MenuZamknijRaport
Koronawirus

WIADOMOŚCI

SPORT

Towarzystwa Karkonoskie

Wiadomości: Region
Poniedziałek, 9 grudnia 2019, 8:04
Aktualizacja: Wtorek, 10 grudnia 2019, 6:13
Autor: Stanisław Firszt
Risengebirgesverein–Museum/fot. Internet
Fot. Archiwum S. Firszta
Rozwój turystyki w Karkonoszach, w II poł. XIX wieku miał ścisły związek z wielkim wzrostem gospodarczym w utworzonej, po wygranej wojnie z Francją w 1871 roku, II Rzeszy Niemieckiej.

Cesarstwo, dzięki kontrybucji nałożonej na pokonanego sąsiada, podjęło wiele inwestycji przemysłowych (fabryki, stocznie, kopalnie) i inwestowało w infrastrukturę (drogi, transport, ulice, budowa domów, itp.). Ten nagły trend w budowę nowoczesnego państwa pobudzał też działania oddolne i uaktywnił różne grupy społeczne. Do tego nurtu zaliczyć należy przede wszystkim rozwój turystyki w naszym regionie. Aktywiści i społecznicy lokalni czekali tylko na przysłowiową iskrę, aby roznieciła ogień ich inicjatyw. W 1880 roku nauczyciel z Mysłakowic, Theodor Donat wysunął pomysł utworzenia Riesengebirgs=Verein (Towarzystwa Karkonoskiego), w skrócie RGV, a rok później jego organu wydawniczego "Wanderer im Riesengebirge" ("Wędrowiec w Karkonoszach").

Towarzystwo popierane przez setki, jak nie tysiące osób, wsparte przez środowiska naukowe, lobby przemysłowe i posiadaczy ziemskich, a także przez lokalne władze, od wspomnianej iskry zapłonęło ogromnym płomieniem, nieustająco podtrzymywanym przez wiele pomysłów i przedsięwzięć, które nie były czczą mrzonką, ale były cały czas realizowane. Od lat 80.XIX wieku do wybuchu I wojny światowej, pod przewodnictwem kolejnych Przewodniczących (Prezesów): burmistrza Jeleniej Góry Bassenge (1880 – 1887), Fleka (1888 – 1898) i Seydela (1898 – 1921), udało się Towarzystwu zbudować szlaki: turystyczne w Karkonoszach (w tym Drogę Jubileuszową w 1905 roku z okazji 25 - lecia utworzenia RGV), schroniska turystyczne, własne muzeum - Riesengebirgsverein=Museum, obserwatorium na Śnieżce i profil Karkonoszy w jeleniogórskim parku.

Cały czas, kolejno pod redakcją: Teodora Donata (1881 – 1885), dr. Scholza (1885 – 1888), dr. Regela (1888 – 1897), dr. Scholza (1897 – 1905), prof. dr. Rosenberga (1905 – 1922) wychodziło pismo "Wanderer im Riesengebirge". Spowolnienia działalności Towarzystwa nastąpiło w czasie trwania I wojny światowej (1914 – 1918).

Trudne, pierwsze lata powojenne nie sprzyjały ani spotkaniom, ani tym bardziej rozwiniętej działalności inwestycyjnej. Dopiero w 1922 roku, z inicjatywy dawnych członków RGV, działalność tę wznowiono. Przewodniczącym na krótko został nadburmistrz Jeleniej Góry, Hartung, którego wkrótce zastąpił prof. dr Nafe (1922 – 1931), a redaktorem "Wanderera" został dr Gruhn. Niestety "złote czasy" RGV już minęły i nigdy nie powróciły z takim rozmachem, jak to było wcześniej. W 1927 roku, utworzono Bergwacht (Straż Górską), której Przewodniczącym został kupiec jeleniogórski, Siegert. Organizacja ta rozpoczęła działalność na bazie tego wszystkiego, co wcześniej utworzyło RGV. Jej zadaniem była ochrona przyrody karkonoskiej i kontrola prawidłowego zachowania się turystów w Karkonoszach (były to początki utworzenia wczesnej formy Karkonoskiego Parku). W 1930 roku obchodzono już mniej uroczyście 50 – lecie RGV, a rok później wybrano nowego Przewodniczącego, którym został dr Lampp (1931 – 1937).

