MenuZamknijRaport
Koronawirus

WIADOMOŚCI

SPORT

Piątek, 10 lipca
im. Amelii, Antoniego, Filipa

Szpital nie pomoże małoletnim

Wiadomości: JELENIA GÓRA
Niedziela, 20 stycznia 2008, 8:04
Aktualizacja: Poniedziałek, 21 stycznia 2008, 8:09
Autor: AGA
Fot. AGA
17–letni Dominik trafił do szpitala z urazem kolana. Nie został jednak przyjęty, ponieważ jest niepełnoletni. – Czy dziecko, które jest już prawie dorosłe musi czekać aż rodzice wrócą z pracy? – pyta mama chłopca.

Jej nastoletni syn przewrócił się w szkole i stłukł kolano. Szybko zaczęło puchnąć i bardzo boleć, więc Dominik pojechał do szpitala na izbę przyjęć. Trzy godziny czekał na poradę.

Gdy wszedł do gabinetu, okazało się, że nie zostanie przyjęty, ponieważ jest niepełnoletni. Na nic zdały się tłumaczenia, że w czerwcu kończy osiemnaście lat. Dominik pojechał do domu ze spuchniętym kolanem i czekał aż rodzice wrócą z pracy.

– Dopiero w godzinach popołudniowych mógł pojechać z ojcem ponownie do szpitala. Na szczęście okazało się, że nie ma złamania, ale bardzo martwiliśmy się, ponieważ syn miał już wcześniej kłopoty z kolanem. Lekarz zalecił jedynie okłady na opuchliznę. Czy to było tak skomplikowane leczenie, że wymagało obecności rodzica? – pyta mama Dominika.

Nie potrafi zrozumieć, dlaczego syn nie został przyjęty, skoro nie jest małym dzieckiem. – A gdyby tak noga była złamana? Uważam, że nieludzkie jest odsyłanie dziecka do domu. Przecież jest ubezpieczony. Nie zawsze rodzice mogą zwolnić się z pracy, żeby pojechać do szpitala. Czy tylko dlatego dziecko ma czekać pół dnia na przyjęcie – oburza się.

– To nie jest tak, że odmawiamy przyjęcia. Z prawnego punktu widzenia możemy zająć się tylko osobą, która jest pełnoletnia, ponieważ musi wyrazić zgodę na leczenie. Dlatego jeśli ktoś nie posiada jeszcze dowodu osobistego, nawet jeśli ma 17 lat, musi przyjść z osobą dorosłą – rodzicem lub opiekunem. Czasami, gdy zdarzają się wypadki w szkole, z uczniem przyjeżdża nauczyciel i nie robimy z tego żadnego problemu – dowiedzieliśmy się na oddziale.

Pielęgniarki zaznaczają jednak, że w sytuacji zagrożenia życia, personel kontaktuje się telefonicznie z rodzicami lub opiekunem, żeby jak najszybciej podjąć odpowiednie działania. – Dziecko, które trafia ze spuchniętym kolanem nie znajduje się w sytuacji zagrożenia życia, ale zdrowia. I w tej sytuacji musimy trzymać się przepisów. Niestety rodzice nie zawsze potrafią to zrozumieć – mówią pracownicy szpitala wojewódzkiego.

