MenuZamknijRaport
Koronawirus

WIADOMOŚCI

SPORT

Sobota, 4 lipca
im. Malwiny, Odona

Staruszka tułała się kilka godzin na mrozie

Wiadomości: JELENIA GÓRA
Wtorek, 30 grudnia 2008, 10:11
Aktualizacja: 19:18
Autor: Angela
84–letnia jeleniogórzanka cierpiąca na zaniki pamięci wyszła wczoraj rano z domu i przez pół dnia błądziła po mieście. Nie pamiętała, gdzie mieszka i jak się nazywa. Szczęście, że kobietę zauważyli pracownicy firmy Simet, którzy zaalarmowali straż miejską. W innym razie wyprawa staruszki mogłaby zakończyć się tragicznie.

Staruszkę zauważono wczoraj około godziny 13 na ulicy Jana Pawła II. Była zmarznięta i nic nie pamiętała. Ustalenie tożsamości kobiety i miejsca jej zamieszkania zajęło strażnikom miejskim ponad dwie godziny. Po odwiezieniu jej na miejsce okazało się, że staruszka wyszła z mieszkania z samego rana, kiedy jej mąż poszedł na zakupy. Od tego czasu ślad po niej zaginął.

Tymczasem starsza pani spacerowała sobie w kilkustopniowym mrozie ulicą Jana Pawła II. Co więcej, nie była to jej pierwsza wyprawa. Rodzina już kilkakrotnie zgłaszała jej zaginiecie, po czym odnajdowała staruszkę całą i zdrową. Trzeba jednak pamiętać, że w okresie zimowym szanse na odnalezienie ludzi starszych w dobrym stanie obniżają się proporcjonalnie do temperatury, jaka panuje na zewnątrz oraz upływu czasu jaki starsza osoba przebywa poza domem bez opieki.

Strażnicy miejscy alarmują i apelują o do rodzin osób starszych, które cierpią na zaniki pamięci i potrzebują stałej opieki, o baczną opiekę nad nimi.

Ogłoszenia

Czytaj również

Informacja wojewody ws. koronawirusa (aktualizacja)

Kuma kumie pomóc umie!

Informacja wojewody w sprawie koronawirusa

Komentarze (11) Dodaj komentarz

~ani8a 30-12-2008 13:52
Apel o baczną opiekę - a zdajecie sobie sprawę, że czasami już zwyczajnie nie można?! Pilnować kogoś - choćby najbliższą i najukochańszą osobę - nie da się przez 24 h na dobę. Mąż tej staruszki pewnie ma tyle samo lat co ona, też potrzebuje spać, jeść wyjść po zakupy. Dzieci mają pewnie dziś po 50-parę (albo i więcej) lat i oprócz powyższego jeszcze pracują. Wyobrażacie sobie sytuację tej rodziny? Moja sąsiadka choruje i się zgubiła w podobnych okolicznościach dlatego wiem jak to wygląda. Rodzina nie daje rady, choć bardzo się stara. Babci do łóżka nie przywiążesz, a na dodatek nigdy nie wiadomo kiedy nastąpi zanik pamięci. Współczuję wszystkim, którzy mają taki problem.
~W trosce o Piipi 30-12-2008 15:09
A widzisz Piipi - po co wychodziłas wczoraj na mroz??? Teraz Twoje komentarze będą jeszcze bardziej denne i glupkowate. Napisz przynajmniej czy nie odmroziło Ci uszu i paluszkow - szczegolnie tych u prawej reki !
~dady 30-12-2008 15:27
Jedyna rada to naszywki z nazwiskiem i adresem. Moze byloby wygodnie, gdyby np. byly one na podszewne plaszcza, kurtki, swetra. Wiadomo, ze z kieszeni moze cos takiego wypasc. Nie jest to chyba zbyt pracochlonne i klopotliwe, a ile zaoszczedzi klopotow.
~Łowca byków 30-12-2008 16:44
Do ~dady A co z ustawą o ochronie danych osobowych? Przecież taka starsza osoba w momencie przypływu świadomości może pozwać do sądu takiego "krawca". Poza tym dane adresowe mogą dostać się w niepowołane ręce, np. złodzieja, który może zrobić z nich użytek na szkodę samej zagubionej jak i pozostałej rodziny.
~ziooooooooom 30-12-2008 16:45
albo dziara na rece, brzmi znajomo prawda ?
~pipi 30-12-2008 19:24
ale to nie jest śmieszne
~ 30-12-2008 19:46
współczuję tej staruszce, ale jej rodzinie także
~ago od kosmosu 30-12-2008 22:07
Pomysł "dady" jest całkiem dobry, można go zmodyfikować: tacy ludzie jak ta pani, mogliby nosić na ręce bransoletki, które identyfikowałyby ich w jakiś sposób, może to być imię i nazwisko, może to być sam adres albo może to być np. numer telefonu bliskiej osoby, którą należy powiadomić w razie spotkania takiej bezradnej osoby, która się zagubiła.
~Trzy grosze... 31-12-2008 3:01
...skoro zwykle w takich przypadkach to policja zajmuje sie ustaleniem tozsamosci takich osob, moze warto byloby utworzyc chociazby regionalna kartoteke osob, ktore przejawiaja podobne sklonnosci do wedrowania...kartoteka oprocz danych osobowych, powinna koniecznie zawierac rowniez zdjecie, a osoba taka moze nosic wtedy tylko brasoletke z numerem ID, jezeli nie chcemy zamieszczac na niej wszystkich danych... takie rozwiazania sa popularne w innych krajach i nie sa one sprzeczne z ochrona danych osobowych ...rowniez noszenie bransoletki z info, ze wlasciciel cierpi np. cukrzyce isulinozalezna, w naglym przypadku moze byc informacja ratujaca zycie i to jest chyba najwazniejsze...
~ja 31-12-2008 15:42
do zioooma za pamięci powinieneś sobie wydziarac ale na czole bo ciebie też to może spotkac . ale taki problem ty i twoja rodzina bdziecie mieli z głowy
~docent 3-01-2009 18:32
Zioooom miał by chociaż coś na łbie bo we łbie nie ma chyba nic. Nie każda chora osoba pozwoli sobie założyć a tym bardziej dobrowolnie nosić jakieś branzoletki lub inne identyfikatory ale numer telefonu , może pesel przyszyty w niewidocznym miejcu odzieży to dobry i prawdzony pomysł. (wiem to z autopsji) - Trzymam kciuki za wszystkich którzy muszą się opiekować tak chorymi ludźmi bo w naszej żeczywiśtości dom opieki społecznej to mażenie jak urlop na Malediwach - niewielu na niego stać

Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Spotkali się z Beatą Kempą

Wjechał do Polski nielegalnie i był pijany

Karkonosze ulubione

„Zielony” przystanek

Trwa rozbudowa SOSW

Sonda

Przed nami II tura wyborów prezydenckich w Polsce. Kto ma większe szanse na wygraną?

Oddanych
głosów
1287
Andrzej Duda
41%
Rafał Trzaskowski
55%
Nie wiem
5%