MenuZamknij

WIADOMOŚCI

SPORT

Szaleństwo na dwóch kółkach

Wiadomości: Jelenia Góra
Wtorek, 9 maja 2006, 0:00
Aktualizacja: Środa, 10 maja 2006, 12:09
Autor: Agata, TEJO
Fot. Arek
– Rowerzyści na jeleniogórskich chodnikach jeżdżą szybko i nie zwracają uwagi na pieszych – twierdzą niektórzy. Czy chodnik to miejsce dla jednośladów? Może ich użytkownicy powinni jeździć ulicami?

Cykliści wybierają chodniki, bo tam czują się bezpieczniej niż wśród zmotoryzowanych uczestników ruchu na ulicy. Miejskich ścieżek rowerowych w Jeleniej Górze jest bardzo mało.

– Widzę, z jaką prędkością młodzi rowerzyści jeżdżą chodnikami i bardzo mi się to nie podoba – mówi pan Jan, mieszkaniec Zabobrza.
O tym, jak bolesne może być spotkanie z rozpędzonym rowerzystą, przekonała się na własnej skórze pani Maria mieszkająca przy ulicy Noskowskiego. Szła na zakupy drogą biegnącą przy Szkole Podstawowej nr 11, kiedy rozpędzony młody człowiek wjechał jej rowerem na plecy, przewrócił ją, wyzwał, otrzepał spodnie i pojechał dalej, nie przejmując się tym, czy coś złego jej się nie stało.

– Skończyło się na siniakach i stłuczonym kolanie. Gdyby na moim miejscu była jakaś starsza osoba albo małe dziecko, mogłoby być gorzej – mówi pani Maria. Rowerzyści pędzą na łeb na szyję, nie zważając, że traktem tym biegają małe dzieci, chodzą przechodnie. Idąc z góry nie sposób oglądać się za siebie, czy nikt nie zjeżdża. Cykliści rzadko stosują ostrzegawcze dzwonki.

Zabobrzanom nie podoba się poprowadzenie ścieżki rowerowej tuż obok traktu dla pieszych na jednej z centralnych ruchliwych dróg osiedlowych. Z kolei rowerzyści tłumaczą, że droga jest wyraźnie podzielona na pas dla cyklistów i pieszych. – Ci ostatni w ogóle nie zwracają na to uwagi i paradują tam, gdzie nie powinni – twierdzi Kamil, jeleniogórski cyklista.

Droga rowerowa biegnąca wzdłuż ogrodzenia „jedenastki” należy do niebezpiecznych miejsc na Zabobrzu. Zwłaszcza jej gwałtowny spadek, kiedy rowerzyści z całym impetem wyjeżdżają tuż koło pizzerii. Hamują gwałtownie przed przejściem. Zamontowano tam barierki po tym, jak rozpędzony rowerzysta kilka lat temu wjechał prosto pod samochód.

Nieciekawie sytuacja przedstawia się, kiedy idziemy w kierunku centrum miasta i podchodzimy pod bramę do parku przy kościele garnizonowym. Jeden z naszych dziennikarzy wpadł pod rower, na którym jechał osobnik w kierunku Zabobrza.

Na jeżdżących szybkim slalomem wśród ludzi cyklistów skarżą się także piesi na trakcie śródmiejskim. – Wolno po nim jeździć rowerem, ale trzeba zachować ostrożność – mówi Jacek Winiarski, zastępca komendanta Straży Miejskiej. Z kolei policjanci z drogówki przymykają oczy na cyklistów poruszających się chodnikami. – Wiemy, że w pewien sposób łamią przepisy, ale bezpieczniejsza dla nich jest taka jazda niż poruszanie się wśród masy samochodów. Reagujemy, kiedy jeżdżą za szybko i kogoś potrącą – usłyszeliśmy od jednego z funkcjonariuszy.

