MenuZamknijRaport
Koronawirus

WIADOMOŚCI

SPORT

Sobota, 4 lipca
im. Malwiny, Odona

Sześciolatki do szkoły marsz!

Wiadomości: JELENIA GÓRA
Czwartek, 23 października 2008, 9:42
Aktualizacja: 9:44
Autor: Mar
Sześcioletnie dzieci jeszcze w tym roku cieszą się z przedszkolnej beztroski. Ich młodsi koledzy nie będą mieli tego luksusu.
Fot. TEJO
Minister edukacji Katarzyna Hall zapowiada oświatowy zwrot o 180 stopni: zapewnienie jak najlepszych warunków uczniom, wyższe płace i wcześniejsze emerytury dla nauczycieli, ograniczenie roli kuratoriów. I jeden punkt, który rozpala emocje: posłanie sześciolatków do szkół. O tym, że tak będzie, przesądził na wtorkowym posiedzeniu rząd.

Ten pomysł ma samych zwolenników w gronie oświatowych urzędników. Im niżej w hierarchii, tym gorzej. Opór materii czuć u nauczycieli wychowania przedszkolnego. W Jeleniej Górze w obecności kurator dolnośląskiej Beaty Pawłowicz i rzecznika praw dziecka Marka Michalaka ostro zaprotestowała Dorota Duziak: radna i ucząca dzieci w przedszkolu. Argument prosty: dzieciom nie wolno skracać dzieciństwa i skazywać je na niewydolną polską szkołę, gdzie przemoc jest zjawiskiem coraz częstszym.

– W normalnym systemie oświaty pogadanki policyjne o przemocy w szkole nie istnieją, bo takiego fenomenu nie ma – mówi nam Rafał Sołtysiak, socjolog kultury. – W Polsce są niestety codziennością, bo ze świecą szukać placówki, w której nie występują patologiczne zjawiska. Posyłanie dziecka sześcioletniego, czy nawet młodszego w szkolny wir to zamiar bardzo ryzykowny – podkreśla Sołtysiak. – Przy 12-latkach, którzy dojrzewają coraz wcześniej i są coraz bardziej ekspansywni (czują się najsilniejsi w społeczności uczniowskiej), dwa razy młodsze dzieci będą narażone na wiele niedogodności, które mogą skutecznie zniechęcić do całej szkoły – przestrzega.

Tych argumentów nie widzą jednak urzędnicy. – Decyzja o obniżeniu wieku szkolnego jest nieodwołalna – twardo mówi Beata Pawłowicz. Do wielu szkół sześciolatki już chodzą od dawna, bo zorganizowano im tam oddziały zerowe. Nie będzie więc to żaden szok, bo placówki oświaty mają specjalnie przygotowane sale i odpowiednio wyszkolony personel.

Protestują również rodzice. Zakładają fora i portale internetowe, na których swój sprzeciw może wyrazić każdy. Podkreślają, że idea reformy jest dobra, ale szkoły nie są przygotowane. Od kilku miesięcy zbierają podpisy, aby resort zrezygnował z obniżenia wieku szkolnego. Poparło ich ponad 20 tysięcy osób.

– Pani Hall na konsultacje zapraszała samorządy i dyrektorów szkół, a nie rodziców. Nas nikt nie wysłuchał – twierdzi Stanisław Matczak z Forum Rodziców. – Wciąż nie znamy odpowiedzi na kluczowe pytania: Kto się zajmie dziećmi po lekcjach? Dlaczego mają siedzieć w świetlicy ze starszymi dziećmi i opiekunami, którzy nie są ekspertami od wychowania przedszkolnego? Czy to jest poprawianie warunków?

Jeleniogórscy dyrektorzy szkół oficjalnie są „za”, bo inaczej im nie wypada. Trudno protestować przeciwko własnym przełożonym. Widzą też plusy nowego systemu. Idzie niż demograficzny i „dopchanie” szkół młodszymi dziećmi pozwoli nauczycielom na zachowanie etatów.
Ale w rozmowach zakulisowych tak kolorowo już nie jest. Niektórzy szkolni decydenci przyznają – zachowując nazwiska do naszej wiadomości – że boją się roku 2011, kiedy to sześcioletnie dzieci obowiązkowo będą musiały przekroczyć progi szkoły.

– Nie da się od razu odpowiednio wyszkolić nauczycieli, dostosować sal w szkołach, dokupić odpowiedniego sprzętu włącznie z ławeczkami i krzesełkami, zorganizować dodatkowej opieki w świetlicach i zbudować placów zabaw przy szkołach. Nie można tego wszystkiego zrobić na pstryk. Do tego potrzeba czasu – usłyszeliśmy.

