MenuZamknij

WIADOMOŚCI

SPORT

Sudety wywalczyły skok na podium

Wiadomości: Jelenia Góra
Piątek, 6 stycznia 2017, 20:58
Aktualizacja: 20:59
Autor: Przemek Kaczałko
Fot. Tomek Raczyński
Stawka spotkania 16. kolejki II ligi była wysoka. Na parkiecie hali przy ul. Sudeckiej starły się – czwarte w tabeli – Sudety Jelenia Góra i trzecia – Stal Ostrów Wielkopolski. Zgodnie z przewidywaniami, emocji nie brakowało!

Początek spotkania był jedynym momentem meczu, kiedy to goście prowadzili (2:5), ale to wcale nie znaczy, że podopieczni Ireneusza Taraszkiewicza odnieśli łatwe zwycięstwo. Po pierwszej kwarcie wygranej w końcówce przez gospodarzy (14:10), koszykarze Sudetów zanotowali lepszy okres gry i odskoczyli nawet na 19:10, a następnie 36:19, ale trener i zawodnicy jeleniogórskiego klubu wiedzieli, że nadal muszą być skoncentrowani, bo rywal to klasowa drużyna z dużym potencjałem i doświadczeniem. Na przerwę obie ekipy schodziły przy stanie 38:23, a po zmianie stron przyjezdni udowodnili, że walczą do końca, jednak dopiero w decydującej kwarcie.

Trzecia „ćwiartka” niewiele zmieniła na tablicy wyników, jeleniogórzanie nadal prowadzili różnicą 15 punktów (57:42), ale to, co działo się w ostatniej odsłonie sprawiło, że miejscowi kibice zaczęli drżeć o losy spotkania. Zespół Mikołaja Czai w ciągu trzech minut doszedł od stanu 59:48 na 59:59, a na parkiecie po raz pierwszy w tym meczu pojawił się Łukasz Niesobski, który odpoczywał z powodów zdrowotnych. W kluczowych momentach bezcenne okazało się doświadczenie kapitana Sudetów, a bardzo ważne punkty w całym spotkaniu zdobywał Damian Ostrowski. Na 64 sekundy przed końcem M. Spała celną „trójką” doprowadził do stanu 69:67, jednak końcówka należała do gospodarzy. Ostatecznie ekipa Ireneusza Taraszkiewicza pokonała sąsiada z ligowej tabeli 73:67 i wskoczyła na trzecie miejsce.

- Znam zespół z Ostrowa i wiedziałem, że oni tak nie odpuszczą, chłopcy też się tego spodziewali. Dzisiaj zabrakło w trzech kwartach Łukasza Niesobskiego, który chorował - wszedł na ostatnia kwartę i rzucił bardzo ważne punkty z rzutów wolnych. Dobrze, że nie wygraliśmy tego zbyt łatwo, bo zawodnicy wiedzą, że mają jeszcze bardzo dużo do zrobienia - powiedział po meczu Ireneusz Taraszkiewicz. - Sędziowie gwizdali bardzo niekonsekwentnie. Z całym szacunkiem dla Wojtka Żurawskiego - to ikona polskiej koszykówki, posiadający wiele umiejętności, ale jemu nie gwiżdże się pewnych rzeczy, a nam się gwiżdże - mogę mieć o to pretensje do sędziów - dodał trener Sudetów.

KS Sudety Jelenia Góra – Stal Ostrów Wielkopolski 73:67 (14:10, 24:13, 19:19, 16:25)
Sudety:
Zuber 21, D. Ostrowski 16, Wilusz 13 (10 zb.), Raczek 10, Serbakowski 4, Ł. Niesobski 4, Minciel 2, Plewa 2, Szmidt 1.
Stal: Żurawski 18, M. Spała 16, K. Spała 11, Olejnik 10, Rosik 10, Marek 2, Wnętrzak.

Widzów: 100.

Ogłoszenia

Czytaj również

Dziś wybory do Europarlamentu

Rajd zdewastował las?

Jubileusz koła PTTK

Komentarze (2) Dodaj komentarz

~szuger53 7-01-2017 18:17
Jak można 57=42 a potem 59=59 to znaczy że oni przez ten okres gry zdobyli 17 pkt a my jednego kosza,żenada.
~olo 8-01-2017 10:49
Brawo chłopaki!!Poziom ligi słabiutki!Teraz czas na Śląsk

Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

KSWiK bez prezesa

Konferencja PiS: Wybory i lokalne połączenia

Listy eurokandydatów

Świętowali nasi strażacy

Wybory coraz bliżej. PiS apeluje

Sonda

Wg. rządu najlepiej zarabiający mają finasować 500+ dla osób niepełnosprawnych. Czy to jest słuszne?

Oddanych
głosów
416
Tak
32%
Nie
63%
Nie mam zdania
6%