MenuZamknij

WIADOMOŚCI

SPORT

Stulecie linii kolejowej

Wiadomości: REGION
Czwartek, 30 lipca 2009, 14:17
Aktualizacja: 19:39
Autor: Mar
Fot. Mar
Starostwo lwóweckie zorganizowało we Wleniu konferencję poświęconą stuleciu oddania do użytku jednej z najbardziej malowniczych tras w Polsce, czyli linii kolejowej Jelenia Góra – Lwówek Śląski.

- To dla naszego terenu jedna z większych atrakcji turystycznych, nieustannie też spełniająca rolę komunikacyjną dla mieszkańców – mówił starosta lwówecki, Artur Zych – wiedzą o tym mieszkańcy, wiedzą samorządowcy, gorzej bywało z PKP, ale teraz myślę, już nic nie zagraża tej linii. Myślę, że za kilka lat jej znaczenie wzrośnie ponieważ następuje powrót do przewozów towarowych koleją. Unia Europejska sprzyja też rozwojowi transportu kolejowego, jako środka najtańszego i ekologicznego. Kto wie, czy kiedyś nie będzie bardziej się opłacało załadować TIR na wagony niedaleko autostrady i zawieźć do Jeleniej Góry i innych miast?

Przez wiele lat PKP albo ograniczało ruch na tej trasie, albo wręcz zawieszano jej funkcjonowanie. Tym razem zbuntowała się natura. Do połowy sierpnia trasa będzie częściowo nieczynna. Z powodu podmycia torów w Siedlęcinie, ruch na trasie Jelenia Góra – Wleń odbywa się komunikacją zastępczą. Jak się dowiedzieliśmy torowisko zostanie wzmocnione i oddane do użytku po 15 sierpnia.

Sporo czasu poświecono historii budowy tej linii. Na jej budowę naciskali przedsiębiorcy i ludzie interesu z Lwówka Śląskiego, Bolesławca i Jeleniej Góry, którzy liczyli na wzrost obrotów i ułatwienia w transporcie towarów.
Budowa rozpoczęła równocześnie z wielkim planem regulacji rzek dla ochrony przed powodziami. W 1904 roku zaczęto budowę odcinka Jelenia Góra – Siedlęcin i plac budowy zapory Pilichowickiej. W roku 1908 zakończono budowę odcinka Lwówek Śląski – Wleń. Najtrudniejszy, 10 kilometrowy odcinek, z trzema tunelami, dwoma mostami nad rzekami oraz dwoma wiaduktami budowano najdłużej, bo aż pięć lat. Większość trasy wiedzie albo w wykopach albo po nasypach. Do użytku oddano go w roku 1909. O skali trudności świadczą nakłady. Kilometr odcinka Jelenia Góra – Wleń kosztował 250 tysięcy marek. Tymczasem średnia w ówczesnych Niemczech to 120 tysięcy marek.
Jednocześnie z budową kolei postawiono też dworce kolejowe, które, choć w większości w podłym stanie, przetrwały. Nie ma dworca jedynie w Dębowym Gaju, gdzie spłonął w latach 60 ubiegłego wieku. Przez kolejne lata powstała cała infrastruktura: bocznice, wieże ciśnień, magazyny. Część tych obiektów też przetrwała.

- Udało nam się w ubiegłym roku uruchomić połączenie Lwówek Śląski z czeskim Trutnovem – kontynuował starosta A. Zych – było przy tym problemów co niemiara, ale w końcu wszystkie strony się porozumiały. Obawialiśmy się o frekwencję, ale w ciągu letnich miesięcy skorzystało z tych weekendowych przejazdów ponad 11 tysięcy pasażerów. W tym roku pociąg do Trutnova jeździ z Jeleniej Góry, ale jest skorelowany z połączeniami z Lwówka Śląskiego.

Starosta przedstawił też kolejny śmiały projekt: rewitalizację linii kolejowej z Lubomierza przez Gryfów Śląski i Mirsk do Świeradowa Zdroju.
- Na początku myśleliśmy o połączeniu Gryfowa ze Świeradowem, ale ponieważ tory i nasyp prowadzi do Lubomierza, postanowiliśmy w projekt wpisać przedłużenie linii do Lubomierza – wyjaśniał starosta – porozumiałem się z burmistrzem Wiesławem Ziółkowskim, który od razu zgłosił swój akces do tego przedsięwzięcia. Myślę, że będzie to realne przedsięwzięcie, jeśli wszystkie samorządy lezące na tej trasie stworzą konsorcjum, które przejmie całą infrastrukturę kolejową. Celem będzie uruchomienie weekendowych przejazdów turystycznych na tej trasie.

