MenuZamknij

WIADOMOŚCI

SPORT

Szlak im. Willa Ericha Peuckerta atrakcją Gór Izerskich

Wiadomości: REGION JELENIOGÓRSKI
Środa, 13 lipca 2011, 8:20
Aktualizacja: 8:20
Autor: Przemysław Wiater
Fot. Organizatorzy
Rankiem w niedzielę 10 lipca pod Domem Carla i Gerharta Hauptmannów w Szklarskiej Porębie zebrała się grupa zapaleńców, aby dokonać przejścia projektowanego przez Gildię Przewodników Sudeckich szlaku turystycznego im. Willa Ericha Peuckerta.

Kim był W.- E. Peuckert? Urodzony w 1895 r. w Olszanicy pod Złotoryją, po ukończeniu seminarium pedagogicznego w Bolesławcu w 1914 r. został powołany do wojska. Ranny, przebywał na rekonwalescencji w Świeradowie Zdroju. Oczarowany Górami Izerskimi w latach 1915-1921 był nauczycielem w szkole podstawowej w nieistniejącej dziś wsi Wielka Izera.

Podczas pobytu w Wielkiej Izerze W.-E. Peuckert zainteresował się przeszłością regionu; dziełami mistyków związanych ze Śląskiem, astrologią, alchemią, wiedzą hermetyczną, kultami tajemnymi, magią, zielarzami-laborantami, a szczególne miejsce w prowadzonych badaniach zajmowały podania o walońskich poszukiwaczach skarbów i karkonoskim Duchu Gór.

W Górach Izerskich W.-E. Peuckert odnalazł znaki walońskie, z których pierwsze w formie „krzyża św. Andrzeja” zlokalizował w formacji skalnej Stary Zamek na obrzeżach Kobylej Łąki. Kierując się zapiskami z ksiąg walońskich. w Izerze i korytach okolicznych potoków znalazł niewielkie ilości złota.

W.-E. Peuckert był zaprzyjaźniony z braćmi Carlem i Gerhartem Hauptmann, wybitnymi śląskimi literatami, których zafascynował informacjami z zakresu wiedzy hermetycznej oraz barwnej przeszłości Karkonoszy i Gór Izerskich. W latach 1922-1927 W.-E. Peuckert studiował we Wrocławiu germanistykę, historię i archeologię, następnie obronił pracę doktorską i otrzymał tytuł profesorski.

W okresie III Rzeszy niechętny systemowi totalitarnemu został pozbawiony możliwości wykładów uniwersyteckich i zamieszkał w Leszczynie koło Złotoryi. W tym czasie pisał: "Przez całe moje życie lubiłem się śmiać. Wydawało mi się bowiem, że wtedy wszystko idzie jakby o wiele łatwiej. Czasami jednak zdarzały się takie dni, kiedy wcale nie było mi do śmiechu. A gdy już chciałem się śmiać, wtedy inni uważali to za błazeństwo"

Po II wojnie światowej był kierownikiem katedry etnologii na Uniwersytecie w Getyndze. W ramach badań etnologicznych W.-E. Peuckert zbierał śląskie podania, wielokrotnie wydając je drukiem. Już w 1924 r. wydał "Legendy Śląskie", które zawierały także podania łużyckie.

Kolejno w 1926 r. powstały "Legendy o karkonoskim Duchu Gór" ilustrowane drzeworytami C. Lindnera z 1736 r. W 1932 r. ukazał się zbiór około 300 bajek pod tytułem "Niemieckie bajki Śląska". To w znacznej mierze W.-E. Peuckertowi zawdzięczamy, że dawne śląskie baśnie i legendy pieczołowicie przez niego zebrane i wydane, nie uległy zapomnieniu.

Dziś postać W.-E. Peuckerta powróciła w Góry Izerskie za sprawą Gildii Przewodników Sudeckich, która obrała sobie tego niezwykłego doprawdy człowieka za patrona. Projektowany w formie ścieżki dydaktycznej szlak przebiega trasą „okólną”; zaczyna się i kończy w Szklarskiej Porębie: Muzeum Hauptmannów – dawna Huta „Josephine” - Waloński Kamień - Cicha Równia - Stacja Turystyczna Orle - Kobyla Łąka - Chatka Górzystów - Kopalnia „Stanisław” - Wieczorny Zamek - Wysoki Kamień - Zakręt Śmierci – Sztolnie pirytu - Muzeum Hauptmannów.

Trasę można też podzielić na dwa dni z noclegiem w Stacji Turystycznej Orle bądź w Chatce Górzystów. Będzie to zapewne kolejna niecodzienna atrakcja Gór naszych Izerskich, tego zapomnianego przez lata zakątka Dolnego Śląska. Projektowany szlak im. W.-E. Peuckerta prowadzi najpiękniejszymi, mało jeszcze znanymi terenami Gór Izerskich; choć jest dość długa i wymagająca pewnego przygotowania, to jednak jeden dzień marszu wystarcza na jej pokonanie, łącznie z kąpielą w Izerze, naleśnikami w Chatce Górzystów oraz chwilą zadumy na Zamku Wieczornym.

