MenuZamknij

WIADOMOŚCI

SPORT

Uwaga! Kominy łatwopalne!

Wiadomości: JELENIA GÓRA
Środa, 23 grudnia 2009, 8:28
Aktualizacja: 8:28
Autor: Karolina
Fot. Karolina
Sezon grzewczy w pełni. Coraz częściej dochodzi do zapaleń sadzy w przewodach kominowych. Podczas ostatniego weekendu Straż Pożarna przeprowadziła dwie tego typu akcje gaśnicze w Szklarskiej Porębie, przy ulicach Buczka i 11 Listopada. Pożary kominów powoduje ludzka bezmyślność oraz przestarzała instalacja grzewcza.

W sobotę rano mieszkanka pierwszej z wymienionych ulic rozpaliła w piecu i wybrała się na przedświąteczne zakupy. W tym czasie sąsiadka, mieszkająca na ostatnim piętrze poczuła dym, wydobywający się spod podłogi. Zawiadomiono Straż Pożarną, przyjechały dwie jednostki, ze Szklarskiej Poręby i Jeleniej Góry. Okazało się, że doszło do zapalenia jednego z przewodów kominowych. Akcja gaśnicza polegała na zasypaniu ognia piaskiem, bo w taki sposób gasi się wnętrza kominów.

Budynek zamieszkuje sześć rodzin, które korzystają z trzech różnych pieców. Tylko jedno mieszkanie posiada ogrzewanie elektryczne. Po zakończeniu akcji przez strażaków zabroniono rozpalać w piecach aż do przybycia kominiarzy. Oznaczało to dla mieszkańców budynku brak ogrzewania do poniedziałku. W czasie minionego weekendu odczuwalna temperatura wynosiła minus 20 stopni. – Grzeję piecykiem elektrycznym, ale w mieszkaniu jest tylko 12 stopni – opowiada mieszkanka przy ulicy Buczka.

Przybyli w poniedziałek kominiarze sprawdzili drożność przewodu kominowego. W budynku znowu pojawił się dym. Mieszkańcy muszą poczekać na opinię i pozwolenie na ponowne używanie ogrzewania centralnego. Być może trzeba będzie wymienić tzw. wkład kominowy, co oznacza koszt ok. 3 tys. zł. Nakład finansowy poniosą w znacznej części sami mieszkańcy budynku, ponieważ tworzą oni wspólnotę mieszkaniową.

Podobny pożar zgłoszono w niedzielę wieczorem przy ulicy 11 Listopada. – Dostaliśmy powiadomienie ok. godziny 20.30 – powiedział strażak OSP w Szklarskiej Porębie. Na miejsce przybyły trzy zastępy, dwa z Jeleniej Góry i jeden miejscowy. W przypadku wysokich budynków dowódca decyduje o wysłaniu wozu z podnośnikiem, który posiada Komenda Miejska Państwowej Straży Pożarnej w Jeleniej Górze. Stwierdzono zapalenie się sadzy w przewodzie kominowym, z którego wydobywał się ogień. Akcja gaśnicza trwała dwie godziny. W tym budynku kilka lat temu palił się ten sam kanał w kominie. Mieszkaniec, który spowodował pożar ma kategoryczny zakaz palenia w piecu, aż do odwołania.

Strażak z OSP w Szklarskiej Porębie, biorący udział w niedzielnej akcji gaśniczej, zwraca uwagę na kilka innych rzeczy. W budynku przy 11 Listopada nie działało żadne światło na klatce schodowej oraz nie było gaśnic. Zdarzają się domy, gdzie na korytarzach zalegają stare szafy albo na parapetach ustawiane są doniczki z kwiatami. Wszystkie te elementy stanowią poważną przeszkodę w przypadku ucieczki przez tzw. drogę pożarową. – Duszący dym, ciemność, doniczka, która może spaść i uderzyć kogoś w głowę oraz panika. To wszystko może zagrażać bezpieczeństwu mieszkańców podczas pożaru – podkreśla strażak. Na co dzień nikt nie zwraca na to szczególnej uwagi.

Faktem jest, że w okresie grzewczym znacznie zwiększa się ilość pożarów kominów. Tylko w tym roku Państwowa Straż Pożarna podjęła 160 interwencji na terenie Jeleniej Góry i okolic. W Szklarskiej Porębie od listopada do teraz odnotowano 8 takich przypadków. Najwięcej pożarów było w Jeleniej Górze oraz Kowarach.

Ogłoszenia

Czytaj również

Remont ulicy Drzymały – jaka decyzja?

Niebezpieczne wyzwania

Poważne poparzenie w Jeżowie Sudeckim

Komentarze (4) Dodaj komentarz

~ochotnik 23-12-2009 10:11
Dobrze że ochotnicy z OSP Szklarska Poręba zawsze jako pierwsi są dysponowani jeśli coś się dzieje w ich regionie!! Szkoda jednak że nie wszystkie jednostki są traktowane w ten sposób...
Cień 23-12-2009 10:55
Tytuł tego artykułu powinien brzmić "Kominiarze bandyci" kasę biorą za nic i narażają życie ludzi. Ja już dwa lata czekam na remont komina, gdybym sam nic nie zrobił, to już bym był martwy w skutek zaczadzenia.
~Inspektor Ochrony Przeciwpożarowej 23-12-2009 18:22
A ja polecam zakup czujników dymu i czadu, które w chwilach zagrożenia ostrzegają domowników. Cena takich urządzeń nie jest wysoka około 100 zł. Warto też mieć gaśnicę w domu - cena między 50, a 100 zł. Sklepy sprzedające sprzęt przeciwpożarowy dopasują sprzęt do każdego mieszkania. Za zakupy zapłać kartą Mastercard, a życie - BEZCENNE (to takie nawiązanie do znanej reklamy).
Cień 23-12-2009 23:31
Taki wykrywacz za stówkę, można, co najwyżej dać dziecku do zabawy. Wiem bo w tej dziedzinie akurat jestem dobry. Pozdro.

Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Śmierć w hotelu w Karpaczu (aktualizacja)

Wypadek przy baniakach  

Auto odjechało, ale na lawecie

Policja: listopadowy weekend

Byłeś świadkiem tego wypadku – zadzwoń

Sonda

Miejscowości turystyczne bez zakazu handlu w niedziele?

Oddanych
głosów
399
Tak
61%
Nie
36%
Nie wiem
3%