MenuZamknij

WIADOMOŚCI

SPORT

To warto zobaczyć: Wodospady na Czarnej Desnej

Wiadomości: Region
Poniedziałek, 19 maja 2014, 8:37
Aktualizacja: Wtorek, 20 maja 2014, 7:56
Autor: Zbyszek Leszek
Fot. Zbyszek Leszek
Dla turystów rowerowych, którym znudziły się już Góry Izerskie po polskiej stronie, miłośnicy dwóch kółek z Towarzystwa Izersko – Karkonoskiego proponują wycieczkę do Wodospadów na Czarnej Desnej. Trasa jest trudna, ale za to pełna atrakcji.

- Wycieczka zaczyna się od Stacji Turystycznej ,,Orle”, skąd jedziemy do Jizerki i tu na początek podjazd żółtym szlakiem (szuter) – relacjonuje Zbigniew Leszek, prezes Towarzystwa Izersko – Karkonoskiego. - Po drodze mijamy punk widokowy skąd rozpościera się wspaniały widok na zalew Souš i dalej już ostro w dół cały czas żółtym szlakiem, który doprowadzi nas do asfaltowej drogi Smedawa Desna. Jedziemy w kierunku zalewu Souš, mijamy go i po prawej stronie ukaże się czerwony szlak (szuter), którym dojedziemy do jednej z atrakcji tej strony Gór Izerkich, gdzie wody Czarnej Desnej tworzą w romantycznej dolinie liczne kaskady i kilkumetrowe wodospady. Na odcinku przeszło kilometra spotkamy ich mnóstwo, zejścia do nich zaznaczone są czerwonymi pasami, namalowanymi na drzewach. I tu uwaga! Punkty widokowe nie są zabezpieczone – ostrzega jeleniogórski cyklista.

W roku 2000 powstała tu ścieżka edukacyjna, która zaczyna się w Heleštejnĕ – części miejscowości Desné, której nazwa pochodzi z niemieckiego Höllstein (piekielne kamienie). Możemy wyczytać, że w przyszłości znajdowała się tu jedna z dwóch papierni, działająca aż do roku 1962.

- Idąc czerwonym szlakiem zwróćmy uwagę na inne atrakcje poza wodospadami, na tak zwane ,,Czarcie Kociołki”, które w kamieniach wyżłobiła woda. Przy końcu szlaku znajdziemy jeden z kolejnych tragicznych izerskich pomników – Krzyż Fuchsa, upamiętniający śmierć dziewięcioletniego chłopca, który zaginął w czasie wielkiej powodzi w 1912 roku. Jak podają kroniki, kiedyś obywatele z miejscowości Souš skracali sobie drogę nad wodospadami przez dwa mostki łączące osadę Nowina z osadą Czarny Strumień i tu wydarzyła się tragedia – opowiada Z. Leszek.

Dalsza trasa wycieczki wiedzie do miejscowości Desna. - Drogą krajową jedziemy w kierunku na Souš i dalej na Kořenov i miejscowości Horni Polubny, skręcamy na Jizerkę (ten odcinek drogi jest asfaltowy od Desny aż po Jizerkę). Mijając Jizerkę jesteśmy prawie w miejscu, z którego zaczęliśmy naszą wycieczkę – doprowadza nas do celu Z. Leszek.

Wycieczkę należy sobie zaplanować na cały dzień, ze względu na liczne atrakcje, których nie sposób ominąć. Na taki wypad najlepszy jest okres wiosenny, kiedy woda jest duża, a uroki kaskad i wodospadów są nie do opisania…

