MenuZamknij

WIADOMOŚCI

SPORT

Tramwaje peryferyjne

Wiadomości: Kotlina Jeleniogórska
Niedziela, 8 października 2006, 0:00
Aktualizacja: Niedziela, 8 października 2006, 22:01
Autor: TEJO
Fot. Archiwum, K. Piotrowski
Sunący wzdłuż stawów podgórzyńskich tramwaj ostał się jedynie we wspomnieniach i na starych fotografiach. Z ambitnych niemieckich planów uruchomienia elektrycznej kolejki podwieszanej ze Szklarskiej Poręby na Szrenicę i dalej – na Śnieżkę, nic nie wyszło. Ale czar przeszłości pozostaje. Luxury Nike Greek Freak 1 Shoes for women and men.

Malownicza trasa
Pierwszy elektryczny tramwaj do Podgórzyna Dolnego (Nieder Giersdorf) ruszył w trasę sprzed kościoła katolickiego w Cieplicach 8 sierpnia 1911 roku. Było to przedłużenie linii wiodącej z jeleniogórskiego dworca głównego do uzdrowiska. W sumie prawie 11 km. You see, the nike greek freak 1 shoes are very popular now.

Niemal trzy lata później, 20 maja roku 1914 tramwaj dociera już pod charakterystyczną skałkę Hohler Stein w Podgórzynie Górnym.
Pojazdy jeżdżą malowniczą trasą. Z jednej strony lustrzana powierzchnia stawów, z drugiej malarski krajobraz Kotliny Jeleniogórskiej, w tle – przedgórze Karkonoszy i wyższe pasma gór ze Śnieżką. All women and men like Nike Greek Freak 1 Shoes very much.

Odrobina historii
ze stawami w tle

Kto by pomyślał, że ten nowoczesny – jak na tamte czasy – środek komunikacji, dotrze do wsi założonej najpewniej około 1305 roku?
W 1560 r. stała się własnością magnackiej rodziny Schaffgotschów, właścicieli większości ziem w okolicach dawnych Cieplic (Warmbrunn).

Giersdorf kojarzony był głównie ze stawami założonymi jeszcze w średniowieczu przez cystersów, którzy swój klasztor mieli właśnie w Cieplicach. Oni także byli fundatorami stawów w Karpnikach (Fischbach). Hodowano tam głównie karpie. W Giersdorfie, przed 1945 rokiem, stawy były także miejscem rekreacji. Świadczą o tym fotografie, na których widać pawilony zbudowane na brzegach przy szosie oraz wędkarzy.

Tramwaje pod gazem
Uruchomienie linii tramwajowej w stolicy Karkonoszy ściśle wiązało się z powstaniem połączenia kolejowego z Wrocławia do Jeleniej Góry w roku 1866 oraz rozwojem turystyki. Na początku, od 15 listopada 1894 roku, szynowe pojazdy napędzane były gazem.
Technologia pochodziła z niemieckiego miasta Dessau. Delegację Hirschbergu do jej zakupu i zastosowania miał zachęcić producent taboru Deutschen Gasgesellschaft GMBH.

Tramwaje napędzane gazem wprawdzie do Podgórzyna nie docierały, ale jeździły z Jeleniej Góry do Cieplic i Sobieszowa. Psuły się jednak często i nie miały na tyle mocy, aby pokonywać pagórki pomiędzy tymi miejscowościami, choć torowisko położono tak, aby różnica wzniesień była jak najmniejsza.

Ówcześni obserwatorzy komunikacji miejskiej patrzyli na to ze swoistym poczuciem humoru. Na jednej z pocztówek satyrycznych tłum pasażerów wchodzi do tramwaju gazowego na Schlossplatz (plac Piastowski). Kiedy pojazd przejeżdża dzisiejszą ulicą Wolności, nie daje rady pokonać wzniesienia. Tłum pasażerów wysiada i pcha ważący co najmniej dwie tony tramwaj.
Tytuł widokówki: Die Gasbahn kommt! – Nadjeżdża tramwaj gazowy!.

