MenuZamknij

WIADOMOŚCI

SPORT

Teatralne przepychanki

Wiadomości: Jelenia Góra
Niedziela, 4 lutego 2007, 0:00
Aktualizacja: Niedziela, 4 lutego 2007, 11:09
Autor: Wojciech Wojciechowski
Fot. Archiwum Teatru Jeleniogórskiego
Czego widzowie oczekują od teatru? Jaki powinien być przyszły dyrektor artystyczny? Jaka jest kondycja jeleniogórskiej placówki?

Z tymi pytaniami zwracamy się do Czytelników z prośbą o wyrażenie opinii w komentarzach. Miejmy nadzieję, że taka dyskusja zainspiruje Teatr Jeleniogórski.

Forum internetowe każdego szanującego się teatru powinno być miejscem, gdzie ścierają się opinie i gusta widzów. To także obszar, gdzie sam teatr
powinien dyskutować z widzem i tym samym „wychować go sobie”, aby ten był
gotowy na odbiór nowych zjawisk, jakie zachodzš w teatrze.

Spektakl „Honor samuraja” w reż. Moniki Strzępki to według internautów nie
jest sztuka tylko wulgarnym, obrzydliwym przedstawieniem z “chwytami na poziomie amerykańskiego sit-comu”, a aktorzy poniżają się.

Sam teatr nie próbuje nawet polemizować z widzem, który pisze na forum, że “Honor.. podkreśla kierunek doboru repertuaru - sztuk o onanistach z odkurzaczami, o alkoholikach i o patologiach...”
Widocznie nie ma potrzeby bronić własnej realizacji, na którą wydał pieniądze, i w której biorą udział miejscowi aktorzy. Trzeba dodać, że spektakl ten gościł na festiwalach w Bydgoszczy i Wałbrzychu, gdzie na widowni zasiadają krytycy opiniotwórczych gazet i czasopism.

Na forum toczą się także rozmowy dotyczące wieku aktorek, dredów na głowie
jednego z wykonawców, a nie istoty przedstawienia. Dobre pytanie jednego z
internautów to: “O co tu chodzi?”. Warto się również zastanowić, czy samym
aktorom jest do śmiechu, gdy czytają wypowiedzi na takim poziomie.

A teraz deser. Pewnego popołudnia przed miesiącem, zadałem sobie trud
postawienia kilku pytań na forum internetowym teatru. Oto niektóre z nich:
„Dlaczego tak długo trwa przygotowanie informacji na stronie teatru na temat,
co aktorzy mówią o sobie?”, „dlaczego w informacjach o aktorach nie jest
napisane kogo grała Magdalena Kuźniewska w „Dożywociu”?”, „kogo gra
Małgorzata Osiej-Gadzina w “Honorze samuraja”?”, „Dlaczego na festiwal
spektakli Mai Kleczewskiej w Warszawie, nie pojechało żadne z dwóch
przedstawień (“Elektra”, “Czajka”) zrealizowanych w naszym teatrze?”.
Pytania nie zostały opublikowane na forum.

Następnego dnia napisałem jedno zdanie dotyczące spektaklu “Trans-Atlantyk”
pod pseudonimem “aga” o treści: “super spektakl, dziękuję!!!”. To zdanie
zamieszczono. Nie ma chyba potrzeby komentować zaistniałej sytuacji.

Teatr dokonuje selekcji i niewygodne pytania odpadają. Warto dodać, że przepadła szansa pokazania dobrych spektakli szerszej publiczności i krytyce, a sama Maja Kleczewska została właśnie laureatką Paszportu Polityki. Najnowszy
numer “Notatnika Teatralnego” jest poświęcony twórczości tej zdolnej Pani.

Wracając do strony internetowej Jeleniogórskiego Teatru, należy wyjaśnić, że
lista “dziwnych” opinii widzów, jakie pojawiają się na forum internetowym
szanownej instytucji, nie miała na celu obrażania jeleniogórskiej
publiczności, czy stwierdzenia, że ta nie ma gustu lub ma inne upodobania
teatralne, niż piszący.

Rzecz w tym, że władze teatru nie podejmujš próby wychowania publiczności,
stąd ta feruje opinie na temat golizny i dredów. Przy Alei Wojska Polskiego
nie można kupić prasy teatralnej (“Dialog”, “Didaskalia”, “Teatr”), która
dla widza stanowi kompendium wiedzy. Informuje jednak, że można nabyć
“Notatnik Teatralny”, który nie jest wystawiony, natomiast leży sobie
spokojnie zakurzony na półce w Biurze Promocji i Organizacji Widowni.

