MenuZamknij

WIADOMOŚCI

SPORT

Teatr mamy pierwszorzędny

Wiadomości: JELENIA GÓRA
Sobota, 3 maja 2008, 8:37
Aktualizacja: 15:42
Autor: ROB
Testosteron wszedł na afisze dopiero pod koniec kwietnia.
Fot. TEJO
– Wojtek Klemm nie realizuje swoich obietnic, które składał, kiedy starał się o stanowisko dyrektora artystycznego – mówi Cezariusz Wiklik, radny i zarazem szef komisji kultury. Zaapelował do prezydenta, żeby przyjrzał się poczynaniom kontrowersyjnego szefa sceny dramatycznej.

– Teatr Jeleniogóski jest pierwszorzędny. To dlatego, że widzów można zmieścić w jednym rzędzie – mówił z ironią Cezariusz Wiklik. I przytoczył kilka faktów. Dla przykładu, „Klątwę” 4 kwietnia obejrzało 21 widzów, a pierwszy rząd może pomieścić 18 osób.

– 10 kwietnia było zdecydowanie lepiej, bo na widowni zasiadło 47 osób, ale już następnego dnia było ich tylko 13. – poinformował radny.
Nie lepiej jest ze spektaklem „Śmierć Człowieka-Wiewiórki”, który przez dyrektora Klemma został okrzyknięty hitem sezonu. 13 kwietnia na ten spektakl przyszło zaledwie 15 osób.

Po tym radny zacytował słowa samego Wojtka Klemma, który powiedział, że teatr powinien być dla widzów.

Dla porównania, „Testosteron” w kwietniu grano dwa razy i za każdym sala była pełna widzów. Ale sztuka ta nie cieszy się uznaniem dyrektora, gdyż w lutym i w marcu nie grano jej ani razu. Wszedł na afisze dopiero pod koniec kwietnia.

Uwag było zdecydowanie więcej. – Dyrektor nie zrealizował żadnej z dziesięciu premier, które zapowiedział podczas rozmowy kwalifikacyjnej – mówił Cezariusz Wiklik, który był członkiem komisji. Obiecał „Tkaczy” Hauptmanna czy „Martwe dusze” Gogola. W teatrze mieli pracować tak znakomite postaci, jak Jan Klata, Paweł Demirski, Maria Wojtyszko. – Nikt ich tutaj nie widział – mówił radny Wiklik.

Niewiele też wyszło z obiecanego repertuaru Jeleniogórskich Spotkań Teatralnych. – Z zapowiedzianych przez Wojtka Klemma spektakli zagrano tylko wyreżyserowaną przez niego „Omyłkę”. Paradoksalnie, spektaklu tego nie widział dyrektor Teatru Powszechnego w Warszawie. To w tym teatrze powstała ta sztuka. Po obejrzeniu jej w Jeleniej Górze, dyrektor zdjął „Omyłkę” z repertuaru swojego teatru – mówi Cezariusz Wiklik.

Prezydent Marek Obrębalski jeszcze nie zdecydował, czy dokona weryfikacji działań Wojtka Klemma. Tydzień temu zapewnił nas, że spotka się z dyrektorem w sprawie dwóch aktorów, których dyrektor chce wyrzucić z pracy. Będzie więc okazja do rozmowy na powyższe tematy.

Ogłoszenia

Czytaj również

Spór o edukację seksualną

Suplementacja witaminą D

Będzie referendum w Jeleniej Górze?

