrzykowski 39’,58’,89’

Żółte kartki: 25‘ Wojciechowski, 29’ Walczak, 58’ Pieroń, 63’ Zieliński.
Czerwona kartka:68’’ Bińczyk(dwie żółte31’ i 68’)
Sędzia Główny -Sławomir Niemiec
Asystenci - Kamil Wieliczko i Zbigniew Mateuszów.
Widzów: 200.

Piast: Skupin – Gurazda, Kubicz, Ciemniewski, Duzinkiewicz (55’ Paul), Seta (65’ Maląg), Małkowski (46’ Grycki), Chwedorowicz, Pieńkowski, Podobiński, Bińczyk.

Pub Gol: Ambroży – Kaczmarek (52’ Żegota), Pieroń, Ochlik, Grzyl (85’ Bakalarczyk), Walczak (46’ Golonka), Dutka, Wojciechowski (76’ Gawroński), Bakaszyński, Zieliński, Pietrzykowski.

Ogłoszenia

Czytaj również

Wypadek przy baniakach  

Wędrówka Szlakiem Siedmiu Wzgórz

Seniorzy świętowali

Komentarze (4) Dodaj komentarz

~Chudy 27-10-2008 12:11
Z reguły tak jest, że jak się wydarzenia na boisku ukladaja nie po mysli to zaczyna sie polowanie na kości.
~Chudy 27-10-2008 12:18
Z reguły tak jest, że jak się wydarzenia na boisku ukladaja nie po mysli to zaczyna sie polowanie na kości.
~mp 27-10-2008 22:36
normalnie z opisu wyżej wynika, że pub gol był w tym meczu o 3 klasy rozgrywkowe wyżej w wcale tak nie było. Mecz dobrze ułożył się dla nich ale jeden mecz wiosny nie czyni i nie popadajmy zbytnio w euforię. Moim zdaniem to i tak większe szanse na awans i tak ma wojcieszów bądź dziwiszów. Pub gol będzie trzeci.
~Chudy 28-10-2008 0:26
Przyjacielu nie dopowiadaj sobie jakis bzdur! Kiedy mial miejsce ten faul dziwiszow dostawal 2:0 stracili ochote do walki wiec jak napisalem wyzej polowali na kosci. oznaka slabosci tym bardziej ze w calym meczu nie bardzo mogli zagrozic naszej bramce. To ktore miejsce zajmie Pub Gol nie ma zadnego znaczenia, bo u nas nie ma cisnienia na pierwsze miejsce. Gramy bo sprawia nam to frajde, a wszystkie frustracje mocno ambitnych zespołow nas nie dotycza. Pozdro dla wszystkich ekip A-klasy bawiacych sie w pilke!!

Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Bobry zwycięskie na koniec rundy

W Podgórzynie na remis

Nysa bez szans

Mają w nosie pieszych

Pokonali lidera!

Sonda

Miejscowości turystyczne bez zakazu handlu w niedziele?

Oddanych
głosów
385
Tak
62%
Nie
35%
Nie wiem
3%