MenuZamknij

WIADOMOŚCI

SPORT

Uliczna historia cykliczna. Wokół poczty

Wiadomości: JELENIA GÓRA
Poniedziałek, 5 grudnia 2011, 11:03
Aktualizacja: 21:37
Autor: RED
Fot. RED
Jej zabudowa jest jedną z bardziej monumentalnych w Jeleniej Górze. Większość imponujących kamienic powstała przed około stu laty. Mieści się przy niej także największe kino w mieście, wzniesione w latach trzydziestych ubiegłego wieku.

To ulica Pocztowa, niezbyt długa, ale znana bodaj wszystkim jeleniogórzanom. Historia nazwy jest skromna. Z całą pewnością ulica istniała tu już w wieku XIX, ale dostępne źródła milczą na jej temat. W Hirschbergu trakt ten nosił miano Poststrasse, nadane mu w roku 1909 z racji wzniesienia ogromnego jak na tamtą epokę i stosunkowo niewielkie miasto gmachu poczty, telegrafu i telefonu.

To jedno z najbardziej znanych i rozpoznawalnych miejsc od 1912 roku, czyli momentu otwarcia urzędu. Wyposażenie obiektu było na tyle nowoczesne i modernizowane później, że jeszcze w latach 80. XX wieku działała tu poniemiecka centrala telefoniczna. Wnętrze poczty, po nieznacznym liftingu sprzed roku, praktycznie nie zmieniło się.

27 lipca 1945 roku Zarząd Miasta Jeleniej Góry przemianował ulicę na Pocztową dosłownie tłumacząc jej niemiecką nazwę. Gdyby zapytać nieco starszych jeleniogórzan, z czym jeszcze najbardziej Pocztowa im się kojarzy, w odpowiedzi z pewnością usłyszano by: z nieistniejącą już w dawnym kształcie restauracją Tokaj. Ten lokal w latach PRL serwował oryginalną kuchnię węgierską.

W jego wnętrzach przed 1945 rokiem działała restauracja Postchaenke (Gospoda Pocztowa). Na pocztówkach sprzed lat zobaczyć można bogate niezachowane do dziś wnętrze tego wyszynku podzielonego na kilka sporych sal. Na suficie belki, na ścianach – szlachetne boazerie i trofea myśliwskie. Warto wiedzieć, że właśnie w tym lokalu spotykali się miłośnicy lotnictwa i tu zawiązały się podwaliny organizacji, której spuściznę odziedziczył Aeroklub Jeleniogórski.

W przedwojennej Jeleniej Górze był na Pocztowej jeszcze jeden lokal znajdujący się na parterze kamienicy wieńczącej Poststrasse na rogu Franzstrasse (Okrzei). To restauracja Keiserecke. W latach PRL funkcjonowały tam redakcje lokalnych gazet. Swoje biura miała tu później Telekomunikacja Polska, a od kilku lat działają tu gabinety lekarskie.

Innym charakterystycznym punktem gastronomicznym przy ulicy Pocztowej jest niedroga jadłodajnia Arnika, otwarta w latach 70. XX wieku, zachowana niemal w niezmienionym kształcie do dziś. Niegdyś serwowano tu kuchnię dość siermiężną, a specjalnością zakładu była herbata z rumem. Aktualnie knajpka serwuje smaczne potrawy domowe po bardzo przystępnej cenie.

Pocztowa jednoznacznie kojarzy się także z kinem LOT. To najnowszy obiekt na Poststrasse zbudowany w latach 30. XX wieku jako kino Capitol. Imponujący gmach o modernistycznej linii, największym ekranie i bardzo elegancką widownią z balkonem i lożami. W Capitolu nie tylko były projekcje filmów, lecz także organizowano spektakle i inne widowiska, którym przygrywała „ukryta” w kanale orkiestra.

Po 1945 roku nazwę kina zmieniono na „Lot”, zaś geneza tej nazwy nie ma nic wspólnego z firmą lotniczą. Powstała po przełożeniu trzech liter niemieckiego CAPITOL-u. LOT do dziś pozostaje największym kinem w Jeleniej Górze. Odbywały się tu także koncerty, między innymi, Czesława Niemena. Po kilku modernizacjach i zainstalowaniu aparatury 3D niemal osiemdziesięcioletnia placówka trzyma się całkiem nieźle. Tylko seansów znacznie mniej niż kiedyś. Jeszcze w latach 80. XX wieku na film można było się wybrać już przed południem. Odbywały się tu także nocne maratony filmowe.

Oglądając kamienice wzniesione przy ul. Pocztowej głównie w pierwszych latach XX wieku warto zwrócić uwagę na detal architektoniczny. W części do skrzyżowania z ul. Bohaterów Getta (od Okrzei) dominuje tu zabudowa secesyjna z motywami mitologicznymi, choćby scena walki Herkulesa z lwem nemejskim. Na frontonie narożnej kamienicy, gdzie przed wojną mieściła się cukiernia, a w latach PRL – sklep z artykułami dla funkcjonariuszy Milicji Obywatelskiej – widnieją płaskorzeźby z jeleniami, symbolami płodności.

Z kolei część traktu do ul. 1 Maja zabudowana jest budynkami w stylu neobarokowym. Od strony północnej imponujący budynek przyciąga wzrok symboliką bukoliczną (motyw faunów), czy to w postaci płaskorzeźb, czy też rzeźb zmyślnie wkomponowanych w górne kondygnacje. Od strony południowej dominuje gmach poczty z charakterystycznym portalem, gdzie w formie reliefów przedstawiono sceny z lokalnych legend o Duchu Gór, w tym uwieczniono samego Ruebezahla.