Komentarze (32) Dodaj komentarz

~ 3-05-2008 9:06
Jak jest źle zarządzany to są tego efekty w postaci "pełnej" publiki. Dziwne jest, że coś dobrego tj. "Testosteron", ściąga się ze sceny... A pewnie dochód z tych dwóch "Testosteronów" był większy niż ze wszystkich pozostałych spektakli. Gdy ktoś nie sprawdza się na stanowisku, to się go odwołuje... Ale ręka rękę myje i ciepła posadka chroniona...
~jelgór 3-05-2008 10:27
O, Tkacze, Martwe dusze, ale bym chciał to zobaczyć... Kiedy będą? Bo już z ponad rok jak nie byłem w teatrze, teraz nie widzę tam nic dla siebie.
~ 3-05-2008 11:08
Brawo dla Pana Wiklika. Nareszcie ktoś sie za to wział.
~Leszek 3-05-2008 11:26
Zanim Pan Wojtek Klemm wygrał konkurs na stanowisko dyrektora artystycznego teatru dramatycznego w Jeleniej Górze i podpisał kontrakt po wygranym konkursie, obiecał zespołowi artystycznemu, że nikogo nie chce zwolnić...Skłamał, bo z Teatru Jeleniogórskiego wylecieli: Marta Łącka(zwolniono ją z Teatru im. Norwida po 27 latach pracy), Elwira Hamerska-Kijańska, Zdzisław Sobociński i chce rozwiązać umowę w przyszłym sezonie teatralnym z Jackiem Grondowym i Tadeuszem Wnukiem!
~Makr 3-05-2008 11:33
słaba frekwencja na widowni to wina osób odpowiedzialnych za organizację widowni, nie repertuaru
~pudelek.pl 3-05-2008 12:13
tak powinniście się nazywać
~Pesymista 3-05-2008 12:30
Nareszcie ktoś miał odwagę powiedzieć prawdę. Ale cóż z tego, Prezydent jest tak "zapracowany", iż jedyne działanie,jakie jest w stanie podjąć,to "spotka się...i będzie okazja do rozmowy na powyższe tematy".Czyli dalej będzie jak jest.
~yster 3-05-2008 12:46
a gdzie Dyrektor naczelny ? po co w to mieszać aż prezydenta ? jak by Nauka był twardy to już dawno Klemm by poleciał.
~lu-ka 3-05-2008 13:48
Ja też uważam, że należą się wielkie brawa dla pana Wiklika, trzymam za Pana kciuki i proszę niech Pan doprowadzi sprawę do końca. To co dzieje się w teatrze, to skandal. Realizuje się "ambitne" pomysły pana Klemma, nie licząc sie z publicznością. A przecież to my - widzowie kupujemy bilety.I chcemy oglądać dobre sztuki a nie jakieś wizje nawiedzonego reżysera. A co panu Klemmowi przeszkadzają aktorzy, których chce zwolnić??Bo nie podpisali "lojalki" i nie opowiedzieli sie za nim??? A gra już sie nie liczy???
~Gumowa kaczka 3-05-2008 14:00
Nawet osoby odpowiedzialne za organizację widowni nie sprzedadzą kiszki. Niestety... Widac że odezwał się zwolennik ... buhahaha makr
~strażak 3-05-2008 14:24
Panowie Tadeusz Wnuk i Jacek Grondowy to jest to, co w najlepszym wydaniu mogło przydarzyć się Teatrowi Norwida. Pana Klemma Wojciecha należy jak najszybciej usunąć z tego stanowiska, a także dać bilet z Jeleniej Góry w jedną stronę. Panu już podziękujemy.
~Do ~Makr 3-05-2008 14:43
Organizacja widowni robi dobrą robotę!!! Ale tych eksperymentalnych spektakli z reperturu p. Klemma naprawdę nie da się oglądać. Brawa dla pana Wiklika! Ma rację.
studentka 3-05-2008 14:53
