MenuZamknij

WIADOMOŚCI

SPORT

Teatr za więzienną kratą

Wiadomości: Jelenia Góra
Sobota, 2 lutego 2019, 6:06
Aktualizacja: Niedziela, 3 lutego 2019, 6:11
Autor: WAC
Fot. WAC
– To mocna rzecz, a siłę przekazu potęguje jeszcze miejsce, w jakim odbywała się inscenizacja – zbieżne z miejscem akcji sztuki – tak o najnowszym przedstawieniu działającego w Areszcie Śledczym w Jeleniej Górze „Teatru za murem” mówią widzowie, którzy byli obecni na premierze pt. „Diabły”.

W najnowszym spektaklu więziennego teatru, w roli aktorów wystąpiło trzech osadzonych, zaś jego reżyserem jest aktor, a jednocześnie dyrektor Teatru im. C. K. Norwida Tadeusz Wnuk. Kanwą przedstawienia jest tekst pt. "Diabły", odbywającego karę pozbawienia wolności w jednym z zakładów karnych Mariusza Murawskiego. Zwyciężył on w organizowanym przez jeleniogórski Areszt Śledczy konkursie na spektakl teatralny „Zrozumieć siebie”.

Akcja sztuki dzieje się w więziennej celi, gdzie spotykają się odbywający karę pozbawienia wolności ojciec oraz syn, którego ten porzucił wraz z matką tuż po urodzeniu. Mężczyźni toczą ze sobą pełen emocji dialog o wartościach, życiu za kratami, uczuciach, miłości. Na końcu dochodzi do dramatu. Siłę przekazu wzmocniła sceneria inscenizacji, gdyż scena oraz widownia znajdowała się na więziennym korytarzu, zaś rekwizytami były łóżka oraz inne sprzęty będące na wyposażeniu cel.

Dodajmy, że projekt „Teatr za murem” w ramach którego Tadeusz Wnuk prowadzi z osadzonymi w jeleniogórskim areszcie zajęcia teatralne obchodzi w tym roku jubileusz piętnastolecia. W tym czasie powstało osiem inscenizacji, między innymi: „Przerażenie” wg „Czekając na Godota” S. Becketta i „Na pełnym morzu” S. Mrożka . Niektóre były sporymi wydarzeniami artystycznymi, mocno komentowanymi w środowisku teatromanów.

Te piętnaście lat to parę pięknych spektakli, dużo wspaniałej pracy z osadzonymi, których tu już nie ma, którzy poszli w świat, którzy na przykład zrobili maturę, niektórzy założyli rodziny, weszli w inny system życia i ich droga stała się mniej kręta, niż w momencie gdy tu przyszli – mówi T. Wnuk. - Spektakl jest jedynie finałem czegoś, ale ważniejsza jest droga tworzenia postaci, którą osadzeni kreują na scenie, gdyż przecież nie są zawodowymi aktorami. Staraliśmy się zawsze poprzez sztukę dochodzić do pewnych prawd, które nosimy w sobie, problemów, z którymi czasmi nie potrafimy sobie poradzić, zaburzoną emocjonalnością, która czasem idzie w kierunku agresji. Zajęcia dały także osadzonym możliwość zetknąć się z literaturą, z językiem, którego tu na co dzień nie używają.

Twoja reakcja na artykuł?

7
44%
Cieszy
0
0%
Dziwi
2
13%
Nudzi
1
6%
Smuci
0
0%
Złości
6
38%
Przeraża

Ogłoszenia

Czytaj również

Konkurs wielkanocny rozstrzygnięty

Remont bez zakłóceń

Egzaminy gimnazjalne w mieście (mimo strajku) trwają

Komentarze (7) Dodaj komentarz

~Ced 2-02-2019 8:25
Teatr ? Ja się pytam, dlaczego nie kamieniołomy ?
~ 2-02-2019 9:17
Co niektórzy skazani powinni odczuć a nie oglądać teatr ,dobrze napisane ,kamieniołomy ,kiedyś skazany musiał zarobić na utrzymanie a teraz teatr to co nie będą napadać
~ryszard w swetrze . 2-02-2019 10:40
Ryży jest zbyt delikatny do pracy ?
~DO WYŻEJ 2-02-2019 13:11
Pokoje spotkań,telewizor w celi i do tego jeszcze odpowiednia dieta'? Oto za co płacą podatnicy a ci jradną i mordują i jest ok nie?
~Gość 2-02-2019 13:45
Niezły teatr w tym areszcie w rzeczy samej
~ 2-02-2019 14:28
Ale za to i klawisze lepiej żyją
~Ryzy..... 6-02-2019 0:24
A co powiesz o Melonie i Lopacie nadaja sie do pracy haaaaa

Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

O samorządności

O zatrudnieniu

Będą widoki ze Złotego Widoku

ZNP zaprasza na "czarny marsz"

Jak wyleczyć choroby autoagresyjne – jutro

Sonda

Czy wszystkie torby foliowe powinny być płatne?

Oddanych
głosów
83
Tak
77%
Nie
22%
Nie wiem
1%