Przy ulicy Pocztowej znajduje się także jeden z nielicznych w Jeleniej Górze tzw. podwórców wewnętrznych. To pozostałość po dawnej Poczcie Cesarskiej, mieszczącej się do 1912 roku w kamienicy przy ul. 1 Maja. Podwórzec służył jako miejsce, do którego docierały pojazdy konne z przesyłkami.

Dziś Pocztowa na pewnym odcinku służy kierowcom jako parking, co z pewnością nie dodaje uroku temu zakątkowi będącemu wszakże częścią centrum Jeleniej Góry i przedłużeniem Traktu Śródmiejskiego. Przydałoby się także odnowienie poszarzałym kamienicom, choć trzeba przyznać, że ich ponury wygląd ma w sobie coś osobliwego.

Ogłoszenia

Czytaj również

Areszt dla podpalaczy

Bawili się na festynie

W Jeleniej Górze może grzmieć i padać

Komentarze (72) Dodaj komentarz

Smisiu 5-12-2011 13:48
Piękna ulica. Szkoda, że z roku na rok coraz gorzej utrzymana.
~Remirt 5-12-2011 13:49
Piękna ta zabudowa miasta - ale też musimy pamiętać że powinnismy zawdzięczać Niemcom którzy włozyli w to miasto swoja wieloletnią i wielopokoleniową krwawicę , abyśmy teraz byli z tego dumni ,pomimo ,że bezpowrotnie zniczczyliśmy wiele pieknych miejsc i zabytkow bo były jako szwabskie.
~x 5-12-2011 14:40
zeby to bylo konserwowane w pelnym tego slowa znaczeniu,cieszylo by jeszcze dlugo oczy estetow... ale czy wspolczesni budowlancy podolaja temu? elewacje, owszem ale figurki, ozdobne gzymsy i plaskorzezby nie zawsze sa traktowane wprawnymi rekami artystow. odmalowanie i tyle, poyem luszczaca sie farba i znow jest nie fajnie.
~Schengen 5-12-2011 15:37
Placki po węgiersku z dawnego Tokaju.... mmm. Na szczęście w Pubie Tokaj został fajny klimat i dobra pizza !!!
~pix 5-12-2011 18:08
ależ tu było pięknie....
~ani 5-12-2011 18:35
ja juz nalogowo czekam w kazdy poniedzialek na ten cykl:) pieknie bylo i w sumie jest, tylko szkoda, ze tak malo sie robi w kierunku przywrocenia starowce dawnej swietnosci.
~rys 5-12-2011 19:30
do " 05-12-2011 13:49 | ~Remirt" ten region i to Twoje i moje miasto stanowi historie trzech kultur. Smutnym faktem jest nie zaakceptowanie przez Ciebie czasu przemian historycznych, jak również obraźliwy sposób wyrażania się wobec nacji, która przyczyniła się do rozkwitu Jeleniej Góry i dzisiejszej fascynacji zabytków kultury naszego miasta.
~ 5-12-2011 20:37
DOLNOŚLĄZAK. Cenna publikacjia. Powinna być powielona w Roczniku Jeleniogórskim.
~Markus 5-12-2011 20:57
27 stycznia 1945 roku Zarząd Miasta Jeleniej Góry przemianował ulicę na Pocztową – jezeli tak bylo, to dlaczego Rosjanie wczesnym rankiem 9 maja wkroczyli do Hirschberg, skoro to byla juz Jelenia Góra? Uczy sie tego dzisiaj w szkole, czy jest to nowa forma patriotyzmu?
~jelinka 6-12-2011 8:51
także zawsze czekam na te artykuły i dziwię się, że władze miasta i konserewator pozwalają na takie jego niszczenie, kto pilnuje tego co się dzieje na PL.Ratuszowym i innych zabytlkowych kamieniach, jak wygląda tam np. stolarka okienna i drzwiowa, te pooblepiane latarnie uliczne, ten powszechny brud i bałagan nie można tłumaczyć brakiem środków, Wydział Dialogu poszukiwał miejsc gdzie osoby skazane na prace społeczne mogą odpracować sasądzony wyrok, zatem do dzieła
~ 6-12-2011 11:42
Na stan miasta i niedbanie o spuscizne poniemiecka wplynelo wiele czynnikow: przesiedlency zza Buga nie mieli ani przyzwyczajenia, ani checi dbac o cokolwiek, bo nie czuli sie u siebie no i "Niemiec przyjdzie na swoje ". A po drugie komuna- tam budowalo sie wstretne blokowiska, jakim jest Zabobrze. Zabytkowe kamienice nie byly dla nich wazne. Suma sumarum-wiele zabytkow ucierpialo. Wielka szkoda, ale tak juz mieli ci, co przyszli na te ziemie.
~tommy 6-12-2011 12:24
do "06-12-2011 11:42 | ~" 1. W 1945 większość kamienic była równie "zabytkowa", co dzisiejsze bloki na Paderewskiego. 2. Teraz wydaje się to śmieszne, ale jeszcze 30-lat temu przeprowadzka na "wstrętne" Zabobrze oznaczała awans społeczny. Dlaczego? Bo w blokach było centralne ogrzewanie, sucho, winda. A w kamienicach? Wilgoć, grzyb, piece na węgiel, często wspólna łazienka na kilka rodzin.
~ 6-12-2011 13:01
Wiem, ze Zabobrze to byl "awans". Prawde powiedziawszy wtedy (lata -80) zazdroscilam mojej kuzynce, ze wyprowadzaja sie na Zabobrze. Ja z rodzicami i dziadkami na wsi...bez lazienki, bez wygod. Dzis, z perspektywy czasu wiem, jak bylo pieknie- w poblizu las, ogrod, owoce, kury, 3 psy, pare kotow, kury...ech, gdzie te lata.Dzisiaj jezdze w odwiedziny na Zabobrze i zalamuje rece. Mieszkania zle ocieplone, akustyczne no i te pachnace klatki schodowe. Wszystko jest relatywne.