To, że w teatrze są pustki to nie kwestia repertuaru tylko jego promocji. Skąd ludzie wiedzą, że tych przedstawień wyprodukowanych przez Klemma nie warto oglądać skoro ich nie widzieli? Najprościej jest powiedzieć nie pójdę bo słyszałem, że nie warto. "Testosteron" się dobrze sprzedał, bo to jedna ze sztuk, która operuje przystępnym językiem i bazuje na zaspokajaniu najniższych instynktów przeciętnego odbiorcy - nieliczni odnaleźli w nim "prawdę o dzisiejszym społeczeństwie". Czy to znaczy, że nie należy robić sztuk ambitniejszych? Może warto równać w górę nie w dół. Teatr powinien się rozwijać, wychowywać widzów, a nie dostosowywać sie do nich (co nie znaczy, że od czasu do czasu nie można by zagrać czegoś lekkiego). Ja jestem dumna z tego, co się dzieje obecnie w naszym teatrze - nareszcie mówi się o nim w mediach ogólnopolskich, i to dobrze sie mówi... Szkoda, że w mediach lokalnych rozdrapuje się tylko kwestie sporów personalnych, a nie myśli o rzetelnym ocenianiu repertuaru. Przykro mi również, ze Grondowy i Wnuk stracą pracę, ale czy nikomu nie przyszło do głowy, że ta ich krzywda może się przełożyć na rozwój teatru? Szkoły teatralne co roku kończą setki aktorów, może tez trzeba dać im szanse pokazać się na scenie... I ciekawi mnie również czy ci dwaj Panowie popierali by Naukę w sporze z Klemmem gdyby nie było mowy o ich zwolnieniu...? Kilka razy obiło mi się o uszy tu i ówdzie jak zespół aktorski krytykował Naukę, że przez jego rządy nic się w teatrze nie dzieje. No to teraz się dzieje...
~do Makr 3-05-2008 15:05
To sobie chodź i oglądaj tą szmirę, którą serwuje teatr. Albo idź i sprzedawaj wełniane majtki na rynku. Choćbyś nie wiem jak się wypinał i starał, nikt ich nie kupi. I tak samo jest w teatrze. Panie KLEMMMMMMMMM - JELENIA GÓRA Pana nie chce. Ma Pan pociąg do Warszawy o 15.40. Sio stąd, wielki dyrektorze.
~do studentki 3-05-2008 16:22
Zaden szanujacy sie /i widzow/teatr nie wyrzuci doswiadczonych i z dorobkiem aktorow bo nie zbuduje sie odpowiedniego poziomu widowiska bazujac jedynie na mlodych adeptach sztuki teatralnej Zawsze istaniala w teatrze hierarchia i relacje typu uczen-mistrz A jesli jeszcze nie bierze sie pod uwage budujac zespol,ze niektorzy aktorzy sa wyjatkowo przez publicznosc lubiani/vide srebrne kluczyki/ to jest lekcewazenie tej publicznosciA szkoly teatralne nie wypuszczaja"co roku setek" aktorow skad masz STUDENTKO takie informacje?Zreszta temat mozna by rozwijac ale zawsze liczy sie jedno :teatr dla widzow bo bez widzow nie istnieje...
~Stały widz do studentki 3-05-2008 16:40
A właśnie, że widziałem wszystkie produkcje od września 2007 (prócz wymienionego "Testosteronu") czyli były to "Kariera Artura Ui", "Śmierć człowieka wiewiórki", "Podróż poślubna", "Klątwa", "Elektra", "Okrutne i czułe" i "Gog i magog. Kronika chasydzka" w kawiarni teatralnej. I mogę się wypowiadać, więc mówię - TEGO NIE DA SIĘ OGLĄDAĆ. A organizacja widowni staje na głowie, by to sprzedać i wciska baśnie jakie to cudowne i wspaniałe ma przedstawienia. Widz jeleniogórski nie jest głupi. No, studenci faktycznie bywają bezkrytyczni.
~dryń dryń dla prezydenta 3-05-2008 17:13