Ogłoszenia

Czytaj również

Popłynęli dla dzieci  

Przy Handlówce z darmowym parkingiem

Senator zaklejał plakaty? Jest odpowiedź K. Mroza

Komentarze (24) Dodaj komentarz

KochaS833 20-01-2008 8:36
Tak no jasne, bo dokumenty potwierdzające tożsamość są ważniejsze od zdrowia pacjenta!!! Hańba i wstyd!!! Dyrektor Szpitala Wojewódzkiego powinien się wstydzić za takie coś!!! Może jak trafi siedemnastolatek do Szpitala Wojewódzkiego na Szpitalny Oddział Ratunkowy sam ze stanem przedzawałowym to też odeślą go do domu, bo nie ma skończonych osiemnastu lat? Chore to jest i trzeba jakoś temu zaradzić!!! Niech Dyrektor lepiej się weźmie do roboty i dobrze pomyśli kogo zatrudnia!!!
~Allen 1-08-2019 23:11
do: KochaS833 (8:36)
Tak to jest z idiotyczną pełnoletnością. Prawo w Polsce jest p******e
Speed 20-01-2008 10:02
I oni jeszcze śmią strajkować i żądać pieniędzy!!!! Ale leczyć to im się nie chce. I pieniądze dla nich mają iść z naszych podatków. A niech się najpierw do roboty wezmą i traktują pacjentów po ludzku. Na miejscu ojca dziecka to bym taka awanturę zrobił żeby długo im to w pamięci zostało. Jak można dziecku odmówić pomocy????
~_rymcycymcy____ 20-01-2008 10:06
Czy ten młody człowiek nie natknął się przypadkiem na sławnego dr Rawskiego ? Jeśli tak, to mógł poprosić o pomoc pielęgniarkę. Personel zna takie sytuacje i zwykle prosi o pomoc lekarzy z innych oddziałów.
~Iza 20-01-2008 10:16
To nie dyrektor- my naprawdę mamy takie chore prawo. Jak nastolatka znają w przychodni z poprzednich wizyt, to przymkną oko i go obsłużą (w sumie nielegalnie), ale w żadnym szpitalu tak nie zrobią.
~r - xx 20-01-2008 10:56
Dziwię się że szpital nie przyjął tego chłopca - "prawie dorosłego" !!!!!! Mogli zadzwonić do rodziców z informacją że jest w szpitalu i udzielić pomocy. Myślę że w tym czasie rodzic by dojechał z dokumentami czy z książeczką zdrowia rodzinna - aktualną. Teraz prawie każda młodzież ma telefon komórkowy, mogli poprosić,- chłopaku zadzwoń do rodziców i od razu Ciebie zabiorą do domu a my w tym czasie udzielimy pomocy i zrobimy zdjęcie czy nie ma złamania. Lekarze walczą o podwyżki ale brakuje im trochę wyobraźni. !!! Taka młodzież trochę się wstydzi chodzić z rodzicami ponieważ myślą że są już dorośli i mogą sami takie sprawy załatwiać.
~kati 20-01-2008 11:11
jeśli będzie to malutkie dziecko, które ktoś znalazł, wówczas lekarze też będą czekać na kogoś dorosłego? Ja rozumiem, że jeśli jest sytuacja zagrażająca życiu to zajmują sie dzieckiem, ale bez przegięcia, gdyby nie było potrzeby, to Dominik nie poszedłby do lekarza. I teraz zobaczcie: chłopak siedział 3 godziny czekając, aż zostanie przyjęty, niestety okazało sie,że lekarze nie podejmą sie "leczenia" ------> wystarczyło tylko spojrzeć na kolano i powiedzieć o okładach. Ale pewnie trzeba było napić sie w tym czasie kawy, niż wykonywać swoje obowiązki!
~killbill 20-01-2008 11:33
Ja uważam, że to zależy od personelu który obecnie ma dyżur. Kiedyś na imprezie kumpel rozwalił sobie rękę, pojechaliśmy do szpitala i bez problemu został przyjęty. Oczywiście musiał podać swoje dane w tym także PESEL.
~znajomy 20-01-2008 11:39
Tak jak wiem z opowiadań kolegi to na Recepcji skierowano kolegę do Gabinetu lekarskiego na I piętrze , chyba to była Przychodnia na terenie Szpitala i tam czekał w kolejce około trzech godzin. Gdy nastąpiła jego kolej wszedł do gabinetu to pierwsze słowa lekarza brzmiały: Czy ma ukończone 18 lat, wtedy odpowiedział , że ma 17,5 lat. Nie dał mu szansy powiedzenia że jest z wypadku - że to się stało w szkole. Jedyne słowa pocieszające dla pacjenta to było : Proszę przyjść z rodzicami. Wtedy pojechał do domu. Myślał , że sam tą sprawę załatwi . Moim zdaniem powinien lekarz przyjąć mojego kolegę i przeprowadzić jakiś krótki wywiad co się stało i obejrzeć to kolano mimo to że był sam bez osoby dorosłej.
~... 20-01-2008 12:08
BIUROKRACJA!!!!!
~Homo czyli śmieć?? 20-01-2008 12:37
<i> regulamin złamany </i>
Riposta 20-01-2008 12:49
Czy jeszcze ktoś ma wątpliwości? Przecież szpital nie jest do POMOCY, tylko do ZARABIANIA... niestety :(((
~Kanibal 20-01-2008 14:24
Boże jaki wstyd .Kilka lat temu moje dziecko przed samą szkołą wywróciło się - leciała krew a noga była w błocie. Poprosiłam panią doktor (stomatolog) bo tylko ona była ( czytała gazetę) aby dała mi wodę utlenioną, żeby to przemyć odpowiedziała ,że od tego jest gabinet pielęgniarki. Musiałam wrócić z dzieckiem do domu. Miało 8 lat a w/w sytuacja miała miejsce w szk. nr 11.
