MenuZamknij

WIADOMOŚCI

SPORT

Szlachetne zdrowie: szpitalne niepokoje

Wiadomości: JELENIA GÓRA
Poniedziałek, 4 października 2010, 8:25
Aktualizacja: 8:26
Autor: TEJO
Fot. TEJO
Władze Jeleniej Góry wyraziły zaniepokojenie sytuacją w szpitalu wojewódzkim. Zdaniem samorządu dyrekcja placówki zamiata jej problemy pod dywan.

Rosnące zadłużenie, nepotyzm, nierzetelność, niegospodarność i propaganda sukcesu – to zarzuty, jakie wobec dyrekcji placówki stawia większość organizacji związkowych działających w szpitalu.

Zaniepokojeni związkowcy zaprosili na spotkanie prezydenta Marka Obrębalskiego. – Kiedy dyrektorem szpitala był Maciej Biardzki, o kłopotach tej instytucji często się mówiło i pisało. Nikt nie ukrywał zadłużenia, a otwarta polityka pozwalała na radzenie sobie z problemami – mówi Miłosz Sajnog, zastępca prezydenta.

Jak podkreśla, obecnie nawet samorządowi o szpitalu wiadomo niewiele. – Nie wiemy oficjalnie, jaki szpital ma dług – tłumaczy Sajnog. Władze Jeleniej Góry wysłały do jednostki prowadzącej, czyli Urzędu Marszałkowskiego we Wrocławiu zapytanie z prośbą o wyjaśnienie tego, co dzieje się za szpitalnymi murami. Odpowiedzi nie otrzymano.
Marek Obrębalski przekonuje, że miasto – choć szpital mu nie podlega – pomaga jak może w jego działaniu. Kupowane są urządzenia, udzielane zwolnienia podatkowe.

Próbowaliśmy skontaktować się z dyrekcją placówki. Naczelny szef był we Wrocławiu, a jego zastępca nie chciał z nami o sytuacji w szpitalu rozmawiać.