Skoro nie można nabyć prasy teatralnej to skąd widz ma się dowiedzieć, jaka panuje moda w teatrze, i o czym mówia współcześni dramaturdzy i reżyserzy? Nie dziwi potem fakt, że publiczność czyta wszystko wprost, a nie jako znak
teatralny, który trzeba odkodować. Nie dziwi również fakt, że na forum ktoś
o pseudonimie “Fusi” porównuje “Honor samuraja” ze spektaklem Oczyszczeni” Krzysztofa Warlikowskiego.
Zaraz pomyślimy, że Warlikowski, czołówka europejskiej reżyserii, jest sprawcą wulgarności i nagości w polskim teatrze, co jest już bzdurą kompletną. Nie dziwi fakt, że widz nie rozumie tak ważnych spektakli jak „Czajka” czy “Honor samuraja”, które po pewnym czasie przepadają z powodu słabej promocji.

Miejmy nadzieję, że przyszły i nikomu jeszcze nieznany dyrektor artystyczny,
zmieni obecną sytuacje. Publiczność w Jeleniej Górze oczekuje na tym
stanowisku osoby, która na bieżąco śledzi życie teatralne w kraju i Europie
oraz ma kontakty, które pozwolą mu przyciągnąć do miasta nowych, ciekawych
reżyserów i dramaturgów.

