MenuZamknij

WIADOMOŚCI

SPORT

Tandeta i cenne antyki

Wiadomości: Jelenia Góra
Sobota, 23 września 2006, 0:00
Autor: TEJO
Fot. Arkadiusz Piekarz
Eklektyczne meble i... grzyby, pajdy chleba ze smalcem. Do tego burdy i przepychanki. Tak wygląda XXXIII Jarmark Staroci i Osobliwości, który do niedzieli będzie trwał na placu Ratuszowym i okolicznych uliczkach.

Na imprezę tradycyjnie przyjechali sprzedawcy rzeczy dawnych i osobliwych z całej Polski. Najbardziej wytrwali koczują w centrum miasta przez trzy dni. W bagażnikach samochodów, w furgonetkach i przyczepach przywieźli towar różny licząc na korzystną transakcję.

– To nasza praca – mówi Krzysztof Urbanik z Gliwic, który stawia się niemal na każdym tego typu jarmarku, nie tylko w Jeleniej Górze, ale i w innych miastach Polski. – Następna będzie Świdnica – dodaje.

Handluje antykami: meble z początku XX wieku, bibeloty, lustra, figurki, trochę porcelany. Jak większość oferty kupców. Do tego stare monety, znaczki, pocztówki, obrazki, aparaty fotograficzne raczej do kolekcji.

Ceny bywają wygórowane, raczej na portfele niemieckich turystów, którzy licznie pojawili się w Jeleniej Górze. Za komplet mebli salonowych empire 35 tysięcy złotych. Oczywiście do utargowania.
Za niemiecką widokówkę przedstawiającą panoramę dawnej Jeleniej Góry – 100 złotych. Upustu nie ma.

Dla chętnych – broń biała, raczej nowego wyrobu. Mnóstwo wyrobów z drewna i rozmaitych żeliwnych zamków, kłódek i innego rodzaju takiego sprzętu.

Tym razem na jarmarku mało jest eksponatów związanych z III Rzeszą Niemiecką. Na poprzednich edycjach na wielu straganach stały statuetki bądź portrety Adolfa Hitlera. Teraz ich nie zauważyliśmy zbyt wiele.
Za to można było kupić kordziki i szable oficerskie oraz swastyki z orłem niemieckim.

To jedna strona popularnej imprezy. Jaka jest druga?
– Kupcy zablokowali mi wejście – skarżył się w piątek jeden z właścicieli sklepów w podcieniach placu Ratuszowego. Konieczna była interwencja patrolu straży miejskiej. W sobotę policjanci musieli uspokajać samych handlarzy, którzy się ze sobą pokłócili.

– To bez sensu, aby na takim jarmarku handlować nowymi ciuchami – narzekał Sebastian Łuczywo, który na imprezę przyjechał z Krakowa. Takie stoiska dało się zauważyć na ulicy Konopnickiej. Były też świeże grzyby i owoce oraz stoiska gastronomiczne. Korzystali z nich głównie goście jarmarku, czyli handlarze. – W restauracjach jest za drogo, a musimy coś przez te dwa dni jeść – powiedział nam jeden z kupców. Wielu narzekało także na brak tanich miejsc noclegowych w centrum miasta. Dwie zimne noce spędzili w samochodach pilnując na zmianę stoisk z rozstawionym towarem.

Ogłoszenia

Czytaj również

Utrudnienia na żółtym szlaku

Cecylia Woźniak skończyła 100 lat!

