MenuZamknij

WIADOMOŚCI

SPORT

Uwaga na przejściach

Wiadomości: Jelenia Góra
Poniedziałek, 26 lutego 2007, 0:00
Aktualizacja: Poniedziałek, 26 lutego 2007, 23:32
Autor: TEJO
Fot. Krzysztof Knitter
O bezpieczeństwo przechodniów zadbała nie tylko policja, ale i drogowcy.

Dwadzieścia patroli policji pilnowało w ostatnich dniach porządku na drogach w Jeleniej Górze i okolicy. Jeleniogórskim stróżom prawa pomagali ich koledzy z ościennych powiatów.

Jak mówi mł. insp. Maciej Dyjach, naczelnik sekcji ruchu drogowego Komendy Miejskiej Policji w Jeleniej Górze, działania miały głównie na celu zwrócenie uwagi na pieszych, którzy w niedozwolonym miejscu lub w niedozwolony sposób przechodzą przez jezdnię.

Dokładna kontrola nastąpiła po serii wypadków i potrąceń, których ofiarami padli właśnie piesi użytkownicy dróg.
– W ciągu kilku dni (czwartek – sobota) policja ukarała mandatami 140 osób, w tym 20 dostali piesi – usłyszeliśmy. Skontrolowano około 250 kierujących. Przy okazji ujawniono siedmiu nietrzeźwych. Rekordzista miał około trzech promili alkoholu w organizmie – informuje mł. isnp. M. Dyjach.

Stróże prawa podkreślają, że na takich działaniach się nie skończy. W dalszym ciągu będą one prowadzone bez żadnych zapowiedzi.

Tymczasem sami piesi – mimo akcji prewencyjnych – nie czują się bezpiecznie. – Niektóre przejścia są źle oznakowane. Przyzwyczajeni są do nich miejscowi kierowcy, ale przyjezdni mogą mieć problem. Namalowane zebry są wytarte, brakuje też znaków informacyjnych lub są one zamazane przez wandali – mówi Dariusz Andrzejewski z ulicy Reja. – Dzieje się tak nie tylko na mniejszych, osiedlowych uliczkach – dodaje.

Zwracają także uwagę, że często na drogach czują się jak intruzi. – Byłem we Francji. Nie spotkałem się z przypadkiem, żeby któryś z kierowców nie zatrzymał się przed zebrą. A u nas? – pyta Mirosław Bagański. Dodaje też, że na zachodzie policja jest znacznie mniej restrykcyjna w stosunku do pieszych, którzy przechodzą na czerwonym świetle.
– Są na tyle rozsądni, że widzą, czy coś nie nadjeżdża. Jeśli droga jest pusta, po prostu przechodzą a nie czekają aż włączy się zielone – dodaje.

Kierowcy odbijają piłeczkę. Ich zdaniem to piesi czują się jak „święte krowy” i wpychają się pod maskę samochodu. – Oczywiście nie wszyscy, ale takich nie brakuje. Jeszcze jak sobie wypije i idzie wężykiem poboczem jezdni, to już po prostu coś strasznego. Po ciemku takiego delikwenta po prostu nie widać – podkreśla Rafał Więcek.

O problemie myślą także drogowcy. – Znaki są zrywane i kradzione na złom. Pomazane farbą w spreju. Często je trzeba wymieniać, a to kosztuje – mówią pracownicy Miejskiego Zarządu Dróg i Mostów. Ostatnio czynili to na przejściu przez ulicę 1 Maja na rogu Okrzei i Kubsza.
Na odmalowanie poziomego oznakowania dróg trzeba będzie poczekać co najmniej do wiosny. Zdaniem drogowców dopiero wówczas warunki atmosferyczne pozwalają na skuteczne położenie białej, odblaskowej farby na linie oraz zebry.

Ogłoszenia

Czytaj również

Stoi kolej na Kopę

Radni KO przeciw kupcom?

