MenuZamknij

WIADOMOŚCI

SPORT

To szczęście, że mamy Alinę Obidniak!

Wiadomości: JELENIA GÓRA
Niedziela, 25 września 2011, 7:53
Aktualizacja: Poniedziałek, 26 września 2011, 7:47
Autor: Petr/ Ul
Fot. Petr
Wczoraj na Dużej Scenie Teatru im. Norwida w Jeleniej Górze odbyła się uroczysta inauguracja „41 Jeleniogórskich Spotkań Teatralnych”, poprzedzona wręczeniem Złotego Medalu Zasłużony Kulturze GLORIA ARTIS wieloletniej dyrektorce teatru – Alinie Obidniak.

W uroczystości wręczenia Złotego Medalu Zasłużony Kulturze GLORIA ARTIS Alinie Obidniak i inauguracji „41 Jeleniogórskich Spotkań Teatralnych”, która odbyła się wczoraj w Teatrze im. Norwida w Jeleniej Górze udział wzięli m.in. wicemarszałek województwa dolnośląskiego – Jerzy Łużniak, zastępca prezydenta miasta – Zofia Czernow, wybitny witkacolog, prof. Janusz Degler i inni znamienici goście. Prestiżowe odznaczenie w dziedzinie twórczości artystycznej pani Alinie wręczył Zenon Butkiewicz, dyrektor Departamentu Narodowych Instytucji Kultury i Dziedzictwa Narodowego.

– Przychodzą mi na myśl słowa Petera Brooka, który powiedział kiedyś, że nie ma prowincji, i nie ma peryferii. W małych miejscowościach można robić teatry wielkie i ty, droga Alino, taki teatr tutaj zrobiłaś. Pokochałaś to miasto i ciągle podejmujesz działania kulturotwórcze, jakże dla niego znaczące. Jelenia Góra doświadcza wielkiego szczęścia albowiem ma Alinę Obidniak – mówił prof. Janusz Degler.

– Dziękuję ci Alino, że zostawiłaś nam takie dziedzictwo. Oddałaś w nasze ręce teatr istotnie wielki, instytucję, w której możemy kontynuować twoje dzieło – dodał Bogdan Koca, obecny dyrektor Teatru im. Norwida.

Po uroczystym wręczeniu Złotego Medalu Zasłużony Kulturze GLORIA ARTIS Alinie Obidniak, która nie kryła łez wzruszenia „41 Jeleniogórskie Spotkania Teatralne” zainaugurowała Zofia Czernow. Następnie, w ramach uroczystości odbył się spektakl „Portret” Sławomira Mrożka i bankiet w kawiarni teatralnej.

Alina Obidniak to aktorka, reżyserka, wieloletnia dyrektorka Teatru im. C. Norwida w Jeleniej Górze. W 1955 roku ukończyła PWST w Krakowie na wydziale aktorskim, następnie studiowała w słynnym Moskiewskim WGIK’u u mistrza reżyserii, Aleksandra Dowżenki (1956-58) i w latach 1958-59 – w Łódzkiej Szkole Filmowej. W 1961 roku rozpoczęła pracę jako reżyser w Teatrze im. A. Fredry w Gnieźnie a w 1964 – dyrekcję Teatru im. W. Bogusławskiego w Kaliszu, którym kierowała do 1970 roku.

W 1973 została powołana na stanowisko dyrektora naczelnego i artystycznego Teatru Dolnośląskiego w Jeleniej Górze. Rok później jeleniogórski teatr, z Jej inicjatywy, otrzymał imię Cypriana Norwida. Wyreżyserowała tu kilkadziesiąt spektakli, spośród których warto wymienić: „Homer i Orchidea” T. Gajcego, „Cień” W. Młynarskiego/M. Małeckiego, „Horsztyński” i „Samuel Zborowski” J. Słowackiego, „Policja” S. Mrożka, „Henryk VI na łowach” W. Bogusławskiego, „Wyzwolenie” St. Wyspiańskiego, „Goście hotelu du Parc” K.Obidniaka czy realizacje spektakli wg poezji Norwida: „Śpiewam miłosny rym”, „Promethidion”, „Sztukmistrz”. Lata dyrekcji Aliny Obidniak w Jeleniej Górze oceniane są jako najlepszy okres Teatru im.Norwida.