Kłopoty finansowe i organizacyjne spowodowały osłabienie działalności Towarzystwa. Republika Weimarska to nie było Cesarstwo, a wielu dawnych działaczy utraciło swoje pozycje i było już w podeszłym wieku. Część kiedyś bardzo aktywnych członków, w latach 30.XX wieku w naturalny sposób odeszło z tego świata. W tej sytuacji, w 1932 roku RGV wstąpiło do Zrzeszenia Niemieckich Związków Górskich i Wędrownych. W 1933 roku powstała III Rzesza i wszystko uległo diametralnym zmianom. Jeszcze tego roku członkowie RGV zbierali środki na działalność, m.in. na remont tras turystycznych oraz na przebudowę i remont Riesengebirgsverein=Museum. Stało się to w latach 1935 -1938.

Działalność RGV, jak wszystkiego w państwie Hitlera, ulegać zaczęło upolitycznieniu. W 1937 roku, Przewodniczący - dr Lampp, pamiętający jeszcze "stare, dobre czasy", zrezygnował ze swojej funkcji. Zastąpił go burmistrz Jeleniej Góry, dr Blumel. Rok później, już po zajęciu czeskich Karkonoszy i utworzeniu Sudetenlandu, dawne muzeum RGV przemianowano na Sudetenmuseum, a Przewodniczącym Towarzystwa został dr Schmiege (1938 – 1939). Od 1937 roku, Przewodniczącym Bergwachtu był Rakoski.

Wydawało się, że RGV znowu zajęło poczesne miejsce wśród podobnych organizacji w Niemczech, bowiem na wiosnę 1939 roku w Jeleniej Górze odbył się Ogólnoniemiecki Dzień Turystyki Górskiej i Wędrówek. Uczestniczyło w nim ponad 6.000 osób, sprzedano 2.400 odznak RGV, a cała impreza zakończyła się paradą, przy udziale 40 ozdobionych wozów konnych, która przeszła ulicami Jeleniej Góry. Niestety wszystko zaczęło się "walić" w momencie wybuchu II wojny światowej. Już 1 września 1939 roku przewodniczący RGV, Schmiege ze względu na "inne obowiązki" zrezygnował ze swojej funkcji. Na chwilę zastąpił go, nieobjęty mobilizacją, były przewodniczący, dr Lampp (1940 – 1941), ale zaraz to miejsce zajął szef grupy lokalnej z Legnicy, Bachmann (1941 – 1945). W 1943 roku działalność RGV całkowicie zamarła. Cały dorobek Towarzystwa w 1945 roku został przejęty już przez władze polskie.

Wielu członków RGV, do 1947 – 1948 roku mieszkało jeszcze na Dolnym Śląsku, ale wtedy trwały wysiedlenia ludności niemieckiej na Zachód. Większość byłych członków RGV wyjeżdżała daleko na zachód, a w wyniku powstania NRD, w 1949 roku znalazła się na terenie Niemiec Zachodnich.

Już w 1950 roku, wśród nich narodziła się myśl odtworzenia RGV. Mimo, że Towarzystwo utraciło całkowicie teren swojego działania, powołano je ponownie w 1951 roku, a jego Przewodniczącym został Alfred Höhne, dawny mieszkaniec Jeleniej Góry (zmarł w 1956 roku). Oddziały RGV powstawały w wielu miastach RFN, ale ze względu na "żelazną kurtynę" jakiekolwiek związki (RGV) Towarzystwa z Karkonoszami z Karkonoszami, na wiele lat zamarły.

Tymczasem na terenie Dolnego Śląska, w Karkonoszach, na bazie tego co pozostało po RGV, rozpoczęło działania wiele polskich instytucji: PTTK, Karkonoski Park Narodowy, Karkonoska Grupa GOPR i jeleniogórskie Muzeum. Mówienie o dawnej, niemieckiej przeszłości było co najmniej źle widziane. Od lat 70.XX wieku pojedynczy działacze RGV zaczęli przyjeżdżać do Polski, jako zwykli turyści wchodzili na Śnieżkę i po rozłożeniu małych transparentów z logo RGV robili zdjęcia uważając, aby ich nie schwytali polscy lub czescy żołnierze, chroniący granicy.