Dla kobiet w Czekoladziarni

Komentarze (15) Dodaj komentarz

~Zibij 26-02-2007 11:42
Odsyłam zainteresowanych do poprzedniego artykułu - ,,Po ciemku wpadł pod auto,, . Niech wypowiedzą się na pytania internautów osoby odpowiedzialne, do których adresowane są te pytania. Ciekaw jestem czy będą miały odwagę.
~Yrk 26-02-2007 11:46
Tak, przechodzę jak święta krowa! Bo to kierowcy mnie do tego zmuszają! Stoję grzecznie, czekając na lukę... Stoję, Stoję, w tym czasie przejedzie niezliczona ilość samochodów, ale żaden "kierowca" nie widzi, że pieszy chciałby ptrzejść. ŻADEN! Nie pomaga nawet to, że nazbierała się nawet spora grupka pieszych obok mnie... W końcu, często na mrozie czy deszczu, robię kroczek bliżej, kroczek na jezdnię, i kolejny tiptopek... Kierowcy nawet nie zwalniają, tylko zaczynają mnie omijać. Jak już jestem metr od krawężnika to nie pomaga lecz wręcz przejeżdżają prawie po butach... Innym razem, jeśli chcę przejść nieco bardziej zdecydowanie, to hamują z piskiem opon a potem narzekają, że wchodzę zbyt gwałtownie! Polskim kierowcom można dogodzić tylko likwidując wszystkie przejścia dla pieszych!
~jeżozwierz 26-02-2007 12:18
Dzisiaj rano przy "Rondzie" było wielu chętnych do mandatu , tylko pisarza zabrakło.A może pozwolić mało roztropnym na naturalną selekcję. Zostaną najlepsi.
~Dev 26-02-2007 12:56
Jestem ciekawy dlaczego tylko kierowców zmusza się do zachowania szczególnej uwagi na drodze - a co z pieszym , czy jego to nie obowiązuje .Kierujący pojazdem nie może wjechac na skrzyżowanie jeśli inni uczestnicy nie zdążyli z niego zjechać mimo że ma wyświetlany sygnał zielony .Taką sytuację miałem z pieszymi - ze względu że poprzedzający mnie pojazd był z literką ,,L'' nie zdąrzyliśmy zjechać ze skrzyżowania , a świete krowy już wchodzą pod jadące auto .
~do "Dev" 26-02-2007 15:44
Komentarz nie do skomentowania
~Yrk 26-02-2007 15:54
Do DEV: Jesteś przykładem kierowcy, który pomimo zdania egzaminu ze znajomośći przepisów, w dalszym ciągu ich nie rozumie. Dlatego od dawna uważam, że nauka tych przepisów powinna być obowiązkowa obok j.polskiego czy matmy już w szkole podstawowej. Nie tylko, jako fragmentaryczne pogadanki, ale jako poważnie dopracowany przedmniot obowiązkowy. Kto wie, czy nie dobrą motywacją do nauki takiego przedmiotu byłaby możliwość zrobienia prawa jazdy TYLKO po zdanym na maturze (egzaminie dojrzałości) tym przedmiocie jako nieobowiązkowym...
~irys 26-02-2007 16:28
i nareszcze bylo widac policjantow na drodze ale juz po akcji i wraca normalnosc
~odpowiedz do DEV 26-02-2007 16:41
aleś Dev wymyślił!!!!!!!!! :) bez przesady. Nieznajmość tych przepisów wynika z tego, że sami Ci, co je "wymyślają", tak do końca chyba sami ich nie rozumią :), a co dopiero mówić o innych, nie wspominając już o tych berbeciach ze szkoły podstawowej :)
~Czapki z glow... 26-02-2007 18:19
..przed jeleniogorska policja.Jestescie nam bardzo potrzebni - dobra robota!Pozdrawiam.
~słowa uznania 26-02-2007 20:48
dla strażników miejskich w okolicach Ronda
~PUCHAREK 26-02-2007 22:14
niech sie zajmą samochodami na chodnikach a nie ludzmi którzy chdzą po ulicach bo na chodnik niema gdzie nogi wcisnąć.
~mieszkaniec J.G.rocznik40 26-02-2007 23:23
Fakt, nareszcie było widać policjantów na ulicach. Zazwyczaj możemy liczyć tylko na interwencje pracowników Straży Miejskiej, za co im serdecznie dziękuję.
~O mało co... 27-02-2007 12:02
Śmiechu warta ta akcja. Panowie z patrolu, który stał przy skrzyżowaniu ulic Bankowa-Matejki zajmowali się chyba czarowaniem przechodniów a nie pilnowaniem ruchu. Pod ich czujnym okiem zostałbym potrącony przez granatowe reanult clio (chyba - nie zdążyłem zobaczyć bo kierowca tak się spieszył że zanim zdążyłem przetrawić sytuacje to już zniknął w czeluściach ulicy Matejki) oklejone naklejkami Muzycznego Radia o numerze rej. DJ ...a zresztą pominę to milczeniem. Panu kierowcy życzę przetarcia okularów na drugi raz, a policjantom gratuluję czujności. Postali, popatrzyli i co z tego - dzisiaj znowu jest jak było przedtem. Dla wyjaśnienia- byłem na pasach w połowie jezdni, kiedy to kierowca wyskoczył zza zakrętu. Musiałem się cofnąć żeby przejechał. Tyle mego.Następnym razem straci przednią szybę. Mam parasol z metalową rączką.
~Yrk 27-02-2007 15:43
Nareszcie jakiś dobry przykład oprócz mojego kiedy na "przejściu śmierci" musiałem zawrócić z prawie połowy jezdni gdy kierowcy po chamsku nie dali przejść. I to wszystko na oczach policjanta! Nie wytrzymałem, podeszłem do policjanta ze sporą wiązanką, a on, miał jeszcze do mnie pretensje, że za wolno przechodzę! Ręce i nogi się uginają, na co idą nasze pieniądze. Nic dziwnego, że wolą zlikwidować przejście.
~Kierowca 27-02-2007 22:34
A ja jeżdże samochodem i zgadzam sie z przechodniami, takich nie zatrzymujących się kierowców powinni publicznie biczować i wyśmiewać.

Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

O rozpadających się górach

Śledztwo ws. KPR–u umorzone

O krok od tragedii

Tu też świętowali

Studium na początek

Sonda

Wypalenie zawodowe należy uznać za chorobę?

Oddanych
głosów
866
Tak
64%
Nie
29%
Nie wiem
7%