~ 6-12-2011 13:03
ad.~tommy. Bzdury pleciesz. "Wredna" komuna pobudowała slamsy, szumnie zwane Zabobrzem, stwarzając mozliwości zamieszkania w samodzielnych klitkach. Wielu z tych co przeprowadziło sie na Zabobrze ogromnie tego żałowało. Ubolewali, że musieli opuscić swoje przestronne - ekologiczne - chaty, kryte słomą. Wadą też była dostępność mieszkań /w J.G. ok 7 lat/. Patrz dzisiaj. Buduje się nowoczesnie. A że nie kazdego stać na takie mieszkanie - nawet po 7 latach - to brak zaradności tych, ktorzy tyraja na kasie marketach po studiach kierunkowych:"inzynieria społeczna", "marketing", np. DOLNOŚLAZAK i
~ 6-12-2011 13:24
ad.~11:42. Dziś także nie mozna wykluczyć, że "Niemiec przyjdzie po swoje". Ta nacja nigdy, przenigdy nie pogodzi się z utratą jakiejkolwiek części terytorium, które uwżaja za swoje. Nie bez powodu w ich ustawodawstwie figuruje zapis o statusie wypędzonego. Jest dziedziczny i przechodzi - z mocy prawa - z pokolenia na pokolenie. Zatem Hans, ktory urodził sie w 2011 r.,a którego pradziadek musiał wyjechać w 1945/46/47 z Hirschbergu, ma status wypędzonego. DOLNOŚLAZAK.
~ 6-12-2011 14:47
Do 13.24- nie zapomnij, ze ci "Polacy" (przwaznie Volksdeutsche ze Slaska) majac ten status utzymuja przez pobyt w Niemczech cale swoje rodziny. Jezdzac pare razy do Polski wydaja pieniadze w Tesco, carefourach i innych polskich Biedronkach. Nie bojcie sie- Niemcom DDR tak bardzo dowali finansowo, ze oni maja gleboko w dupce ziemie, ktore teraz leza na terenie Polski. KAZDY pracujacy w Niemczech placi do dzis dnia tzw. dodatek solidarnosciowy na odpudowe DDR i nie maja zamiarujeszcze zakopywac sie w nowie gowienko.Powtarzasz zaslyszane tanie slogany.
~ 6-12-2011 14:56
A zreszta...idac tokiem twojego myslenia rozumiem pare zjawisk "przyodniczych" w Polsce- brudne ulice, odrapane fasady,zdewastowane zabytki, zasikane klatki oraz psie kielbaski: TO I TAK NIE MOJE-PRZYJDZIE NIEMIEC I ODBIERZE!Eureka- teraz nareszcie znam prawde! Bo najpierw byla inkwizycja, potem zabory, nastepnie wojna i wreszcie komuna!Powiem ci tylko, ze jak widac- do kazdego gowienka mozna dorobic ideologie!!!Zenada.....
~ 6-12-2011 15:25
ad 14:47 pisanie o polskich ziemiach per "nowe gówienko" to chyba lekka przesada, nawet jak na swobodny język netu, nie sądzisz?
~ 6-12-2011 16:21
nie sadze-to smutne fakty, bo jedno gowienko juz maja w formie DDR, nastepnego sie juz boja i maja racje.Zamien sobie to slowo na szajsik.Mzonki i strachy o tym, ze Niemcy przyjda na swoje maja tylko i wylacznie Polacy typu Dolnoslazak. Nikt nie przyjdzie, a garstka idiotow w Niemczech, ktorzy piate przez dziesiate na ten temat przebakujasa przez cala reszte wysmiewani: Niemcy maja swoj szajsik, czyli gowienko w postaci bezrobocia, braku mieszkan, miliaru dlugow i ciaglego placenia na Grecje, Wlochy i inne niedorajdy polityczne. I oni o tym dobrze wiedza. Mozemy sie lapac za slowka. Ale zlap za nie wpierw innyh, ktorzy tu , na Jelonce rzucaja prawdziwym miesem, czyli ochlapami jezykowymi. Dziekuje za uwage.Taki maly szajsiczek....
~lukjasuka 6-12-2011 17:27
do obywatela z 16:21 jak zjade z Niemiec to zrobie ci taki szajs, ze zmienisz kur... zdanie
~ 6-12-2011 20:39
Cudze ganicie, swego nie znacie, sami nie wiecie, jakich pisarzy jelonkowych posiadacie.....moje napisane .gowienko sie nie podobalo, a wpisy arcora-ip.net widnieja nienaruszone.Sa rowni i rowniejsi?Chyba kazdy troche jasniejszy na umysle puknie sie w czolo, czego wam serdecznie zycze!
~ 6-12-2011 22:18
Czyli, jeśli dobrze zrozumiałem, gdyby nie: "DDR, bezrobocie, brak mieszkań, miliardy długów i ciagłe płacenie na Grecje, Wlochy i inne niedorajdy polityczne" - to już by tak różowo nie było w kwestii drang nach osten? Mam już budować schron, czy jeszcze trochę poczekać?Nie ma równych i równiejszych, od niektórych po prostu wymaga się więcej> :)
~ 6-12-2011 22:49
DOLNOŚLAZAK. Bardzo podobaja mi się piosenki: "Schlesierlied" lub "Mein schönes Riesengebirge". Napawają mnie "optymizmem i radoscia" tzw Heimetstreffen, które od lat regularnie odbywaja się w jednej z miejscowości Dolnej Hesji. gdzie słowo Zurückkehren und Verwaltuggeschichte odmieniane przez wszystkie przypadki.
~fk 6-12-2011 22:55
do 22:49 - w Polsce też się czasem słyszy piosenkę: "U nas we Lwowie" i co z tego? Ukraincy od tego nie robią w portki, czego i tobie życzę brachu.
~bu3las 7-12-2011 0:03
