MenuZamknij

WIADOMOŚCI

SPORT

Stop! Dla życia

Wiadomości: Dolny Śląsk
Wtorek, 31 lipca 2007, 0:00
Aktualizacja: Wtorek, 31 lipca 2007, 7:48
Autor: Angela
Fot. Archiwum
Chcesz uniknąć tragedii? Zatrzymaj się przed torami. Inaczej może zmiażdżyć cię pociąg.

Już po raz trzeci Polskie Koleje Państwowe organizują profilaktyczną akcję bezpieczeństwa uczestników ruchu na przejazdach kolejowych. Jak pokazują statystyki 97 procent wypadków mogłoby się w ogóle nie zdarzyć.
Przyczyną większości zdarzeń jest nieostrożność i brawura kierowców.

Akcja prowadzona jest za pomocą ulotek, banerów i rozpowszechniania w medaich. Jej celem jest zmniejszenie liczby wypadków na przejazdach kolejowych, gdzie dochodzi do najbardziej szokujących i drastycznych zdarzeń.
– Kiedy dochodzi do zderzenia samochodu z pociągiem kierowca auta oraz pasażerowie nie mają tu żadnych szans – tłumaczy Mirosław Siemieniec, rzecznik Polskich Linii Kolejowych.

Aby zahamować, pojazd o wadze od 0,7 do 1,5 tony przy prędkości 50 km/h potrzebuje około trzydziestu metrów. W przypadku pociągu to niemal kilometr. Jeśli kierowca nie zatrzyma się przed przejazdem kolejowym, z pewnością nie zrobi tego maszynista.

– Każdy kierowca samochodu powinien przejazd kolejowy traktować jak skrzyżowanie, na którym on sam wyjeżdża z drogi podporządkowanej na główną – mówi Mirosław Siemieniec.

Sprawę lekceważą prowadzący zwłaszcza tam, gdzie pociągów ubywa. Na przykład w Jeleniegórskiem. Bardzo często nie reagują na znak „stop” przed niestrzeżonym przejazdem sądząc, że pociąg i tak tamtędy nie przejedzie. – Ryzykują. Można się przeliczyć, bo przecież nawet na mniej używanych szlakach kursują pociągi towarowe i specjalne – tłumaczą kolejarze.

W całej akcji warto też wspomnieć o dróżnikach, którzy odpowiedzialni są za bezpieczeństwo na rogatkach. Na Dolnym Śląsku zdarzyło się ostatnio przyłapać kilku, jak pilnowali porządku na przejazdach „wzmocnieni” alkoholem.
W Jeleniej Górze kilka lat temu nieuwaga dróżnika, który zasnął na stanowisku pracy, była przyczyną śmierci dwóch osób. Jechały w polonezie, który został staranowany przez pociąg za dworcem zachodnim. Szlabany były otwarte.

Ogłoszenia

Czytaj również

"Dobra zmiana” na parkingach  

Magiczny poranek

Cieplice nie chcą Jeleniej Góry?

Komentarze (7) Dodaj komentarz

~lolo 31-07-2007 9:03
Tylko po co są krzyże św. Andrzeja na trasie do Złotoryi w miejscach, gdzie tory dawno zniknęły pod piachem i ziemią?!
~spd 31-07-2007 10:20
bezpieczny przejazd zależy także od Ciebie!! Ja w Kościanie(mała miejscowość obok Poznania) uratowałem kolesiowi życie!!Pamiętajcie!! zawsze zatrzymaj się i żyj
~cr@zy 31-07-2007 11:03
97% wypadkow mogloby sie nie zdarzyc, gdyby PKP zadbalo o swoje przejazdy.
~Do cr@zy 31-07-2007 12:19
I mogłoby, ale nic nie zwalnia Ciebie od odpowiedzialności za siebie i innych. To, że mamy takie przejazdy jakie mamy nic nie znaczy. Zawsze STOP => lewo, prawo, lewo, prawo... i tak aż do przejechania! Pod pociąg wpada się tylko raz i nie ma później szansy by przeanalizować sytuację osobiście.
~do lolo 31-07-2007 12:44
to taka wersja progów zwalniających
~cr@zy 31-07-2007 15:48
Pozostaje pytanie – po co tak naprawde w takim razie sa zatrudniani droznicy? Zeby zapchac jakis fikcyjny etat? Rozumiem ich znaczenie tylko na duzych przejazdach wielotorowych... Oczywiscie, ze odpowiedzialny musze byc sam, bo na innych i tak nie ma co liczyc, ale pkp mogloby uporzadkowac trase np do Karpacza, gdzie pociag nie jezdzi i pozdejmowac wszystkie oznaczenia na przejazdach–widmach...
~do Cr@zy 31-07-2007 21:44
Licz tylko na siebie, nie wyjdziesz na tym jak Zablocki na mydle.

Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Gmina Mysłakowice rozkwita  

Nowe drogi w Janowicach Wielkich

Betlejemskie światełko pokoju dla jeleniogórzan

Mikołaj nie zawiódł

Od niedzieli już z nowymi przystankami

Sonda

Czy coraz więcej przepowiedni o zbliżającym się końcu świata należy traktować poważnie?

Oddanych
głosów
983
Tak
22%
Nie
70%
Nie wiem
8%