MenuZamknij

WIADOMOŚCI

SPORT

Trwa regionalne święto pszczelarzy

Wiadomości: Jelenia Góra
Sobota, 9 września 2017, 22:05
Aktualizacja: Poniedziałek, 11 września 2017, 5:42
Autor: TAB
Fot. TAB
Około 120 wystawców prezentuje swoje wyroby podczas tegorocznych XVIII Międzynarodowych Warsztatów Pszczelarskich na Placu Piastowskim w Cieplicach. Tradycyjnie podczas obchodów Września Jeleniogórskiego odbywają się spotkania pszczelarzy z kraju i najbliższego zagranicznego sąsiedztwa.

W tym roku pszczelarski piknik zorganizowano 9 i 10 września. Pierwszego dnia – w sobotę - można było spotkać tu wielu kuracjuszy, Czechów, Niemców, ale przede wszystkim mieszkańców Jeleniej Góry, którzy planowali kupić zapas miodu na okres jesienno- zimowy. Zaczną część odwiedzających stanowili pszczelarze, którzy traktują tę imprezę jak swoje święto oraz okazję do spotkań, wymiany doświadczeń i niezbędnych zakupów.

Wśród wystawców dominowały firmy oferujące sprzęt pszczelarski. Jedna z nich – firma Łysoń - to lider nie tylko na polskim rynku. Moją uwagę zwraca nowocześnie wyglądające urządzenie. Mężczyzna obsługujący stoisko chętnie tłumaczy: – To kremownica, która skrystalizowany miód napowietrza i powoduje, że staje się taki, jaki najbardziej lubią konsumenci – łatwy do rozsmarowani i miękki.

Z dumą dodaje też, że firma spod Wadowic należy do światowej czołówki spółek produkujących sprzęt pszczelarski, a na pewno jest największym jego producentem w Europie. – Tak szerokiego asortymentu dla pszczelarzy nie ma nikt na świecie – mówi Seweryn Biczak, szef produkcji. – Eksportujemy wyroby do 56 krajów świata, a w 47 mamy swoich dystrybutorów.

Dodajmy, że firma Łysoń bardzo dba o ochronę pszczół i w sobotę o 9.00 w Krakowie rozpoczął się rajd samochodowy na rzecz ratowania tych owadów. - Zakończenie za tydzień w Koszalinie – dodaje pan Seweryn – A w ubiegłym roku ten rajd przebiegał przez kilka krajów europejskich.

Kolejnym dużym wystawcą jest Sułkowski z Bolkowa gdzie można, podobnie jak w firmie Apikoz spod Ostrowca Świętokrzyskiego, obejrzeć ule i inny sprzęt niezbędny w każdej pasiece. Wśród prezentujących swoje wyroby nie zabrakło producentów słoików i nakrętek.

Kolejną grupą wystawców są sprzedawcy miodu. Na jednym z najbardziej eksponowanych stoisk spotykam prezesa Powiatowego Koła Pszczelarzy w Jeleniej Górze Patryka Waloszczyka. Na pytanie, jak udał się tegoroczny sezon dla pszczelarzy z regionu, pan Patryk macha ręką i mówi, że w związku z wiosennym osypem pszczół w zachodniej części regionu, bardzo słabo: - Połowa pszczół padła i w związku z tym pszczelarze odwirowali dużo mniej miodu niż zwykle - i z żalem dodaje – Nikt nam nie pomógł, żadne zapewnienia i obietnice nie zostały spełnione. Jedyną osobą, która się interesuje pszczelarstwem w regionie, jest pani starosta.

Obok stoiska prezesa swoje fanty rozłożył Regionalny Związek Pszczelarzy. Poprzez zorganizowaną loterię chce pomóc pszczelarzom, którzy stracili swoje pasieki - często podstawowe źródło utrzymania. Po losy ustawiła się bardzo długa kolejka. Pani, która dopiero co kupiła los, domaga się, żeby nagrodą był miód. A jego ceny w tym roku wahają się od 25 zł do 120 zł za słoik o pojemności 0,9 litra. Cena zależy od częstotliwości występowania roślin, z których pszczoła zbiera nektar. Ten najdroższy jest z przegorzanu, a najtańszy z rzepaku. Jan Kucy z Barcinka, właściciel 60 rodzin pszczelich uznaje sezon za średni. W ubiegłym roku miał pasieki w dwóch miejscach i tam, gdzie prowadzono opryski rolne, pszczoły umarły, natomiast te, które pozostały, były w innym miejscu. Stąd przekonanie, że regionalnym pszczołom zaszkodzili rolnicy. O tym, jak zrobić dwukolorowy miód dowiaduję się od pana Zbigniewa Karpia z Nowogrodźca: - To bardzo proste. Najpierw wlewamy płynny miód odwirowany na przykład wiosną, przewracamy zakręcony słoik i jak ten miód skrystalizuje, dolewamy kolejny miód, który zawsze ma inny odcień.

Na wielu stoiskach można też kupić leki z produktów pszczelich oraz woskowe, pachnące świece. Targi o wosk przy jednym ze stoisk nie przyniosły rezultatu, kupujący oferował za niską cenę, a chciałby choćby i tonę tego surowca. Wśród eksponentów odnaleźć można było także stoisko z wydawnictwami dla pszczelarzy, a na nim książki i czasopisma również dla początkujących. Tacy często dopytują sprzedawców – doświadczonych pszczelarzy, jak dobrze przygotować pasiekę do zimy, jak zwalczyć pasożyty, które również dziesiątkują owady, a nawet jak zacząć przygodę z pszczołami.

Wielu wystawców oferowało także to, co zwykle każdego roku: wiklinowe kosze kosmetyki, biżuterię, malowane pierniki, przyprawy, wyroby wędliniarskie oraz tradycyjnie pieczony chleb. W niedzielę – 10 września kolejny dzień, z uroczystą mszą świętą oraz wykładami, występami zespołów tanecznych i muzycznych.

Ogłoszenia

Czytaj również

Radni KO przeciw kupcom?

Koniec remontu drogi w Zachełmiu

Kolizja trzech aut w Radomierzu

Komentarze (4) Dodaj komentarz

~paradsie 10-09-2017 11:31
Cieszmy się tym świętem i miodem, bo pszczół coraz mniej! przed ludzką głupotę!
~Ano,to prawda 10-09-2017 19:01
wytnimy każde drzewo,każdą roślinkę. Bo po co ona. Na co komu pszczoły...i święto.
~anonim 10-09-2017 19:10
Szczególnie , kiedy wycinane sa lipy. Pod kora lipy kornik nie zeruje.
~uy8g7 10-09-2017 20:42
a w karkonoszach i okolicach tną 10 razy więcej jak w puszczy heh bo na podatek w wysokości 800mln nadleśnictwa muszą zarobić - podatek który ustalił g..wniany niepolski rząd PO-PSL a drugi niepolski rząd PiS nie chce bądź nie umie go znieść

Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Debatowali o bezpieczeństwie

Stoi kolej na Kopę

Dla kobiet w Czekoladziarni

Będzie kręcone!

O rozpadających się górach

Sonda

Wypalenie zawodowe należy uznać za chorobę?

Oddanych
głosów
880
Tak
64%
Nie
29%
Nie wiem
7%