MenuZamknij

WIADOMOŚCI

SPORT

Trudny pociąg z Wysp do Polski

Wiadomości: JELENIA GÓRA/ ŚWIAT
Niedziela, 6 lipca 2008, 7:57
Aktualizacja: 7:57
Autor: Anna Pisulska
Fot. Archiwum
Coraz więcej Polaków przebywających na Wyspach Brytyjskich, rozważa powrót do kraju. Wśród nich są setki mieszkańców Jeleniej Góry i powiatu jeleniogórskiego. Dla wielu jest to trudna decyzja. Równie wielu mówi, że resztę życia spędzi na obczyźnie, bo tam właśnie czują się jak w domu.

– Nie wrócę do Polski, bo już nic mnie z krajem nie łączy. Tęsknię jedynie za tatą, ale on może odwiedzić mnie w Anglii. Poza tym mój narzeczony to Afrykanin, dlatego też bałabym się odwiedzić razem z nim rodzinne miasto. Polacy nie są tolerancyjnym narodem, co okazują obcokrajowcom – opowiada Marta z Kowar. Dlatego dziewczyna woli Nigerię, rodzinny kraj swojego chłopaka.

– W czasie studiów wyjeżdżałam co roku podczas wakacji. Teraz przyszedł jednak czas na znalezienie normalnej pracy i stabilizację. Poza tym nie po to uczyłam się tyle lat, żeby pracować w fabryce i składać pudełka, a to najlepsza praca, jaką wykonywałam w Wielkiej Brytanii – mówi z kolei Anna ze Szklarskiej Poręby.

Jej zdaniem osoby, które skończyły studia, a za granicą pracują fizycznie, tracą tylko czas, bo za parę lat ich dyplom stanie się tylko bezużytecznym dokumentem . Dziewczyna wie, czego chce i realizuje swoje cele. Wyjazd do Anglii to dla niej ważne doświadczenie życiowe, ale nie wiąże z tym krajem przyszłości.

– W Wielkiej Brytanii jestem już dwa lata. Początkowo razem z narzeczonym planowaliśmy powrót do Polski. Oszczędzaliśmy nawet pieniądze na nowy dom. Z czasem stwierdziliśmy jednak, że tutaj mamy lepsze perspektywy na przyszłość. Planujemy założenie rodziny, a to wiąże się z wydatkami, w Anglii nie musimy się o to martwić. – opowiada Asia z Miłkowa. Postanowiła nawet zaciągnąć kredyt na zakupienie domu. Będzie go spłacać przez dwadzieścia lat.
Wybrała Wyspy mimo stosunku Polaków do własnych rodaków, jak i innych nacji. – Czasem wstydzę się za nas, bo wszczynamy bójki i notorycznie łamiemy prawo – denerwuje się Joanna.

Sebastian z Janowic Wielkich wyjechał z kraju, żeby uciec przed przeszłością. Było też więzienie, w którym spędził rok. Chciał uniknąć kontaktów ze starymi znajomymi i zacząć nowy etap. Udało mu się to, również dzięki pomocy dziewczyny. Początki jednak były bardzo ciężkie.
– Zatrudniłem się na budowie. Kierownik często mnie chwalił i chętnie ze mną rozmawiał. Polscy koledzy byli zazdrośni. Jeden z nich zarzucił mi, że działam na ich niekorzyść. Straszył mnie, że podpali mi samochód i pobije – wspomina chłopak.

Któregoś dnia razem z trzema kumplami zaatakował go przed fabryką, w której pracuje dziewczyna Sebastiana. Napastnika spłoszyła znajoma Angielka. Janowiczanin poszedł na policję i opowiedział o wszystkim. Bolało go, że donosi na rodaków, ale nie miał wyjścia. Dlatego woli Brytyjczyków: z nimi pracuje i jest szczęśliwy.

– Razem z rodziną mieszkaliśmy w Kostrzycy. Tato i mama nie mieli pracy, dlatego też ciągle brakowało pieniędzy na normalne życie. Ojciec zaglądał do kieliszka. Pierwsza wyjechała siostra. Choć nie znała języka, zatrudniono ją w piekarni. Ściągnęła mnie do siebie, pomogła także w znalezieniu pracy i mieszkania. Później przylecieli rodzice. Dziś razem mieszkamy w Nothingam. Jesteśmy szczęśliwi – mówi Piotr.

