MenuZamknij

WIADOMOŚCI

SPORT

To też była niedziela

Wiadomości: JELENIA GÓRA
Niedziela, 13 grudnia 2009, 8:48
Aktualizacja: 22:51
Autor: TEJO/Ania
Fot. Archiwum
13 grudnia 1981 – ta data na trwałe wryła się w dzieje Polski, choć wielu chciałoby o niej zapomnieć. Dzień wprowadzenia stanu wojennego. Nie można jednak wymazać go z pamięci zarówno sprawców tamtej zbrodni jak i jej poszkodowanych, którzy wspominają grudniową traumę do dziś.

Dziś też jest niedziela. Zbieżność kalendarzy zdarza się raz na kilka lat. Znawcy wiedzieli wówczas, że kolejna niedziela 13 grudnia przypadnie w roku 2009. Nikomu jednak przez myśl nie przeszło, że 28. rocznicę wypowiedzenia wojny własnemu społeczeństwu będziemy obchodzić w wolnej Polsce.

Ten smutny jubileusz co roku nabiera głębszego wymiaru. Wprawdzie wspomnienia są już stereotypowe – gen. Jaruzelski w telewizji i brak Teleranka, czołgi i patrole na ulicach, wyłączone telefony (w Jeleniej Górze dopiero po kilku dniach), aresztowania i inne represje – to jednak upływający czas nadaje temu wydarzeniu głębi. Zwłaszcza dziś powinno się docenić zmiany, do jakich w Polsce doszło w kolejnych latach. Młode pokolenie, które cieszy się wolnością, nie ma nawet pojęcia, jak bardzo wtedy wolność została pogwałcona.

– Obrazu maleńkiej, obskurnej i ciemnej celi nie zapomnę do końca życia. Umieszczono w niej kilka osób, a spaliśmy na wspólnym podeście z desek . Do dzisiaj słyszę jeszcze płacz i krzyki kobiety, którą aresztowano. Była w fatalnym stanie, bo jej dzieci zostały same w domu, a ją „zgarnięto”, gdy w szlafroku po godzinie policyjnej wyszła wyrzucić śmieci. Nigdy też nie zapomnę dźwięku dzwonów dochodzących przez małe zamalowane i zakratowane okno celi przed pasterką w dzień Wigilii – wspomina Eugeniusz Kleśta, dziś radny powiatu, wtedy rzecznik „Solidarności” w ZL „Orzeł” w Mysłakowicach.

13 grudnia 1981 roku pamięta również starosta jeleniogórski, Jacek Włodyga, wówczas dyrektor Wydziału Ochrony Środowiska w Urzędzie Wojewódzkim. –Pamiętam, że był wtedy straszny mróz, a wszystko wokół pokryte grubą warstwą śniegu. Wiadomość o wybuchu stanu wojennego spadła na nas jak grom z jasnego nieba. Cały czas czekaliśmy na dalszy ciąg wydarzeń. Spodziewaliśmy się, że wojskowi przyjadą do miasta. Był to ciężki okres - wiele ograniczeń, każdy musiał przestrzegać godziny policyjnej. Pamiętam, że ktoś w Karpaczu napisał farbą „Solidarność”, wybuchła afera. Baliśmy się, czy do Polski nie wkroczą Rosjanie – wspomina Jacek Włodyga.

Cały wywiad z Eugeniuszem Kleśtą przeczytają Państwo w jutrzejszym wydaniu Tygodnika Jelonka.com