Ogłoszenia

Czytaj również

Dworzec do remontu

Kandydaci PO

Ulica Tabaki nieco dłużej

Komentarze (49) Dodaj komentarz

~Suvka 4-02-2007 11:40
Ale przecież moim zdaniem teatr jest teatrem i powinno się ukazywać wszystko... Jeśli tematyka wulgarna może być w każdej chwili puszczana w telewizji to czemu nie miało by to być przedstawione w sztuce... ;)
~Sigismund 4-02-2007 12:29
Celne spostrzeżnia!
~Zygmunt_K 4-02-2007 13:33
A i owszem, ja to bym chciał zobaczyc na deskach sceny teatralnej jakieś przedstawienie zwiazane z zawodami wędkarskimi, chciałbym poczuć moc emocji towarzyszący oczekiwaniu na branie rekordowej sztuki.Czekam z niecierpliwością.
~Karol 4-02-2007 14:39
Jakie miasto taki teatr
~observer 4-02-2007 16:01
dlaczego nie ma juz czytanek dramatów, które robiła pani Bogajewska? A prasa teatrlna by sie przydała to fakt.
~mysza 4-02-2007 16:07
mnie się wydaje, że ludzie w Jelonce mają w... gdzieś ten teatr a panującym w teatrze jest z tym fajnie jak inacej tłumaczyć, że nie chcieli pokazać się w Warszawie na festiwalu Kleczewskiej? no jak można mieć gdzieś taką promocję???
~kazimierzp 4-02-2007 16:10
Słownik języka polskiego podaje: "teatr 1. Ťinstytucja, organizacja zajmująca się wystawianiem utworów scenicznych; też: zespół ludzi pracujących w tej instytucjiť 2. Ťbudynek, pomieszczenie przystosowane do wystawiania utworów scenicznychť 3. Ťwidzowie zebrani na przedstawieniuť 4. Ťdziedzina sztuki polegająca na realizowaniu scenicznych utworów literackichť 5. Ťtwórczość sceniczna danego autora, kraju, narodu, danej epokiť 6. Ťwystawiane przedstawienie lub przedstawieniať 7. Ťmiejsce jakichś wydarzeńť 8. Ťgra obliczona na zmylenie kogośť • teatralny • teatralnie • teatralność • teatrzyk teatr absurdu Ťawangardowy kierunek dramatu nawiązujący do egzystencjalistycznego poczucia absurdalności światať teatr bulwarowy Ťteatr o niewybrednym, schlebiającym gustom publiczności repertuarzeť Można podpasować do powyższych definicji to co jest w naszym teatrze jeleniogorskim, mozna też stwierdzić co nie chcielibysmy na tej scenie oglądać. Jelenia Góra jest jednym z nielicznych miast tej wielkości która ma kilka zespołów teatralnych. Dwie sceny animacji i dramatyczna utrzymywane przez podatników jak Teatr im. Kamila Cypriana Norwida. Teatr Maska przy ODK częściowo podtrzymywany przez pieniadze podatników i w bliskich Michałowicach dwa prywatne: Cinema i Teatr Nasz. Możemy byc z tego dumni, ale tez nasi przedstawiciele w Radzie Miejskiej powinni określić (po wysłuchaniu głosów społecznych) w jakim kierunku środki podatników powinny byc w tej dziedzinie wydawane. Teraz gdy mamy szeroki dostęp do najlepszych spektakli pokazywanych telewizji nasuwa się pytanie czy scena z żywym słowem, z prawdziwymi aktorami na scenie jest nam, mieszkancom organicznie potrzebna? Ja uważam, że tak! Teraz gdy na ekranach kin, na płytach DVD, w sieci internetowej jest pełno filmów epatujących przemocą, wulgaryzmami, pokazywaniem nizin życia - to czy na scenie musimy też pokazywac ciemne strony życia i to w sposób bardzo naturalistyczny? Ja uważam, że nie! Rodzi się też pytanie! Czy w teatrze podmiotem jest aktor, reżyser, scenograf, autor? Czy widz?!? Ja uważam, że widz i jego przeżycia, jego kształtowanie! Parę lat temu (za dyrekcji pana Jerzego Zonia) gdy pozwoliłem sobie skrytykować ignorowanie widza przez organizatorów festiwalu teatrów ulicznych to spotkałem się z zarzutem, że jak może nuie człowiek teatru wypowiadać się o "takim zjawisku jakim są teatry uliczne". W tej wypowiedzi pana Zonia było widoczne, że dla niego nikim byli widzowie, tylko to co on chce przedstawić. Dla mnie była to czysta arogancja. Nasi "artyści" muszą wiedzieć, że jeżeli chcą robić to co im tylko w duszy gra, to co tylko im pasuje to muszą to robić na własny rachunek i za własne pieniądze. Jeżeli robić chcą za pieniądze podatników to muszą też spełniać misję społeczną: wychowywanie i kształtowanie przyszłych pokoleń, a pokazywanie obsceni, stosowanie zbyt powszechnie wulgaryzmów w słownictwie tej misji zaprzeczają! Drugą stroną medalu jest to czy aktorzy, dobrzy, zdolni kreatywni są w stanie rozwijać się utrzymując rodziny za te pieniądze które "podatnik" czyli miasto w ramach eteatów może im zaproponować! Ale to już temat na bardziej pogłębioną dyskusję!!!
