MenuZamknij

WIADOMOŚCI

SPORT

Trójki nie wystarczyły

Wiadomości: Jelenia Góra
Sobota, 31 marca 2007, 0:00
Aktualizacja: Sobota, 31 marca 2007, 19:17
Autor: KED
Fot. Krzysztof Knitter
W pierwszym meczu w rywalizacji o miejsca V-VIII w Polskiej Lidze Koszykówki Kobiet AZS Kolegium Karkonoskie Jelenia Góra przegrało z ŁKS – em Łódź 64:71.

Pojedynek z ŁKS - em był pierwszym, w którym w barwach Kolegium zabrakło Amerykanek Keili Beachem i Jocelyn Penn, które rozwiązały już kontrakt z klubem i będą się starać o angaż do WNBA. Ich nieobecność była szczególnie widoczna w walce w strefie podkoszowej oraz w defensywie, która w wydaniu gospodyń była wyjątkowo mało stanowcza. Jeleniogórzanki braki te próbowały nadrabiać rzutami za trzy punkty. KK w całym meczu trafiło w ten sposób aż 12 razy. Niestety dobra dyspozycja w tym jednym elemencie gry nie wystarczyła do pokonania dysponujących większa ilością atutów łodzianek, które pewnie kontrolowały przebieg zmagań.

Początek meczu w wykonaniu obu zespołów była bardzo słaby, a na pakiecie rządziły niepodzielnie chaos i nieskuteczność. Jako pierwsze z marazmu obudziły się łodzianki które wygrały tą część gry 8:13. Na początku II odsłony ciężar zdobywania punktów w Kolegium wzięła na siebie Izabela Bogdan i po jej celnej trójce w 13 min. na tablicy wyników widniał remis po 15 . W końcówce tej części gry podobnie jak to było w pierwszej kwarcie do głosu doszły łodzianki i po 20 min. prowadziły 28:34.

Losy meczu rozstrzygnęły się właściwie już w III kwarcie. Znakomitą skutecznością błysnęła w tym okresie rezerwowa w zespole gości Milena Owczarek, która czterokrotnie trafiła za trzy punkty i prawie w pojedynkę wyprowadziła ŁKS na prowadzenie po 30 min. 52:40. W ostatnich 10 minutach jeleniogórzanki bezskutecznie próbowały gonić wynik, zaś przebieg wydarzeń na boisku przypominał teatr jednego aktora czyli w tym przypadku Magdy Gawrońskiej, która zdobyła aż 15 „oczek” dla KK (czyli wszystkie swoje punkty w meczu). W końcówce przy siedmiopunktowym prowadzeniu gości jeleniogórzanki próbowały przerywać ich akcje szybkimi faulami, licząc że łodzianki będą się mylić z linii rzutów wolnych. Niestety nadzieje te okazały się płonne gdyż powstrzymywana w nieprzepisowy sposób doświadczona rozgrywająca ŁKS Sylwia Wlaźlak bezbłędnie egzekwowała kolejne „osobiste” i ustaliła wynik gry na 64:71 dla gości.

<b>AZS KK – ŁKS Łódź 64:71 (8:13, 20:21, 12:18, 24:19)</b>
<b>AZS KK:</b> Małaszewska 16, Gawrońska 15, Bogdan 15, Myćka 7, Scott 7, Kret 3, Wójcik 1, Szczuraszek.

-

Ogłoszenia

Czytaj również

Wypadek przy sądzie

Była gala z nagrodami

Stop marginalizacji średnich miast

Komentarze (3) Dodaj komentarz

~deru 31-03-2007 21:27
Brawo dziewczyny za rekord trójek - aż 12 celnych na 28 prób. W Lodzi odrobicie te 7 oczek !!!!!
~kofeina 31-03-2007 22:09
i tak sie gra bez amerykanek,ale mogły dziewczyny wygrać ten mecz eeeeh...szkoda :(
~Flowenol 1-04-2007 0:27
Dlaczego jest tak mało zdjęć z meczu? Z tego co widziałem fotoreporter jelonki był na ca łym meczu, czyżby podziwiał urodę Natalii i Izy zamiast pstrykac fotki??

Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Radny KO: Szyszko już, a kiedy reszta?

Emocje w Dziesiątce

Akt oskarżenia dla sprawców tragedii

Zwycięstwo zielonogórzan

Kto do Sejmu? (aktualizacja)

Sonda

E-papierosy są lepsze od zwykłych?

Oddanych
głosów
698
Tak
14%
Nie
65%
Nie wiem
21%