Ogłoszenia

Czytaj również

Boisko z budżetu obywatelskiego

Mają w nosie pieszych

Wreszcie dobra droga

Komentarze (16) Dodaj komentarz

~T.S. 13-12-2009 9:25
Wolność to piękne uczucie!!!
~Wolna Polska??? 13-12-2009 10:44
Krajem nadal rządzą dawni aparatczycy i ubecy, którzy tą wolność zawzięcie zwalczali. PZPR'owcy u władzy i w biznesie albo z wysokimi emeryturami. Ci, którzy nadstawiali karku ledwo wiążą koniec z końcem. Jesteśmy jedynym krajem dawnych demoludów, który nie odsunął twórców Stanu Wojennego od stanowisk publicznych. Wolna Polska ma już 20, prawię połowę żywota komuny a czym może się pochwalić? Rosnącym bezrobociem, rozwarstwieniem społecznym, sprzedażą majątku. Jaki jest jej dorobek materialny? Prawdziwy chichot historii to likwidacja stoczni i ośrodek internowania kobiet w Gołdapii - który jest dziś dobrze prosperującym ośrodkiem wczasowym, własnością dawnego aparatczyka. Dodałbym jeszcze składanie kwiatów przez Aleksandra Kwaśniewskiego, członka PZPR pod pomnikiem Ofiar Komunizmu albo pod tablicą upamiętniającą bohaterską, okupioną ofiarami obronę stołecznych zakładów energetycznych Stoen, które są dzisiaj własnością niemieckiego RWE. Przykłady można by mnożyć. Pan Wlodyga wie o czym mówię. Podobnie jak burmistrz Karpacza albo zastępca burmistrza Szklarskiej Poręby. "Wolną Polskę" najlepiej widać w Kotlinie Jeleniogórskiej gdzie w niszczeniu dorobku pokoleń jesteśmy skuteczniejsi niż Armia Czerwona.
~pamiętający 13-12-2009 11:47
Szmajdziński kandydatem "lewicy" na prezydenta RP, i na prezydenta Jeleniej Góry... Jaruzelski (cytat:) "utorowałem stanem wojennym drogę Polsce do integracji z Unią Europejską" - to własne słowa tego psychopaty! "mgr" Kwaśniewski - demokratą... Boni, płatny kapuś SB ministrem w rządzie "wolnej" PO-lski..., a szef CBA, który wykrył aferę na skalę zagrożenia porządku państwowego, zostaje zwolniony ze stanowiska i grozi mu za to proces! - tu nawet Mrożek by się nie połapał, o co tu chodzi?
~ 13-12-2009 11:47
pan kaczynski domaga sie dozywocia! a uwaza sie za dobrego czlowieka religijnego i zapomnial o przykazaniu KOCHAJ BLIZNIEGO JAK SIEBIE SAMEGO,jakby to od niego zalezalo to pewnie osobiscie by jeruzelke powiesil,i to jest wlasnie milosc blizniego wg pis i kosciola
~Wierny tylko Jemu 13-12-2009 13:18
Bardzo zgadzam się z przedmówcą ~ (13-12-2009 11:47); Pan Jarosław Kaczyński chce dożywocia dla pana Wojciecha Jaruzelskiego? Osądza go na podstawie tego, co widzi swoimi ludzkimi oczami. Słusznie Pan/Pani ~ określił pana Kaczyńskiego "religijnym". To pusta religijność, substytut wiary, którą wzgardza Bóg. Bo czemu osądza pan Kaczyński innych i czemu pogardza? Wszak wszyscy staniemy przed sądem Bożym. Bo napisano: Jakom żyw, mówi Pan, ugnie się przede mną wszelkie kolano i wszelki język wyznawać będzie Boga. Tak więc każdy z nas za samego siebie zda sprawę Bogu. (z Listu Pawła do Rzymian 14, 1-23)
~s. 13-12-2009 13:22
Stary dowcip można przedłużyć : Nasi dziadowie urodzili się w feudaliźmie, nasi ojcowie w kapitaliźmie, my w socjaliżmie a nasi synowie urodzili się w Polsce demokratycznej..... dobrze im tak, darmozjadom. Tak na marginesie, cały były Komitet Centralny to zorganizowana grupa przestępcza.
~s. 13-12-2009 13:50
Stary dowcip można przedłużyć : Nasi dziadowie urodzili się w feudaliźmie, nasi ojcowie w kapitaliźmie, my w socjaliżmie a nasi synowie urodzili się w Polsce demokratycznej..... dobrze im tak, darmozjadom. Tak na marginesie, cały były Komitet Centralny to zorganizowana grupa przestępcza.
~ 13-12-2009 16:11
do Wierny tylko Jemu-jak widze ta nienawisc tryskajaca z oczu panow kaczynskich,pana ziobry( "ten czlowiek juz nigdy nikogo nie zabije"),to strach mnie ogarnia ze tacy ludzie znowu mogliby byc u wladzu-pewna dyktatura