Jeleniogórzanie to emigranci niezbyt przywiązani do miejsca zamieszkania, a więc i niezbyt dbający o nie, bez sentymentu pozbywający się np zabytkowych elementów architektonicznych. A bywa, że całych budynków bo: 1.. Przybyli z dalekich stron, po przejściach, na nieswoje - być może tymczasowo... 2..Z wiosek, kresowych miasteczek (dużych wioch) na tereny zurbanizowane, zupełnie odmienne kulturowo, wrogie...3.. Przybyli ludzie prości, słabo wykształceni...4..Ideologia komunistyczna zakładała skoszarowanie całego społeczeństwa, ten styl bytowania był narzucany siłą totalitarnego, opresyjnego państwa. Powodowano dzielenie mieszkań na kilka ze wspólną kuchnią, łazienką itp... 5.. Państwo komunistyczne zabiegło o zerwanie więzi pokoleń.
~bu3las 7-12-2011 0:30
Cd. Bywało, że tu zamieszkiwała polska arystokracja, czy przedwojenna inteligencja, ale nawiązywanie niekontrolowanych więzi społecznych było źle widziane, a owi burżuje napiętnowani... 6.. Nowe pokolenie awansowało intelektualnie, bo tzw. komuna wprowadziła powszechne kształcenie, oraz nastąpił postęp techniczny (radio, telewizja, motoryzacja) przez co zerwanie więzi między pokoleniami się pogłębiło. Młodzi nabrali niebywałej pewności siebie i pogardy dla wiedzy i doświadczeń starych... ; ...Poza tym, Jelenia Góra to sztuczny twór, miasto zlepione z Sobieszowa, Cieplic, przyległych wiosek. Samo miasteczko było niewielkie... Ciągłe przemiany sztucznie aranżowane, a także naturalne, jak globalizacja, łatwość komunikacji, powoduje, że Jeleniogórzanie to takie "korki na wodzie"...
~ 7-12-2011 8:57
Panie Dolnoslazaku, nie zapedzaj sie pan sam w kozi rog. Niemiachy nie chca tu wrocic, zapewniam pana. Piasze pan o Niemcach- a czy pan zna chociaz jednego osobiscie? jest tutaj, w Niemczech taka jedna pani Erika Steinmeier- ona i jej chora organizacja" wypedzencow" pieprza na ten temat glupoty, ale NIKT tu jej nie bierze na serio. Opowiada sie o niej szydercze dowcipy typu "przychodzi Steinmeier do lekarza...itp."Nikt jej nie lubi. Moi dziadkowie cale zycie opowiadali o Lwowie, Dolinie i Boryslawiu. TAM bylo pieknie! wszystko inne niewazne- TAM bylo zycie!!!! i co? dzisiejsi Lwowiacy trzesa gaciami? Nie. Jedynymi, ktorzy opowiadaja, ze "Niemiec chce tu wrocic" sa Polacy typu Dolnoslazak. Chore to i zalosne...
~ 7-12-2011 9:01
PS- co znaczy slowo:"Verwaltunggeschichte"?????? Nie ma takiego slowa, panie Dolnoslazak...wyluzuj pan.
~ 7-12-2011 9:42
Panie Dolnoslazak, dobrze byloby, gdyby pan czytal gazety- moga byc polskie. Pomoge panu i zacytuje ":Jak niewiele musi znaczyć w dzisiejszych Niemczech Związek Wypędzonych, skoro jego szefową Erikę Steinbach wykańcza się jednym przeciekiem do prasy. Od przedwczoraj w Niemczech trwa medialna nagonka na Steinbach. Prasa nie zostawia na niej suchej nitki. - Steinbach musi odejść, aby nie pogarszać stosunków z Polską - powiedział wczoraj Werner Hoyer, wiceszef frakcji FDP w Bundestagu. W podobnym tonie wypowiadał się także minister Guido Westerwelle i kanclerz Merkel".Jesli cos piszesz, musi miec rece i nogi. A ty Dolnoslazaku-glowe. NIKT z normalnych Niemcow nie chce Slaska.
~ 7-12-2011 12:54
DOLNOSLĄZAK. Czytając elaborat anonimka kamień spadł mi z serca. W szczególności uspokoiło mnie ostatnie zdanie z 9:42: "NIKT z normalnych Niemców nie chce Śląska". Zapytam: Czy gehennę 1.09.1939 r. zafundowali światu NORMALNI czy nienormalni mieszkańcy Europy? Napawa mnie optymizmem informacja, że nad sprawą czuwają Merkel-Westerwelle. Cieszy fakt, że "Steinbach musi odejść". Póki co jest - przez swoich ziomali - demokratycznie wybranym członkiem niemieckiego parlamentu
~ 7-12-2011 13:08
Dolnoslazaku- po pierwsze- tys nie anonimowy? ja juz tu sie czesto przedstawialam: Viki van den Berg. Podaj teraz ty swoje nazwisko. A po drugie- szkoda, ze politycznie i myslowo zatrzymales sie w 1939 roku. Dzisiejsze Niemcy to demokratyczny, tolerancyjny i lewicowy kraj. Dlatego tu zyje.Czuje sie tu pewnie, bezpiecznie i swobodnie pod kazdym wzgledem- nawet jako Polka.Zyje tu od 1983 roku. Garstka politycznych idiotow znajdzie sie w kazdym kraju (a nie ma ich w Polsce?). Posun sie o 70 lat do przodu, zapomnij 4 Pancernych i Szarika, ktory wygral wojne.Nikt nie chce zadnej wojny, wyluzuj biedny czlowieku!!!PS. znamsetki Niemcow. Wszyscy sa przeciw wojnie i sa normalni.Tamci z 1939 juz nie zyja......
~ 7-12-2011 13:10