Na to Ministerstwo Edukacji obiecuje pieniądze: – Od przyszłego roku ma ruszyć trzyletni rządowy program, na który chcemy przeznaczyć 150 milionów zł, właśnie na doposażenie szkół i tworzenie lepszych warunków – zapewniała Katarzyna Hall. W tym roku na program przewidziano 50 milionów zł z budżetu państwa.

Te kwoty budzą z kolei poczucie goryczy u nauczycieli starszych klas i wyższych stopni szkół. – Nasze zarobki są wciąż poniżej oczekiwań, a tu demoluje się cały system tylko po to, aby dostosować go do tego, co jest w innych krajach i niekoniecznie tam się sprawdziło – mówi nam proszący o zachowanie anonimowości nauczyciel historii jednego z jeleniogórskich liceów.

Niewykluczone, że sprawa upadnie wobec rosnącej liczby krytyków. Pozostanie niepokój rodziców, których opinii nie słucha kolejna ekipa zbawiająca oświatę głównie na podstawie własnego widzimisię.
Mar/tejo

Ogłoszenia

Czytaj również

Koronnik już po operacji

Wjechał do Polski nielegalnie i był pijany

Drastyczne billboardy

Komentarze (21) Dodaj komentarz

~iga 23-10-2008 10:35
Przecież już od kilku lat funkcjonują zerówki przy szkołach, np SP 10 i dzieci dobrze się tam czują.
~_ojdiridirachciach___ 23-10-2008 10:59
Bardzo dobrze. Moje pierwsze dziecko czytało w wieku czterech lat i liczyło, bez problemu poradzi sobie w szkole. Wcześniej w szkole, to wcześniej zacznie karierę :)
~mc 23-10-2008 11:00
No i mamy oczywistą sprawę, nasi politycy muszą za coś kasę brać, więc mamy nowy genialny pomysł dotyczący najmłodszych. Zamiast wziąć się za Oświatę i zrobić za te pieniądze porządki, które mają przeznaczyć na dostosowanie szkół do nowego projektu a w tym czasie kolejne szkoły zostaną zamknięte, bo nie ma dla nich pieniędzy ani pomocy ze strony Oświaty (wystarczającej).
~cyganowa 23-10-2008 12:49
mnie mama posłała w wieku 6 lat do szkoły ale może dlatego abym uczyła się razem z bratem. Osobiście nie jestem za tą ustawą. Od lat do pierwszej klasy chodziły 7 latki, więc jeśli jest dobrze to po co to zmieniać??a może być gorzej, bo nie wszystkie dzieci mają predyspozycje do tego aby mogłyby zacząć rok szkolny o cały rok wcześniej (kolega, którego rodzice też chcieli aby wcześniej zaczął szkołę, nie przeszedł pomyślnie specjalnych badań w poradni psychologiczno-pedagogicznej- wniosek: jego WIEK nie pozwalał mu na wcześniejsze podjęcie nauki). Zostawmy dzieciom to co ich!!!NIE ZABIERAJMY IM DZIECIŃSTWA!!!
~Nana 23-10-2008 13:48
Taaak, już widzę to dostosowanie warunków! W typowej polskiej szkole, gdzie aktualnej liczby uczniów nauczyciele nie są w stanie ogarnąć, a co dopiero, jak będzie ich więcej i będą młodsi. Typowe polskie ustawowe dziadostwo.
~ktosiowy 23-10-2008 14:18
ja rozumiem kazdy ma swoje zdanie. Moje jest takie : dzieci maja zero dziecinstwa co taki 6 latek sie naucze w szkole ? tego samego co w przedszkolu :) czego oni nie wymysla :) a zapewnili by lepszy byt polakom :) a nie cuduja i wydziwiaja.
~Mama 23-10-2008 15:46
Mój 7 letni syn poszedł w tym roku do szkoły. To co dzieję się w szkołach to coś strasznego, przemoc, bezsilność nauczycieli. Nie wyobrażam sobie dzieci w wieku 6 lat w szkołach. Jak 6 letnie dzieci wytrzymają 45 min. lekcji, mój syn ma z tym problem jak wiele innych dzieci. A mowa że mają przerwy, to nie prawda. Ja na własne uszy słyszałam słowa wychowawczyni 7 latków po tygodni chodzenia do szkoły gdy mówiła do ucznia swojej klasy JAK SIĘ NIE POPRAWISZ TO CIĘ WYRZUCĘ Z SZKOŁY, BĘDZIESZ MIAŁ KURATORA I STRASZENIE POLICJĄ.( chłopiec kręcił się na lekcji) I to jest szkoła i tam mamy posłać dzieci gdzie ani nauczyciele ani szkoła nie jest na to przygotowana. Mój syn chodził do przedszkola chciałabym wrócić to tych czasów. Nie musiałam się martwić o nic, ale niestety jest już szkoła.