~Wierny tylko Jemu 13-12-2009 18:33
Dziękuję, że Komuś w ogóle chce się odpowiadać na moje posty. Adresatem Biblii są tylko osoby wierzące, którym jest objawione Słowo dzięki Duchowi Św. i Jego łasce. Inaczej będą intelektualnymi filozoficznymi bzdetami wyrwanymi z kontekstu. Tam też jest napisane, że wszelka władza pochodzi od Boga (List do Rzymian 13;1-7). Wiem, że to trudne Słowo, bo za moment pojawią się nazwiska Hitlera czy Stalina, ale jednak ja ufam Jemu, a nie temu światu.
NICpoŃ 13-12-2009 20:36
@ Wierny tylko Jemu ale jest też napisane "oddajcie Bogu co boskie, a cesarzowi co cesarskie"... to taka ówczesna forma rozdziału spraw świecki i duchowych ze wskazaniem by nie "taplać w błocie spraw codziennych" rzeczy ważnych i istotnych
Cień 14-12-2009 0:56
Widzę, że wystarczy poluzować trochę smycz i już niektórzy czują się wolni. Jak to śpiewał Kazik S. "wolność to my mamy, jak ją nam narysują". A tak przy okazji, to tak się dop.......ją do Jaruzelskiego, że morderca, tylko, że jakby teraz ktoś chciał obalić rząd, to byłaby jeszcze większa rzeź.
Cień 14-12-2009 0:57
Widzę, że wystarczy poluzować trochę smycz i już niektórzy czują się wolni. Jak to śpiewał Kazik S. "wolność to my mamy, jak ją nam narysują". A tak przy okazji, to tak się dop.......ją do Jaruzelskiego, że morderca, tylko, że jakby teraz ktoś chciał obalić rząd, to byłaby jeszcze większa rzeź.
~~pimek~ 14-12-2009 8:27
do ~cień~zgadzam się z tobą w 100%
misiekjg(konto usuniete) 14-12-2009 10:51
A w Jelonce, od tego dnia nastała wreszcie cisza i spokój społeczny, po miesiącach chaosu, bałaganu i tumultu w zakładach pracy, gdzie dla wielu pracowników obecność w strajkach była PRZYMUSOWA. Szkoda tylko było tych zmarzniętych żołnierzyków co patrolowali m.in. ulice Zabobrza i wcale nie byli z tego powodu szczęśliwi. Jako niepalący oddawałem im "kartkowe" papierosy, które rzecz jasna chętnie przyjmowali (zapewne wbrew regulaminowi). Tak było!!!
~DOLNOŚLĄZAK 14-12-2009 11:36
To nie był dobry czas. Trochę krzywd zostało wyrządzonych. Mam wątpliwości, czy zaniechanie wprowadzenia stanu wojennego, nie spowodowałoby jeszcze większej tragedii. Przeżyłem ten okres, jako szef jednego z zakładow produkcyjnych w sasiedztwie Kotliny Jeleniogórskiej. Firma pracowała na pół gwizdka. Zapas materiałow do produkcji oraz opału na 7 dni. Podjąłem decyzję, że załoga dostanie wolne dopóki nie uzupełnię zapasów niezbędnych do kontynuowania produkcji. Dobrze, że wśród podległych mi pracowników nie było osób wyposażonych w młoty, kilofy i łańcuchy. Ten czas ja i moja załoga wykorzystaliśmy na wzajemne wyciszenie się i samouspokojenie. Razem z tą załogą przepracowałem jeszcze 10 lat. W 1992 roku firma - poddana dziwnym przekształceniom - padła. Ludzie poszli na zasiłek dla bezrobotnych. Uważam, że dla oceny tego okresu potrzebny jest większy dystans. Niech opadną emocje. Określanie tamtego okresu "zbrodnią" jest słownym nadużyciem.
~jeż, do" pamiętających" 14-12-2009 16:43
Na szczęście, są i inni pamiętający tamte dni, zgodne z opinią Dolnoślązaka. I jest ich zdecydowanie wielu.Z taką agresją i zapamiętaniem w nienawiści jak wówczas-,co błyskawicznie zlikwidował stan wojenny,- spotykamy się i dzisiaj. Stan obecnej napastliwości, w sposób niezrównany.kreują media publiczne i niektóre lokalne, czego jesteśmy świadkami

Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Niebezpieczne wyzwania

Przy Złotniczej będzie chodnik do boiska

Wędrówka Szlakiem Siedmiu Wzgórz

Remont ulicy Drzymały – jaka decyzja?

Seniorzy świętowali

Sonda

Miejscowości turystyczne bez zakazu handlu w niedziele?

Oddanych
głosów
340
Tak
62%
Nie
36%
Nie wiem
3%