Jak mówił dalej starosta, koszt uruchomienia i odtworzenia brakujących odcinków torów wynosić będzie nie więcej niż 4 miliony złotych. Na trasie liczącej 37 kilometrów brakuje szyn na odcinku około 1 kilometra. Trzymamy kciuki za powodzenie tego przedsięwzięcia. Jeśli się uda kolejnym etapem może być otworzenie połączenia z Pobiedną i dalej do granicy państwa w Jindrichovicach pod Smrkiem. Wtedy pociąg dojeżdżałby do Frydlandu i możliwe byłoby uruchomienie pętli Izersko-Karkonoskiej. Czy to tylko mrzonki?

Ogłoszenia

Czytaj również

Wypadek przy baniakach  

Spotkanie z historią

Pożegnali Słońce

Komentarze (10) Dodaj komentarz

~Skubi 30-07-2009 15:25
Ja proponuję dołączyć jeszcze projekt otworzenia linii kolejowej z Lubomierza do Jeleniej Góry przez Pasiecznik. Byłby tak samo realny, jak ten do Pobiednej.
~Skubi 30-07-2009 15:26
P.S. Czy ktoś wie, czy pod koniec sierpnia będą jakieś uroczystości z okazji rocznicy 100-lecia tej linii???
~teesa (zawiedziona) 30-07-2009 16:13
cyt: "...załadować TIR na wagony niedaleko autostrady i zawieść do Jeleniej Góry..." Myślałam, że wagonami to się wozi - nie wodzi (lub zawodzi :) ) ;)
~były jg 30-07-2009 19:22
Ni cholery ten nowoczesny szynobus nie pasuje te tego cudu jakim jest ta malownicza trasa!
~czarnuch 30-07-2009 21:49
Wleń jest najgorszą dziurą w jakiej byłem ,nie nazwał bym tego czegoś miastem wogóle ,to jest okropna zabita dechami dziura
~nn 30-07-2009 23:15
popieram takie inwestycje może kiedyś ruszy linia do Karpacza a połączenie go np.ze Świeradowem to by była fajna trasa
~NATURA 31-07-2009 12:21
Ważne, że lokalne władze rozumieją potrzeby regionu oraz dostrzegają jego potencjał turystyczny.Niestety nie wszędzie samorządowcy są zainteresowani rewitalizacją nieczynnych połączeń kolejowych. Dotyczy to m.in.Karpacza, który licznie odwiedzany jest przez turystów z kraju i zagranicy.A wystarczy tylko chcieć...bo chcieć to móc.Życzę powodzenia w realizacji przedsięwzięcia, żeby był wzorem dla innych..krótkowzrocznych burmistrzów.
~Energo 31-07-2009 15:35
Starosta lwówecki Artur Zych jest dobrym przykładem, że upór, cierpliwość oraz determinacja pozwalają nawet takim nie dużym samorządom wiele zdziałać. Zwłaszcza, że przeciwnikiem są barbarzyńcy z PKPz którym walka nie jest łatwa. Trzymam kciuki za dalsze inicjatywy.
~SOS 31-07-2009 17:42
Podkłady kolejowe na odcinku Wleń-Marczów zapadają się gdy się po nich chodzi. Tylko takie chrup, chrup... Obawiam się, że po naprawie skarpy, linia znów zostanie zamknięta ze względu na stan torowiska! Niech kolejarz odpowiedzialny za stan torów ruszy tyłek i sprawdzi.
~jack_stary 27-06-2010 7:44
nie jestem fanatykiem pomysłu rewitalizacji linii Lwówek Świeradów bo wiem że pomysł ten jest nie realny ale miłośnikiem nazwijmy to miłośnikiem kolei(są tacy)posiadając w Świeradowie działkę przy torach linniŚwieradów- Nadleśnictwo i mając w posiadaniu dwie drezyny złożyłem Radzie miasta propozycję zorganizowania obchodów100-lecia otwarcia w/w linni.Zostało to zaakceptowane i przystąpiłem w 2008r do prac na torowisku stacji(stąd na niektórych zdjęciach brak drzew na torze 1i 2)nadmienię że pierwsze rozmowy prowadzone były w maju 2008r.Dwa tygodnie przed planowanym terminem obchodów 100 lecia dostałem informację że sumy zaledwie 3 tys. złotych przeznaczonej na koszty zakupu paliwa zakupu agregatu prądotwórczego i innych narzędzi kupionych przezemnie nie otrzymam wówczas zrezygnowałem z dalszych prac związanych z rocznicową imprezą. Rocznica obchodów 100 lecia minęła w błogim spokojui zadowoleniu z otwarcia kolei gondolowej.Reasumujc dyskusja na roznych poziomach forum to czysta teoria.Linia umiera wraz z dworcem rozebrana zostala wiata nad peronem ciekawy konstrukcyjnie magazyn y waga podupada a my------ patrzymy kogo wybrac na prezydenta ot nasza smutna kolejowa rzeczywistosc.

Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Wieczór wspomnień

Porozmawiaj z notariuszem

Groźnie na szlakach

Teraz lepiej widać

O rozpadających się górach

Sonda

Miejscowości turystyczne bez zakazu handlu w niedziele?

Oddanych
głosów
116
Tak
64%
Nie
34%
Nie wiem
2%