MenuZamknij

WIADOMOŚCI

SPORT

Superliga: Wielkie emocje i zwycięstwo!

Wiadomości: Jelenia Góra
Sobota, 7 maja 2016, 21:29
Aktualizacja: Poniedziałek, 9 maja 2016, 16:52
Autor: Przemek Kaczałko
Fot. Przemek Kaczałko
KPR Jelenia Góra przystępował do sobotniego spotkania przeciwko Ruchowi Chorzów chwilę po tym, jak z Kościerzyny napłynęła ważna wiadomość, bowiem główne rywalki naszego zespołu w walce o utrzymanie uległy Olimpii/Beskid Nowy Sącz 24:25. Na parkiecie przy ul. Złotniczej podopieczne Mirosława Saneckiego zostawiły serce, zdrowie i opłaciło się...

Przez ostatnie tygodnie podróżowały mentalnie z piekła do nieba, z nieba do piekła i... w sobotę, 7 maja szczypiornistki KPR-u Jelenia Góra powróciły do Królestwa Niebieskiego! Przedostatnia kolejka PGNiG Superligi ułożyła się doskonale i w ostatnim meczu sezonu los najwyższej klasy rozgrywkowej piłki ręcznej w Polsce dla Jeleniej Góry, będzie wyłącznie w rękach podopiecznych Mirosława Saneckiego. Jeśli wygrają, nie będą musiały oglądać się na wynik spotkania pomiędzy Chorzowem a Kościerzyną - zagramy wtedy w barażach z drugim zespołem I-ligi, a więc KPR-em Kobierzyce, bowiem Dolnoślązaczki w decydującym meczu o bezpośrednim awansie przegrały wczoraj z SPR-em Olkusz 26:32.

Przechodząc do wydarzeń boiskowych należy podkreślić, że początek spotkania układał się po myśli gości. KPR przegrywał 3:5, by po 5 minutach objąć prowadzenie 7:5. W końcu na parkiecie było widać jak każdy strzelony gol raduje nasze zawodniczki - tego dnia był to zespół z charakterem i twardo walczący w obronie, czego brakowało w wielu spotkaniach kończącego się sezonu. Efektem nieustępliwej walki były wykluczenia - w sumie szczypiornistki KPR-u spędziły 12 minut na ławce, a przyjezdne 14. Pierwsza połowa mogła zakończyć się wyraźnym zwycięstwem jeleniogórzanek (w 17. minucie było 10:7), ale niebieskie nie poddawały się i w 28. minucie było już 13:13. Takim wynikiem zakończyła się pierwsza część gry, a po zmianie stron żółto-niebieskie pokazały kawał dobrego handballu, bowiem odskoczyły rywalkom na 18:14, a następnie 22:16. Był to kluczowy moment w kontekście ewentualnego układu trójkowego na koniec sezonu - KPR w tym przypadku licząc na bezpośrednie utrzymanie musiał zwyciężyć różnicą 11 bramek, a okazja była doskonała ponieważ rywalki niemal przed dwie minuty grały w podwójnym osłabieniu. Przewaga liczebna tym razem nie przełożyła się na podreperowanie wyniku i do końca spotkania Ruch potrafił zbliżyć się co najwyżej na 4 bramki. Ostatecznie KPR pokonał ekipę z Chorzowa 29:24 i awansował na przedostatnie miejsce w tabeli.

KPR Jelenia Góra - KPR Ruch Chorzów 29:24 (13:13)
KPR:
Demiańczuk, Hoffman – A. Mączka 8, Kobzar 6, Załoga 5, Uzar 4, M. Mączka 3, Michalak 3, Tomczyk, Bielecka.
Ruch: Ciesiółka, Krupa – Rodak 6, Żakowska 5, Piotrkowska 4, Benducka 3, M. Drażyk 3, Krzymińska 2, Tracz 1, Masłowska, Beczek, Stokowiec.

Widzów: 150.

Ogłoszenia

Czytaj również

O rozpadających się górach

Jubileusze małżeńskie

Stoi kolej na Kopę

Komentarze (4) Dodaj komentarz

~seee 8-05-2016 10:54
:)
~Ryniu 8-05-2016 22:19
Brawo
~why 9-05-2016 12:48
Gratulacje,trzymam kciuki za baraż i utrzymanie jedynej drużyny ekstraklasowej w J.G.
~rick 10-05-2016 11:50
Cudowne dziewczyny i trzymamy kciuki za utrzymanie !!!

Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Będzie kręcone!

Tu też świętowali

Radni KO przeciw kupcom?

Wypadek przy baniakach  

"Na luzie jedną"

Sonda

Wypalenie zawodowe należy uznać za chorobę?

Oddanych
głosów
858
Tak
64%
Nie
29%
Nie wiem
7%