Ogłoszenia

Czytaj również

Mali przedsiębiorcy

Wybory coraz bliżej. PiS apeluje

Dobra zabawa w SOSW

Komentarze (16) Dodaj komentarz

~sam jeżdżę 9-05-2006 10:40
podejście Policji i Straży Miejskiej w naszym mieście do cyklistów jest bardzo rozsądnę. Oby tylko paru debili szalejący na chodnikach tego nie zepsuli gdyż ucierpią na tym wszyscy inni. szkoda że miasto nie wyznaczy choćby zwykłą bialą linią części chodnika dla rowerzystów i dla pieszych - jest wiele szerokich chodników lub malo uczęszczanych, które mogłyby pelnić rolę ścieżki rowerowej(Wolności, Wojska Polskiego). Po takim oddzieleniu Policja moglaby karać rowerzystów ktorzy jeżdżą w części "dla pieszych" i pieszych chodzących po ścieżce rowerowej. To znacznie zwiększyłoby dyscyplinę i uwagę i zmniejszyło liczbę kolizji.
~Bart 9-05-2006 11:04
Wszędzie na świecie popularyzuję się jazdę na rowerze. Organizuje się akcje gdzie władze miasta zamiast samochodami i innymi środkami lokomocji przyjeżdżają do pracy na rowerach. Chcą pokazać, że w ten sposób można połączyć przyjemne z pożytecznym. Niestety u nas musi być wszystko na odwrót trzeba pokazać na siłę jacy to zacofani jesteśmy. Cały artykuł jest nastawiony negatywnie do rowerzystów i tego środka lokomocji. I nie jest to pierwszy tego typu artykuł. Wszystko wygląda na to, że ucierpiała duma jednego z dziennikarzy kiedy to miał starcie z rowerzystą. Wina nie zawsze leży tylko po jednej stronie. Artykuł stronniczy i tendencyjny. Nie można wszystkiego uogólniać. Ścieżek rowerowych prawie w Jeleniej Górze nie ma więc gdzie mają jeździć rowerzyści. Po drogach gdzie kierowcy zaraz nadużywają klaksonów i wyzywają ich! Nie każdy kto jeździ na rowerze to szaleniec bez wyobraźni. Nie można karać wszystkich za czyjeś wykroczenia. Podobnie kierowców i pieszych nie przestrzegających przepisów (co ja się naoglądam jak ludzie na czerwonym świetle przechodzą ale tutaj nikt nie widzi problemu, że stanowią zagrożenie)
~Redakcja 9-05-2006 11:15
Wbrew temu, co Bart sugeruje, nie jest artykuł tendencyjny, tylko wskazujący na pewne zjawisko. Oczywiście trzymamy stronę rowerzystów, tych, którzy uprzejmie omijają pieszych - ale są także tacy, którzy tego nie czynią. Ich w obronę nie bierzemy. Faktem jest, że w JG praktycznie nie ma "miejskich" ścieżek rowerowych (poza tymi na Zabobrzu i przy obwodnicy) - pozdrawiamy
~Maura 9-05-2006 12:31
Chciałabym zwrócić uwagę na jeszcze inny aspekt sprawy: Rowerzyści są również wielkim zagrożeniem dla kierowców. Jeżdżą bardzo nieostrożnie, środkiem drogi, nagle skręcają w lewo bez uprzedzenia. A już prawdziwa katastrofa to rowerzyści jadący obok siebie- dwóch albo i trzech! Blokuja całą jezdnię, jakby należała do nich! Więc nie takie to dziwne, że kierowcy trąbia i wyzywają.
~Bart 9-05-2006 16:10
Maura: „Rowerzyści są również wielkim zagrożeniem dla kierowców...” Fakt, może mu porysować lakier albo zakrwawić szybę. Maura: "...Więc nie takie to dziwne, że kierowcy trąbią i wyzywają.” Oczywiście to im daje pełne prawo do tego! Jeżdżę przepisowo po ulicach na rowerze i też mnie irytują rowerzyści co się nie stosują do przepisów. Jednak kierowcy nie przestrzegają ich kompletnie w stosunku do rowerzystów. Wymijają ich nie zachowując odpowiedniej odległości i spychają na krawężnik. Wymuszają pierwszeństwo a przecież jak to w artykule zostało ujęte rowerzyści jeżdżą szybko na szczęście nie tak szybko jak większość aut a później kierowca jest zdziwiony, że zajechał drogę i prawie spowodował wypadek. Przez to wszystko jeżdżę w pewnej odległości od krawędzi jezdni. Hamuje to trochę zapał do wyprzedzania u kierowców a w razie czego mam gdzie uciec i nie musze walczyć z krawężnikiem. Założę