MenuZamknij

WIADOMOŚCI

SPORT

Uliczne podboje teatru

Wiadomości: Polska
Środa, 18 lipca 2007, 0:00
Autor: Angela
Fot. Organizator
Sukces jeleniogórskiego „Don Kichota” na krakowskich ulicach.

Aktorzy Sceny Dramatycznej Teatru Jeleniogórskiego wprawdzie mają wakacyjną przerwę, ale nie odpoczywają. Ostatnio udali się do Krakowa i na tamtejszych traktach wystawili dzieło Miguela de Cervantesa „Don Kichot” w reżyserii Marka Pasiecznego.

Podobnie jak osiem innych teatrów z Hiszpanii, Włoch, Portugalii, Ukrainy, Niemiec, Wielkiej Brytanii, Austrii i Polski, naszych artystów zaprosił dyrektor Teatru KTO Jerzy Zoń (niegdyś pracował w jeleniogórskim teatrze). J. Zoń jest jednocześnie organizatorem XX Jubileuszowego Międzynarodowego Festiwalu Teatrów Ulicznych z bohaterem powieści Cervantesa w roli głównej.

Choć tropikalne upały przeplatane deszczem nie sprzyjały koncentrowaniu się na sztuce, jeleniogórski spektakl uliczny o rycerzu z La Manchy został znakomicie przyjęty zarówno przez publiczność krakowską jak i turystów z Polski i zagranicy.

– Plenerowe przedstawienie jeleniogórskie w sposób szczególny wyraziło idę Cervantesa – mówi Piotr Grosman z Jeleniej Góry, który na przegląd teatrów został gościnnie zaproszony przez organizatorów.

W skórę hołdującego niezłomnym zasadom moralnym, a przy tym krewkiego rycerza Don Kichota wcielił się Piotr Konieczyński, który w tym roku obchodzi jubileusz dwudziestolecia pracy artystycznej na jeleniogórskiej scenie.
W roli rozmiłowanego w plebejskich dowcipach giermka Sancha Pansy wystąpił natomiast Włodzimierz Dyła, na co dzień aktor Teatru Cinema w Michałowicach.

Ogłoszenia

Czytaj również

Bez nudy w Rudawach

Poznali wyniki rekrutacji

Drakońskie podwyżki za odpady komunalne?!