Studium na początek

Komentarze (20) Dodaj komentarz

~eros 23-09-2006 16:42
o moja koleżanka na zdjęciu ,co ma piękną trójkę .Pozdrawiam
~elemental 23-09-2006 18:38
tragedia z tymi swastykami... ale przynajmniej wiemy po co Niemcy przyjezdzaja...
~majka19 23-09-2006 21:59
starocie starocie tylko kto to dziadostwo kupi, zapłacić za dwa kieliszki około 300,-to przesada. rozumiem jakby to było złoto, ale ludzie opamiętajcie się przeciesz to SZMELC
~Paprotka 23-09-2006 22:09
Z dzieciństwa pamiętam niepowtarzalny klimat Jarmarku Staroci, dla dziecka każda "staroć" wydawała się tajemnicza i warta uwagi. Do tej pory mam w domu srebrną łyżeczkę zakupioną na Placu Ratuszowym i stare wydanie utworów Mickiewicza, na których "wychowałam się".Pozostały te rzeczy i piękne wspomnienia.Od kilkunastu lat mieszkam na drugim końcu Polski,nie zawsze mogę przyjeżdżać do Jeleniej tak często jak chcę, ale cieszę się że Jarmark prztrwał tak długi czas, jesteśmy prawie równolatkami.Może za kilkanaście lat też ktoś będzie miał piękne wspomnienia ze spotkania ze starociami? Pozdrawiam
~jelgór 23-09-2006 22:31
Te swastyki, opaski, czapki to bodaj wyłącznie stylizacja współczesna, albo jak kto woli, nabieranie ludzi. W swoim czasie mieliśmy fałszywe opaski z gett, ale rynek się nasycił.
~w r c 24-09-2006 0:16
moze kiedys bedzie na placu w cieplicach
~haj 24-09-2006 0:38
aja pozdrawiam krzyska kolodzieja z myslakowic oraz jego zone i dominike(slawek.k)
~rad 24-09-2006 10:20
Problem pijanstwa,wśród szanownych panów sprzedających jest przyczynkiem wielu konfliktów. Nie słuchają,gdy zwraca im sie uwagę ,że rozłożyli swój towar w miejscu blokującym dostęp do sklepu potem zbierają się do kupy i atakują zwracających uwagę. Za dzierżawiony przez sklepikarzy teren opłaty pobiera Straż Miejska. Ogólnie brak kultury,hamstwo i prymitywizm. Dziś np.po 3 dniach picia oni wyglądaja cudownie...
~Mariusz F. 24-09-2006 12:36
Kto w Polsce sprzedaje swastyki??? Takiego to powinni sami Polacy zara wyrzucic! Jak mozna byc na tyle bezczelnym...
~Tytus. 24-09-2006 13:29
Czemu nie ma już KOMIKSÓw??!!!!!!Obecnie można kupić je tylko na allegro, ale ich cena razem z przesyłką jest trochę za wysoka.Szkoda tego.
~Patol 24-09-2006 14:06
haj, to nie jest koncert życzeń z pozdrowieniami!!
~Aaron Pałkin 24-09-2006 15:11
CO to za jarmark staroci, jak połowę rynku zajmują sprzedawcy jakiś butów i miseczek, bez sensu. W tym czsie sprzedawcy staroci gnieżdżą się po bocznych uliczkach. Ludzie przychodzą tam obejżeć starocie a nie buty.
~fantom 24-09-2006 17:28
ponoć Polska jest największym na świecie producentem "replik" swastyk i innego hitlerowskiego baziewia, prawda że zastanawiające? podobny jarmark staroci jest w raz w miesiacu w Bytomiu (i to od lat) na kilogramy tam można takie rzeczy kupować... i świat sie nie zawalił
~M_3k 24-09-2006 20:36
A moze na przyszłość organizatorzy usystematyzyją ten cały kram i odziela handlujacych starociami od handlujących nowosciami?
~ULISES 24-09-2006 21:19
po co komu jakieś stoiska typu buty kurtki itd.to ma byc jarmark staroci.a młodym ludziom chcącym sprzedac zabawki itp.miasto we wrześniu mogłoby poświęcic sobotę,niedzielę na ich jarmark,rzeczy nie potrzebnych
~555 DO RADAKCJI 25-09-2006 1:35
widzialem przed chwila poteżnego dzwona goscia na czarnym skuterze.wiadomo cos wiec.kto to byc i czy nic mu sie nie stalo?wygladolo to tragicznie!!!ziomek 30 metrów szurał po asfacie
~radny 25-09-2006 8:39
M_3k i ULISES przedstawili sedno sprawy impreza na Rynku i sąsiadujących ulicach winna mieć jasno określony profil (Starocie !!!), a dla sprzedawców innych rzeczy należy znaleźć oddzielne miejsce ( np. ul. 1 Maja ) lub inny termin .Jutro w tej sprawie zgłoszę interpelację na sesji Rady Miejskiej.
~Henryk Jelenia Góra 25-09-2006 11:18
DO MARIUSZA F. A co jak zobaczysz godło hitlerowskich niemiec to jarmułka ci spada?
~xandra 25-09-2006 14:29
Do radnego.Witam.To nie był jarmark staroci tylko misz-masz szmaty,kapcie i narzędzia.Brak toy-toi !!!!!!! (zresztą jak co roku handlarze muszą załatwiać potrzeby fizjologiczne nocą za filarami,dniem płacą 2zł za toalete)Tylko dla handlowców(gratis)Zapach rewelacja Chanell Nr5.Brak śmietników!!!!!Koszt sprzątania przewyższy koszt toi-toi,no i ten zapach ciężko będzie usunąć!!!!!Fe!!!!!Jeszcze jedna sprawa w piątek o 15 dowiedzieliśmy się że Pan Prezydent podpisał zgode na pozostawienie ogródków piwnych (które co rok były zwijane) Ktoś?!?! dostał w łapkę?!?!?!pozdrawiam!!!!
~iras1974 7-09-2009 18:40
mam dwie gazety z 1919 roku niemieckie.moj kontakt 0509225980

Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Koperty życia już w Mysłakowicach

Świętują Niepodległość

Udany Piknik Strzelecki

O krok od tragedii

Radni KO przeciw kupcom?

Sonda

Wypalenie zawodowe należy uznać za chorobę?

Oddanych
głosów
789
Tak
64%
Nie
29%
Nie wiem
7%