Ale znudziła mu się Anglia, a tęsknota za dziewczyną, która została w kraju okazała się silniejsza. Wrócił do Wrocławia. Jednak przeżył ponowne rozczarowanie. Choć zarabiał nieźle, pół pensji wydawał na mieszkanie, pół – na życie. Zero oszczędności. Ponownie kupił bilet na Wyspy i zostawił swoją miłość nad Odrą. Nie zamierza już wracać i ma plany, aby życie ułożyć sobie w Wielkiej Brytanii.

– Ta emigracja wszystkim pokazała nie tylko wymiar materialny, ale i duchowy – mówi Kinga Bagan, socjolog kultury. – Wielu rodaków stanęło po raz pierwszy w życiu przed ważnymi dylematami i wyborami, których nie mieliby, gdyby zostali w Polsce. To właśnie na obczyźnie dostrzegają cechy negatywne naszych rodaków. Tu im to jakoś umykało. Zagranica otwiera też przed nimi horyzonty, które były zamknięte dla ich rodziców. Czyni Polaków w pewnym sensie obywatelami świata – podkreśla K. Bagan.

– W odróżnieniu od emigracji politycznej, kiedy to nasi rodacy zadowalali się na obczyźnie byle czym, aby tylko móc korzystać z wolności, emigracja zarobkowa wprowadziła do uczuć twarde i nieubłagane prawo pięści i pieniądza – mówi Tomasz Andrzejewski, historyk.
Niestety, w wielu przypadkach zjawisko odbije się niekorzystnie na regionie. Ci ludzie, którzy już tu nie wrócą, nie stworzą nowych miejsc pracy, ani nie będą wychowywać potomków w swojej małej ojczyźnie.