~lejonka 20-01-2008 15:41
Kto leczy w szpitalu,lekarze-czy weterynarze??? I bidulki chcą podwyżki??? Szlak mnie trafia,gdy czytam ten artyku!!!ł
~Przerzutka 20-01-2008 16:03
Jestem zdruzgotany. Kolejny przykład olewajstwa pracy przez lekarzy. Oni mają, w właściwie to MUSZĄ udzielić pomocy a od spraw papierkowych sa recepcje i cała kupa szwędających sie po szpitalu urzędniczek. Wg mnie to kolejny minus dla lekarza. Chciałbym wiedzić który to taki mądrala wyuczony bardziej w prawie jak w leczeniu. Piszcie po nazwiskach będziemy im dawać czerwone kartki i nagłasniać ich "osiągnięcia medyczne".
~krzych 20-01-2008 16:16
mialem podobna sytuacje.zawiozlem kolege do szpitala ze zlamana reka i nie przyjeli go poniewaz nie jestem prawnym opiekunem a on za jakies dwa miesiace konczyl 18lat.tlumaczylismy ze rodzice gdzies wyjechali i nie moga teraz przyjechac a ja chcialem wziasc wszystko na siebie.nie bylo takiej mozliwosci i musielismy sciagac rodzicow co trwalo okolo trzech godzin.smiszne prawo!!!!!!!!!!
~dddd2008 20-01-2008 16:28
Nasze prawo jest naprawdę chore, a słuzba zdrowia chora najbardziej, w kazdym innym państwie w Europie lekarz wyciaga rękę do pacjenta, tylko w Polsce lekarze szukają " przepisów" zeby nie pomóc pacjetowi.
~brak słów 20-01-2008 17:50
moim zdaniem do sądu z tym, ludzie cą do ratowania życia, tu nie odzielili pomocy, mogli rane opatrzyć, a zgoda rodzicow byłaby porzebna, jeśli operacja by była potrzbna, lekarze, wygłupiacie się, tylko wstyd, ca so cchecie te pieniądze? niech to sie waszym dziecom stanie, zobaczymy co wtedy zrobicie...
~stomatolog_z_podstawówki_nr_11 20-01-2008 18:14
No u mnie takie coś by się nie zdarzyło.
~eee 20-01-2008 19:15
My w 2007 roku pojechalismy ze szwagrem ktory mial 17 lat i peknieta noge w kostce do szpitala na dyzur chirurga ale niestety pan chirurg stwierdzil ze bez rodzicow nicv nie poradzi na nic zdaly sie tlumaczenia ze jestesmy rodzina a brat ma 35 lat do nich to niedotarlo po chwili przyjechal drugi brat i wyszlismy z kwitkiem ale oni malo zarabiaja i zadaja wiecej za co ?
~qwert12 20-01-2008 19:26
niech jada do IRLANDI tam nauca ich pracy a nie ino strajk i nazekanie
~jeleniogóranka 20-01-2008 19:54
Tak to prawda są przepisy dziecko z osobą dorosłą lub też opiekunem szkolnym jeżeli to stało się podczas zajęć lekcyjnych .Natomiast przychodnia na zabobrzu przy szpitalu jest specyficzna.Lekarz na wizycie umówił moją mamę 86 lat po wypadku na zdjęcie gipsu, na konkretny dzień ,sam ustalił datę .W wyznaczonym dniu nie zdjął gipsu bo limit na dzień dzisiejszy wyczerpany.Prosiłam aby zdjął gips a procedurę wpisał na następny dzień ale niestety bardzo się zdenerwował bo przerwałam mu czytać gazetę .Na drugi dzień poszłyśmy do niego jeszcze raz i po 3 godz.kazał pielęgniarce dokonać zabiegu i zdziwienie bo nawet nie obejrzał ręki czy dobrze się zrosła .W przyszłości będę wiedziała że sama mogę sobie zdjąć gips.Ale i aptekarze są bezduszni .Miałam atak astmy i w aptece całodobowej poprosiłam o lek a jutro dostarczę receptę .Pani aptekarka odmówiła mi jak również nie chciała wezwać pogotowie. Na moje szczęście w kolejce stała młoda Pani stomatolog i szbko wypisała mi tę cholerną receptę.Nie zdążyłam nawet jej podziękować bo wtedy myślałam aby wziąć jak najszybciej lek. Atak stmy słychać i nie da się go symulować.
~do ~brak słów 20-01-2008 20:09
Spróbuj wysłać samego 15-16-latka z grypą do przychodni - NIKT go nie przyjmie ... chore prawo, z czasów, kiedy rodzic mógł się urywać z pracy do woli. A ponieważ to nie jest zgodne z prawem, to nikt nie bedzie się narażać. Ty byś łamał przepisy dla każdego, kto poprosi, ot tak?
~do ~dddd2008 20-01-2008 20:39
No u nas to dopiero lekarz wyciąga rękę do pacjenta, chyba bardziej niż w każdym innym państwie europejskim. Jeszcze się z tym nie spotkałeś(łaś)?

Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Oficjalne wyniki wyborów – Jelenia Góra i powiat jeleniogórski

Prezydent na Polanie Jakuszyckiej

Finał na lawecie

Mobilizacja przed II turą

Trwa budowa punktu widokowego

Sonda

Przed nami II tura wyborów prezydenckich w Polsce. Kto ma większe szanse na wygraną?

Oddanych
głosów
2207
Andrzej Duda
40%
Rafał Trzaskowski
55%
Nie wiem
5%