Cd. z 12:54. Po autorskim wystapieniu w Berlinie min. Sikorskiego wcale sie nie dziwię, że w niemieckiej prasie trwa medialna nagonka na Steinbach. W kontekscie tej wypowiedzi tez uważam, że Erika wypelniła swoją misję i powinna odejść. DOLNOŚLAZAK.
~ 7-12-2011 13:35
ad.~13:10. Szcześciem moim i mojego pokolenia jest, że 1939 r. znam tylko z opowiadań i przakazów historycznych. Mam wiele szacunku dla pracowitości, zaradnosci, dokładności i niemieckiej zapobiegliwości. Wiem jakie czynniki zlozyly się na poziom gospodarczy Niemiec. Podziwiam teutonskie plemiona za konsekwentne cywilizowanie Słowian od zarania naszej państwowości. DOLNOŚLĄZAK.
~ 7-12-2011 13:38
...do 13:10-Tak uwaza wiekszosc Niemcow, uwierz mi. jest osoba niesamowicie wyszydzana; opowiada sie o niej obskurne dowcipy i rysuje bezczelne karykatury. NIKT tutaj nie bierze jej na serio. A ze paru polglowkow ja wybiera- no coz- spojrz na polska polityke....tez pewnych panow w polskim rzadzie jakos wybrali, a nic dobrego nie wnosza i normalni obywatele sie ich wstydza. PS. dowiem sie, jak sie nazywasz? no bo jestes taki jakis anonimowy.....
~ 7-12-2011 14:42
4 Pancernych i Szarika to się lepiej nie czepiaj bo nasz pakt zawiśnie na włosku :)
~ 7-12-2011 14:59
Chello, ja tez lubie ten film, a przede wszystkim Szarika. Ale jako dziecko bylam rozczarowana, bo mi tata powiedzial, ze tego Szarika to nie gra jeden pies, tylko kilka,moze ze cztery, bo jeden umie to, a drugi tamto, no i kwestia przemeczania zwierzecia. Obrazilam sie wtedy na ten caly film i tak mi zostalo.....-))) a ulubionym polskim filmem i tak zostana "Samio swoi".....
~ 7-12-2011 15:12
no to masz szczęście..... ja nawet miałem przez 13 lat wilczura w domu; Podobno jak kręcili 4 Pancernych to Szarik nie lubił Janka który był w filmie jego właścicielem i na niego warczał, Gajos się go ciągle bał i były z tym niezłe jaja... za to podobno Szarik lubił Gołasa bardzo - opowiadał kiedyś treser Szarika a właściwie kilku Szarików
~zwykły-polak 7-12-2011 15:19
Pani Viki van den Berg to taki "korek na wozie", dziś żyje sobie w Niemczech, ale nie z polskim nazwiskiem i nie zajmuje Niemcom ich intratnych posad. Mnóstwo Polek jeździ tam za poślednią robotą. Tyle, że są Polacy chcący żyć na swoim, chcą być Polakami i nie tłumaczyć się, że jeszcze nie są tymi lepszymi, czyli Niemcami. Póki co, to ustawa wprowadzona za faszyzmu o likwidacji związków mniejszości polskiej obowiązuje. Germanizowanie dzieci z mieszanych małżeństw też.
~ 7-12-2011 15:47
Germanizowanie ???? a czegoz to mi corek nikt nie germanizowal? co masz na mysli? zyje od wielu lat w (szczesliwym) malzenstwie mieszanym- Polka-Holender. Dzieci w szkole podstawowej mogly uczestniczyc (dobrowolne) w przedmiocie "Muttersprache", czyli jezyk polski. Tak m ialy tez dzieci tureckie i wloskie. Dwa razy w tygodniu przychodzila pani od polskiego i uczyla nasze dzieci polskiego.Moj maz ubolewal nad tym, ze w szkole nie bylo holenderskiego, bo tez chcial, by one sie 2oficjalni" uczyly jego jezyka. Nasze dzieci mowia w 3 jezykach. Nikt tu nikogo nie germanizuje. Powtarzasz zaslyszane slogany. PS. Mnie tez nikt nie germanizowal. Mialam 12 lat, jak tu przyjechalam. Nie pisz nieprawdy,. bo mnie zoladek boli...
~ 7-12-2011 15:55
Nie zrozumialam o czym piszesz-..."likwidacji mniejszosci". Co za bzdura! poczytaj sobie w necie o Zwiazku Polakow w Niemczech (Bund der Polen in Deutschland). To prezna organizacja, ktora skupia tysiace Rodakow w Niemczech. Na kazdej imprezie i uroczystosci bywaja niemieccy politycy- troche z uprzejmosci a troche z cwanosci, bo organizacja ta jest rowniez dotowana przez Niemcy i jak ich zaprosimy, to potem dadza kase...Bardzo dziwie sie, ze piszesz na lamach Jelonki takie glupoty, tak tworza sie plotki. Nastepny przeczyta, ze Polakow w Niemczech zamykaja za polskosc, a nastepny, ze zabijaja. Ech, ludzie....
~ 7-12-2011 16:04
A jeszcze powiem, ze nie wiem, co poeta mial na mysli piszac "mnostwo Polek jezdzi za poslednia robota". Nie wiem, co dla ciebie jest poslednie, ale Polki maja tu dobra opinie jako opiekunki i inne pracownice. jako Polak powinienes byc z nich dumny, ze je sie tu lubi i szanuje.Czepiasz sie troche. nawet tego, ze nie mam polskiego nazwiska, za co cie bardzo serdecznie przepraszam.Mialam polskie nazwisko, Labeda. Ale sie zmienilo. Tak sie porobilo....
~ 7-12-2011 16:33
