MenuZamknij

WIADOMOŚCI

SPORT

Sztuka to też lekarstwo

Wiadomości: JELENIA GÓRA
Piątek, 23 kwietnia 2010, 7:29
Aktualizacja: Sobota, 24 kwietnia 2010, 8:23
Autor: TEJO
Fot. TEJO
W tej książce nie ma nic, co nie byłoby sprawdzone – mówi Koryna Opala–Wnuk, autorka pozycji „Sztuka, która pomaga dzieciom”. Zaznacza jednocześnie, że nie jest to książka tylko o najmłodszych. Może pomóc każdemu, kto chciałby uciec od schematów i móc w pełni poznać samego siebie.

Korynę Opalę-Wnuk, teatrologa, arteterapeutę, specjalistkę komunikacji niewerbalnej, wspierającą rodziny z niepełnosprawnymi dziećmi, a także znawczynię wielu innych metod pomocy psychologicznej, zna wielu jeleniogórzan. Ale nie tylko. Związana obecnie z Jeleniogórskim Centrum Kultury a także z wieloma placówkami oświaty specjalistka pracowała terapeutycznie także w Stanach Zjednoczonych, Singapurze, we Włoszech i w Niemczech.

- Zajmuję się tą problematyką od 20 lat. Wcześniej nie dokumentowałam swojej pracy. Dopiero od dwóch, trzech lat zajmuje się tym jedna z moich koleżanek. Poza tym podczas różnych warsztatów korzystałam ze skryptów. Pytano mnie, gdzie są dostępne. Nigdzie ich nie było – tak Koryna Opala Wnuk, która wczoraj promowała swoją książkę w Galerii Czekoladowej, tłumaczyła kulisy powstania dzieła. Specjalistkę zaprosił na spotkanie autorskie Dariusz Goetze, właściciel lokalu. Wydarzenie cieszyło się sporym zainteresowaniem.

Autorka podkreśla, że pozycja wychodzi naprzeciw wyzwaniom czasu. To właśnie teraz współczesność, pogoń i wiele problemów związanych z kryzysem społecznym i rodzinnym powoduje znacznie większą ilość zaburzeń emocjonalnych u dzieci. – To nie jest tak, że takie problemy były wcześniej, tylko się ich nie widziało. Wiele z nich to zjawiska zupełnie nowe – powiedziała Koryna Opala-Wnuk.

Jej zdaniem arteterapia, czyli terapia sztuką, nie jest jedynym sposobem na wyprowadzenie dzieci (i starszych) na drogę normalności, ale pomaga wychodzić z wielu kryzysów. Do ich zaistnienia przyczynia się także system oświaty, wielokrotnie zupełnie sprzeczny z możliwościami percepcji dzieci i zdolnościami ich pojmowania. – Powinniśmy poznać anatomię dziecka. To da się zrobić, jednak żadna uczelnia pedagogiczna nie uczy tego – podkreśliła arteterapeutka. Zaznaczyła przy tym, że nauczyciele często nie są winni zaistniałym kłopotom, bo pracują w takim, a nie innym systemie.

W opinii Koryny Opali-Wnuk rozmaite sytuacje szkolne zabijają w dzieciach wrażliwość, paraliżują je i przyczyniają się do kłopotów w późniejszym okresie dorastania. – Zbyt dużą wagę przywiązuje się do werbalizacji, a tymczasem dzieci nie zawsze potrafią wyrazić swoje emocje słowami. Czynią to z pomocą rysunku i tańca. Szkoła, niestety, jest zamknięta na tego rodzaju ekspresję ucznia – mówiła autorka książki. Szkoła zapomina o tym, jak ważne jest nauczanie przez doświadczenie, a nie zamykanie ucznia w ławce z tymi samymi podręcznikami. – To nie jest nowość, mówili już o tym filozofowie w XVIII wieku – dodała. – Dziecko rodzi się z wyobraźnią, a potem idzie do szkoły.

