MenuZamknij

WIADOMOŚCI

SPORT

Sudeckie nazwy na morzach i oceanach świata

Wiadomości: Region
Poniedziałek, 19 lutego 2018, 7:12
Aktualizacja: Wtorek, 20 lutego 2018, 9:07
Autor: Stanisław Firszt
MS Jelenia Góra
Fot. Archiwum S. Firszta
„Płyń po morzach i oceanach, sław imię polskiego stoczniowca i marynarza, nadaję ci imię…”, są to słowa wypowiadane przez matkę chrzestną statku podczas wodowania. Każdy statek i okręt otrzymują wówczas nazwę, która wymalowana jest na obu stronach burty w części dziobowej i z tyłu na rufie. Dlatego, gdy jednostka morska zaczyna swoją służbę, powinno się też wypowiedzieć: „Płyń po morzach i ocenach, sław imię (nazwą) tego, którego nosisz”.

W latach 70. i 80. nazwy: Jeleniej Góry, Cieplic Śląskich i Świeradowa Zdroju oglądało tysiące ludzi w wielu portach europejskich i afrykańskich. Za sprawą statków, które pływały pod banderą Polskich Linii Oceanicznych (Polskiego Towarzystwa Okrętowego-Gdynia i Francusko-Polskiego Towarzystwa Żeglugowego – Gdynia).

Najwcześniej zbudowany był m/s „Jelenia Góra”. Powstał w 1967 roku, w stoczni im. Georgi Dimitrowa w Warnie (Bułgaria). Miał pojemność 1 554 BRT i 1188 NRT i 3417 ton nośności. Nie była to duża jednostka: jej długość całkowita wynosiła 95,8m, szerokość 13,7m. Był to motorowiec z jednym silnikiem wysokoprężnym 6-cylindrowym Zgoda-Sulzer o mocy 2 250 KM. Miał jedną śrubę napędową i osiągał prędkość eksploatacyjną 11,5 węzła. Statek miał jeden pokład z dodatkowym międzypokładem w ładowni nr 2. Miał własne urządzenia przeładunkowe: osiem bomów ładunkowych o udźwigu 5/3 ton i 10/3 ton. Posiadał 29 miejsc mieszkalnych w klimatyzowanych kabinach i 27 członków załogi.

Tramp uniwersalny, jakim był m/s „Jelenia Góra”, określany jako typ B-451, był zaprojektowany w Polsce. Nasze zakłady krajowe dostarczały szeregu części jego wyposażenia podczas budowy. Początkowo cała seria takich statków zamówiona była przez PŻM (Polska Żegluga Morska). Miały one służyć do przewozu ładunków masowych i częściowo drobnicowych. W 1970 roku „Jelenią Górę” przejęło PLO i wykorzystywało jako drobnicowiec. Z tej serii pływały jeszcze: m/s „Kołobrzeg II”, m/s „Oświęcim”, m/s „Rybnik”, m/s „Płock”, m/s „Żywiec”, m/s „Warna”, m/s „Jelcz II”, m/s „Chrzanów”.

W 1971 roku, w stoczni Santierul Naval w Turnu Severin (Rumunia), zbudowany został m/s „Cieplice Zdrój”, jako jeden z serii statków B-452, potocznie zwanej „Zdrojami”. Zamówiła je PŻM, ale przejęło PLO. Nie były to duże, ani udane jednostki (m/s „Kudowa Zdrój i m/s „Busko Zdrój” zatonęły). Miały pojemność brutto 1170/1992 BRT i 507/994 NRT i nośność 1439/1909 ton. Miały 85,9m długości i 12,4 m szerokości. Były to motorowce z jednym silnikiem wysokoprężnym 6-cylindrowym Zgoda-Sulzer o mocy 2250KM (identyczne jak m/s „Jelenia Góra”, ale o mniejszych wymiarach statku). Osiągały prędkość eksploatacyjną 14,3 węzła. Statki miały dwa pokłady i trzy ładownice (w tym jedną chłodnię). Do załadunku i rozładunku służyło im sześć bomów ładunkowych. Miały 6 miejsc pasażerskich i 25 ludzi załogi.