Ogłoszenia

Czytaj również

Stoi kolej na Kopę

O rozpadających się górach

VI Bieg Niepodległości – utrudnienia w ruchu

Komentarze (15) Dodaj komentarz

~Edek 4-10-2010 8:55
Po prostu super: naczelny szef był we Wrocławiu, a jego zastępca nie chciał z nami o sytuacji w szpitalu rozmawiać. Tam to trzeba prokuratora!, przekręty to ich specjalność!
~ 4-10-2010 10:19
Jak ktoś będzie chciał skrzywdzić dyrekcję to zaraz całe Western City ruszy na pomoc
~dani 4-10-2010 14:12
szlachetne zdrowie... i nikt się nie dowie... - widocznie takiego zdania jest obecna Dyrekcja Szpitala. Za czasów dyr. Biardzkiego taka sytuacja nie miałaby miejsca.
~az 4-10-2010 14:25
A jakim prawem pan zastępca nie chce udzielać wywiadu????? Na państwowej siedzi posadzie i bierze kasę od podatników to niech gada!!! A jak mu się nie podoba to fora ze dwora. I tak powinno być ze wszystkimi co biorą kasę od podatnika!!!
~jeremi 4-10-2010 14:45
nachapać i nakraść ille się da i jak długo się da to jest dewiza obecnej dyrekcji szpitala a reszta jest nieważna, przecież muszą z czegoś żyć oni i ich spauperyzowane rodzinki, dobro szpitala ich nieinteresuje, pozatrudniali już swoich wszystkich znajomych, dali odpowiednie pensje. Po prostu pełna \"prywatyzacja\" a jak szpital padnie to kolesie na górze pozwolą im rozwalić następny, ot cała filozofia.
~PACJENT 4-10-2010 20:03
To co dzieje się w tym szpitalu to jest nieporozumieniem z punktu widzenia pacenta. Niegospodarność to za małe słowo, nepotyzm dyrekcji to-oni dyrektorzy a drugie połowy-ordynatorzy, zartudnianie swoich krewnych w dyrekcji na stanowiskach kierowniczych,beznadziejnych tumanów to pikuś, wynagradzanie na "swoich oddziałach" swoich pielęgniarek za inne wyższe pobory to już ..rasizm. Panie dyrektorze Biardziki wracaj Pan bo oni rozwalą to co już się wali.
~Optymista 4-10-2010 23:09
Zbużyć i rozparcelować na ogródki działkowe.Sprzęt zakupiony przez miasto sprzedać, a pieniądze do kasy miejskiej. Gold Buisnees. Albo nie...Szpital przebudować na kasyno np. Kasyno Royal z lotniskiem dla VIPów. No i lody się kręcą. Przepraszam. Buisness się kreci.
~ 5-10-2010 13:05
Parę tygodni temu byłem pacjentem szpitala. Przeszedłem szlak bojowy od SOR - przez dwa specjalistyczne oddziały, aż do wypisu. Historia długa i ciekawa z tzw Związkiem "SOLIDARNOŚĆ" w tle. O własnych siłach wszedłem i o własnych siłach wylazłem. Wyleczyli mnie z udaru. Prawdapodobnie udaje się to 1 raz na 5 przypadków. Było tragicznie, ale również zabawnie. Chętnie to kiedyś opiszę. A tak przy okazji pozdrawiam szpitalych związkowców z "S". Podczas pobytu porozkładali po wszystkich oddziałach ulotki /na kredowym papierze/ nawołujące do gotowości protestacyjnej. Bardzo nie chciałem ażeby strajkowali podczas mojego pobytu, więc skrzętnie pozbierałem te ulotki i na odwrocie zacząłem pisać własne teksty, dyskwalifikujące ich działania. W szpitalu tablic ogłoszeniowych jest dużo. Większość pacjentów akceptowało poglądy prezentowane - przeze mnie - na odwrocie solidarnościowych ulotek. DOLNOŚLĄZAK.
~ 5-10-2010 13:18
cd. z 13:05. Pomimo zagrożenia życia doskonale się przy tym bawiłem, jak średni personel latał po oddziałach, szukając sprawcy antyzwiązkowca. Nie mogłem pozwolić sobie na ujawnienie, w obawie iż jakiś nadgorliwy związkowiec "S" mógłby pomylić się w serwowanych mi medykamentach. Moim zdanie związki zawodowe w szpitalu powinny być zakazane. Tu ratuje się życie ludzkie, a nie prowadzi grę polityczną. Pozdrawiam cały personej medyczny szpitala, dziękując za skuteczne wyleczenie - za uratowanie życia. DOLNOŚLĄZAK
ebee 5-10-2010 16:06
Im szybciej się ten szpital sprywatyzuje, tym lepiej. Nie znam placówki prywatnej z podpisanym kontraktem z NFZ, która ma problemy. A w takich szpitalach jest normalnie, ponieważ nie ma tam miejsca dla opryskliwych i niekompetentnych lekarzy, rozdętych pielęgniarek i salowych oraz dla nadmiernie rozbudowanej administracji i związków zawodowych. O płatnym parkingu nie wspomnę. Pozdrawiam EBEE
~isabel780 5-10-2010 17:18
Caly czas szpital prosi o pomoc,ale niech troche pomysla,czy za duzo osob w biurach niesiedzi,a co do tego znam przypadki gdzie pielegniarki sobie biora tabletki,ktore powinny byc dla chorych.Lezalam w szpitalu w jeleniej górze i od razu na dzien dobry zostalam poinformowana o tym ze leki mam miec swoje,a w szpitalu w zlotoryji tak niema.Tu pytanie? Jak sie chce to mozna.Nastepna sprwa ze szpitalem jeleniogorskim zawiozlam mame na pogotowie,siedzialysmy tam 3godziny i nie zostala moja mama przyjeta.Nastepna rzecz to taka,mam wspaniala pania doktor na oddziale pediatrycznym,i niema ona prywatnego gabinetu do ktorego moglabym pojsc z synem, zadzwonilam wiec do szpitala,czy moglabym zaplacic w kasie szpitalnej za wizyte na oddziale,oczywiscie peniazki bylyby na szpital,pani ktora odebrala telefon stwierdzila ze ja oszalalam i niederady tak zrobic,a zrobilam tak dlatego,bo w szpitalu w zlotoryji mam sympatycznego laryngologa i co by sie niedzialo z moim synem,to jezeli doktor byl w szpital
~isabel780 5-10-2010 17:25
cd.placilam w kasie szpitalnej i szlam na oddzial.Moja sasiadka dostaje sie do specjslisty,w szpitalu w jeleniej górze bez dwu miesiecznego czekania,poniewaz syn ma tam znajomosci.JAK MOZNA PROSIC O POMOC SKORO LUDZI ODPRAWIACIE Z KWITKIEM TO I LUDZIE NIE CHCA POMAGAC.
ebee 5-10-2010 20:59
Przepraszam, że znów osmielam się zamieścić komentarz, ale szlag mnie trafia. Czy te komentarze ktoś czyta ? Mam tu na myśli szanowne władze. Pan Sajnog jak wynika z artykułu niewiele wie. Ale wie zapewne, kiedy pensja wpływa na jego konto. Szpital dyrekcję słono opłacaną ma, ale o sytuację "martwią się " związki zawodowe. Martwią się oczywiście o załogę- opryskliwą, zmanierowaną, roszczeniową. Dlaczego w dobie wolnego rynku utrzymuje się na siłę coś takiego, jak ten szpital. To jakaś paranoja ! EBEE
~pilot 6-10-2010 8:41
Bo to jest polityka. Szpital ma polityczne poparcie, ważne są układy i to ile można dla siebie ugrać, zarobić i podkopywać tych, którzy okazali się lepsi. To jest cel dyrekcji szpitala, a nie zarządzanie szpitalem. Dopóki nie zmieni się dyrekcja - nic się nie zmieni w tym szpitalu.
~~ 8-10-2010 23:53
Dlaczego przyjęło się, że zarządzać szpitalem musi lekarz? lekarz jest od leczenia pacjentów, do zarządzania powinno zatrudnić się specjalistę, który się na tym zna. Prywatyzacja szpitala z pewnością poprawiłaby jego kondycje finansowa.

Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Tu też świętowali

Motocykliści dla Niepodległej

Wypadek przy baniakach  

Przetarg anulowany  

Studium na początek

Sonda

Wypalenie zawodowe należy uznać za chorobę?

Oddanych
głosów
841
Tak
64%
Nie
29%
Nie wiem
7%