Zwiazek Polakow w Niemczech w Kleve otrzymal tegoroczna nagrode za podtrzymywanie dobrych stosunkow polsko- niemieckich. Nagroda zostala oficjalnie wreczona w ratuszu. Jesli ty to nazywasz "likwidacja polskiej mniejszosci", to ja naprawde nie wiem, o co ci chodzi. Tak sie Polakow tu likwiduje? wreczajac im nagrode? Mam wrazenie, ze ci ktos placi za twoja chora kampanie.
~ 7-12-2011 17:48
DOLNOŚLAZAK. "Czterem pancernym" towarzyszł w boju owczerk alzacki /albo niemiecki/. Z orłem piastowskim na furażerkach i z tym psem zdobyli Berlin /wg scenariusza filmowego/. Zatem nie wszystko co niemieckie od razu musi być złe. I ja to potwierdzam.
~ 7-12-2011 18:14
Jelonkowa publikacja dotyczy ul. Pocztowej w Jeleniej Górze lub Postamtstraße w Hirschberg'u. W kazdej nimieckiej mieścinie jest ul. Pocztowa/Postamtstraße i nic w tym złego nie ma. Oczekuję na opisy ulic miast niemieckich np.: Breslauerstrasse, Hirschbergerstrasse, Stetinerstrasse, Fischbachstrassse usw. usf. DOLNOŚLĄZAK
~bu3las 7-12-2011 21:32
Wystarczy wbić w wyszukiwarkę "jugendamt" i poczytać, np. http://www.pardon.pl/tag/Jugendamt.... Bujać to możesz sobie ciotka swoich holenderskich, tureckich sąsiadów.
~bu3las 7-12-2011 21:44
Pani Viki van den Berg... Chyba, bo posty są bez nicka, napisała do "zwykły-polak", tytułując go "poeta": "Nie wiem, co dla ciebie jest poslednie, ale Polki maja tu dobra opinie jako opiekunki i inne pracownice. jako Polak powinienes byc z nich dumny..." ..?.... Zapytam... Opiekunki kogo? W przedszkolach, w szkołach?.... Czy na czarno, opiekunki staruszków?... Natomiast stocznie polskie zostały zlikwidowane pod presją Brukseli, niemieckie pozostawiono.
~ 7-12-2011 22:14
dolnoślazak, ty się zdecyduj czy ty kochasz, czy nienawidzisz tych Helmutów, bo co chwilę zdanie zmieniasz, a Szarik pochodzł z Syberii i był owczarkiem sowieckim, a nie jakimś tam alzackim, gdyby zresztą nim był, to by to nie gryzł Niemców, tylko ruskich, myśl trochę , no nara... :)
~ 7-12-2011 22:24
A pies Cywil??? skad byl? kogo podgryzal?
~ 7-12-2011 22:37
Cywil był z MO i miał pana przygłupa...ale też dał się lubić. Owczarki niemieckie to najmniej zmieniona przez hodowców na przestrzeni lat rasa, zarówno pod względem wyglądu i charaktru. Poza tym to rasa od której się najwięcej wymagało i wymaga, tresuje, szkoli używa do różnych prac i służb itp A to się przekłada na ich psychikę... Ja do swojego czasem mówiłem: Helmucie jeden , jak coś źle zrobił :)
~ 7-12-2011 22:37
No i co, ze Polki pracuja tu na czarno? niektore nie maja wyjscia, bow domu maja pijaka i dzieci na utrzymaniu. Niech pracuja. Znam wiele takich- sa zadowolone. Maja dobra opinie. Ale pociesz sie- znam i te inne- lekarzy, lekarki, nauczycielki albo przedszkolanki. Nie wszyscy Polacy pracuja na zmywaku. I nie pisz na nich zle, bo fajdasz we wlasne gniazdo...
~bu3las 8-12-2011 0:33
W Polsce też są staruszkowie wymagający opieki oraz chorzy oczekujący w kolejkach na lekarzy. Nie znam ani jednego wypadku, by Niemka opiekowała się w Polsce jakimś staruszkiem, czy pracowała na zmywaku...Niemcy nie są zainteresowani, by Polacy zbudowali własną gospodarkę, by im się opłacało przyjeżdżać tu do pracy np.... I w tym jest problem... Jak ja mogę być dumny z polskiego lekarza pracującego dla Niemca, gdy to ja zapłaciłem podatki na jego studia medyczne? Rzecz w tym, że Niemcy robią z nas idiotów, zawsze będziemy biedakami. I im o to chodzi.
~ 8-12-2011 8:33
Dajcie Polsce za opieke nad staruszkiem 1000 Euro na reke+ wikt i opierunek, to nie bede jezdzic do Niemiec.Niemcow polska gospodarka nie interesuje. Polki-opiekunki maja wspaniala opinie no i zadna Niemka na taki uklad by nie poszla, za te pieniadze tez by nie chciala pracowac, bo tu zarabia sie inaczej (pielegniarka zarabia netto 1600-1800 Euro). Nie dokladaj do pracy nad dziadkami politycznej ideologii, bo takiej nie ma.Nikt nie robi z Polakow idiotow- najwyzej skorumpowani, nietrzezwi i bogobojni politycy.zawsze zwala sie wine na inkwizycje, zabory, wojne, komune- a teraz okazuje sie, ze na Niemcow. Ech, pierniczysz jak potluczony.
~ 8-12-2011 9:12
Wojna wywołana przez Niemców, oraz jej konsekwencje: czyli podział Europy i bycie przez lata pod wpływami Ruskich, czyli izolacja od Zachodu i niedorozwój gospodarczy - to pokrótce przyczyny stanu obecnego w Polsce. Reszta to pierdoły. Przed 39 Polska była krajem porównywalnym z innymi, normalnymi krajami w Europie i mogłbyo tak być do dziś, Polakom to nie przeszkadzało. Nie jeździli wtedy za granicę do pracy. To Niemcy z pomocą Ruskich przerwali nam brutalnie tą sielankę. Chyba ze znasz inną wersję historii.