~hmmm.... do ktosiowy 23-10-2008 16:11
skoro sam przyznajesz, że 6latki nauczą się tyle samo w szkole co i w przedszkolu to po co je trzymać w przedszkolu. wcześniej zaczną-wcześniej skończą i będą zarabiać..
~Paulina 23-10-2008 16:14
Ta ustawa jest robiona po to ,aby nie trzeba było zwalniać nauczycieli. A to ,że trzeba będzie pozamykać następne przedszkola nikogo nie obchodzi,bo nauczyciel szkolny jest postrzegany jako lepiej wykształcony jak pani przedszkolanka.A to jest nie prawda w przedszkolach dzieci mają przystosowane sale,zabawki i odpowiednio przeszkoloną kadrę ,która wie jak pracować z tak małymi dziećmi.Ponadto widzę ,że wszyscy zapominają o tym ,że te maluchy będą uczęs...ć do szkoły z starszymi dziećmi i nie oszukujmy się już dziś szkoła nie radzi sobie z agresją w śród uczniów.Po co wydawać bez sensu pieniądze na przystosowanie szkół dla tych maluchów jak przedszkola doskonale sobie dają radę.Najgorzej jak sobie pani czy pan minister chce czymś zasłynąć ,a nie ma do tego pomysłu .Czy to będzie dobre czy złe ważniejsze jest , aby ludzie o niej mówili. PARANOJA.
~rodzic 23-10-2008 16:16
Cała ta zadyma nie jest na pewno z tego powodu by mieć mądrzejsze dzieci, tylko po to by jak najszybciej wypchnąć na rynek pracy następne, młodsze pokolenie, które siłą rzeczy będzie dłużej o rok pracować do emerytury. Za tą cała pianą mydlącą oczy stoi EKONOMIA a nie DOBRO DZIECI!!! Czy ktoś z tych panów ekonomów pomyślał nad tym jak wielki problem będą miały grudniowe dzieci? One dodatkowo będą musiały nadrobić pół roku wobec "rówieśników". Pipii jak zwykle błysnęłaś. Myślisz, że czytanie i liczenie to wszystko?? A wiek psychiczno-emocjonalny dzieci?? A warunki fizyczne?? Rok różnicy dla tak małych dzieci to wbrew pozorom b. dużo, a na pewno nie będzie żadnej różnicy w poziomie wykształcenia późniejszej już młodzieży. Ehhhh... żal mi tych dzieciaczków.
~ktos 23-10-2008 16:17
odrazu niech z becika pognaja do szkoly!!!!!!! BEZNADZIEJA!!!
~Ted 23-10-2008 16:26
W Polsce powinna być odpowiedzialność karna za wprowadzanie chybionych reform.I taką panią minister po sprawdzeniu jak się jej pomysły mają do rzeczywistości powinno obciążyć finansowo a do tego karnie. Gwarantuję jeśli by ,każdy z ministrów i urzędników musiałby za swoje pomysły zapłacić z własnej kieszeni , to za czym by coś wprowadził w życie trzy razy by się zastanowił.Łatwo jest wydawać nie swoje pieniądze i nie brać odpowiedzialności za ich skutki.Wiadomo chcemy jak najszybciej dołączyć do Europy ,ale musimy patrzeć też na naszą rzeczywistość i tak dostosowywać ustawy ,aby z nich wypływały korzyści dla wszystkich .
~~ 23-10-2008 18:14
Piiipi do szkoły marsz!
~n i c o 23-10-2008 19:28
Uważam, ze nie ma co panikować, ja zaczynałem szkołe w wieku 6 lat, moja żona i jakos zyjemy. Były tylko plusy tego bo bylismy zawsze rok mlodsi :) rok do przodu :) i nawet gdyby ta ustawa nie przeszła to chcemy nasze dzieci wysłac do szkoly, własnie gdy beda mialy skonczone 6 lat. Dzis dzieci szybciej dojrzewaja, staja sie szybciej dorosle, po co czekac. Przeciez nie zabieramy im dziecinstwa ! I tak w tym wieku chodzą juz do zerówki.
~Tez mama 23-10-2008 19:42
