MenuZamknijRaport
Koronawirus

WIADOMOŚCI

SPORT

Piątek, 10 lipca
im. Amelii, Antoniego, Filipa

Teatr widzą bardzo polityczny

Wiadomości: JELENIA GÓRA
Piątek, 19 grudnia 2008, 0:31
Aktualizacja: 0:43
Autor: TEJO
Fot. TEJO
Nie ma teatru bez polityki – to generalna konkluzja z czwartkowej dyskusji o sztuce zaangażowanej, zaproponowana przez Klub Krytyki Politycznej.

KKP zaprosił autora książki „Polityka teatru. Esej o sztuce angażującej” Pawła Mościckiego, Pawła Demirskiego (dramaturga i członka redakcji „Krytyki Politycznej” oraz Wojtka Klemma, kierownika artystycznego Sceny Dramatycznej Teatru Jeleniogórskiego. Dyskusję prowadził Wojciech Wojciechowski

Rozmówcy podkreślili, że trudno dziś o teatr niepolityczny, choć są jeszcze sceny, które starają się uprawiać uładzoną sztukę bez zaangażowania. – Ale nawet najmniej polityczne przedstawienia jakoś się w politykę wpisują – mówił Paweł Mościcki.

Wojtek Klemm zaznaczył, że nawet greckie tragedie były w pewien sposób polityczne, bo pisano je na zlecenie władców. – Polityczny teatr był też w Polsce do 1989 roku. Wtedy łatwo było jednak wskazać jego tendencję. Po przełomie politycznym teatr przez długi był zdezorientowany. Najbardziej dało się to odczuć w we wschodnich Niemczech po upadku NRD, gdzie ambitne wcześniej sceny grały proste komedie – usłyszeliśmy.

Rozmowa objęła też zasięgiem polityczny wymiar teatru jako instytucji, a także o percepcję sztuki jako takiej. – Często stosuje się w przyjęciu przedstawień kryterium odpowiedniości – mówił Mościcki. – Zwraca się uwagę na formę i jasność przekazu, scenografię i światło, a nie na treść. A bywa tak, że – na przykład – pewne niedomówienia są celowym zabiegiem twórczym – dodał.

– Tylko w Polsce, no może też w Austrii, teatr może stać się przyczynkiem do dyskusji publicznej i trafić na czołówki gazet. To sprawia, że trzeba docenić rolę teatru w życiu codziennym – zaznaczył Wojtek Klemm. Trudno tu pominąć przykład konfliktu w Teatrze Jeleniogórskim, który od kilku miesięcy antagonizuje widzów i decydentów i sam stał się swego rodzaju teatrem w teatrze, tyle że prawdziwym.

Mówiono także o zamiarach polityków wobec teatru, w tym o głośnym projekcie ustawy o zawodzie aktora. Pomysł posłów Polskiego Stronnictwa Ludowego zakłada, między innymi, że prawo do etatów w teatrze mieliby tylko aktorzy z dyplomem ukończenia akademii teatralnych lub pokrewnych wyższych uczelni artystycznych. Przyjęcie takiego prawa oznacza, że wiele znanych postaci, nie tylko z jeleniogórskiego teatralnego światka – musiałoby się pożegnać ze stałą pracą.
Rozmowie – włącznie z pracownikami Teatru Jeleniogórskiego i niżej podpisanym – przysłuchiwało się osiem osób.

Ogłoszenia

Czytaj również

Informacja wojewody ws. koronawirusa (aktualizacja)

Informacja wojewody ws. koronawirusa (aktualizacja)

Nowe boksy na stadionie

Komentarze (2) Dodaj komentarz

~św. Józef 19-12-2008 13:56
Biedne dzieci.
~aristo 19-12-2008 14:27
No i wszystko stało się jasne - Trudno tu pominąć przykład konfliktu w Teatrze Jeleniogórskim, który od kilku miesięcy antagonizuje widzów i decydentów i sam stał się swego rodzaju teatrem w teatrze, tyle że prawdziwym. Czyli cały jeleniogórski teatr stał się sceną dla spektaklu jednego głównego aktora, który też jest zarazem i reżyserem spektaklu, och sorry - produkcji. Teraz już wiadomo, że widzowie i decydenci to jedynie wyreżyserowane role w teatrze teatru. Mein Gott, tylko niezłe kiepełe stać na taki teatr.

Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Jest pomnik przyrody

Finał na lawecie

Przy Handlówce z darmowym parkingiem

Wóz strażacki w nagrodę

Mobilizacja przed II turą

Sonda

Przed nami II tura wyborów prezydenckich w Polsce. Kto ma większe szanse na wygraną?

Oddanych
głosów
2204
Andrzej Duda
40%
Rafał Trzaskowski
55%
Nie wiem
5%