~mala 33 4-02-2007 16:31
zgadzam się, że misją teartu jest wychowywanie i kształtowanie zachowań wszystkich odbiorców, ale nie tylko przez pokazywanie "ładnych obrazków", czy idąc ulicą Pan kazimierzp tak samo ostro reaguje na złe i obsceniczne zachowanie ludzi na ulicy? czy reakcja Pana jest natychmiastowa czy tylko odbywa się w Pana głowie lub w teatrze? bo na żywo jest o wiele trudniej zareagować?!
~observer 4-02-2007 16:45
Dzękuje Panu kazimierzp za definicje teatru itd. bo teatr chyba tego nie robi. Trzeba jednak pamietac ze czasy sie zmieniają i to teatr ma pierwszy wyjść do widza. Prosze zobaczyc na Teatr Rozmaitości w Warszawie co tam sie dzieje. Sztuki, koncerty, czytania dramatów, promocje literatury, performersy itp. Minely czasy, że wystawiamy Szekspira zgodnie z tekstejm i duchem tamtych czasów - teatr ma iść z duchem czasów w jakich żyjemy. Martwią Pana bluzgi i obscenia... a co jest na ulicy?Teatr w jelonce nie moze isć droga szmirek rezyserowanych przez aktorów tylko współczesnych sztuk robionych przez prawdziwych rezyserów. Mlodzi ludzie omijaja ten budynek poniewaz sie go boja i kojarzą z nadęciem co niestety jest od wiekow przypisane sztuce. Nowy dyrektor powinien być taki jak pani Bogajewska tylko bardziej odważny bo za jej kadencji byly zmiany i to duze. na przystanku moglam sie juz dowiedziec ze jest czytanka w teatrze z dykusją a teraz puchy? czemy Samuraj jest tak żadko grany? pozdrawiam i blagam teatr o wysiłek w działaniu.Dyskusja potrzebna!!!!!
~cichy_ szept_w_morzu_krytyki 4-02-2007 17:17
No coż, nie można sie nie zgodzić z poglądami autora artykułu, jesli człowiek czuje obecność gmachu Teatru im. C. K. Norwida w naszym mieście i jest jeszcze świadom magii, jaka z niego powinna epatować.Komu powinno najbardziej zależeć na tym,by jeleniogórzanie wychodzili z niego zakochani w teatrze we wszystkich podanych przez kazimierzap definicjach? Ale tego się nie da osiągnąć nie dbając o widza nalezycie.To,co dajemy sami,to wraca do nas podwójnie.Czy jeszcze dziwią zatem kogoś komentarze widzów na forum teatru w stylu:"do dupy",itp..."Widzowie wszystkich krajów:Szanujmy się!!!"
~jeleniogórzanka 4-02-2007 17:33
Na zdjęciu widzę jeden wielki kicz.
~Mimi 4-02-2007 17:58
O misji teatru można długo dyskutować spierać się czy ma sens i w ogóle jeszcze istnieje.Wszystko tak naprawdę zależy od woźnicy,który jedzie tym "wozem"w jaką stronę chce zmierzać. Nie chciałabym żeby było tylko łatwo miło i przyjemnie trudno takim teatrem poruszać chyba tylko do pustego śmiechu.Ambitniejszy repertuar jest często bardziej pokrzywiony obsesyjny bolący ale właśnie taki daje możliwość katharsis
~kazimierzp 4-02-2007 18:15
Do mala33! Reaguję natychmiast na wszelkie chamskie zachowania! Czasami miewam z tego powodu nieprzyjemne sytuacje! Najłatwiej mi to przychodzi kiedy idę z moim psem!;-) Kiedy psa nie ma obok mnie to też nie wytrzymuję i zawsze zwracam uwagę. Polecam tekst o komórkowym i internetowym chamstwie! Tuż obok na portalu Jelonki! Co do obsceni i wulgaryzmów na scenie! Wydaje mi się, że treść i umiejetność stawiania problemu jest wazniejsze niż forma. Jeżeli brak głebszej treści, a nadrabiane to jest jedynie rynsztokiem to pozostaje tylko rynsztokiem, a nie sztuką sceniczną!
~Nowak 4-02-2007 18:22
A ja bym chciał zobaczyć w teatrze coś hardcorowego bo zawsze w teatrze te sztuki są jakieś takie smutne i nieciekawe :]
~kulturoznawca 4-02-2007 18:42
Istotą wychowywania widza nie jest dobieranie do repertuaru "grzecznych" przedstawień... A prasę o tematyce związanej z teatrem każdy może zakupić w dobrze zaopatrzonym kiosku czy w empiku - gwarantuję, że tam są. Inna sprawa, że mało ludzi o tym wie albo jest im to do czegoś potrzebne - ale to już nie tylko "problem" teatru ale też choćby polonistów czy nauczycieli wiedzy o kulturze.
~kot 4-02-2007 19:44
nie chodze do teatru wolę kino
~zenobia 4-02-2007 20:10
A róbta co chceta .
~znawca 4-02-2007 20:20
Przecież nikt nie chodzi do teatru - to relikt przeszłości.
~observer 4-02-2007 21:16
Polecam zacietrzewionemu kazimierzp spektakle Petera Brooka... cicho, spokojnie, dziecięco i ...NUDNO!!!!! Jeżeli brakuje Panu głębszej treści o prosze wybrać sie ponownie - każdy spektakl jest inny. Co Pan rozmumie pod słowem rynsztok na scenie???? Pozdrawiam psa:)Do kulturoznawcy: we wrocławiu tez jest empik na empiku a prosze wejść do Teatru Współczesnego i zobaczyć co sprzedają. "Arteon" można kupić w galerii, "Sudety" w Informacji Turystycznej a "Didaskalia" w teatrze i tak powinno byc.