A taki sześciolatek do szkoły będzie mógł iść sam?Gdy miałam dziecko w zerówce w szkole, dziecko trzeba było zaprowadzić osobiście i odebrać również.Siedmiolatek gdy ma blisko do szkoły może iść i wracać sam.Co z rodzicami którzy pracują lub mają młodsze dzieci
~Nauczyciel 23-10-2008 19:49
Mam pewną propozycję: niech politycy dadzą na polską oświatę odpowiednią ilość środków, potem zostawią ją w spokoju, a oświata sama sobie poradzi.
~zainteresowana 23-10-2008 20:47
znam psychikę małego dziecka z racji zawodu jaki wykonuję (psycholog) - dziecko w wieku 6 lat jest bardzo chłonne i na pewno w edukacji - nauce sobie poradzi świetnie , problem jest zupełnie gdzie indziej - w samej szkole. Szkoły nie są wcale (wiem co mówię) przygotowane co do istniejących już "zerówek" a jak mają uczyć dzieci ? tzw . zerówki to zwykła przechowalnia dzieci - zazwyczaj idą tam dzieci , których rodziców nie stać na przedszkole (oczywiście nie wszystkie) zajęcie te są prowadzone nie takim poziomie jak w przedszkolach ( wielka różnica) , w przedszkolu panie oprócz realizacji postawy programowej realizują wiele innych ciekawych zajęć- są wizyty muzyków, są warsztaty różnego typu(np.zabawy z gliną , rytmiki, zajęcia językowe itp )a cóż zerówka zapewnia w szkole?- religię no i pobyt czasami na świetlicy razem z wszystkimi (starszymi ) dziećmi. Problem jest w tym ,że szkoły nie mają zaplecza odpowiednio przygotowanego na przyjęcie tak małych dzieci - (stoliki , krzesełka , sal rekracyjnych itp...) a już nie wspomnę ,że dzieci które urodzone są od stycznia do kwietnia 2003 (oczywiście za zgodą rodzica ) od września tego roku mogą znaleść się w 1 klasie to aż mnie ciarki przechodzą . Porozmawiajmy raczej o tym jak szkoły przygotowują się na przyjście naszych dzieci?jakich będą zatrudniać nauczycieli ? z jakim przygotowaniem? ile dziennie takie dziecko będzie miało lekcji ? i co z jego czasem wolnym? jak będzie chronione? itp
~Sabath 23-10-2008 21:27
tak szybko zabierają im młodość ale nic uczyć się trzeba od najmłodszych lat
HankaOdRumcajsa 24-10-2008 8:43
...a co z gotowością szkolną?... Wiele dzieci 7-letnich takowej nie ma a co dopiero 6-latkowie... (wtajemniczeni wiedzą o co chodzi).
~antybelfer 24-10-2008 9:02
Starsze dzieciaki się ucieszą - nowa partia dostarczycieli gotówki zasili ich portfele. Znacie to "te... mały dawaj zela!!"?? Mam pytanie w jaki sposób i kto zabezpieczy te maluchy na przerwach i w toaletach (gdzie najwięcej jest takich incydentów)?? Czy będą korzystać z tych samych toalet to 6 klasy??
~..... 24-10-2008 16:33
jestem matka dziecko poslalam w tym roku do zerówki i nie uwazam ze w przedszkolu byloby jej lepiej !! tyle ze drozej napewno ! dziecko juz w tym roku oswaja sie z duzym budynkiem gdybym puscila ja za rok z przedszkola do zerówki to uwazam osobiscie ze bylby to dla niej lekki szok z cieplego , cichego i przytulnego przedszkola na szkolny korytarz !! jestem mloda matka ale do dzisiaj wspominam jak chodzilam do zerówki szkolnej i jakos nie bylo wtedy afery ze jestem za mala uwazam ze to zwykly lament rodzicow ;/

Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

PZN na kręgielni

Bez widoków w Radomierzu

Spotkanie z prezydentem Andrzejem Dudą

Strażacy–nurkowie na basenie przy Sudeckiej

Wczoraj kino plenerowe, a dzisiaj Jacek Ziobro

Sonda

Przed nami II tura wyborów prezydenckich w Polsce. Kto ma większe szanse na wygraną?

Oddanych
głosów
1355
Andrzej Duda
41%
Rafał Trzaskowski
54%
Nie wiem
5%