Już w 1973 r., po zakończeniu remontu otwarto Scenę Studyjną, co pozwoliło na zróżnicowanie propozycji i swobodniejsze kształtowanie polityki repertuarowej teatru. Do pracy są zapraszani byli zarówno wybitni reżyserzy: Adam Hanuszkiewicz, Henryk Tomaszewski, Krzysztof Pankiewicz jak i debiutanci: Krystian Lupa, Mikołaj Grabowski, Ryszard Major, Michał Ratyński, Waldemar Zawodziński.

Alina Obidniak uważała, że teatr nie powinien ograniczać się jedynie do „produkcji” przedstawień, a powinien być miejscem spotkań i twórczych poszukiwań artystycznych i estetycznych, dlatego też, obok podstawowej działalności, jaką jest realizowanie spektakli, w teatrze organizowane były sesje naukowe: Witkacowska w 1978 r., Norwidowska – 1984, Międzynarodowe Kolokwium poświęcone problemom teorii i praktyki teatru w 1979. W. Wydawano monografie teatru i publikacje dokumentujące sesje naukowe, w foyer odbywały się wystawy plastyczne i fotograficzne.

Teatr wyjeżdżał w ramach stałej współpracy do Niemiec i na Węgry a także do Francji i Włoch, a w 1976 roku odbył tournée po Ameryce Łacińskiej z przedstawieniem „Don Juan” w reżyserii Krzysztofa Pankiewicza. W 1983 z Jej inicjatywy powołano do życia Międzynarodowy Festiwal Teatrów Ulicznych. Była to więc druga (obok Jeleniogórskich Spotkań teatralnych) z tak dużym rozmachem przygotowywana impreza, odbywająca się pod egidą Teatru Norwida.

W 1988 roku, po wielu latach starań, Alinie Obidniak udało się uruchomić przy teatrze Ośrodek Badań i Praktyk Kulturowych, który miał być inicjatorem i koordynatorem działań wykraczających poza „obszary teatralne”. Będąc niespokojnym duchem obdarzonym niespożytą energią, po odejściu z teatru, w 1989 roku, powołała Laboratorium Samorozwoju, zajmujące się szeroko rozumianą edukacją ekologiczną, zwłaszcza wśród dzieci i młodzieży. Organizowała warsztaty i seminaria ekologiczne dla nauczycieli, prowadzone przez ekologów, psychologów, psychoterapeutów.

Nie traciła jednak kontaktu z teatrem, zawsze żywo zainteresowana tym, co się w nim działo. W maju 2000 roku, Alina Obidniak, po odwołaniu dyr. Mrówczyńskiego została powołana na funkcję dyrektora naczelnego i artystycznego teatru. Już pierwsze premiery pokazały kierunek myślenia i działania Pani Dyrektor, która zaprosiła do współpracy kilkoro młodych reżyserów. Był to strzał w dziesiątkę – już pierwsza z nich – kameralny spektakl sztuki współczesnej dramatopisarki E. Vilar Królowa i Szekspir, pozwolił zwrócić uwagę na młodego reżysera, Piotra Kruszczyńskiego, na Dużej Scenie tymczasem pokazano Szelmostwa Skapena – nieśmiertelną komedię Moliera.

Ten powrót do wyrazistego podziału repertuarowego między obiema scenami teatru pozwalał na precyzyjne określenie linii repertuarowej. Alina Obidniak nie zrealizowała swoich planów – 31 grudnia wygasła Jej umowa o pracę i kierownictwo teatru objął już nowy dyrektor. Alina Obidniak była wielokrotnie nagradzana za swoją pracę. Otrzymała nagrody i odznaczenia państwowe i resortowe, (między innymi Krzyż Oficerski OOP – 1989) oraz Medal Komisji Edukacji Narodowej – 1980.

Jest laureatką nagród publiczności za realizacje teatralne, otrzymała też nagrody za swoją działalność proekologiczną: Dyplom Uznania Towarzystwa Przyjaciół Filozofii Ekologicznej „Dla Wspaniałych Kobiet z sukcesem w ekologii” i Złotą Odznakę Ministra Ochrony Środowiska. Jest Honorową Obywatelką swojego miasta rodzinnego – Krosna. W 1990 r. otrzymała, przyznaną przez Towarzystwo Przyjaciół Jeleniej Góry, Nagrodę za całokształt działań artystycznych. W 1995 roku została polską laureatką nagrody Kobieta Europy. Jest panującą Królową Karkonoszy i Cesarzową Festiwali Teatrów Ulicznych.