Ogłoszenia

Czytaj również

W obronie zwierząt

John Quincy Adams w Kotlinie Jeleniogórskiej

Na ratunek skoczniom

Komentarze (15) Dodaj komentarz

~? 6-07-2008 10:35
Afrykanin? co to za słowo xD
~antenka 6-07-2008 10:51
od razu widać w tekście nowe, lżejsze pióro:) bez narzekania i marudzenia.gratuluję:) po raz pierwszy doczytałam artykuł do końca:) pisz więcej Aniu:)
~student 6-07-2008 11:49
ja tez mam zamiar wyjechac znalezienie pracy po studiach graniczy w naszym regionie z cudem a jak jest to za marne pieniadze ."Ci ludzie, którzy już tu nie wrócą, nie stworzą nowych miejsc pracy, ani nie będą wychowywać potomków w swojej małej ojczyźnie." A gdzie tutaj szukac nowych miejsc pracy jak jest to zaścianek. Wyjazd do duzego miasta liczy sie z wynajęciem mieszkania, które jest bardzo drogie i koło sie zamyka . Mamy szansę- wieć młodzi z niej korzystają. Dobrze byc obywatelem UE
~green 6-07-2008 12:51
ale o czym jest ten tekst? czytam piaty i nie wiem, co autor mial na mysli. Wracaja czy nie wracaja? Ktos czyte teksty przed publikacja, czy co jest to wchodzi?
piipi 6-07-2008 16:13
..~LOT-em jest szybciej !.
~PRZYSTOJNIAK 6-07-2008 17:45
Z PZYJEMNOSCIA POZNAM PANIA ZE ZDJECIA!!
~dex 6-07-2008 18:26
nigdy nie wyjechałbym za granicę do upokarzającej pracy, u nas też można sporo zarobić trzeba tylko poszukać...
~HAVA do piipi 6-07-2008 21:22
.........jak widze , nie piszesz o tych co wyjechali czy wylecieli , ze sa zdrajcami .......piipi ......, oni wracaja bo nie znalezli tego , czego szukali . Nie dziwie sie im , tam poza nimi po polsku nikt nie mowi , moze mieli nadzieje , ze wyspiarze naucza sie dla nich polskiego ??? Jak napisala -marta z Kowar ...Polacy nie sa tolerancyjni ...Czesto nawet slabo wyksztalceni i bez zadnego logicznego zawodu . Cos napisze , czego nie chcialem wczesniej pisac , ja nie utrzymuje zadnych , ZADNYCH , kontaktow osobistych z POLAKAMI ( wszystkie litery duze aby cie nie urazic) , pisze czasami , juz nie tak czesto na www.jelonka.com . Mam dotkliwe doswiadczenia i nie potrafie o tym zapomniec . Polacy maja BARDZO zla opinie na Swiecie , na calym Swiecie , przeciez ja tego zmieniac nie bede, to WY Polacy sami sobie dolki pod soba kopiecie , sami pozniej w nie wpadacie . A emigracja za chlebem , popieram , tylko nalezy pamietac , ze WY musicie sie dostosowac i ZMIENIC a nie mieszkancy kraju , do ktorego ewentualnie wyjechaliscie czy wyjedziecie . Teraz pewnie , ci co powrocili beda opowiadac co oni tam nie mieli w United Kingdom , a ile nie zarabiali ........a to dlaczego jesli tak dobrze bylo to wrocili z dlugami do Polski ??? Pewna czesc ludzi przekonala sie , ze narodowo -chrzescijanskie wartosci sila wbijane do poskich nie zawsze pelnych glow sa najmniej potrzebne w United Kingdom . Pozdrowienia wszytkim , ktorzy sa wystarczajaco silni aby pozostac poza Polska .....
~antoni 6-07-2008 21:38
-Dex, gdzie u nas można uczciwie zarobić? A może wiesz gdzie są aktualnie przyjęcia do pracy?
~PL 6-07-2008 22:32
~&7 6-07-2008 23:00
Dlaczego praca za granica musi byc od razu upokarzajaca? Nie zawsze tak jest, a czasami warunki sa o wiele lepsze niz te ktore proponuje sie w Polsce (nie tylko finansowe). Zwrocmy uwage na to ze wiele osob ksztalci sie za granica, zwiedza, poznaje jezyk i kulture. Nikt nie mowi Australijczykom - dlaczego lecisz do Europy na pol roku, przeciez tam jest topornie, drogo i wiecznie w pospiechu. Sa za to slowa pochwaly, zainteresowania. Czy Polak zawsze emigruje zeby tyrac i dawac sie ponizyc, a dajmy na to Niemcy czy Francuzi po to zeby rozwinac horyzonty. Przciez my nie jestesmy od nikogo ani lepsi ani gorsi.
~ex-emigrant 6-07-2008 23:25
Anglia to ogolny syf-oblesne zarcie,domy z tektury,falszywi miejscowi,arabusy,brud i tysiace Polakow bez szkoly albo po wyrokach, wsadziliby Ci kose chocby np. za to ze zarabiasz lepiej niz oni.Jedynym pozytywem w tym syfie sa zarobki(choc coraz slabsze z dnia na dzien wraz ze spadkiem kursu funta).Trzeba byc naprawde twardym i kochac szmal albo jeb..zeby wytrzymac tam dluzej niz 2-3 lata choc zdarzaja sie wyjatki ktorym tam sie podoba.Ale trzeba to przezyc na wlasnej skorze zeby sie przekonac jaki ten "wspanialy" Zachod jest na prawde.Zycze powodzenia wszystkim ktorzy chca wyjechac i miaucza jak to zle w tej naszej Polsce.
~Pablo 7-07-2008 8:25
Wytrzymałem tam 2 lata i wiecie co, mam gdzie ten kraj. Nie polecam Anglii i tego całego ich brudu. Niech se tam gniją i wegetują sami, razem ze swoim bogactwem.Bogaty nigdy nie byłem i nie będę. Poza tym fakt, Polacy są mega fałszywi za granicą, bleee, żygać sie chce!
piipi 7-07-2008 9:47
..do -[~Reedaktora Tejo...]..post z godz.01:46...NIE napisalam i prosze o usuniecie tego postu,gdyz jest on dla mnie ponizajacy.
~heh 7-07-2008 14:10
funt tanieje to nagle wszyscy chca wracac

Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

PiS ujawnił listy kandydatów

Lech Wałęsa w Świeradowie Zdroju

Zalety fermentowanych produktów mlecznych

PiS zaprezentował dzisiaj kandydatów

Rusza budowa kanalizacji deszczowej

Sonda

Czy poprzez budżet obywatelski mieszkańcy powinni mieć coraz większy wpływ na miejskie inwestycje?

Oddanych
głosów
486
Tak
86%
Nie
10%
Nie mam zdania
5%