Pamięć o dawnym RGV przetrwała nie tylko w Niemczech, gdzie powstała jego kontynuacja, ale również w Muzeum Regionalnym w Jeleniej Górze, co było rzeczą naturalną bowiem tam pozostały liczne ślady Towarzystwa, które przecież budowało Muzeum Towarzystwa Karkonoskiego. Po podpisaniu umowy Kohl – Mazowiecki, stosunki polsko – niemieckie nieco poprawiły się. W roku 1992, Muzeum Okręgowe w Jeleniej Górze podpisało pierwsze umowy o współpracy ze śląskimi organizacjami (niektórymi), tzw. wypędzonych, reprezentowanych przez dr. Klausa Ullmanna. Dla uaktywnienia polsko – niemieckiej współpracy zaczęło działać VSK, tj. Towarzystwo Wspierania Kultury i Sztuki Śląskiej. Dzięki niemu, w 1996 roku Muzeum nawiązało kontakt z istniejącym w Niemczech RGV, pod przewodnictwem Joachima Kopbauera. W 2001 roku Muzeum zmieniło nazwę na Muzeum Karkonoskie w Jeleniej Górze, a w 2002 roku nowym Przewodniczącym RGV został Peter Müchlichen. W 2003 roku, w rocznicę 125 – lecia utworzenia RGV, pod jednym z budynków Muzeum umieszczono kamień pamięci, na którym ustawiano proste przyrządy meteorologiczne. Po 2008 roku, intensywne kontakty Muzeum z restytuowanym RGV zostały przerwane. Przedstawiciele niemieckiego RGV uczestniczyli jeszcze w Jeleniej Górze w uroczystościach 100 – lecia budowy Muzeum w Jeleniej Górze.

W tzw. międzyczasie, w dniu 23 stycznia 2004 roku powstało polskie "Towarzystwo Karkonoskie" z siedzibą w Bukowcu. Teoretycznie próbuje ono nawiązywać do tradycji dawnego niemieckiego RGV, choć w żaden sposób nie może i nie powinno się z nim porównywać i wiązać z jego historią. To polskie powstało bowiem na bazie zupełnie innych tradycji, tj. tradycji polskich stowarzyszeń: Towarzystwa Klubów Robotniczych i Chłopskich (TKR i CH), tzw. "Tekrichu" (powstało po tzw. "odwilży"1956 roku), a także Jeleniogórskiego Towarzystwa Społeczno – Kulturalnego (JTSK), które było kontynuacją tego pierwszego. W zarządzie tego nowego, zupełnie innego niż niemieckie Towarzystwa Karkonoskiego, są dzisiaj m.in. Janusz Korzeń, Marek Nałęcz – Socha i Andrzej Raj.

Tak więc obecnie istnieją dwa Towarzystwa Karkonoskie. Niemieckie - kultywujące dawne tradycje tego utworzonego w 1880 roku i od 1932 roku należącego do Zrzeszenia Niemieckich Związków Górskich i Wędrownych, które w 1945 roku utraciło teren swojego działania i przez to nie mające wpływu na dzisiejszy wygląd Karkonoszy. Oraz drugie - polskie, powstałe w 2004 roku z przekształcenia towarzystw kulturalnych w Stowarzyszenie nie mające swoich korzeni w działalności dawnego niemieckiego RGV, które w ogromnym zakresie (punktowo) ma wpływ na dzisiejszy wygląd Karkonoszy. W dużej mierze dawną funkcję RGV, od 1959 roku, choć zupełnie na innych warunkach, przejął Karkonoski Park Narodowy, wspomagany przez PTTK i Ratownictwo Górskie. Podobnie jest po czeskiej stronie Karkonoszy. Oba bratnie Parki Karkonoskie wydają podobne czasopisma "Karkonosze", tj. kiedyś robiły to niemieckie i austriackie RGV, wydając "Wanderera".