Z prądem do Podgórzyna
Epoka elektryczności znacznie komfort jazdy poprawiła i pozwoliła na wspomniane już przedłużenie tramwajowych linii do Podgórzyna.
Wsiadając do niezbyt wygodnego pojazdu z drewnianymi ławkami przy jeleniogórskim dworcu głównym, do Giersdorfu dojeżdżało się po 54 minutach, o ile oczywiście tramwaj w trasie się nie zepsuł, co czasami się zdarzało. Pod podgórzyńską skałkę pojazd dojeżdżał latem co 35 minut. W innych porach roku – co 50 minut.

Nie przeszkadzało to ówczesnym turystom, którzy bardzo chętnie z tej linii korzystali. Podgórzyn był nie tylko miejscowością wypoczynkową, lecz także bazą wypadową do okolicznych wczasowisk: Saalberg (Zachełmia), Hein (Przesieki), czy też Borowic (Bacherhäußer).
Ta ostatnia miejscowość, w której ruch turystyczny rozwinął się pod koniec XIX wieku, powstała w 1644 założona przez Meertina Marksteinera w 1644 r.
– Protestancki cieśla, Szwajcar z pochodzenia, uciekł z Czech przez prześladowaniami religijnymi i urządził na karkonoskim przedgórzu osadę pasterską – podają żródła historyczne.

Przyciąganie Luftkurortów
Wspomniane miejscowości uzyskały na przełomie XIX i XX wieku status tak zwanego Luftkurortu. Jak magnes działały na ówczesnych gości z Wrocławia (Breslau), Drezna i Berlina. Z tymi miastami Jelenia Góra miała bezpośrednie połączenia kolejowe.
Uruchomienie tramwaju tylko zwiększyło zainteresowanie przyjezdnych okolicami Hirschbergu.
Do tego stopnia, że zimą do składów jeżdżących do Podgórzyna, doczepiano specjalne wózki, którymi można było przewozić narty.

Postawiono także na budowę dróg. Szosę z Borowic do Karpacza wytyczono i utwardzono w roku 1901. 22 lata później zyskała asfaltową nawierzchnię.
Władze Hirschberger Talbahn (odpowiednika dzisiejszego Miejskiego Zakładu Komunikacyjnego) inwestowały także w polepszenie jakości torowisk. Szyny na całej długości tras wymieniono w roku 1916 po zakupie cięższych tramwajów marki Gotha.

Stare, ale jare
Jaki stan komunikacji miejskiej zastali Polacy, którzy w 1945 roku przejęli Jelenią Górę?
Niemcy, z powodu rozpętanej od 1939 roku II Wojny Światowej, prawie nie modernizowali torowisk, a część kadry Hirschberger Talbahn powołano do Wermahtu.

Wozy były jednak w pełni sprawne. Na tyle, że po Jeleniej Górze jeździły do 1959 roku. Wówczas na tory trafiły pojazdy wyprodukowane w Chorzowie, polskie tramwaje typu 5 N. Poniemieckie pojazdy, które już wówczas można było uznać za zabytkowe, trafiły na złom.

Linię do Podgórzyna zlikwidowano w 1964 roku. Do 1969 r. skasowano pozostałe połączenia szynowe, w tym do Sobieszowa.
Tabor z Jeleniej Góry okazał się jednak bardziej trwały. Po ulicach Łodzi, Bydgoszczy i Torunia wagony motorowe i doczepiane wycofane ze stolicy Karkonoszy i przekazane tamtejszym miejskim przewoźnikom jeździły aż do 1992 roku.