...Tak po prawdzie, to z tą aktorką Łącką zaden argument jest: jak pracowała 27 lat, to nieusuwalna? Ja myślę, że taki rudy śmieszek jak Grondowy zawsze się nada do komedii, a Wnuk to uniwersalny aktor i mimo umiłowania koturnu nie odstaje od zespołu, szkoda byłoby go wywalać, nie zastępując kimś lepszym. Natomiast nowi młodzi aktorzy jak najbardziej są oczekiwani, ale na sezonowe kontrakty, aby ich związki nie zmanierowały jako etatowych pracowników. A poza tym i tak wakatów nie ma, skoro niektórzy potrzebni, czy nie, pracują po ileś tam lat.Odrebnym tematem jest dyrekcja, która odpowiada za negatywny ferment. A przecież za mniejsze rzeczy- brak dobrych relacji z załoga- prezydent odwoływał menedżerów miejskich spółek. A tu-cierpliwy. Do teatru nie chodzi, gazet nie czyta, na portale nie zagląda?
studentka 3-05-2008 19:40
Drogi Stały Widzu, bardzo się cieszę Twoją opinią - cieszę się, bo ma ona racjonalne podstawy. Obejrzałeś, nie podobało Ci się, no trudno się mówi. Chociaż chętnie przeczytałabym o powodach dla których Ci się nie podobało. Z jakiej przyczyny "TEGO NIE DA SIĘ OGLĄDAĆ"? A w kwestii bezkrytyczności studentów pamiętaj, że studenci to też ludzie i różnią się między sobą jak wszyscy inni - opiniami również. Zauważ proszę, że nigdzie nie wypowiedziałam się, czy mi się ten repertuar podoba czy nie, jestem jedynie za tym, by go oceniać po obejrzeniu nie przed. Widz jeleniogórski nie jest głupi - głupi są ci, którzy uważają się za widzów nie chodząc do teatru - ale to chyba oczywiste... Szybkiego i konstruktywnego rozwiązania konfliktów w teatrze Tobie Stały Widzu, sobie i wszystkim zainteresowanym życzę.
~widz do Pana Wiklika i fanów Testosteronu oraz sztuki lekkiej i banalnej 3-05-2008 20:30
Ostatnie spotkania teatralne byly najlepszymi od lat. spektakle które gościły w Jeleniej wzbudzają żywe reakcje w całej Polsce i są nagrywane np. dla tvpKultura - to chyba o czymś świadczy. ciekawe ilu internautów słuchało relacji w radiowej Trójce tydzień temu z krakowskiego festiwalu teatralnego Reminiscencje gdy jeden z krytyków przyznał, że teatr w Jeleniej to teraz ważne miejsce na mapie polskiego teatru. W rozmowie Trójki brał równiez udział pan Klemm. A ciekawe jak o teatrze mówi pan Nauka? Może ktoś kiedyś słyszał? Dlaczego nikt nie napisze o tym że spektakl Elektra został w Krakowie dobrze przyjęty? O Don Kichote na festiwalu pana Zonia był tekst a o Elektrze... cicho coś, a sama obecność naszego teatru na Krakowskich Reminiscencjach Teatralnych jest jednak sukcesem i należy sie z tego cieszyć. Pozdrawiam czule i okrutnie.
~artiko 3-05-2008 22:21
Cieszyć się z samej obecności, to rzeczywiściw wielka sztuka i szkoda, że tylko na taką stać jeleniogórski teatr. Każdemu sukcesowi potrzebne jest jakieś tło. W tej roli teatr Wojtka na pewno wypadnie znakomicie. I w tym wypadku pozdrowienia okrutne mają jak najbardziej swoje uzasadnienie.
~fanka 3-05-2008 22:40
A ja mogę nie na temat do Pana Wiklika? Jak Pan pięknie recytował onegdaj tego Leśmiana...Porywająco wprost...
~Jan 3-05-2008 23:42