Koryna Opala-Wnuk podzieliła się także swoimi spostrzeżeniami z zakresu interpretacji rysunków dziecięcych. Bywa, że rodzice widzą w nich niepokojące sygnały. Zdarza się też często, że zabierają najmłodszym czarne kredki, które kojarzą się źle. – W pewnym wieku dziecko jest zafascynowane kolorem czarnym, i to, że nim rysuje, nie jest niczym nienormalnym – powiedziała. Zaznaczyła też, że zdarzały jej się pomyłki w diagnozie, ale też udało się wiele razy pomóc. W ten sposób wsparła policję w sprawach o molestowanie seksualne.

Wiele ciepłych słów Koryna Opala-Wnuk powiedziała pod adresem dzieci niepełnosprawnych, dzięki którym na poważnie zainteresowała się terapią sztuką i swoim obecnym zajęciem. – Przebywanie z dziećmi niepełnosprawnymi daje mi wiele radości. To bardzo szczere środowisko, bez fałszu, kłamstwa i innych złych cech – zaznaczyła.

„Sztuka, która pomaga dzieciom” jest pozycją bogato ilustrowaną. Zawiera opis technik arteterapii: mandali, relaksacji, wizualizacji, zabawy z kolorem, dramy oraz teatru terapeutycznego. Koryna Opala-Wnuk zapowiedziała też chęć wydania kolejnej książki poświęconej analizie dotyku. – Stymuluje mózg do lepszej pracy – tłumaczy – i jest podstawą dobrego rozwoju dziecka.

Ogłoszenia

Czytaj również

Zajęcia dla małych i dużych w JCK – ruszyły zapisy

Będzie bezpieczniej

Kuchcikowo w SP 2

Komentarze (5) Dodaj komentarz

~zespół 23-04-2010 10:00
Tak proszę Państwa to jest wspaniała kobieta , gratulujemy Pani Korynie wielkie brawa
~iga 23-04-2010 11:35
polecam książkę pani Koryny!
~galla 23-04-2010 12:27
Koryno zawsze bylas wielka , i zawsze serdeczna i wyrozumiala ale nigdy zarozumiala i to jest w Tobie najcenniejsze Pozdrawiam.
~zainteresowana 23-04-2010 12:31
Doceniam działalność Pani Koryny, tą która była kilka lat temu i tą, która istnieje dziś. Uważam jednak, że w pozycji proponowanej przez Panią Korynę nie ma z byt wielu nowości związanych z kształtowaniem osobowości dzieci, a czasem metody zbyt mocno zakrawają o "czarowanie", zamiast rzetelnej metodologii z zakresu kształcenia, zabawy i rozwoju. Uczestnicząc w wielu warsztatach zwracam uwagę, że propozycje Pani Koryny nie są wielką nowością na rynku Polskim - no może prócz Jeleniej Góry...Doceniam i pozdrawiam
~do zainteresowanej 23-04-2010 16:04
to czemu ty kochaniutka sama nie podjelas sie tego dziela i nie robisz tego zgodnie z "rzetelna metodologia ", nic nie stoi ci na przeszkodzie nie " czarowac " jak stwierdzilas tylko prowadzic rzetelny metodyczny belkot moze i nie w jeleniej bo jak dalas znac to nasze miasto wg ciebie jest zasciankiem przyjmujacy wszystko , ale masz do wyboru swiatowa kobito inne mniej zasciankowe miasta moze tak warszawe zachwycisz i docenia cie

Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Marszałek Senatu w Jeleniej Górze

Uwaga – pojedziemy inaczej

Samorząd chce zlikwidować szkołę? (aktualizacja)

Akcja przy Kiepury

Tak w szpitalu zachował się lekarz?

Sonda

Czy majątki żon i dzieci polityków również powinny byc jawne?

Oddanych
głosów
266
Tak
79%
Nie
17%
Nie mam zdania
3%