MenuZamknij

WIADOMOŚCI

SPORT

Tancerze najwyższej klasy

Wiadomości: Jelenia Góra/Wrocław
Środa, 16 czerwca 2010, 15:01
Aktualizacja: Czwartek, 17 czerwca 2010, 14:13
Autor: arec
Fot. Cezary Wiklik
W ubiegłą niedzielę we Wrocławiu odbywał się Ogólnopolski Turniej Tańca. Dwie pary z jeleniogórskiej szkoły tańca Kurzak i Zamorski spełniły warunki przekwalifikowania do wyższej klasy tanecznej.

Rodzeństwo Szymon i Zuzanna Tuzowie, startujący w kategorii 12-13 lat, zajęli drugie miejsce i zostali przekwalifikowani do klasy tanecznej „C”. Zawodnicy zaprezentowali 4 tańce standardowe i 4 tańce latynoamerykańskie.

Z kolei Joanna Twardziszewska i Przemił Bilat, para klasy „A” startująca w tańcach standardowych, uzyskała przekwalifikowanie do klasy tanecznej „S”. Jeleniogórska para zajęła we Wrocławiu drugie miejsce i był to 10 turniej, w którym stanęła na podium. Joanna i Przemił jako jedni z nielicznych w okręgu dolnośląskim otrzymali klasę „S” w tańcach standardowych. Jest to najwyższa klasa w sportowym tańcu towarzyskim i marzą o niej wszyscy zawodnicy.

Co to oznacza dla dwójki jeleniogórzan? – Jeszcze więcej pracy – odpowiada krótko Joanna Twardziszewska. Przed tancerzami niemal codzienne treningi oraz udział w licznych warsztatach, w których będą ćwiczyć pod okiem instruktorów ze światowej czołówki. Joanna i Przemił chcą wystartować w Mistrzostwach Polski w konkurencji 10 tańców. Jako kolejny cel stawiają sobie przekwalifikowanie do klasy „S” w tańcach latynoamerykańskich. Jeleniogórzanie nie zamierzają spocząć na laurach – Musimy się nadal szkolić – mówi Przemił.

Uzyskanie klasy „S” w tańcu standardowym wymagało od Joanny i Przemiła wielu lat ciężkiej pracy. Joanna trenuje od 6, a Przemek od 16 lat. Obydwoje pierwsze kroki w tanecznej karierze stawiali w szkole tańca Kurzak i Zamorski.

Jak to często bywa przygoda z tańcem rozpoczęła się u Przemiła przypadkowo. – Po lekcjach miałem dużo czasu do autobusu więc zacząłem chodzić na zajęcia dodatkowe, którymi w mojej szkole był taniec – wspomina Przemił. Później rozpoczęły się zajęcia w szkole tanecznej. – Na początku na kurs posyłają cię rodzice i musisz chodzić. Później są inne motywacje. Ktoś mi powiedział, że taniec to najlepszy sposób na podrywanie dziewczyn – mówi z uśmiechem Przemił. – Faceci na tańcach to towar deficytowy – przyznaje Joanna. Jednak z czasem taniec stał się dla Przemiła pasją.

Jeleniogórska para nie boi się kolejnych wyzwań, ponieważ jak sami przyznają chcą postawić na swój rozwój. – Nie skupiamy się na uzyskaniu najlepszego miejsca w rankingu, ale chcemy podnosić swoje umiejętności – mówi Joanna. Nie obawiają się również, że przy natłoku zajęć nie będą w stanie sprostać innym obowiązkom. – Do tej pory nam się udawało, więc dlaczego teraz nie mielibyśmy sobie poradzić – mówią tancerze.

Kazimierz Kurzak zwraca uwagę na to, że uczęszczanie na kursy tańca pomaga wykształcić w młodych ludziach sumienność i zdyscyplinowanie – Nie zdarzyło się, żeby ktoś po naszej szkole zszedł na złą drogę. Nasi kursanci dobrze się uczą, kończą studia, uczciwie trenują i nie sprawiają problemów wychowawczych – mówi właściciel szkoły.

Teraz Przemiła i Joannę czeka dużo pracy i kolejne sportowe wyzwania. Będą jednak mieli okazję trenować pod okiem najlepszych.

Ogłoszenia

Czytaj również

Jeleniogórzanka z szansą na tytuł Miss Polski

Bieg Niepodległości

Studium na początek

Komentarze (5) Dodaj komentarz

~:) 16-06-2010 16:53
"Faceci na tańcach to towar deficytowy".Asiu obyś tak ładnie się wypowiadała na zaliczeniu z makro;)powodzenia zycze.
~.. 16-06-2010 21:39
co za koment Przemil pozdro gratulacje niezla prezentacja
~.................. 17-06-2010 10:05
wszystko fajnie, osiągnięcie spore, szkoda że sama szkoła zapuszczona, parkiet mierny i jeszcze cuchnie właścicielską kapustą z obiadu. ble.
~:) 17-06-2010 15:09
co do szkoły to się zgodzę, na to tancerze nic nie poradzą. Gratuluję i życzę sukcesów
~ 20-06-2010 11:42
Oczywiście gratuluję klasy "S" i życzę dalszych sukcesów,ale nie jest sztuką zdobyć najwyższą klasę. Prawdziwym sukcesem dla tancerza jest Mistrzostwo Polski czy wygrane Grand Prix. Zdobycie klasy na wiejskich turniejach gdzie sędziuje trener to nie jest sukces! Nie liczy się klasa ,liczy się jakoś tańca. Czasami od takiego "S -klasowca" lepszy jest taki C-klasowiec ponieważ uczęszcza do PRAWDZIWEJ szkoły tańca gdzie się pracuje i grzeje po 2,3 godziny dziennie. Nie pluje się na parkiet bo się buty ślizgają (ponieważ parkiet jest bardzo dobry) ,nie gada z kolegami bo się nie chce trenować! W rejonie Jeleniogórskim jest wiele wspaniałych szkół gdzie nie jedyną techniką jest taniec towarzyski. Sukcesy osiąga się też wielu innych stylach! Jednak cieszy nas fakt ,że w Jeleniej Górze są tancerze z klasą "S".

Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Stoi kolej na Kopę

Radni KO przeciw kupcom?

Wypadek przy baniakach  

O rozpadających się górach

Będzie kręcone!

Sonda

Wypalenie zawodowe należy uznać za chorobę?

Oddanych
głosów
880
Tak
64%
Nie
29%
Nie wiem
7%