Klemm, nie ma nic do roboty w Warszawie ., to przecież z Powszechnego poszedł na banicję razem ze swą muzą Remigiuszem B. za " Omyłkę " , która okazała sie taka samą omyłką J.S.T. Nie mając siły przebicia dla swej twórczosci w uznanych ośrodkach teatralnych , zamiarowal stworzyć na bazie wygranego konkursu w sposób mało uczciwy , jak słusznie zauważa Pan Wiklik , swój teatr przy wspólpracy z takimi "tuzami sceny teatralnej jak Remigiusz B. i uznany dramaturg Ś. Ale dlaczego w Jeleniej Górze , gdzie Norwid był zawsze teatrem dla jeleniogórzan , a nie krytyuków warszawskich . Czym Nas uraczyli to każdy wie , moze poza krytyką , dla ktorej Teatr czym bardziej wysublimowany tym lepszy . Przeciętny widz jeleniogorski tego jednak nie strawi . Tak wiec sezon stracony , , teatr skłócony jak nigdy , a wszystko przez gołębie serce Pana Nauki , który nie widzieć dlaczego nie chce przerwać tej golgoty i jako pracodawca Pana Klemma nie podejmuje jedynej słusznej decyzji jaką nalezało by podjąć w majestacie prawa o jego zwolnieniu z pracy i uwolnieniu sie od tej " omyłki ". Panie Dyrektorze przecież właśnie czas na rozmowy sezonowe , i taka rozmowę , idąc za głosem widowni , trzeba by przeprowadzić z Panem Klemmem .
~Jan 4-05-2008 0:00
Droga Jelonko ! dlaczego nie odnotowałaś poza zapowiedzią na swych łamach internetowych tak waznego wydarzenia teatralnego jak spektakl teatru " Za murem" ze spektaklem " Emigrantów " Mrożka . Teatr zdrojowy w dniu premiery 30.04. wypełniony po brzegi . I to jest własnie przykład dobrej roboty Teatru w ramach statutowej działalnosci edukacji teatralnej , w wykonaniu zdezawuowanego przez Klemma Tadeusza Wnuka , twórcy i dobrego ducha tego przedsięwzięcia , które o dziwo bez zaangażowania marketingowego dało wspomniane efekty w postaci spontanicznego odbioru przedstawienia przez jego widzów . Zapewne to tylko przez szacunek dla zawodu aktora - którymi nie sa odtwórcy , publika nie urządziła owacji na stojąco . Albo moze to nie była publika " pierwszorzędna" ! <br><br> <i> Będzie o Emigrantach:-) </i>
~~Stały widz do studentki i przedmówcy 4-05-2008 0:08
Chce studentka wiedzieć dlaczego "TEGO NIE DA SIĘ OGLĄDAĆ", proszę bardzo. *Kariera Artura Ui - muzyka zagłusza tekst aktorów, jedynie finał jest czytelny, *Śmierć Człowieka-Wiewiórki - niech będzie, że to poprawny spektakl, ale nie aż taki hit, *Klątwa - to raczej przegadane słuchowisko, niż popis aktorski na scenie, zbyt statyczne i nieczytalne, *Podróż poślubna oraz Okrutne i czułe - rynsztokowe tematy mnie nie zajmują, słownictwo tego typu mam na co dzień, *Elektra - zrozumiałem 1/3 tekstu, jedynie ta finałowa scena do mnie dotarła, *Gog i magog. Kronika chasydzka - Michał Zadara wymyślił sobie czytanie tekstu biblijnego jak odczytuje się mapę co powoduje bełkot słowny i zgrzyt, a ja chciałbym posłuchać pięknej pomysłowej interpretacji. Ależ nikt nie zarzuca panu Klemmowi, że nie rozsławił swojej pracy i to jest w porządku. Bo faktycznie są recenzje, widać go w TV, nasz teatr zaistniał. Lecz z drugiej strony robi to dla swoich interesów. Zapomniał przy tym o jeleniogórskim widzu, z którym się nie liczy, a ten ma wyrafinowany gust i nie "kupi" byle czego. Pustki na widowni nie świadczą o tym, że marketing źle pracuje. Każdy mieszkaniec otrzymuje kieszonkowy repertuar i opis przedstawienia za darmo od teatru. Wystarczy porozmawiać z różnymi widzami, a oni potrafią wyrazić swoją opinię. Porównanie pana Nauki do pana Klemma jest bez sensu. Ten pierwszy nie odpowiada przecież za poziom artystyczny sceny dramatycznej. Zresztą to temat na dłuższą dyskusję.