~Pablo 4-02-2007 23:40
W jeleniogórskim Teatrze bywam absolutnie na każdej sztuce. O tym, jakie sztuki wystawiać, powinien decydować popyt - czyli widz. Jak widać, dobrze sprzedaje się Mrożek ("Na pełnym morzu" - niebawem będzie grany już po raz 100), Saramonowicz (Testosteron), czy kontrowersyjny "Honor Samuraja". Nie ma wzięcia np. "Dożywocie", pomimo licznego udziału grup szkolnych. Nie zgodzę się z Panem Kazimierzem, że nasz teatr gra tylko rynsztok. Jest to opinia wielce krzywdząca i nie sprawiedliwa. Wystarczy spojrzeć na rozwój innych teartów (nawet tych z Warszawy, czy choćby Wrocławia, Legnicy) - przytoczona przeze mnie Legnica i Teatr im.H.Modrzejewskiej - tam rewelacyjnie sprzedaje się dramat nowoczesny! Dla zatwardziałego widza, będzie to nowoczesny bełkot, ale teatr jest również dla tych z szerszą świadomością i percepcją. Pozdrawiam
~kazimierzp 5-02-2007 7:41
Observer! Gdzie ty widzisz zacietrzewienie - to tylko polemika!?;-) Nie oczekuję na scenie obrazków słodkich i bez wyrazu. Jest wiele spektakli do wystawienia "pełnokrwistych" ale pełnych przy tym głębokich treści. Są tez spektakle które mają służyć tylko zabawie i przyciągnieciu widza (o to też, albo głównie, chyba wszystkim teatrom chodzi). Podstawowym problemem wszystkich teatrów na garnuszku podatnika jest to czego się od niego oczekuje. Czy ma to być teatr autorski, rozsławiający reżysera, zespół i przy okazji miasto w którym sie mieści? Wtedy należałoby dać wolną rękę temu dyrektorowi-artyście. Dać duże pieniądze na dobranie ciekawego o wielkich możliwościach zespołu i realizację najbardziej nawet szalonych pomysłów. Ale jak to zrobić kiedy ogranicza się środki budżetowe na teatr, kiedy rozlicza się (zwłaszcza radni) z każdej wydanej złotówki i wymaga się pełnej sali? Ale jak to zrobić kiedy ma się cały zespół na pełnych etatach, z silnymi związkami zawodowymi? Ale jak przyciągnąć młodych, zdolnych aktorów do zespołu kiedy na ich zatrudnienie nie ma wolnych etatów, nie ma mieszkań dawanych na zasadach hotelowych na czas pracy w teatrze (jeleniogórski Dom Aktora został przekształcony w mieszkania stricte komunalne które zostały przydzielone na stałe i w części wykupione już przez lokatorów aktorów pracujacych i nie pracujących w teatrze)? Gdzie aktorzy mają sobie dorobić (podstawowe pensje są wedle taryfikatorów - czyli niskie) kiedy w mniejszych miastach nie ma prawdziwej telewizji, dużych rozgłośni radiowych, nie ma wytwórni filmowych, agencji reklamowych? Może najpierw należałoby przekonać Radę Miejską aby, jeżeli chce mieć silny i sławny zespół teatralny, przeznaczyła dużo większe środki na teatr, że musi przyznać lokale mieszkalne dla nowych aktorów i ogłosić konkurs na Dyrektora artystę który będzie miał ogromne uprawnienia w realizacji swych zamysłów artystycznych! Tylko czy radni na to się zgodzą, gdy brakuje śrdków na wiele innych potrzebnych miastu spraw? Tylko czy radni, a nastepnie prezydent miasta zechcą dać tak duże uprawnienia jeszcze nieznanemu nowemu dyrektorowi artyście? W jaki sposób ten "wielki artysta" będzie panował nad dyscypliną budżetową - bo to obowiązuje kazdego dyrektora placówki publicznej? A może zastanowić się i wykorzystywać budynek teatru tak jak był wykorzystywany zaraz po wybudowniu go przez społeczeństwo Jeleniej Góry w 1905 roku. Zespół i sale teatralne tak, ale i: kilka restauracji, widownia wykorzystywana jako sala balowa taneczna (pod krzesłami na widowni jest jeszcze parkiet do tańca), ściąganie różnych zespołów i udostępnianie sali pod różne inne zdarzenia artystyczne (czyli częściowo impresaryjny). Takie czy inne rozwiazania są przed Rada Miejską - bo to ona musi podjąć decyzję, a Prezydent Miasta tę wolę Rady potem zrealizować. Oby były one najlepsze - dla nas wszystkich i tych co lubią teatr i tych co nie lubią (aby polubili!;-) Kazimierz Piotrowski PS: Niestety przez kilka dni z powodu wyjazdu rodzinnego nie będę mógł bywać na forum i śledzić dalszej dyskusji. Życzę ciekawych wypowiedzi i mam nadzieję ze bez niepotrzebnych, a tak częstych na różnych forach inwektyw! Może ta dyskusja będzie impulsem dla decydentów do dobrych decyzji! Może?