W 1972 roku, w tej samej stoczni zbudowano m/s „Świeradów Zdrój”, którego dane techniczne były takie same jak m/s „Cieplic Zdroju”. Wszystkie statki noszące „sudeckie” nazwy służyły w polskich liniach żeglugowych do końca lat 80. XX wieku. Ich portem macierzystym była Gdynia. Łącznie z tej serii zbudowano 12 statków.

Dzisiaj pod banderą PŻM pływa, zbudowany w 2013 roku w japońskiej stoczni Tsuneishi w Tadotsu masowiec m/s „Sudety”. Należy do specyficznej grupy statków w typie kamsarmax (największe jakie mogą wpłynąć do portu Kamsar w Gwinei). Ma pojemność 43 025 BRT i 27 217 NRT i 82 138t nośności. Służy do przewozu ładunków masowych (węgiel, rudy, zboża). Ma 229 m długości, 32 m szerokości i 14,4m zanurzenia. Zarejestrowany jest w Liberii.

Zbudowano całą serię tego typu statków dla PŻM, m.in.: m/s „Karpaty” i m/s „Beskidy”. Kiedyś „stolica Karkonoszy” i „Sudeckie zdroje” pływały po morzach i oceanach, dzisiaj robią to „Sudety”.

Czytaj również

Miasta, które na zawsze związane są z Cieplicami

O ekologii, odpadach i aspektach prawnych

Będzie obwodnica

Komentarze (12) Dodaj komentarz

~F 19-02-2018 7:31
Fajne. Dlaczego nadano statkom takie nazwy? Projektanci pochodzili z tych miejscowosci?
~starr 19-02-2018 8:59
Był jeszcze tankowiec,MS" Karkonosze",zwodowany w r.1975 w Szwecji.Patronem było WPGT Karkonosze.W r.1983 sprzedano go armatorowi greckiemu i pływał jako "Athenian Venture". 22 kwietnia 1988 po eksplozji przełamał się i zatonął. .Zginęła cała załoga i osoby towarzyszące,29 osób,sami Polacy.
~soclib 19-02-2018 9:00
Można powiedzieć że nazwy były neutralne politycznie ,sławiły krajobraz Polski ,dziś wszystkie były ny święte lun patronów pisowskich.
~ 19-02-2018 10:11
do: ~soclib (9:00)
Można powiedzieć, że Stocznia im. Lenina była nazwą apolityczną. Można powiedzieć też , że ty jesteś mądrym i obiektywnym ... Buhaha.
Rick 19-02-2018 9:49
Był jeszcze "Karpacz" Typ statku: drobnicowiec Rok budowy / stocznia: 1971 / Turnu Severin (B-452/9) (Rumunia) Okres eksploatacji w PLO: 1971 - 1986 Dalsze losy: złomowany (Athenian Maritime Co. PTE, Sri Lanka) Nośność: 1919 TDW Ilość pasażerów: 6 Długość całkowita: 85.9 m Szerokość: 12.4 m Zanurzenie: 4.6 m Rodzaj napędu: silnik spalinowy Moc SG: 1656 kW Prędkość: 14 w
Rick 19-02-2018 10:09
Były też małe zbiornikowce pływające pod armatorem CPN - "Śnieżka" i "Szrenica".Zaopatrywały w paliwo statki stojące w polskich portach.
Rick 19-02-2018 10:34