się, że kierowca jadący z naprzeciwka i widzący dwóch jadących obok siebie rowerzystów nie zacznie wyprzedzać np. Traktora i jechać na czołowe zderzenie z nimi (oczywiście z tego co mi wiadomo rowerzystą nie wolno jechać obok siebie i tak nie powinno być). Inaczej za to wygląda sytuacja gdy mamy jednego rowerzystę. Zdążają się kierowcy którym nie przeszkadza to, że jedzie on z naprzeciwka i zaczynają wyprzedzać. Przecież nie ma problemu. Większość rowerzystów jest tak zwinna i szybka, że zrobią unik uciekając do rowu – a może jednak nie. Nie popadajmy w przesadę bo artykuł jest o tym jakie to zagrożenie stanowią rowerzyści dla pieszych.
~ktoś 9-05-2006 16:31
Bart zgadzam sie z Toba. A w ogole to jesli juz sa wyznaczone sciezki np. koło S.P. 11 ( o ile to w ogole mozna nazwac sciezka...), to ludzie sobie normalnie nimi chodza nie zwazajac na rowerzystow ida cała szerokoscia i jeszcze sobie pieska wypuszcza, który robi tyle szumu i wbiega pod koła... ehhh szkoda słow... to moze rowerzysci maja zaczac latac?? ja nie mówie ze wszyscy rowerzysci sa w porzadku ale nie uogolniajmy tego znowu tak bardzo...
~Maura 9-05-2006 16:58
Hej, Bart! Proszę, nie rozpędzaj się tak w krytykowaniu kierowców!Zobaczymy, co powiesz, gdy się przesiądziesz z roweru na własny samochód! Cieszę się, że jeżdzisz przepisowo- ALE JESTEŚ WYJĄTKIEM! Jasne, że nie każdy kierowca przestrzega przepisów.Owszem, tak samo jak wśród rowerzystów- są też piraci drogowi. Ale nie tego dotyczył artykuł- więc trzymajmy się tematu.
~Rocky22 9-05-2006 18:56
Przychylam sie do tego co pisal Bart. Jestem pieszym, rowerzysta i kierowca i nie zdaza mi sie zebym komus wymusil pierwszenstwo jadac rowerem, a dzieki temu ze nim jezdze dostrzegam szczegoly ktorych nie zauwazaja zwykli kierowcy a to pozwala mi zachowywac sie wobec cyklistow jak wobec normalnych uzytkownikow drog. Uwazam iz to wlasnie kierowcy nie tyle z chamstwa co z lekcewarzenia i ignorancji zachowuja sie na drogach gorzej od rowerzystow. Oczywiscie w kazdej z tych grup znajda sie niedojdy, chamy i barany. Nie mozna sprawy generalizowac tak jak robi to redakcja, ktora wprawdzie usprawiedliwia dobrze jezdzacych rowerzystow ale caly artykul dotyczy wszystkich cyklistow i tworzy na ich temat opinie. Wielu ignorantow czytajac taki tekst utwierdza sie w zludnych przekonaniach, a to pozwala im na jeszcze gorsze zachowanie wobec rowerzystow. Niedawno pisalem o zachowaniu pieszych na sciezce rowerowej i wlasnie tacy spacerowicze przeszkadzaja mi bardziej niz jadacy po 1 maja rowerzysci gdy ja poruszam sie na piechote. Chodze duzo szybciej od przecietnej staruszki a jakos nikt na mnie nie wpada. Na dowod tego ze nie jestem subiektywny podam takze przyklad rowerzystki ktora wjezdzajac na skrzyzowanie z podporzadkowanej ogladnela sie tylko w jedna strone i spokojnie wymusila mi pierwszenstwo. Gdybym jechal samochodem na pewno bym ja przetracil ale ze jechalem rowerem wpadlem na chodnik i nic sie nikomu nie stalo. Dlatego prosze raz jeszcze nie uogolniajmy tych problemow i zamiast narzekac pomyslmy co sami moglibysmy zrobic dla wlasnego i cudzego bezpieczenstwa. Pozdrawiam
~ktos 9-05-2006 19:56
prawda jest taka ze ludziom zawsze cos bedzie przeszkadzac... do wszystkiego musza sie przyczepic i do wszystkich zamiast najpierw popatrzyc na to co oni robia no ale co poradzic takie zycie :] a jak emerytki sobie stana na srodku chodnika ktory jest waski i do tego jest tam zaparkowany samochod i nie ma jak przejsc bo one sobie musze akurat na srodku porozmawiac o tym jak dzisiaj sie zle czuja to im jakos nie przeszkadza nie??
~piterus 9-05-2006 20:50