~observer 5-02-2007 9:53
Jasne że aktorzy malo zarabiaja ale pańska wizja teatru z impreskami i balami, kabaretami a czasem mądrą sztuką mnie poraża. Jak odpowiem widzowi, który widzi co tydzien kabaret na scenie a w hallu ogląda zdjęcia z Lupą, Grabowskim czy Dejmkiem? Że nagle czasy sie zmieniły!? Taki ogromny teatr i poraża myśl, że nie wykorzystuje sie tego. Zgadza sie że porządne inscenizacje wymagają dużej kasy ale czy słyszał Pan o Laboratorium Dramatu w Warszawie? Małymi środkami robione są na scenie mocne, ważne teksty. Zdaję sobie sprawę że są ważniejsze sprawy niz teatr ale jeżeli mamy wydawać kolejne pieniądze na łatanie tej samej dziury na ulicy już setny raz to ja wole te pieniądze wydać na kulture. Nie mogę pojąć dlaczego Wałbrzych sobie świetnie radzi i tam jadą najwięksi krytycy w kraju? Dlaczego tak sie TAM dziej a nie u NAS??? Tam też są problemy z kasą,zamkniete kopalnie i bezrobocie ze hoho a jednak ludzie chodzą do teatru i dyrektor ma odwagę pokazać i WYPROMOWAĆ spektakle Klaty czy Kleczewskiej. No właśnie... dyrektor:( Teatru - oczekuję katharsis i wojny z widzem Dyrektor - konsekwenty, nie może bac sie widza i ratusza Obecna sytuacja - półgwizdek
~jelgór 5-02-2007 10:55
Świetnie, Wojtku, że stawiasz ważne pytania. Szkoda, że są okazją do krytyki naszego głównego teatru. Ale to już nie nasza wina, że teatr krytyki się boi. Już za czasów śp. pani Klem parę razy skrytykowałem teatr w prasie i od tego czasu nie jestem powiadamiany nawet o terminach premier.Do tego doszła karygodna sprawa praw autorskich do Honoru samuraja i okazało się, że teatr ma na etacie prawnika, który nie potrafi prawniczej roboty robić należycie. Nie mówiąc o zatopieniu flagowego okrętu- MFTU. Jaki powinien być teatr moim zdaniem? I nowoczesny, i klasyczny, taki jak za kadencji pani Bogajewskiej. Otwarty na młodzież, edukatorski, ale nie nachalny. Tętniący życiem na co dzień- będący miejscem nie tylko dla spektakli, ale też dyskusji, warsztatów, działań teatralnych czy literackich. Pani Bogajewska przez parę lat eksperymentowała. Dbała o promocję, o niekonwencjonalne wydarzenia, o dobór sztuk. Bez wątpienia dobra robota (miał nosa dyrektor Nauka), choć można się zastanawiać nad akcceptowalnym poziomem wulgarności przedstawień (to problem również BWA). A może teatr zaprosiłby nas na dyskusję do siebie? Cokolwiek o nim mówimy, jesteśmy jego przyjaciółmi i nie jest nam obojętne, jaki będzie jego los.
~no nie... 5-02-2007 13:35
Nauka miał nosa?no nie... nie jest tajemnicą, że Nauka pogonił stąd Bogajewską (!!!) tak jak pogonił Kleczewską...a wcześniej Obidniak! boi się kobiet????
~Anielka 5-02-2007 19:46
Gęgacze i sensanci, szukacie dziury w całym. Jesteście niedowartościowani.
~aron 5-02-2007 22:39
kazimierzu p chyba za dużo się rozpisujesz chłopie , aż nie chce się czytać. Powinno być więcej erotyzmu i pornografi to zaraz jakieś wycieczki szkolne by się pojawiły i więcej klientów.
~willy 6-02-2007 8:52
Nie wszystkie pomysły Małgorzaty Bogajewskiej były udane , ale per saldo wysoko oceniam jej osiągnięcia jako dyrektora artystycznego w Jeleniej Górze. Tchnęła sporo dobrego ducha w zespół i wyrwała go z panującego wcześniej marazmu. Z jej odejściem marazm powrócił i to jest problem do szybkiego rozwiązania . Dalsze dryfowanie zepchnie ten okręt na mieliznę lub roztrzaska go o skały.
~kierlit@teatr.jgora.pl 6-02-2007 14:47
Dziękuję za wszystkie te głosy, w których słychać autentyczną troskę o Teatr i jego przyszłość. Rzeczowa krytyka jest inspirująca. Kilka odpowiedzi: Próby czytane z cyklu „Czas na nowy dramat” odbywają się nieregularnie. Kolejną planujemy na marzec. Tak, prasa teatralna powinna być dostępna w Teatrze. Żeby wprowadzić tę prostą i zdawałoby się oczywistą ideę w życie trzeba jednak pokonać kilka przeszkód. Na początek proponuję, żeby ci z Was/Państwa, którzy byliby skłonni kupować w Teatrze „Didaskalia”, „Dialog”, „Teatr” zgłaszali to przy okazji spektakli w Biurze Organizacji Widowni. Zdecydowana inicjatywa widzów może pomóc. Teatr nie miał wpływu na program Festiwalu Mai Kleczewskiej w Warszawie. Racja, uzupełnianie informacji na stronie internetowej Teatru trwa zbyt długo. Postaram się to przyspieszyć. Wszystkich, którzy chcą być powiadamiani drogą mailową o premierach