MenuZamknijRaport
Koronawirus

WIADOMOŚCI

SPORT

Sobota, 11 lipca
im. Karoliny, Olgi

Straszył i groził, bo potrącił mu psa

Wiadomości: JELENIA GÓRA
Czwartek, 29 października 2009, 15:06
Aktualizacja: 15:07
Autor: TEJO
Fot. Policja
Psa biegającego bez smyczy po ulicy potrącił w Szklarskiej Porębie pewien kierowca. Właściciel zwierzęcia zagroził, że go pobije i zniszczy mu dom. Napastnikowi grozi kara więzienia.

Kiedy dwa dni temu doszło do potrącenia zwierzęcia, wyprowadzony z równowagi właściciel psa, który nie zadbał o opiekę nad czworonogiem i nie prowadził go na smyczy, rzucił się na kierowcę z wyzwiskami żądając od niego 350 złotych za leczenie pupila.

Prowadzący pojazd odmówił, czym wywołał atak furii „psiarza”. – Ten postanowił wymusić pieniądze między innymi groźbą pobicia go i zniszczenia mieszkania – relacjonuje podinsp. Edyta Bagrowska, rzeczniczka policji.
Pokrzywdzony postanowił gróźb nie lekceważyć i powiadomił policję.

Sprawca jeszcze tego samego dnia został zatrzymany. Przyznał się do przestępstwa i oświadczył, że chciał tylko zwrotu kosztów leczenia zwierzęcia. Agresor trafił do policyjnego aresztu. Dopuścił się tego przestępstwa w warunkach „recydywy”. Teraz grozi mu kara do 3 lat pozbawienia wolności.

Ogłoszenia

Czytaj również

Czad na Kiepury

Jednokierunkowo Zakosami na Śnieżkę

Zatrzymany za prędkość

Komentarze (14) Dodaj komentarz

~znawca tematu 29-10-2009 15:51
panie Redaktorze nie uzywa sie juz okreslenia recydywa
~kulka 29-10-2009 15:59
miał racje bo jezdza takie mendy i do niczego sie nie po czówaja
rymcycymcy 29-10-2009 16:08
Tak to jest z psami. Raz pan wyprowadzi psa, a innym razem pies prowadzi pana ;)
~zxx 29-10-2009 17:20
RECYDYWA co za zbieg okoliczności czyżby drugi raz mu psa potrącili. Ten pirat drogowy to chyba nie był zwykłym kowalskim z pewnością był KIMŚ lub znał KOGOŚ.Przepełnienie w więzieniach jak na Białorusi a nadgorliwcy za zwykłą pyskówke na 3 lata .
~rokoooo 29-10-2009 17:50
czy jak prezydent miasta by miał psa to też byśćie go nazwali psiarzem,trochę kultury pisarczyki
~brrr 29-10-2009 19:54
a co za potrącenie psa? od piesków nagroda?
~do I ~kulka I 29-10-2009 20:03
pomysl troche. bóg cię opuścił ?
~popo 29-10-2009 22:10
recydywista, który w dodatku nie umie pilnować własnego kundla. ja mu chętnie przejadę drugiego, jeśli tylko ma, zobaczymy czy do równego będzie startował
ebee 30-10-2009 0:55
Nie dziwię się właścicielowi psa. Mojego psa w zeszłym tygodniu prowadził syn w Podgórzynie po łąkach. W pewnym momencie nadjechało trzech crosowców na motocyklach. Jeden z nich przejechał na oczach mojego syna psa. Zwierzę stracilo przytomność. Pies przeżył ale strasznie cierpiał. Leczenie nie było tanie. Po godzinie ustaliłem sprawców. Byli to crosowcy z Niemiec , mieszkający w Podgórzynie na jednej s posesji. Całą sprawę zgłosiłem policji. Owszem przyjechali, postali chwilę pod tą posesją i .....pojechali. Bo cóż policję obchodzi przejechany pies ? Gdybym temu Niemcowi dał po tzw mordzie- no wtedy policja by się wykazała. Więc zapłaciłem za leczenie psa i Bogu dziękuję, że mój syn nie został poturbowany. EBEE
~n i c o do ebee 30-10-2009 7:50
A ja bym zrobił samosąd, bo z policją naszą jest jak jest. Po mają się wychylac, tłumacza sciągac itd.
~ja to ja 30-10-2009 7:51
A ja powiem,że tu nie jest napisana prawda. To wyglądało zupełnie inaczej.....!!!!!!!!!!!!!!
~Edek 30-10-2009 7:58
Słuchajcie ludzie, prawda jest taka, że wina leży bardziej po stronie właściciela, który puszcza psa bez smyczy. Zobaczcie okolice Kowar, Karpacza watachy psów bez właścicieli gonią się po ulicy! Sam mam psa i nigdy nie spuszczam ze smyczy, tam gdzie jest ulica.Łąki i pola są od tego do lasu na spacerek! Do ebee na takie zachowanie nie ma usprawiedliwienia-przykro mi i współczuję!. Crosowcy niestety są nie tylko zagrożeniem dla zwierząt ale i ludzi i dzieci, bo nawet trasy rowerowe nie są dla nich świętością, powinni się wstydzić!
~wstyd 30-10-2009 23:09
mojego psa też potrącił samochód, na moich oczach, nie wnikam czyja to była wina, pewnie w dużej mierze moja, bo przecież na osiedlowej uliczce można się bezkarnie rozpędzać i nie reagować na potrącenia . Kierowca nawet się nie zatrzymał i nie było czasu na pogróżki, bo trzeba było ratować psa. Na szczęście po szeregu operacji pies doszedł do siebie. Mam nadzieję, że ów kierowca też kiedyś stanie w obliczu podobnej tragedii i może przypomni mu się, że kiedyś zostawił połamanego, poturbowanego psa na ulicy.
teessi 31-10-2009 0:42
Właściciel psa jest winny, bo nie puszcza się zwięrzęcia samopas, to wielka bezmyślność i brak dbałości o swojego pupila. To on powinien mieć na sumieniu tego czworonoga, bo nie zadbał o jego bezpieczeństwo. Sytuacja opisana przez EBEE jest zupełnie inna, a policja zachowała się skandalicznie, wg tego, co napisał, bo w tym wypadku również człowiek mógł być potrącony przez motocyklistów.

Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Auto w rowie w Płoszczynie

Interaktywne centrum w budowie u strażaków

Prezydent na Polanie Jakuszyckiej

Drzymały i Flisaków niemal gotowe

Finał na lawecie

Sonda

Powstała miejska plaża nad Bobrem, czy to dobre miejce, także na rodzinny, relaks?

Oddanych
głosów
263
Tak
48%
Nie
40%
Nie wiem
12%