Wszystko ładnie pięknie, ale moim zdaniem powinno się wprowadzić obowiązkowe ubezpieczenie OC dla rowerzystów. Są oni pełnoprawnymi użytkownikami dróg i jako tacy powinni mieć takie same prawa jak kierowcy, ale i takie same obowiązki. Poza tym ci, którzy jeżdżą niebezpiecznie płacili by więcej (tak jak kierowcy) co z pewnością hamowałoby zbytnią brawurę - przynajmniej u niektórych. Poza tym sam - jako rowerzysta - czułbym sie pewniej wiedząc, że jeżeli wjadę na auto warte 100.000 rowerem, to nie zapłacę za jego malowanie z własnej kasy, zas jako kierowca samochodu nie musiałbym się w razie kolizji wykłócac z jej sprawcą w sądzie. A do egzekwowania przepisów zatrudnić nudząca się ostatnimi czasy Straż Miejską, a co;)
~Bart 9-05-2006 21:59
Piterus bardzo ciekawy pomysł ale zastanawiam się kogo będzie stać na takie OC i jak to egzekwować. Dla wielu ludzi rower to tania alternatywa aby dojechać do pracy ponieważ w zasadzie nie muszą ponosić żadnych dodatkowych kosztów. Skąd byłoby wiadomo którzy rowerzyści jeżdżą bezpiecznie a którzy nie. Straż miejska i tak nie widzi wielu problemów więc dorzucać jej kolejne obowiązki to jak dolewać oliwy do ognia. U nas nawet nie ma obowiązku jeżdżenia w kasku więc na takie OC nie tym bardziej co liczyć. Maura ja tylko napomniałem w pierwszym swoim komentarzu o tym co się dzieje na drogach żeby wyjaśnić dlaczego część rowerzystów wybiera chodnik zamiast ulicy. To Ty poświęciłeś swój cały komentarz kierowcą i rowerzystą pomijając całkowicie wątek pieszych. Do Twojej wiadomości prawo jazdy posiadam juz prawie 4 lata także będę krytykował dopóki w tym kraju będzie wolność wypowiadania i nawet jeśli to się niedługo zmieni. Zdecyduj się wreszcie czy jestem wyjątkiem, który przestrzega przepisów czy też może są jeszcze inni tacy rowerzyści jak i kierowcy.
~obserwator 9-05-2006 23:04
Ja tam śmigam szybko, bo to lubie, staram się szybko i bezpiecznie, aczkolwiek nie w mieście, a na drodze rowerowej, jeśli musze już jechac miastem wybieram taką droge by nie było dużo pieszych i żeby nie stanowić dla nich zagrożenia. A jeżeli już musze wjechac w taką ulice gdzie jest dużo ludzi, to jeździ się wolno, bo nigdy nie wiadomo co ten pieszy idący przed tobą zrobi gdzie pójdzie, gdzie skręci... Pozdrawiam mieszkańcow JG.
~Rowerzysta 10-05-2006 2:54
witam, na poczatku chcialbym zauwazyc ze lepiej po jeleniej gorze jezdzi sie rowerem, bo jet tyle dziur w drogach w naszym miescie, a po drugie to bardzo hamscy sa taksowkarze i kierowcy autobosow wobec rowerzystow. Dzisiaj jeden taksowkarz specjalnie zajechal mi droge. gdybym w niego uderzyl w auto pewnie bylby zadowolony , ja rowniez bo bym musial go troche obic:))hehe pozdro dla rowerzystow , szalonych cyklistow :)))
~Greg 10-05-2006 8:33
piterus a moze ty jestes z PZU i chcesz pozytskac klientów? :)
~Greg 10-05-2006 8:37
Sorry REDAKCJO? Gdzie to szaleństwo które jest w tytule?
~misiekjga 10-05-2006 10:51
Pod koniec lutego, przy paskudnej pogodzie przejechałem 30 metrów chodnikiem, jadąc do sklepu rowerowego, na jednokierunkowej ul. Poznańskiej. W wyniku interwencji Straży Miejskiej, miałem dwie sprawy w Sądzie Grodzkim i w imieniu R.P. zostałem skazany na zapłacenie mandatu w wysokości 100 złotych, zamienionego później na naganę oraz koszty sprawy w wysokości 20 złotych. Fajnie, co? P.S. Rowerem jeżdżę po ulicach naszego grodu od 50-ciu lat(!).

Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Świętowali nasi strażacy

Próbują rozwiązać problem ze ściekami  

Jeszcze mocno popada

Zamknięty szlak w czeskich Karkonoszach

Listy eurokandydatów

Sonda

Wg. rządu najlepiej zarabiający mają finasować 500+ dla osób niepełnosprawnych. Czy to jest słuszne?

Oddanych
głosów
329
Tak
34%
Nie
59%
Nie mam zdania
6%