i innych wydarzeniach w Teatrze – proszę o przesłanie listu na adresy Biura Organizacji Widowni: organizacjawidowni@teatr.jgora.pl oraz mój: kierlit@teatr.jgora.pl. Wszystkich, którzy chcą dyskutować dalej – zapraszam również na forum internetowe Teatru: www.teatr.jgora.pl/forum.php. Obiecuję, że niewygodne pytania też znajdą tam swoje miejsce i będziemy się starać na nie odpowiedzieć. Selekcja będzie dotyczyć tylko wypowiedzi niecenzuralnych, obraźliwych i nie na temat: jak każde forum internetowe – nasze też działa jak magnes dla tych, którzy - korzystając z anonimowości - dają upust najróżniejszym swoim frustracjom, czasami w naprawdę niewybredny sposób. Na zamieszczanie takich głosów nie możemy sobie pozwalać: forum jest traktowane przez ludzi spoza Jeleniej Góry jak jedna z wizytówek Teatru, nawet jeśli Teatr nie ponosi odpowiedzialności za głosy internautów. Joanna Wichowska – kierownik literacki Teatru Jeleniogórskiego
~mala33 6-02-2007 16:07
moze teatr powinnien zamówić po pięć egzemplarzy każdej gazety o tematyce teatralnej i wtedy bedzie wiadomo ile osób jest chętnych - tak myślę. CZY teatr planuje dyskusje o teatrze lub pewnego rodzaju prelekcje na temat konkretnych reżyserów, zjawisk w teatrze?
~aktor44 6-02-2007 19:53
chcemy czytanek rozmów z widzami ...pozwólmy widzom współtworzyć ten teatr
~jelgór 7-02-2007 7:59
Do pani Kierownika Literackiego. A moze by tak urządzić dyskusję w budynku teatru, przy kawie, w przyjaznym gronie? Jest precedens z czasu Honoru samuraja: to wychodzi dobrze. Jest sporo młodych ludzi, na których teatr może liczyć bardziej niż na radnych czy dyrektorów, którzy pobierają darmowe wejściówki (jaka skala tego zjawiska?), a słowem się nie zająkną o przedstawieniach. Jak by nie było, warto się poznać, wydyskutować inspiracje dla teatru- jeśli zechce słuchać.
~set 7-02-2007 12:17
nie wiadomo, kto zostanie nowym artystycznym, ale czy nie powinna nastąpić zmiana naczelnego, skoro jak czytam to on " przegania " najlepsze teatralne nazwiska z Norwida? może tam leży problem? co na to ludzie teatru???
~do set 7-02-2007 12:59
tak
~do set do set 7-02-2007 15:20
tak x2
~gieroj 7-02-2007 23:12
Ta laska na zdjęciu nawet nawet..... Jak będzie coś z nią w roli głównej to przyjde. Chyba się zakochałem !!!
~black_yoe 8-02-2007 22:25
czasy się zmieniły, teatr także potrzebuje jakiejś odnowy, czy wszystko musi być szablonowe, nudne, pozbawione fantazji ? jestem licealistą, dzis byłem na "Honorze..." i szczerze powiem,że byłem bardzo zszokowany,lecz pozytywnie, nie sądziłem,że takie teksty posypią się w teatrze, naprawdę chyba polubię teatr,za tę swobodę wypowiedzi, za przedstawienie prawy, bez cenzury, szkoda tylko,ze szkoły nie zabierają uczniów na takie spektakle, czy czegoś się boją ? to tak jakby coś przed nami ukrywali, ukrywali prawdę,sztukę a ona chyba po to jest,żeby ją ujawnić ... pozdrawiam :)
~kazimierzp 9-02-2007 10:56
Nie było mnie parę dni i pozwole sobie odpowiedzieć na niektóre głosy: - nigdy i nigdzie nie twierdziłem, ze jeleniogórski teatr gra tylko rynsztok. Było wiele wspaniałych inscenizacji, a niektóre z nich kilka razy obejrzałem! - Do gieroja: Małgorzata Gadzina-Osiej jest jedną z najlepszych aktorek na naszej scenie. Pierwsze kroki na scenie stawiała we wrocławskim teatrze Kalambur. Przyznaję, że wygląda wspaniale. Macierzyństwo jej służy!!! - me wypowiedzi dotyczące możliwości wykorzystywania teatru to cytaty różnych głosów, różnych radnych w kolejnych kadencjach! Oni ostatecznie zdecydują co dalej z teatrem. To ich należy wciągnąć do dyskusji i przekonywać do swych racji! - dyskusja w kawiarni teatralnej byłaby się przydała!!!
~kazimierzp 9-02-2007 10:59
Suplement do wypowiedzi o Małgorzacie Osiej-Gadzina - jej debiut sceniczny był na deskach Teatru Polskiego we Wrocławiu w 1989 roku (jeszcze przed ukonczeniem studiów), a Kalambur to miejsce pierwszej stałej pracy.
~kat 9-02-2007 12:51
kto decyduje co dalej z teatrem? pan z tramwaju?
~kazimierzp 9-02-2007 13:36
Jeżeli "pan z tramwaju" zostanie radnym to bedzie miał 1/23 głosu (rada miejska liczy 23 radnych) w sprawie przyszłości teatru i bedzie współdecydował o przyszłosci tej placówki kultury!!! Rada Miejska określa kierunki działania i wielkość środków budzetowych na kolejny lata działania!
~Jakson do gieroj 9-02-2007 18:33