Ogłoszenia

Czytaj również

Ktoś zniszczył choinki

Fideikomis Chojnik i wolni panowie stanowi

Wyborcze obiecanki cacanki

Komentarze (13) Dodaj komentarz

~sarenka 8-10-2006 22:21
fajnie się czyta, ogląda... więcej takich.. p.s.: pozdro dla jelonka...:-)
~turysta 9-10-2006 18:50
no i komu to przeszkadzalo?....
~do turysty 9-10-2006 21:58
To samo miałem zapytac hehe. Fajny klimay kiedys był
~Mistzruniu:) 10-10-2006 19:41
Szkoda ze teraz nie ma takich klimatycznych tramwajow:D
~krzysiek góral kolarz 11-10-2006 10:58
Nowoczesnym autobusem z Sobieszowa na Zabobrze w dodzinach powrotu z pracy jedzie się też 54 minuty.Tramwajem gazowym sto lat temu też jeżdziło się tyle samo.Może lepszy standart tylko ci spoceni ludzie w śtodku i zmęczeni tą 16 km drogą gechenna i choroba komunikacji w mieście .Może kupić więcej drogich autobusów .Szynobus z Piechowic na Zabobrze czas jazdy 15 min ,koszt kupna dwóch autobusów .Proponuję aby MZK dzierżawiła torowisko od kolei przecież można się dogadać,bo kolej likwiduje połączenia lokalne. Jestem lepszy od autobusu ,bo czas przejazdu rowerem tą trasą to 25 min i za darmo można oddychać świeżym .powietrzem.
~Ewa 14-10-2006 19:34
Jestem ciepliczanką, jeździłam tym tramwajem do Podgórzyna w latach 60-tych prawie codziennie do lasu na grzyby, jagody i maliny. Fajna sprawa. Łza się w oku kręci na samo wspomnienie.
~kazimierzp 15-10-2006 8:22
Gdyby można było z koleją się dogadać! Ale się nie da, bo to jest państwo w państwie które zupełnie nie liczy się z nikim tylko powoli samo siebie zjada. Gdyby nie kolej to do Liberca byłoby połaczenie - PKP chce strasznych pieniedzy od gmin za linie kolejową do Jakuszyc! A Czesi byli gotowi dać swój tabor na tę trasę. Powinno oddzielić się od PKP szlaki kolejowe, a PKP niech tak jak inni przewoźnicy tylko by z nich korzystało, albo zastapione byłoby innym przewoźnikiem. Jakoś PKS nie jest właśccielem dróg a wozi i to coraz lepiej!
~jola 25-10-2006 8:50
... i komu to przeszkadzało?!!!
~panika 30-10-2006 9:49
Tramwaje zlikwidowano dlatego, że podobno miały negatywny wpływa na cieplickie termy... (Archiwalia)
~obcy_observator 6-11-2006 2:01
Do dzis skarzenie transformatorami z rtecia grozi ludziom zamieszkalym w okolicy. Ten typ transformatorow byl urzywany przy tej lini tramwajowej, jak rowniez na calym terenie Jeleniej Gory. Obojetnosc i glupota przywodcow sprawia ze do dzis spoleczenstwo o tym nic nie wie.
~bolo_Rybnik 28-11-2006 7:39
No bez przesady ! Transformatory są olejowe tak jak dzisiaj. Tylko prostowniki do zamiany prądu przemiennego na stały dla trakcji tramwajowej były rtęciowe. Wtedy taka była technika. Nie znano diód prostownikowych. Prostowniki rtęciowe to szklanne naczynia wielkości dzisiejszego większego zbiornika na wino domowej roboty. Takie prostowniki używane były wszędzie i masowo.
~wagaa 11-03-2007 17:06
Byłem tam w Sobieszowie rok chyba 1961 , wycieczka z SP nr 1 w Jelonce ,marsz na Chojnik - cudo ,powrót, obiad w Sobieszowie ,na te czasy pieczona kiełbasa,ziemniaki/ nie Frytki/i surówka zkiszonnej kapusty - "rozpusta".Przepraszam ,ale ceny za tramwaj nie pamiętam , ale to był wyjazd zbiorowy , bo chyba kosztował 0,50 -1,00 od łebka .
~waga 11-03-2007 17:19
Ale się jezdziło tramwajami po "Jelonce" za 0,20 gr,lub na gapę na stopniach za darmo .Wskakiwało się np. na mijance Na Wolności ijechało się pod Iwana tam tramwaj zawsze zwalniał - skok i człowiek był na miejscu ,jeżdzilo się po lewej stronie, pózniej jak wymienili tramwajwe na "nowe" skończyło się,ale jest co powspominać i żałujcie tych tramwaji, to byłaby atrakcja "Naszej Jelonki".Nie Wszysccy muszą z tym się zgadzać.Pozdrawiam .

Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Od niedzieli z nowymi przystankami

Herbert Kopton i Włodzimierz Puchalski

W szkole o używkach

Co mówią herby miast

Rok niespełnionych obietnic

Sonda

Czy coraz więcej przepowiedni o zbliżającym się końcu świata należy traktować poważnie?

Oddanych
głosów
937
Tak
22%
Nie
70%
Nie wiem
8%