Ogłoszenia

Czytaj również

Udany Piknik Strzelecki

Wypadek przy baniakach  

Zaczytaj się z Jelonką.com

Komentarze (12) Dodaj komentarz

~kulturnik 25-09-2011 8:33
Dlaczego nic nie dostała Zofia Czernow?
~ 25-09-2011 9:22
Jak to milo,ze Pani Zosia Czernow znalazla czas na nie stresujace spotkanie w teatrze.A nawiasem mowiac moze pani Zosia wzielaby przyklad i zrobilaby chociaz raz cos sensownego w swojej "karierze".
~warto pytac 25-09-2011 9:32
Gdzie jest SKM ?!
~MKamiński 25-09-2011 11:03
Bardzo sprawiedliwie, choć zarazem tak późno Gloria Artis dla Pani Obidniak, która na to najwyższe dla człowieka kultury odznaczenie zasługuje od wielu, wielu lat!
~ 25-09-2011 11:35
To wszystko za późno. Od ilu lat ta osoba nie pracuje w teatrze? Teraz bywa i zaszczyca obecnością jako widz różne spektakle i eventy, ale jest dawno na emeryturze. Oczywiście, że to jak najbardziej zasłużenie, ale za późno.
~ 25-09-2011 13:45
lepiej póżno niż wcale ! Alino jesteś wielka !Kosmos nam Ciebie tu zesłał ! Prawdziwa cnota zawsze jest zwyczajna i zauważalna wśród maluczkich a tym z innej bajki przyświecały kompleksy . Niech nam żyje 100lat nasza ALINA !
~Danka, Danka 25-09-2011 14:03
To wielki zaszczyt i przyjemność znać panią Alinę Obidniak .Chylę przed Panią czoło. Pani Alino jest pani Wielka ,Jedyna i Niepowtarzalna.
~całonocny 25-09-2011 15:09
O SZCZĘŚCIE NIE POJĘTE! Moim skromnym zdaniem Pani Halina, mimo niekwestionowanych zasług, powinna się skupić na zauważaniu innych ludzi wokół, zamiast myśleć tylko o sobie samej. Także redakcja jelonki winna w końcu zauważyć, że samą Kulturą (przez duże K) człowiek nie wyżyje. Mamy milion problemów w naszej biedniej szarganej nieszczęściami kotlinę a wy o teatrach i o 'artystach'....
~Dorian 25-09-2011 16:25
Szkoda, że przedstawiciel Ministerstwa Kultury pomylił Jelenia Górę z Zielona Górą. Typowa dla tej władzy ignorancja wobec wszystkiego, co nie jest Warszawą...
~Danka, Danka 25-09-2011 16:49
Do ~całonocny. Jest pan zazdrośnikiem .I to bardzo brzydkim .Nie dziwię się że pana nikt nie zauważa. ponadto Pani Alina , nie Halina.
Piipi Jelonkowa 25-09-2011 17:34
.do - [~Danka,Danka] ..*psssSSSS to wina Norwida ! .. który 24 września obchodził swoje urodziny i dzieląc się swoją radością ... przypomniał żyjącym o tej jelonkowej, która mieszka w naszych sercach !
~ 26-09-2011 9:30
Panie calonocny...toz to nawet w krajach afrykanskich- gdzie naprawde nie ma co jesc- ludzie muzykuja, maluja, zajmuja sie teatrem. Zycie byloby jeszcze smutniejsze, gdyby ludzie gnali tylko za chlebem. Jako kontra powiem ci: NIE SAMYM CHLEBEM ZYJE CZLOWIEK.To po co chodzicie do kosciola? tam tez kotleta nie dostaniecie- tam potrzebujecie cos dla ducha, tak jak niektorzy w teatrze... Twoje myslenie jest bledne i smutne. W latach 70-tych naprawde bylo zle. A Pani Alina postawila wtedy na nogi dobry teatr (jeden z najlepszych i najslynniejszych w Polsce!). I z tego powinni byc Jeleniogorzanie dumni, a nie nawet na teatr narzekac.....MALKOTENT JESTES. Smutas.

Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Radni KO przeciw kupcom?

Dotacja dla Muzeum Zabawek

Marcin Wyrostek patriotycznie

O rozpadających się górach

Młodzi jazzmani walczą o Krokusa

Sonda

Wypalenie zawodowe należy uznać za chorobę?

Oddanych
głosów
829
Tak
63%
Nie
30%
Nie wiem
7%