Ogłoszenia

Czytaj również

Motocykliści dla Niepodległej

Harcersko i patriotycznie

Efekty zmian klimatycznych  

Komentarze (12) Dodaj komentarz

~fffffff 13-07-2011 9:59
Trasa Bolesława Krzywoustego byłaby lepsza. Nie tak dawno zamierzano nawet postawic pomnik polskiemu królowi, który załozył Jelenia Górę ale lobby niemieckie nie dopuściło do tego
~jan 13-07-2011 11:20
do ffffff; problem w tym, że Krzywousty nie był królem, a i miejsca jego pobytu w Kotlinie Jeleniogórskiej nie są znane. A im więcej ciekawych szlaków w górach, tym lepiej dla nas wszystkich. Brawa dla Gildii Przewodników Sudeckich
~badacz 13-07-2011 12:16
Bolesław nie został królem gdyż sprzeciwiła sie temu ukryta na Śląsku opcja niemiecka Co do miejsc pobytu to trwają prace nad odczytaniem zapisu z jego GPS i bilingu telefonu. Wtedy bedie jesne kto był a kto nie był prawdziwym Polakiem
~osa 13-07-2011 13:12
chyba Wolakiem, Wolska jest najważniejsza
~galla 13-07-2011 13:53
coraz bardziej zniemczaja nas , kaza nam sie cieszyc jakims niemcem holubic pamiec o nim, lazic jego szlakami, nazewnictwo tez niemieckie to sie nazywa patriotyzm w wydaniu grupy przewodnikow,, Wszyscy sprzedaja w tym kraju wszystko, nawet honor Polaka, wlaza niemcom do dupy ze az przykro patrzec, Gdy juz Polski nie bedzie , a niemcy pokaza Polakowi palcem miejsce , wtedy szanowna grupa przewodnikow bedzie wspominala polskie nazwy w bylyej ojczyznie
~wp 13-07-2011 14:05
świetna inicjatywa, wreszcie odciąży zatłoczone Karkonosze, Szklarska górą :)
Piipi Jelonkowa 13-07-2011 14:42
..do - [~Ffffff] ..Bolesław Krzywousty ?? .. nie ! .. bo on jezdził na końiu ! ..*ALE trasa im.Marka.K.Wikorejczyka,gdyż on napisał: "..moje poznanie Gór Izerskich i Karkonoszy?! .. // Zagłębiam się w myślach.Wydobywam całe garśćie zdarzeń,ludzi,obrazów i nastrojuów .." ~Wiesz ? .. chyba ten Przemysław Wiater otrzymał polecenie z Uni Europejskiej i dlatego wspomniany szlak będzie "niemiecki"
~do galla 13-07-2011 15:34
Ten Niemiec sporo pisał o Polakach i Żydach, podtrzymywał tradycje słowiańskie, choćby przypominał o kulcie Flinsa. Między innymi za to został wyrzucony z UW, bo nie zgadzało się to z ideologią nazistowską. Poczytaj trochę zanim coś napiszesz.
~galla 13-07-2011 20:29
ciekawe pisal przed wojna w Niemczech, no i do jakiego wojsKa go powolali i przeciw komu walczyl , inaczej mowiac za duzo wyciaga sie zasluzonych niemcow dla Niemcow i wplatuje sie ich w historie naszego kraju, ja jakos nie moge zrozumiec tej naszej sluzalczosci, i czolobitnosci, znam przyslowie daj swini palec...., i drugie . tylko uchyl drzwi ....... i tak wlasnie uchylacie drzwi, i jeszcze jedno jakos mnie w polskiej szkole ani na lekcjach historii ani jezyka ojczystego nie uczono o Flinsie, , wiec nawet nie wiem kto to jest i co to za kult, a ze kultowac niemcy lubia , /np kult Hitlera/ to wszyscy wiemy i wyczuwamy do czego oni daza lacznie z pania od spraw wypedzen.
~do galla 13-07-2011 21:50
No widzisz, jak nie znasz historii, to o czym z Tobą dyskutować. Teren na którym przyszło nam mieszkać, bezsprzecznie należał i do Niemców i do Austriaków i do Czechów i do Piastów Śląskich (nie mylić z Polską), a rzeczny Peuckert urodził się, pisał i mieszkał w Powiecie Złotoryjskim i Wielkiej Izerze w Górach Izerskich. W czasie Pierwszej Wojny Światowej powołano go do meteorologii w Luftwaffe, a podczas II Wojny Światowej w wojsku w ogóle nie był. Teraz mieszkamy w Europie i szanujmy, to co pozostało, jako dziedzictwo Europejskie. Pałace i obiekty zabytkowe też są przecież i niemieckie i austro-węgierskie, to znaczy, że mamy ich nie promować i zburzyć, bo należały do wyżej wymienionych?
~do galla 13-07-2011 22:15
No widzisz, jak nie znasz historii, to o czym z Tobą dyskutować. Teren na którym przyszło nam mieszkać, bezsprzecznie należał i do Niemców i do Austriaków i do Czechów i do Piastów Śląskich (nie mylić z Polską), a rzeczny Peuckert urodził się, pisał i mieszkał w Powiecie Złotoryjskim i Wielkiej Izerze w Górach Izerskich. W czasie Pierwszej Wojny Światowej powołano go do meteorologii w Luftwaffe, a podczas II Wojny Światowej w wojsku w ogóle nie był. Teraz mieszkamy w Europie i szanujmy, to co pozostało, jako dziedzictwo Europejskie. Pałace i obiekty zabytkowe też są przecież i niemieckie i austro-węgierskie, to znaczy, że mamy ich nie promować i zburzyć, bo należały do wyżej wymienionych?
Piipi Jelonkowa 14-07-2011 0:45
..do - [~Autora postu z godz.21:50 ] .. zapomniałeś ?? .. o obywatelach pochodzenia rosyjskiego.którzy również zamieszkiwali te tereny .. i długo nas "bronili" ! Wdzięczność mieszkanców ??.. to usunięcie pomnika przy daw.pl.Bieruta !

Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Łoś w Karkonoszach

Studium na początek

Wypadek przy baniakach  

„Grabarów” bezpieczny

Radni KO przeciw kupcom?

Sonda

Wypalenie zawodowe należy uznać za chorobę?

Oddanych
głosów
831
Tak
64%
Nie
29%
Nie wiem
7%