Ogłoszenia

Czytaj również

Na stadionie już jasno

Wypadek przy baniakach  

Jeleniogórzanka z szansą na tytuł Miss Polski

Komentarze (19) Dodaj komentarz

~ 19-05-2014 13:09
Tam bardziej kajakiem można podróżować niż rowerem ;))) Podziwiam determinację :)
~. 19-05-2014 16:35
Bardzo fajny artykuł, trzeba rozruszać nasz naród więcej takich propozycjii.
~ 19-05-2014 20:44
Fakt w Jizerskich horach jest dużo miejsc z wodospadami, wartych zobaczenia.
~cyklista 20-05-2014 2:43
A tam jest chyba zakaz jazdy na rowerze (rezerwat przyrody). Więc co robi ten rower na zdjęciu nr 19? Wstyd, panie Leszek! Niczego nie nauczyły pana poprzednie afery z łamaniem przepisów w Karkonoskim Parku Narodowym przez pana i pana kolegę Krzyśka Pika? To naprawdę żenujące, że jeździcie po tych Czechach w koszulkach z wielkim logiem Jeleniej Góry na piersiach i tylko wyrabiacie złą opinię Polakom i naszemu miastu.
~Z.Leszek 20-05-2014 12:06
cyklisto polecam więcej nauki o Czeskich znakach dla turystów rowerowych znak C14a - Jiný příkaz - (cyklisto sesednij z kola) upoważnia do prowadzenia roweru po wszystkich szlakach turystycznych - więcej nauki zanim coś głupiego wypiszesz - a jak już wypisujesz o KPN to podaj mi przepis który się powołujesz - nie będę na ten temat się wypowiadał szkoda dyskusji - widzę że to nie mój poziom dyskusji - polecam spotkania z KPN na które widać nie chodzisz.
~ 20-05-2014 12:49
Czyli co? To są szlaki rowerowe po których nie można jeździć rowerami??? ;)))
~Yrezi Rewor 20-05-2014 20:19
Cyklista? Kolego, przykre to, ale taki z Ciebie cyklista, jak z Palikota katolik...
~zbych 20-05-2014 21:22
Hehe, Zbigniew Leszek i jego standardowe "tłumaczenia". W Karkonosze też pchali się na rowerach a jak doszło co do czego to zawsze okazywało się, że oni tylko "prowadzili" rower. Po co takie durne tłumaczenia, panie Leszek? Co do KPN to nawet dziecko wie, że jeżdżenie na rowerze dozwolone jest w parku narodowym tylko po specjalnie wyznaczonych do tego szlakach. Szlaki prowadzące przez Bażynowe Skały, Labski dul czy na Śnieżne Kotły na pewno nie są szlakami rowerowymi! Linka do regulaminu nie będę podawał, bo też nawet dziecko potrafi sobie samemu znaleźć. Jeśli ktoś posługuje się argumentami na poziomie przedszkolaka, to faktycznie szkoda czasu na dyskusję z kimś takim. Nie ten poziom.
~Biker 20-05-2014 21:52
A ty Yrezi Rewor już przestałeś się bać się jeździć po ulicach, czy dalej szorujesz wyłącznie chodnikami ? I jeszcze śmiesz oceniać kto jest prawdziwym cyklistą a kto nie ?
~olo 20-05-2014 23:37
panie leszek to wstyd żeby takich podstawowych rzeczy nie wiedzieć. a znaki są po to żeby ich przestrzegać a nie kombinować i jeszcze się potem wykłócać na forach. jak jest zakaz to zakaz, zdajesz sobie sprawę człowieku że nawet prowadząc rower wąską ścieżką w górach stwarzasz zagrożenie dla innych ? widuję mnóstwo takich pseudoturystów w górach co to pchają się z rowerami nie tam gdzie trzeba i tylko niepotrzebnie sprawiają kłopoty innym turystom. dostosuj się może wreszcie człowieku do norm społecznych, tych zakazów nikt nie wymyślił sobie z czapy.
~Yrezi Rewor 21-05-2014 7:51
Aby dojechać w Izery, lub Karkonosze dalej szoruje chodnikami, o ile wysrępują w danym miejscu...
~fico 21-05-2014 17:55
Drobny szczegół. Tylko jeden. Wycieczkę często rozpoczyna się od przystanku komunikacji publicznej, parkingu lub innego skomunikowanego miejsca. Rozumiem, że do Orla dojechać trzeba samochodem?
~fico 21-05-2014 17:56
"Perfekcyjny" plan wycieczki !
~do 07:51 22-05-2014 2:45
To dużo się nie najeździsz, "expercie" od siedmiu boleści (chyba od trollowania). Po swoich Górach Izerskich też nie, bo tam nie ma chodników.
~do fico 22-05-2014 2:47
Do Orla jest zakaz wjazdu. Jeśli pan Leszek tam właśnie rozpoczął swoją eskapadę rowerową (na co wyraźnie wskazuje treść artykułu) to złamał kolejny przepis.
~do 02;45 22-05-2014 7:11
Strasznie wybiórczy masz umysł człowieczku... Wypady rowerowe planuje do dwustu kilometrów, więc może faktycznie nie zawiele to, ale przyjdą jeszcze lepsze czasy..;-) Jeśli natomiast chodzi o te Orle (dziś tam będę;) to auto można zostawić przy polanie Jakuszyckiej, dalej to już sama przyjemność. Przy kilku miesiącach treningu pewnie i Ty byś dał radę..;-D
~do 07:11 23-05-2014 0:10
Planować a przejechać to jest różnica. Ja za to planuję wyprawy rowerowe do 1000 km. Poza tym nie czytasz ze zrozumieniem, bo w artykule wyraźnie jest napisane, że wycieczka rozpoczyna się w Orlu. Nie trolluj pod różnymi nickami, Yrezi Rewor - wszyscy już i tak wiedzą od dawna, że jesteś jednym z największych trolli i pieniaczy na tym forum. Już lepiej jeździj na tym swoim jowelku po chodnikach - najlepiej takim z kijem wystającym do góry, żeby ktoś cię mógł poprowadzić, abyś sobie krzywdy nie zrobił.
~fico 23-05-2014 21:51
Nadal nie mogę przekonać żony i dzieci do tego targania na plecach rowerów. Z Jakuszyc jest kawałek, a początek przecież dopiero na Orlu. Do - 00:10 ja planuję wyprawy do 2000 km. Kto da więcej? Pewnie TIK Taki jeżdżą dalej?
~ 24-05-2014 0:27
TiK Taki jeżdżą tylko tam, gdzie można łamać przepisy. To przecież punkt honoru dla pedalarzy o mentalności pryszczatego gimbusa.

Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Sentymentalny powrót Watry

Problemy krwiodawców

Spodziewany silny wiatr

W Filharmonii dla Niepodległej

Studium na początek

Sonda

Wypalenie zawodowe należy uznać za chorobę?

Oddanych
głosów
1015
Tak
65%
Nie
28%
Nie wiem
7%