~ 8-12-2011 9:13
Idealne myslenie typu "Polska mnie wyuczyla na lekarza, to bede tu pracowac, bo tak wypada" jest w dzisiejszych konsumpcyjnych czasach przezytkiem. Jestem bardzo ciekawa, czy gdybys ty, bedac po medycynie, wolal pracowac w bardzo ciezkich, czasami nieludzkich warunkach za psi grosz, czy przyjal propozycje pracy za granica? Na tzw. "zachodzie" (nie tylko w Niemczech!) lekarze pracuja w wysmienitych warunkach, zarabiaja godziwe pieniadze i maja poszanowanie.Sama pracuje od lat w sluzbie zdrowia. Polscy lekarze pracuja nie tylko w Niemczech, ale i w Anglii, Holandii, na calym zachodzie!!! Czyli wiec co? Caly zachod, wszystkie kraje zmowily sie, by Polske i jej gospodarke zniszczyc zatrudniajac miliony Polakow? Od czasow zaborow uwaza sie Polske za jakas ofiare calego swiata. NONSENS!!!!!
~ 8-12-2011 9:19
Niemcy i Ruscy....zniszczyli Polske. Przerwali sielanke. I dlatego Polacy pracuja dzis w Irlandii, USA, Kanadzie, we Wloszech, Francji, Hiszpanii...............bo te kraje, w ktorych pracuja Polacy maja jeden cel: dalej niszczyc Polske i Polakow. Boze: WIDZISZ I NIE GRZMISZ.....
~ 8-12-2011 9:25
Nie mówię o żadnym niszczeniu Polski, nie gadaj głupot. Praca za granicą to TYLKO efekt różnicy w wynagrodzeniach, a ta jest po prostu pochodną różnicy w rozwoju Wschodu i Zachodu. Przyczyny tej różnicy masz - 09:12
~ 8-12-2011 9:36
Ty nie, ale przeczytaj post z 0:33."Niemcy nie są zainteresowani, by Polacy zbudowali własną gospodarkę". A jaka gospodarka inna niz polska jest zainteresowany rzad polski? Ukraina? Burkina Faso? Somalia? Kazdy sobie rzepke skrobie. Niemcy maja dosc wlasnych problemow. Dostaja dobrych fachowcow z Polski, to ich biora. Durni by byli, gdyby z nich rezygnowali.Polacy jako lekarze, pielegniarki, inni specjalisci maja dobra opinie.U Niemcow brakuje lekarzy- wiec zatrudniaja Polakow. Dospiewywanie do tego ideologii politycznej, ktora siega czasow 2 wojny swiatowej jest chore.
~ 8-12-2011 9:43
dobra, ok, ......to napisz jakie wg Ciebie są INNE przyczyny róznicy w zarobkach między tymi krajami i skąd się wzięły
~ 8-12-2011 9:53
Lo Jezuniu!!!!!!!!!!!!! czego ty ode mnie wymagasz? ja tego nie wiem. Moge ci powiedziec, jakie sa przyczyny i skutki uzaleznien. Albo jaki jest wplyw sportu na chorych psychicznie/ uzaleznionych. Albo yoga, albo medytacja. Jakie wplyw ma na miesnie Pilates albo Calanetics. Faktem jest, ze nie ma sie co wkurzac na Polakow (jak kolega z 0:33), ze uciekaja pracowac za granice. Kolega bardzo ich potepia- a ja nie.W zyciu bym nie siadziala za marny grosz albo w ogole bez pracy, gdybym dobra posade dostala za granica. I wkurza mnie to ciagle robienie z Polski/ Polakow ofiar rozbiorow, wojny, komuny a teraz znowu jak sie okazuje-Niemcow. (tylko jaka jest teoria do Irlandii, Wloch, Holandii, Angli...tam tez Polacy pracuja-Europa sie zmowila, czy co?).To jest hipochondria polityczna.
~ 8-12-2011 10:05
A tak mniej- wiecej mysle, ze Polacy wybiaraj sobie zlych politykow. Osmieszyli sie na caly swiat Walesa, Kwasniewskim, Kaczynskim i tym, ze zajmuja sie blahostkami, zamiast dzialac w kierunku obywatela. I kolezka z 0:33 wymaga, by inne kraje byly zainteresowane polska gospodarka, jesli sami polacy tego nie robia? Sprawe zajadlych sporow o krzyz, Katyn, Smolensk, aborcje i innych dziwnych zjawisk sledzil caly swiat.I dziwil sie....
~ 8-12-2011 10:07
rozumiem że nie wiesz jak jest, ale wiesz jak nie jest, ......dobre :)
~ 8-12-2011 10:15
Patrze na to z boku- tak jak i cala Europa. Pochlaniacze energii i pieniedzy oraz czasu politykow jak: krzyz, Smolensk, Katyn, aborcja, spory w parlamencie, dostep kosciola do polityki nie prowadza do niczego dobrego. Jest jeszcze wiele innych zjawisk tego typu-pochlaniaczy energii politycznej- sam dobrze o tym wiesz. A potem kolega pisze, ze jakis tam kraj (w tym przypadku Niemcy) nie wykazuja zainteresowania polska gospodarka. A Polacy, czy oni sami wykazuja? Bo patrzac z boku jakos tago nie widac....
~ 8-12-2011 10:28
WYSZUKANE: "Jarosław Kaczyński to nie jest osoba, która powinna być premierem. Polsce potrzeba innego premiera. To niebezpieczny człowiek i dla Polski, i dla samego siebie - stwierdził Roman Giertych, wicepremier w rządzie Kaczyńskiego. Kaczyński niebezpieczny, Tusk - jaśnie panienka pan premier.Palikot na Komorowskiego, Tusk na Giertycha. Niesnaski polityczne niekorzystne dla gospodarki." Swiat widzi i kiwa w zadumie glowa nad pochlaniaczami politycznej energii. Niemcy nie maja zainteresowania polska gospodarka. DOBRZE, ZE POLACY MAJA.
