MenuZamknij

WIADOMOŚCI

SPORT

Twórcza spowiedź Klemma w Empiku

Wiadomości: Jelenia Góra
Czwartek, 12 marca 2009, 21:23
Aktualizacja: 23:04
Autor: Mar
Fot. Mar
Szkoda, że do takiego spotkania z jeleniogórską publicznością doszło dopiero teraz, po dwóch latach pracy reżysera w teatrze imienia Norwida. Klemm opowiedział czym jest dla niego teatr i co chce wystawiać na scenie. Rozmowę ze swadą prowadził Milan Lesiak, wykładowca Uniwersytetu Wrocławskiego i Kolegium Karkonoskiego.

- Chciałbym, że by to była rozmowa o teatrze i wyborach, a nie o sytuacji na jeleniogórskiej scenie – mówił na początku gospodarz spotkania, Marcin Nowakowski.

Reżyser opowiadał o swojej młodości, gdy za rękę z babcią poszedł do teatru lalkowego. To było jego pierwsze spotkanie ze sceną i na zawsze zapadło w jego pamięci.
- Gdy w Niemczech wybierałem kierunek studiów, wiedziałem, że musi to być teatr – mówił W. Klemm.

Poszedł do szkoły aktorskiej, ale ponieważ nie był dobrym materiałem na aktora, powiedziano mu wprost, żeby sobie dał spokój z zawodem którego nie będzie dobrze wykonywał. Jak chce pracować w teatrze, niech wybierze coś innego. - To może jest okrutny sposób odzierania ze złudzeń, ale mi wyszło na dobre, tak zaczęła się moja nauka, a potem praca reżysera – mówił Klemm.

Czym ma być teatr? Ma być miejscem gdzie obecna jest rzeczywistość, ale nie jako jej opis, ale jako komentarz, a czasami spór z rzeczywistością. Nie będzie już taki jak teatr za czasów Szekspira, gdy aktualne teksty pisano z dnia na dzień, próbowano przed południem a wieczorem wystawiano. Wtedy teatr był miejscem dyskursu artystycznego, ale też politycznego i społecznego.

- Teatr europejski, którego mecenasem jest państwo ma obowiązek dyskutować z rzeczywistością, nawet jeśli nie zawsze się to mecenasowi podoba – mówił W. Klemm – Kariera Artura Ui Brechta była dyskursem z rządzącą wówczas prawicową juntą. Brecht jest genialnym autorem, który jak wizjoner przewidział na przykład nacjonalizację banków w czasie kryzysu. A to dzieje się teraz w Europie.

Zapytany przez towarzyszącą reżyserowi jak wierna muza, kierowniczką literacką, Joanną Wichowską o różnicę między edukacją teatralną w Polsce i Niemczech, reżyser mówił o dominacji Stanisławskiego, a nieobecności w szkole Grotowskiego i Kantora.
- W Niemczech źródeł inspiracji teatralnych jest więcej i to powoduje większe bogactwo aktorskich umiejętności – wyjaśnił.

Zapytany dlaczego uczył się w Niemczech powiedział: – Po prostu jako 12 latek wyjechałem z rodzicami z Polski. Tam się uczyłem i pracowałem, w Berlinie i w Wiedniu. Ale do Polski wróciłem, bo tutaj wyrażam się najpełniej. Tutaj chcę robić teatr.

Po dzisiejszym spotkaniu decyzje reżyserskie i dyrektorskie Wojtka Klemma będą choć trochę bardziej zrozumiałe. Nawet jeśli nie zawsze akceptowane. Reżyser nie miał za dużo czasu na dyskusje po spotkaniu, ponieważ spieszył się na próbę generalną przed jutrzejszą premierą „Trzech sióstr” według Czechowa.

