MenuZamknij

WIADOMOŚCI

SPORT

Tragiczna historia miłosna z Ciszycy

Wiadomości: Region
Środa, 18 lipca 2012, 8:01
Aktualizacja: 8:03
Autor: Agrafka
Fot. Archiwum
W przeddzień prapremiery opery „Faust”, zaplanowanej na 15 sierpnia, w Pałacu w Wojanowie zostanie wyświetlony film „Pruska miłość”, poświęcony nieszczęśliwej historii miłosnej córki Antoniego Radziwiłła – twórcy muzyki do opery. Oprócz projekcji, na gości będą czekać 14 sierpnia także inne atrakcje: prezentacja pierwszego wydania partytury „Fausta” oraz otwarcie wystawy malarskiej Krystyny Radziwiłł–Milewskiej. Wstęp jest wolny.

Niemiecki film „Pruska miłość” to historia uczucia, które łączyło księżniczkę Elizę Radziwiłł i księcia Wilhelma – późniejszego cesarza Rzeszy Niemieckiej. Romans, który śledziła cała Europa, rozegrał się w letniej rezydencji Radziwiłłów w Ciszycy koło Jeleniej Góry. Przyjeżdżał tu książę Antoni wraz z żoną i córkami. Do pałacu, gdzie organizowano muzyczne wieczory, zjeżdżali liczni goście – arystokracja, mecenasi i twórcy sztuki. W rezydencji często pojawiał się młody książę Wilhelm, który upodobał sobie księżniczkę Radziwiłłównę. Jak pisze Dariusz Peśla: „W Ciszycy, latem 1820 r. Wilhelm wyznał Elizie swoją miłość”. Ona odwzajemniała te uczucia, niestety przeszkodą okazała się polityka. Związek następcy pruskiego tronu z polską arystokratką był w tamtych czasach nie do pomyślenia. Zakochani byli zmuszeni się rozstać.

Zdjęcia do filmu były częściowo kręcone w miejscu, w którym rozegrała się historia nieszczęśliwej miłości – w urokliwym pałacu w Ciszycy i pięknych, okolicznych plenerach. Reżyserem nakręconej w 1938 roku „Pruskiej miłości” był Paul Martin, jednak rzeczywistym twórcą produkcji był Joseph Goebbels. W ten sposób hitlerowski minister chciał wesprzeć młodą, utalentowaną aktorkę, grającą w filmie, w której był zakochany – Lidę Baarovą. Jednak Hitler nie mógł pozwolić na rozgłos romansu z czeską gwiazdą filmową. Jak pisze prof. Marek Hendrykowski: „Kinowy melodramat z historią w tle okazał się produkcją nad wyraz pechową. Został wprawdzie nakręcony i zmontowany, ale któż mógł przypuszczać, że opowiadająca romansowy epizod z dziejów pruskiej monarchii w wieku XIX „Preussische Liebesgeschichte” zostanie spisana na straty z powodów politycznych i w ogóle nie wejdzie na ekrany”. Film wszedł na ekrany niemieckich kin dopiero w 1950 roku.

Następną atrakcją wieczoru będzie prezentacja pierwszego wydania partytury „Fausta” - Partytura, według której 15 sierpnia będzie wystawiona opera w Wojanowie, pochodzi z 1835 roku i należała kiedyś do syna króla Niemiec, arcyksięcia Carla von Preußena. Kupiłem ją w jednym z antykwariatów. Jest to wydanie limitowane, ukazało się w nakładzie 81 sztuk. Jestem pewien, że spektakl operowy będzie atrakcją nie tylko dla melomanów, ale wszystkich widzów, którzy przyjadą na polską prapremierę „Fausta ” – mówi Wojciech Czemplik, dyrektor artystyczny prapremiery.

Ogłoszenia

Czytaj również

Szklane obrazy na warsztatach w GOK

Wjechał w słup

Wokół wotum zaufania

Komentarze (6) Dodaj komentarz

~Inez 2012 18-07-2012 15:35
Piękna i romantyczna historia! Szkoda, że o ten piękny pałacyk nikt nie dba!
~ 18-07-2012 23:09
DOLNOŚLĄZAK. Goebels był rzeczywiście zadurzony w Barovej. W ministerstwie propagandy zatrudniał niejakiego Karla Hanke. Ot coś mniej więcej takiego jak nasz współczesny prezydent oddanego do krwi ostatniej - gnidę szefa dialogu społecznego. Żona Goebelsa strasznie przeżywała romans swojego męża ministra propagandy. Była matką 5 dzieci. Chciała odreagować. W trudnych dla niej chwilach Hanke był jej powiernikiem /czy tylko?/. Gdy Hitler wymusił na Goebelsie zakończenie romansu, Hanke został wywalony z funkcji przybocznego Goebelsa i skierowany na front.
~ 18-07-2012 23:26
Cd. z 23:09. Nie długo wąchał proch. Jako wybitny SS-man /urodzony w Lubaniu/ powrócił z frontu i objął funkcję gauleitera Nieder Schlesien. Wraz z Hanną Reitsch odwiedził Jelenią Górę. W sali rajców jeleniogórskiego ratusza oraz przed ratuszem odbyły się uroczystości związane z uhonorowaniem wybitnej jeleniogórskiej pilotki. Hanke późną jesienią 1944 roku został komendantem Festung Breslau. Tuż przed kapitulacja Niemiec w nocy z 5 na 6 maja 1945 r. uciekł z oblężonego Wrocławia samolotem typu "stroch". Wylądował na lotnisku w Jeleniej Górze. DOLNOŚLĄZAK.
~ 18-07-2012 23:46
Cd. z 23:26. Film, który dzięki staraniom szefów Doliny Pałaców i Ogrodów zaprezentowany zostanie mieszkańcom Kotliny Jeleniogórskiej, arcydziełem - chyba - nie jest. Jednak ma swoje szczególne walory. Nakręcono go tuż przed wojną. Dotyczy regionu w którym żyjemy. Warto go obejrzeć. DOLNOŚLĄZAK.
~jeżozwierz1 19-07-2012 7:29
do Dolnoślązaka - dziękuję. Jak widać , można napisać tekst z sensem.
~Lech Rugała 24-06-2015 13:55
Przy drodze w pobliżu pałacu w Ciszycy, którą przebiega turystyczny szlak rowerowy, stoi tablica z bezsensowną informacją, że obiekt leży na przedmieściu Kowar, że zbudowano go w stylu klasycystycznym, że park pałacowy przylega do pól i opiera się o podnóże wzgórza Radziwiłłówka itp. Przecież turysta, który tam dotrze, to już o tym wie i to wszystko na miejscu widzi. Dlaczego brakuje informacji o histotycznych związkach tego miejsca z Polską i polskimi rodami magnackimi? Dlaczego turysta czytający tą tablicę ma się nie dowiedzieć, że to miejsce było rezydencją polskich rodów Radziwiłłów i Czartoryskich? Ciekawe, że w pobliskim Bukowcu postawiono mnóstwo tablic poglądowych ze szczegółowymi informacjami o dawnych właścicielach, ich upodobaniach itp. Dlaczego nie można w Ciszycy?

Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Wędrówka na Grodną

Bilety MZK też podrożeją?

Efektowne zakończenie Mud Party

Remont w Domu Ludowym w Siedlęcinie

Dużo drożej za śmieci

Sonda

Czy mnożenie rządowych programów plus ma sens?

Oddanych
głosów
477
Tak
21%
Nie
77%
Nie mam zdania
2%