~MalkomiX 4-05-2008 10:38
Deja Vu... - SUPERPRODUKCJA - no normalnie jak imć Mr Klemm :)
~pudelku.pl 4-05-2008 10:52
zajmij się też panem Wiklikiem i zapytaj co urzekało go, a urzekało nie da się ukryć w spektaklach Hanuszkiewicza??? może małoletnie aniołki w bieliźnie??? dlaczego nie marudził w sprawie niskiego poziomu artystycznego tych dzieł?
~milos 4-05-2008 10:55
gdzie był pan Wiklik kiedy przez lata całe Nauka nie wywiązywał się z planów repertuarowych??? no tak on nie obiecywał na konkursie.... BO NIE BYŁO KONKURSU!!!!! ALE WIEŚ.....
~i jeszcze kawałek 4-05-2008 11:26
M.N.: Na tym między innymi polega różnica między polemikami w Polsce i za granicą. Kontrowersje z Awinionu sprzed dwóch lat zaowocowały bardzo poważnymi studiami estetycznymi. Wzięli się za to naukowcy, badacze przemian artystycznych, estetycy. Zaczęli dociekać przyczyn, pisać prace porządkujące cały dyskurs. Czytałem książkę, w której profesor estetyki pokazywała na przykład, że postawy podczas publicznych burd wywodziły się z dwóch odmiennych stosunków do działalności artystycznej, których źródła sytuuje w oświeceniu, w końcu osiemnastego wieku. Z jednej strony więc artysta jako kreator i dzieło sztuki w procesie, z drugiej strony podejście Diderotowskie i stawianie sobie pytania: "Czy mi się podoba, czy mi się nie podoba?". I sytuowanie odpowiedzi na to pytanie w centrum rozważań. W Polsce istnieje właśnie ta bardzo anachroniczna postawa: "Podoba mi się czy nie?". Krytycy uznają ją za kluczową. A przecież nawet po innych rozwijających się u nas dziedzinach sztuki - w sztukach wizualnych, w literaturze - widać, że krytyka nie zajmuje się już tym problemem. Dzisiaj to kompletnie nieważne. W moim osobistym sposobie postrzegania świata znajdują się zjawiska, które zrobiły na mnie ogromne wrażenie, które uważam za szalenie istotne, a które jednocześnie mi się nie podobają. Może dlatego, że jest mi wobec nich nieprzyjemnie i wolałbym w danym momencie z czymś innym mieć do czynienia. Wiem jednak, że są to ogromnie ważne wypowiedzi i jeżeli chcę uczestniczyć w jakiejś dyskusji teatralnej, jeżeli chcę poprzez teatr poznawać świat, muszę spróbować je zrozumieć.
~Powiem tak.. 4-05-2008 13:39
Ponieważ Teatr jest miejski i utrzymywany z miejskiej kasy czyli moich podatków, to chcę by był dla WSZYSTKICH, a nie skierowany do wąskiej grupy odbiorców. Wszakże w wielości i otwartości na formy jest sznasa na rozwój tej placówki. Jeżeli imć Klem chce stworzyć Teatr alienacji by móc realizować tylko własne wizje twórcze to niech "zorganizuje sobie" swój własny ...
~Agata 5-05-2008 11:10
~do Rady Miejskiej 5-05-2008 18:00
ROZWIĄZAĆ TEATR, A NASTĘPNIE POWOŁAC W KTORYM AKTORZY BĘDĄ PRACOWALI NA KONTRAKCIE ALBO NA UMOWĘ O DZIEŁO. Będzie to mobilizowało niektórych do pracy. Dla miasta będzie taniej, a spektakle będą dla widza.
~Pani Basiu 5-05-2008 21:58

Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Sprawdzian w górach

Przeciw inwazji śmieci

Przetarg rozstrzygnięty

Nagrody dla nauczycieli

Radny KO: Szyszko już, a kiedy reszta?

Sonda

Dla piratów drogowych, jak w Estonii, zamiast mandatu godzinny postój. To dobry pomysł?

Oddanych
głosów
207
Tak
54%
Nie
38%
Nie wiem
8%