ŚNIEŻKA,; zbiornikowiec wody; zbud. w 1969 r., Stocznia „Wisła”, Gdańsk; 525 BRT, 182 NRT, 696 t; 57,6×9,0× 3,3 m; 1 SD8, 400 KM, 1 śr, 9,5 w; 1 pokł., . zb.; z. 6. Uwagi: Typ ZW-1. Eksploatowany początkowo przez Zarząd Portu Szczecin, następnie przez SUP „Shipservice”. SZRENICA, -; zbud. w 1975 r. (wod. 23.12.74); dł. rej. 40,7 m Wrocławska Stocznia Rzeczna, Wrocław; 342 BRT, 131 NRT, 419 t; 43,4(40,8 rej., 39,5 mp)×8,4×3,0 m; 1 SD6 SKL 6NVD-36A-1, 428 KM, 1 śr, 10 w; 1 pokł., . zb. (446 m3); z. 7 Zamówione przez Przedsiębiorstwo Obrotu Pro-duktami Naftowymi dla zaopatrywania w paliwo statków w portach. „Smerek” i „Szrenica” eksploatowane przez CPN w Szczecinie, LUBAŃ, SQHG; podn. band. 8.4.76; Wrocławska Stocznia Rzeczna, Wrocław; 689 BRT, 328 NRT, 1000 t; 60,8(58,4 rej., 57,4 mp)×9,3×3,7 m; 1 SD6 HCP-Sulzer 6AL25/30, 940 KM, 1 śrn, 10,5 w; 1 pokł., . zb. (1160 m3); z. 6. BUKOWIEC, SQHY; zbud. w 1977 r. (podn. band. 30.8.77); 690 BRT, 327 NRT1000 t; 60,8(58,4 rej., 57,4 mp)×9,3×3,7 m; 1 SD6 HCP-Sulzer 6AL25/30, 940 KM, 1 śrn, 10,5 w; 1 pokł., . zb. (1160 m3); z. 6. Uwagi: Typ ZB-1000. Zbiornikowce dla paliw ciężkich o temperaturze zapłonu powyżej 61°C, przeznaczone do zao-patrywania w paliwo statków w portach i na redach. Statki przeholowywano ze zdjętymi nadbudówkami i położonymi masztami z Wrocławia do Szczecina, gdzie je następnie wykańczano. Są to największe statki, jakie mogą przejść przez odrzańskie śluzy. Eksploatowane przez Centralę Produktów Naftowych: „Halicz”, „Bukowiec” i „Ślęża” przez CPN w Szczecinie, „Lubań” i „Poroniec” – przez CPN w Gdań
faraon 20-02-2018 7:19
do: Rick (10:34)
@ Rick, szacuneczek za wiedzę :-)
~vjg 19-02-2018 17:19
O Jeleniej Górze zabrakło paru ciekawych słów. Była nazywana pechowym statkiem, kapitanowie nie chcieli na niej służyć, zresztą załoga też. Nazywana była "Mordercą kapitanów". W tajemniczych okolicznościach zniknął np. kapitan Stanisław Łużyński (śledztwo nic nie wykazało, stwierdzono, że to samobójstwo lub wypadek). Później zmarło jeszcze 2 innych członków załogi. Uznano, że wszyscy popełnili samobójstwa. To samo spotkało następnego kapitana, Juliana Kowalika. Też zniknął. Statek zawrócił, szukano go w wodzie (bo mógł wypaść za burtę). Nikogo nie znaleziono. Stwierdzono... a jakże - samobójstwo. Przed kapitanem Kowalikiem proponowano funkcję kapitana kilku osobom - żadna się nie zgodziła! Może ktoś wie więcej i napisałby parę słów o tym statku, bo historie są niesamowite!
~rad 19-02-2018 18:27
Myślę, że komentujący powinni w jakiś sposób się spotkać i wspólnie, mając dużą wiedzę zrobić opracowanie tego interesującego tematu wywołanego przez dyrektora Muzeum Przyrodniczego.
~Rabarbarka61 19-02-2018 19:47
Nareszcie normalne komentarze. Brawo.
Tom Dett 19-02-2018 20:43
Przyjemnie wielkim światem zawiewa, kiedy sié na tá fotke patrzy. Pièkne czasy !

Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Będzie strajk nauczycieli?

Bójki w podziemiu  

„Przyrodnicze” nazwy miejscowości w regionie

Bajkowa Sobota

Drugi podział wiedeńskich łupów

Sonda

Czy za akcje ratunkowe w górach turyści powinni płacić?

Oddanych
głosów
965
Tak, w każdej sytuacji
14%
Tak, za bezmyślność
76%
Nie
7%
Nie mam zdania
3%