MenuZamknij

WIADOMOŚCI

SPORT

Trwa śledztwo w sprawie zatrutej wody źródlanej

Wiadomości: Region
Poniedziałek, 24 października 2016, 8:14
Autor: V–N
Fot. Archiwum
Prokuratura Rejonowa w Bolesławcu podczas śledztwa w sprawie narażenia Macieja Z. na niebezpieczeństwo utraty życia lub zdrowia po wypiciu z butelki z wodą źródlaną substancji chemicznych, które spowodowały poparzenia jamy ustnej i przełyku uzyskała opinię Instytutu Ekspertyz Sądowych w Krakowie.

Z przeprowadzonych badań chemiczno-toksykologicznych wynika, że w butelce z etykietą ,,Żywioł Żywiec Zdrój mocno gazowany” wykryto: ftalan dimetylu (39,8% w/w), nadtlenek metyloetyloketonu (MEKP) oraz w niewielkich ilościach metyloetyloketon (MEK).

- Substancja w butelce nie była zmieszana z wodą, natomiast skład jakościowy płynu odpowiada składowi preparatów Butanox M50 lub Butanox M60. Są to produkty ogólnodostępne. Przeznaczone są do utwardzania żywic poliestrowych. Znajdują zastosowanie przy produkcji np. laminatów z żywic sztucznych – informuje Violetta Niziołek, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Jeleniej Górze.

Ponadto śladowe ilości ftalanu dimetylu wykryto w cieczy zawartej w dwóch butelkach z etykietą ,,Żywioł Żywiec Zdrój mocno gazowany” otwartych jeszcze przed zabezpieczeniem ich przez organa ścigania.

- W ocenie biegłych, jego obecność w wodzie mogła być wynikiem zanieczyszczenia wody, prawdopodobnie po jej otwarciu. Przy czym wchodzący w skład preparatów Butanox M50 lub Butanox M60 ftalan dimetylu nie jest wykorzystywany do produkcji butelek plastikowych – dodaje Violetta Niziołek. - W pozostałych butelkach nie wykryto substancji chemicznych, które nie powinny występować w wodzie źródlanej, ani substancji których obecność w wodzie źródlanej jest dopuszczalna, jednak w stężeniach przekraczających dopuszczalne normy – podkreśla.

Przypomnijmy. Do zdarzenia doszło 21 września wieczorem w Bolesławcu. Maciej Z. wypił niewielką ilość płynu znajdującego się w butelce, na której widniała etykieta ,,Żywioł Żywiec Zdrój mocno gazowany. W jego mieszkaniu zabezpieczono 11 butelek, wypełnionych cieczą z etykietą ,,Żywioł Żywiec Zdrój mocno gazowany”. Z relacji ojca wynikało, że całą zgrzewkę tj. 12 sztuk wody mineralnej syn kupił tego samego dnia w jednym ze sklepów w Bolesławcu. Przy czym, jak później ustalono, 11 sztuk posiadało tożsamy numer seryjny, natomiast na 12. butelce był inny.

Obecnie trwają dalsze czynności dowodowe, zmierzające do ustalenia na jakim etapie doszło do wypełnienia butelki skażoną substancją.

Ogłoszenia

Czytaj również

Marszałek Senatu w Jeleniej Górze

Dożynki Wojewódzkie w Niemczy  

Szlakiem Bernatta

Komentarze (5) Dodaj komentarz

~kx 24-10-2016 10:12
Lepiej nie kupować towaru w dziadowskich sklepach,czesto z rodowodem w prl,który przechodzi przez "garażowe" hurtownie.W trakcie wędrówki takiego towaru mogą dziać się z nim cuda.Dla przykładu kupiłem kawę rozpuszczalną w znanym zabobrzańskim postkomunistycznym pawilonie o nazwie na literę J..I oczywiście po otwarciu okazało się że jakaś łajza już się poczęstowała na sklepie bądź w hurtowni,bo była zerwana folia pod nakrętką.Omijać szerokim łukiem,pewniej kupować w dużych sieciach,gdzie nie mają czasu grzebać w towarze.
~zxzxzx 24-10-2016 19:43
to znaczy gdzie kupiłeś tą kawę w jbiedronce jlidlu czy jtesco?
~sumienie narodu 24-10-2016 21:11
Wziąć kolesia, posadzić na odwrotny taboret, po godzinie wyśpiewa skąd wziął chemikalia i kto mu w tym pomagał. Okoliczności ze stu kilometrów pachną prowokacją i próbą wyłudzenie jakichś pieniędzy. Aferę nakręca się tylko po to, że Żywiec musi wyjść z tego z mocną twarzą, inaczej spadek zaufania to duże pieniądze w plecy. Czasami firmy dla zatkania ryja dają mu jakiś ochłap, bo proces udowadniania niewinności firmy jest kosztowniejszy od całej reszty. Ale tutaj dowody i okoliczności są jasne jak doopa anioła, niedługo z pompą kolesia zamkną, potem skażą na rok w zawiasach, jakąś grzywnę i tyle. Byle głośno się to rozległo po Polsce. Bo tylko tak mogą odzyskać wiarygodność dla marki, tu nie chodzi tylko o jakąś marginalną wodę, a o samą nazwę Żywiec. Jest warta grube miliony.
~8595- 25-10-2016 12:20
tez tak sadze ze to jakas podpucha i proba wyludzenia pieniedzy
~do sumienie 25-10-2016 13:19
Niekoniecznie,bardzo prawdopodobna jest też wersja że w hurtowni lub co mniej prawdopodobne na sklepie zatrudnił się jakiś czub i postanowił coś wlać do butelki dla "zabawy".Patrząc na osobników pracujących w hurtowniach,zwłaszcza tych garażowych,wszystkiego się można spodziewać.Ps.zxzxzx to znaczy gdzie się leczysz w JBolesławcu czy w JTworkach?

Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Pożar na Zabobrzu

Umowa na remont drogi powiatowej

Inauguracja ze Stradivariusem

Piękne święto plonów

Protest pod sądem

Sonda

Czy majątki żon i dzieci polityków również powinny byc jawne?

Oddanych
głosów
90
Tak
79%
Nie
18%
Nie mam zdania
3%