Twoja reakcja na artykuł?

13
76%
Cieszy
0
0%
Dziwi
3
18%
Nudzi
0
0%
Smuci
0
0%
Złości
1
6%
Przeraża

Ogłoszenia

Czytaj również

To my mogliśmy mieć Muzeum Zabawek...

Senator odpowiada prezydentowi

Siedem nowych zakażeń (aktualizacja)

Komentarze (8) Dodaj komentarz

~Dorsz 9-12-2019 9:43
Szkoda, wielka szkoda, że my Polacy nie potrafimy korzystać z tak wspaniałych wzorców. Ad hoc tworzymy organizacje społeczne, bez poparcia większych grup interesów, które trudno nazwać instytucjami demokracji obywatelskiej z uwagi na fakt, iż są albo z nadania politycznego, albo inicjatywą dla partykularnych interesów. No cóż, jak skończy się okres "kultury parobka", a do głosu dojdzie świadoma i zaangażowana "klasa średnia", może na naszym terenie powstaną silne organizacje podobnego typu, zdolne do przeciwstawienia się powszechnemu prymitywizmowi ?
~ 9-12-2019 9:54
stopniowo-prawo własności zrobi swoje-Niemcy upomną się o swoje mienie.Charytatywnie i pokojowo-ale skutecznie.
~ 9-12-2019 12:36
Ćwiczenie z wyobraźni. Spróbujmy wyobrazić sobie jak wyglądały te tereny gdyby nie było wojny i gdyby tu nadal były Niemcy.
~ 9-12-2019 16:17
do: ~ (12:36)
to może wyobrażmy sobie,gdyby Piastowie nie pozwolili by Niemcom na ekspansję na Śląsk.
~marek kanarek 9-12-2019 18:56
do: ~ (12:36)
To wyobraźmy sobie, co by było gdyby niemcy zostali tam gdzie byli, czyli po drugiej stronie Łaby i nie zagrabili naszych zachodnich terenów!
~marek kanarek 9-12-2019 19:04
Drażni mnie to wieczne przypominanie prze Jelonkę i nie tylko, nam Polakom o niemieckim pochodzeniu tych ziem! Dlaczego nigdy nie pisze się o tym że ZANIM ziemie te trafiły w niemieckie łabska, należały do naszych polskich przodków! Granica była na Łabie i całe wschobue niemcy to były nasze ziemie! Do dziś zachowane są mapy i nazwy wszystkich miejscowości tych ziem z polskimi nazwami a zamienione na niemieckie. Jelonka co rusz uprawia tę politykę, pisałem już, zwolnijcie tego niemca albo wolksdojcza z redakcji, nie potrzeba nam Polakom przypominać o zaborze zaborcy niemieckim, tylko o pamięci że całe wschodnie niemcy to polskie tereny!
~eco 10-12-2019 10:34
do: ~marek kanarek (19:04)
Błądzisz Marku! Błądzisz! Mylisz język polski z serbo-łużyckim. I utożsamiasz różne plemiona słowiańskie z Polakami. Muszę Cię zmartwić! :-( Polski i Polaków - poza nielicznymi "turystami" - nigdy TU nie było. Granica Łużyc przebiegała na rz. Kwisie. Książe Jaksa ( ten z Kopenick) był Stodoranem, Połabianinem i na pewno nie Polakiem.
~Do wyżej 10-12-2019 10:26
Cofnij się do szkoły podstawowej bo twoja wiedza historyczna jest więcej niż żadna.

Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Wieści z miasta i regionu – 3 kwietnia 2020

Co mówią herby miast

Cieplicki wirydarz

Sykulski i Duch Gór

Wybory 2020: Prezydent Jeleniej Góry nie będzie narażać mieszkańców

Sonda

Czy środki ostrożności podjęte przez rząd wz z koronawirusem powstrzymają pandemię?

Oddanych
głosów
1639
Tak
16%
Nie
37%
To od nas wszystkich zależy
44%
Nie wiem
3%