No fajna babka. Też bym poszedł na jakąś sztuke żeby Ją zobaczyć na żywo. Może Pan kazimierzp wie kiedy cos bedzie z Panią Małgosią w roli głównej ?
~obserwer44 9-02-2007 19:04
Panie KazimierzuP, pańskie teksty o macierzyństwie jednej z aktorek są rzenujące. Niby broni Pan aktorki, a i tak potem wychodzi Pan na "gieroja". Czy tylko takie walory widzi Pan w teatrze?Radze wybrać sie w Polskę i zobaczyć jak działają teatry i niech Pan nie wspomina o 1/23 bo czasami wystarczą chęci DYRektora. A co Pan mysli o spektaklach? Czy polityka naczelengo dyr Panu odpowiada? Jaki powinien byc przyszły dyrektor artystyczny? A Pan tu z ... macierzyństwem Pani Osiej? obciach Panie i nuda!To mam być ten poziom dyskusji o teatrze?
~swój 9-02-2007 19:13
Myśle że Pani M. Gadzina-Osiej powinna zostać dyrektorem tego teatru !
~kazimierzp 9-02-2007 21:24
Do obserwera44 i innych! Bardziej pogłębione dyskusje, o różnych problemach funkcjonowania teatru, o swoim widzeniu sposobu ożywienia gmachu przy alei Wojska Polskiego będę prowadził z rozmówcami nie anonimowymi i takim którzy nie boją się wygłaszać swoje tyrady twarzą w twarz ze swoimi interlokutorami. Jakoś tak się składa, że w tej dyskusji są dwa głosy nie anonimowe, a reszta wypisuje to co mu w duszy gra, albo co mu ślina na język przyniesie pod różnymi nickami. Dlatego, jeżeli teatr jako instytucja zorganizuje dyskusję w kawiarni teatralnej to chętnie w niej wezmę udział bo uważam, że Jelenia Góra na porządny teatr zasługuje! Kazimierz Piotrowski PS: Mnie bardziej żenuje w tej dyskusji dotyczącej spraw kultury robienie podstawowych błędów ortograficznych! Mogę zrozumieć literówki, ale ortograficznych to nie!;-)
~Do obserwator44 10-02-2007 18:10
Czego się czepiasz ? Każdy idzie do teatru z różnych powodów, według mnie to nie tylko liczy się talent ale również wygląd aktora, a Pani Małgosia ma jedno i drugie.A duskuja może toczyć się na tematy związane z teatrem, a nie tylko z osobą dyrektora, a pani Małgosia jest chyba powiązana z teatrem ? I wole podyskutować na temat tej aktorki niz na temat dyrektora bo ten temat stał się jałowy i nudny. A tak na marginesie to chyba wszyscy tu robią błędy, ale Ty przesadzasz !
~Fusi 10-02-2007 23:15
"Nie dziwi również fakt, że na forum ktoś o pseudonimie “Fusi” porównuje “Honor samuraja” ze spektaklem Oczyszczeni” Krzysztofa Warlikowskiego." - porównuje, ponieważ takie mam odczucie, tym bardziej że podobne elementy i pomysły K. Warlikowskiego przeniosły się na deski teatru jeleniogórskiego. "Zaraz pomyślimy, że Warlikowski, czołówka europejskiej reżyserii, jest sprawcą wulgarności i nagości w polskim teatrze, co jest już bzdurą kompletną." - przyczynił się do tego. "Nie dziwi fakt, że widz nie rozumie tak ważnych spektakli jak „Czajka” czy “Honor samuraja”, które po pewnym czasie przepadają z powodu słabej promocji." - wg mnie "Honor..." jest wymuszoną próbą zainteresowania ludzi tym, co spostrzegają na zewnątrz. Erotyka, narkotyki, wulgaryzm, zboczenia ludzkie - po co to przedstawiać? Otwieram okno i... widzę problemy społeczeństwa. Proszę Pana, widz widzi oraz rozumie więcej niż Panu się wydaje. Dla jednych ludzi "Honor..." wydać się może pięknym widowiskiem wartym zapamiętania, dla innych zwykłym "kiczem" którego ideą jest tylko ukazanie jak można inaczej powiedzieć słowo "k**wa". Dziękuję i pozdrawiam. PS – Wkrótce piękno stawi czoło wulgaryzmowi.
~Lili 13-02-2007 15:00
Fusi - a ty bys pewnie chcial pieknego idealnego swiata, co? Sobie M jak milosc wlacz.
~adi 15-02-2007 11:59
boję sie ostatniego zdania Fusi w PS ... wrrr!!
~kaki 22-02-2007 13:58
Honor Samuraja to bardzo pouczajaca i sztuka .Fatk sa tam wulgaryzmy ale to co jest przedstawione na scenie jest bardzo życiowe a nikt mi nie powie ze życie to bajka i samo piekno.Jak dal mnie teatr powinien grać coś dla ludzi i cos o ludziach i taki Honor jest tego odzwierciedleniem.Pozdrawiam wszystkich którzy oglądali Honor.

Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Powstaje kolejny market na Zabobrzu

Wspaniały klimat i niesamowita energia

Zaczytaj się z Jelonką.com

Nad Śnieżnymi Kotłami

Sztuka w pałacach i nowi ambasadorzy

Sonda

Czy poprzez budżet obywatelski mieszkańcy powinni mieć coraz większy wpływ na miejskie inwestycje?

Oddanych
głosów
624
Tak
86%
Nie
9%
Nie mam zdania
4%