Komentarze (15) Dodaj komentarz

~Teatroman 18-07-2007 16:12
Wielkie gratulacje dla zespołu artystycznego!!!
~teatroman 18-07-2007 18:10
Jak dla mnie reżyseria tandetna, gra bez wyrazu. Snucie się po scenie i wygłaszanie głodnych kawałków. Wrażenie streszczonej lektury szkolnej dla nielubiących czytać. Nie polecam w teatrze. Ale w plenerze może to wygląda dobrze. Zwłaszcza w powrównaniu z produkcjami półamatorskimi. Pozdrawiam aktorów!
~Obserwator 18-07-2007 20:27
Nie zgadzam się absolutnie z przedmówcą. Być może teatroman miał zły dzień lub nastawienie przed spektaklem albo przyszedł do teatru jak przed TV/DVD/Video. Ten "Don Kichot" daleko odbiega od typowych rutynowych przedstawień i z pewnością nie jest dla każdego widza.
~niedowiarek 19-07-2007 10:49
a czym sie ten SUKCES objawil?dostali zaoroszenie do Nowego Jorku czy nie wszyscy na ulicy uciekli?
~Do przedmówcy 19-07-2007 12:32
Sukces to: śmiać się często i szczerze, zyskać szacunek inteligentnych ludzi i podziw dzieci, zasługiwać na dobrą ocenę uczciwych krytyków i cierpliwie znosić zdradę fałszywych przyjaciół, doceniać piękno, znajdować w bliźnich to, co najbardziej wartościowe, pozostawić po sobie świat nieco lepszym i mieć świadomość, że choćby jedna istota ludzka odetchnęła lżej dzięki temu, że my istnieliśmy na tym świecie". Emerson
~Dinuś 21-07-2007 1:24
Niech żyje nasz Teatr im. C.K. Norwida!!!
~JA. 21-07-2007 12:53
No nie bez jaj praestancie wypisywac takie bzdury "SUKCES"???? Czyżby???? Przecie ci dwaj Panowie kompletnie nie wiedzą co grają i o co w tym przedstawieniu ma chodzić. Przestanmy juz w koncu KOKIETOWAć. Dwudziestolecie czego?? pracy ARTYSTYCZNEJ???.
~Elka 21-07-2007 20:24
Tak się składa że studiuję w Krakowie i jako jeleniogórzanka miałam okazję zobaczyc to przedstawienie w tzw.plenerze, (wczesniej na scenie nie widziałam). O czym wy piszecie?, jaki sukces? to nie był konkurs z nagrodami..., a sztuka którą pokazałjeleniogórski teatr była jedną z wielu wersji pokazanych na tym przeglądzie. Trudno nazwać sukcesem garstkę ludzi oglądających spektakl na dziedzińcu Colegium Medicum. Dzień wcześniej widziałam Don Kichota w wykonaniu teatru Arlekin z Łodzi, tamto przedstawienie było o czymś. Niestety w jeleniogórskiej inscenizacji zabrakło aktorstwa, a główna rola położona totalnie...lalka Don Kichota z teatru Arlekin była bardziej przekonująca. No ale o gustach się nie dyskutuje, nie nazywajcie tylko sukcesem zaproszenia teatru do Krakowa, bo wszystkie występujące tam zespoły( a mające w repertuarze Don Kichota) odniosły taki sam sukces. Sukces to odnióśł Jerzy Zoń, który imprezę zorganizował.
~Front Walki ze Ściemą 21-07-2007 23:03
Ja nie wiem, ten sukces to chyba tylko komuś do premii jest potrzebny. Droga Jelonko! Nie daj sie ściemniać, bądź rzetelna i miej dystnas do rozmówców, których rolą jest chwalić swoje czy – jak w przypadku gościa– chwalić gospodarza. Inaczej jak trochę się poprawi kiedyś, to skończy sie nam skala podziwu!
~Do przedmówcy 22-07-2007 1:32
Droga Elko! Masz rację – "o gustach się nie dyskutuje". To Twoja osobista subiektywna opinia. Tak się składa, że grom ludzi zrezygnowało z wspomnianego przez Ciebie spektaklu Teatru Lalek Arlekin w Łodzi granego na Rynku Głównym na rzecz jeleniogórskiego spektaklu granego w tym samym czasie na dziedzińcu Collegium Medicum Uniwersytetu Jagiellońskiego. Sama na własne uszy to słyszałam i na własne oczy to widziałam. I co Ty na to? Zresztą jeleniogórski "Don Kichot" był grany kilka razy. Podobało się także samemu organizatorowi – Panu Jerzemu Zoniowi. Masz rację, Panu Zoniowi należą się ogromne brawa. Jest wielki, że udało się jemu zaprosić tyle zespołów i to wszystko zorganizować i dopiąć na ostatni guzik.
~ps 22-07-2007 22:18
TJ gral na festiwalu dwa razy – to gwoli scislosci. Bral rowniez udzial w pradazie, jak i wiekszosc zespolow wystepujacych na festiwalu. Mowienie o tym, ze samo zaproszenie i pokazanie jest sukcesem to pewne naduzycie, bo przeciez w poprzednich latach i inne zespoly jeleniogorskie w tym festiwalu i wielu innych ulicznych bralo udzial...
~Obserwator 23-07-2007 0:21
Ale się czepiają. Czytanie ze zrozumieniem się kłania. W powyższym artykule jest mowa tylko o tym, że spektakl wypadł bardzo dobrze i tak został przyjęty przez tamtejszych widzów. Tyle. I to się może także nazywać sukcesem. Nie tylko nagrody, wyjazdy do Nowego Jorku, lecz dobrze przyjęte przez obcych. Bo przecież teatr reprezentował nasze miasto.
~czytelniczka 23-07-2007 11:30
Czytam i czytam i dochodzę do wniosku, że peany na cześć mogą pisać tylko bezpośrednio zainteresowani. Nie wiem, może niedowartościowani aktorzy, którym wydaje się że odnieśli sukces i nie przyjmują do wiadomości, że mogą byc po prostu kiepscy , może ktoś z administracj, może reżyser.....kto wie. Wiem jedno, że zwykły czytelnik–internauta nie będzie aż tak zainteresowany detalami, o których mowa np. czy ulica, czy dziedziniec, czy dwa spektakle, czy wiecej...skąd ludzie z Jeleniej mają takie informacje...?( na własne uszy słyszałam na własne oczy widziałam). Pozdrowienia dla przeciętnych internautów, a tamci niech się kłócą....
~rw 25-07-2007 10:55
To wspaniale, że "Don Kichot" spradził się również w plenerze. Brawo dla organizatorów krakowskiego XX Jubileuszowego Międzynarodowego Festiwalu Teatrów Ulicznych.
~Do Czytelniczka 25-07-2007 11:58
A może to raczej ty jesteś niedowartościowana? Prawdziwi miłośnicy teatru zwracają uwagę na wszystko.

Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

To warto zobaczyć!

"Partnerzy z kulturą II"

Sobota z wernisażami

Papiernicza historia w Muzeum Karkonoskim  

PiS apeluje do mieszkańców

Sonda

Czy mnożenie rządowych programów plus ma sens?

Oddanych
głosów
150
Tak
25%
Nie
73%
Nie mam zdania
1%