Ogłoszenia

Czytaj również

Pokój ponownie rywalem Mroza

KOD znowu pod sądem

Rodzinne tworzenie rękodzieł i animacje

Komentarze (9) Dodaj komentarz

~wie39 12-03-2009 21:37
~ 13-03-2009 0:17
labedzi spiew
~JA 13-03-2009 1:34
Klemm unikał "drażliwych" tematów, mało tego, jest chyba święcie przekonany, ze w teatrze zagrzeje miejsca na dłużej.. Oby nie. Nudził, nic ciekawego i nowego nie wniósł swym opowiadaniem. A p. Joanna to nie wiem, po co przyszła,ani słowa nie powiedziała tylko sięgnęła po butelkę z wodą, może ją suszyło ? ;) Frekwencja też marna...
~LL 13-03-2009 10:29
Bardzo dobre spotkanie! odp do "JA" 1. Frekwencja była zadowalająca - zabrakło miejsc siedzących, trzeba było dzielić je z innymi słuchaczami. 2. Pan Klemm wypowiedział się krótko, ale bardzo treściwie, opowiedział o swoim pomyśle na teatr, o swoich zainteresowaniach teatralnych, o różnicy między teatrem polskim a zagranicznym, o pracy z aktorem, o różnorodności w teatrze, o tym - że teatr jaki on proponuje mówi o dzisiejszym świecie - uważam, że ciekawszej wypowiedzi nie można było usłyszeć. 3. Pani Joanna się nie wypowiedziała, ponieważ Pan Klemm ma tak dużo do powiedzenia, że rzeczywiście nie można było przerwać. Bardzo dziękuje organizatorom i gościom za to spotkanie. Przynajmniej dowiedziałam się czegoś nowego. Życzę sobie, osobie, która wypowiedziała się powyżej i wszystkim mieszkańcom tego "małego" miasteczka takich kreatorów kultury jakim jest pan Klemm. Jeszcze raz dziękuję!
~byłem i wiem 13-03-2009 11:05
Nie zgadzam się z Tobą. Klemm mówił bardzo ciekawe rzeczy, które pozwalały zrozumieć specyfikę jego artystycznej wizji Teatru, jako instytucji. Nie zrozumiał go ten, kto nie zna się na teatrze.... Bardzo dobrze, że nie mówiono o konflikcie w teatrze jeleniogórskim. Spotkanie przyciągnęło wiele osób, również młodych, a i frekwencja na spotkaniu z Klemmem była największa ze wszystkich spotkań, które w tym dniu odbywały się w Jeleniej Górze. Szkoda tylko, że takie spotkanie odbyło się tak późno...
~Pyzdra 13-03-2009 13:44
Może i z niego niezły reżyser ("Kariera Artura Ui" tego jednak nie potwierdza, a liczą się czyny), może i faktycznie mówił ciekawie o teatrze. Ale dyrektor z niego żaden. Po prostu nie ma tych predyspozycji i cech. Zapaytajcie o to jego najwierniejszych fanów (nie mówię o tych zauroczonych wielbicielach), którzy go poznali nieco bliżej. Niech się wypowiedzą obiektywnie.
~kika 13-03-2009 14:27
Pan Klemm miał dwa lata na zrealizowanie tych wizji, o których opowiadał. Zamiast tego zaprezentował "ostry, zaangażowany repertuar" odnoszący się do współczesności. Ta ostrość wyrażała się w miałkiej, często niespójnej fabule, języku pełnym wyrazów ciągle jeszcze w języku polskim uważanych za wulgarne. W wywiadach bredził coś o pajęczynie na ścianach teatru i w głowach mieszkańców i o tym, że jego teatrui trzeba się nauczyć, co prowincjonalnej widowni najwyraźniej przychodzi z niejakim trudem, ale to nieważne, bo na festiwalach zespół z Jeleniej Góry przyjmowany jest owacyjnie. Ot, docenić nie potrafią !
~JA 13-03-2009 18:53
Widziałem tylko 2 osoby stojące, a wśród gości sama młodzież, ziewająca ukradkiem. A p. Joanna, hmm... Cóż ona będzie mówić - wszak Klemm jest SZEFEM i to JEGO wizje, JEGO zdanie, JEGO teatr !!! A WIDZ ??? (..pytanie retoryczne...)
~wróżydło 14-03-2009 18:00
Stawiam na młodych mających wytyczony cel swojego życia i go realizują. Zawsze jak wprowadza się coś nowego czego prostaczkowie nie rozumieją to mile widziana nieobłudna krytyka. Bardzo podobało mi się To spotkanie z Panem Klemmem." Zółtodziobom" dolał oliwy do lampki światłości. Klimatyzacja w Empiku musiała być wyłączona i ciepłość ogarniała jakże licznych słuchaczy. Nie było tych co toczą wojnę intelektualną z Panem Wojtkiem ,bo zapewneze złości obgryzaliby na spotkaniu swoje brudne pazury. Porównajcie program Kocham Cię Polsko z TVP .Niby też na światowym poziomie a szmira,szkoda prądu.

Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Radny chce upamiętnić synagogę

Pojadą kolarze – utrudnienia w ruchu

Zabawa w Goduszynie

PiS zaprezentował kandydatów

MZK nie dla rowerzystów?

Sonda

Czy jeleniogórski SOR zasługuje na krytykę?

Oddanych
głosów
200
Tak
74%
Nie
11%
Nie wiem
15%