~bu3las 8-12-2011 22:07
Najadłaś się kobieto cudzej szperki i uważasz, że ci rozumu przybyło... Uważasz, że drenowanie Polski z wykwalifikowanych pracowników jest mądre, sprawiedliwe i hepi.... Tylko, że to ja zapłaciłem za te kwalifikacje, czyli dołożyłem do bogatego Niemca. Likwidacja przemysłu stoczniowego, to likwidacja Cegielskiego (silniki okrętowe), likwidacja stalowni na Śląsku i różnych warsztatów usługowych... To nam załatwiła Unia, czyli Niemcy, bo oni tam rządzą... Mówiąc krótko: - są ludzie, którym wszystko jedno przed kim stoją na baczność. Ja mogę stać na baczność tylko przed Polską... Powiem inaczej: - praca w burdelu dla niektórych, to praca jak każda inna. Dla mnie nie... I tym, zdaje się, zasadniczo się różnimy.
~ 9-12-2011 8:39
Twoj wpis jest dla mnie dosc niezrozumialy. Powiem ci tylko, ze uwazam podobnie jak ty, ze nie jest tak, ze praca nie hanbi,. Niektora hanbi-trzeba trzymac fason, szczegolnie za granica. No coz-szperki nie jem a jesli to ona dla mnie nie cudza, bo place tu ogromne podatki. I powiem tylko: jesli my tu w tych Niemczech jestesmy glupi, a w Polsce wszyscy sa madrzy i wspaniali: czemu jest, jak jest??????? puste slowa z twojej strony. Nie szukajcie "jelenia" i ciagle winnego za sytuacje w Polsce. Przestancie wreszcie dospiewywac ideologie do zwyklej nieudacznosci polskiej polityki.
~ 9-12-2011 11:33
ogromne podatki.....ho ho ho....
~ 9-12-2011 13:03
ano, zebys wiedzial-ja nie wiem, co znaczy dla ciebie "ogromny" ale dla mnie prawie 1000 Euro podatku, ktory nie wiem, gdzie wedruje to baaaardzo duzo. Fajnie, ze masz tyle kasy, ze to dla ciebie NIC. Ja nie mam.
~bu3las 9-12-2011 21:18
Wpis niezrozumiały....? Dla mnie dom, ojczyzna jest w Polsce. Oczywiście, że w jakichś ekstremalnych warunkach, mógłbym go opuścić. Ale niższa płaca nie jest wystarczającym powodem. Czym jest niższa płaca wobec wyrzeczeń poprzednich pokoleń Polaków? Którzy tracili życie tylko dlatego, że chcieli być Polakami.... Zwłaszcza że w tej chwili jest częściowo wolny rynek i samemu można kształtować swoje dochody, a zatem i warunki życia.... Zrozumiałe jest również, że Niemcy pilnują swego interesu.... Irytujące jest tylko, gdy polskojęzyczny sprzedawczyk ogłasza, że interes Polski jest tożsamy z niemieckim. To jest kłamstwo... Dla Niemców nigdy nie będziemy partnerami... Zgadzam się co do sprawy, że źle się rządzimy - ostatnie wybory są tego dowodem...
~ 10-12-2011 13:01
ad.~bu3las. Polacy - są partnerami dla każdego we wszystkich sferach życia społecznego, politycznego i gospodarczego. Dla Niemców także. Że źle się rządzimy - to prawda. Ale ostatnie wybory /jakiekolwiek wybory/nie są tego dowodem. Zawężać temat tylko do wyborów to błędne myślenie. Na zła samorządność Polaków sklada sie ogrom różnorodnych czynników. DOLNOŚLĄZAK
~bu3las 10-12-2011 22:16
DOLNOŚLĄZAK pisze :"Polacy - są partnerami dla każdego we wszystkich sferach życia społecznego, politycznego i gospodarczego." ... Czy tak jest? - Tak uważasz, tak winniśmy uważać... - Ale tak jak my postrzegamy cyganów, murzynów, (na wyrost, stereotypowo) jako niesolidnych, już na wstępie podejrzanych. Tak postrzegają nas Niemcy. I to się szybko nie zmieni, jeśli kiedykolwiek. W tym sensie nie będziemy dla nich partnerami, bo nie będą nas traktować po partnersku.... Przewiduję, że niemiecka pewność siebie będzie wzrastać, a nie ma takich grabi, które grabią od siebie.
~59 14-12-2011 18:18
"że jeszcze w latach 80. XX wieku działała tu poniemiecka centrala telefoniczna" - cytat ten jest oczywistą nieprawdą. W sierpniu 1967 roku rozpocząłem pracę w Rejonowym Urzędzie Telekomunikacyjnym w Jeleniej Górze i wiem, że wtedy już od kilku lat funkcjonowała centrala telefoniczna produkcji polskiej (systemu Strowgera, lic. angielska).
~59 14-12-2011 18:24
Jeżeli chodzi o Niemców - wejdą nie wejdą, odbiorą nie odbiorą - jedyną odpowiedzią jest demografia. Trudno wymagać od Niemca pochodzenia tureckiego by z karabinem odbierał nam stary pistowski Śląsk jeżeli za pół darmo może dostać ziemię, domy, mieszkania, w Saksoni, Braderburgi.

Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Kiedy zaczną na Nadbrzeżnej?

Pokój ponownie rywalem Mroza

Kandydaci PO

Mandaty pod "garnizonem"

Samotnie na Mount Everest

Sonda

Czy jeleniogórski SOR zasługuje na krytykę?

Oddanych
głosów
200
Tak
74%
Nie
11%
Nie wiem
15%