MenuZamknijRaport
Koronawirus

WIADOMOŚCI

SPORT

Środa, 15 lipca
im. Henryka, Włodzimierza

Stan wojenny – 27 lat po 13 grudnia 1981

Wiadomości: JELENIA GÓRA
Sobota, 13 grudnia 2008, 8:44
Aktualizacja: Poniedziałek, 15 grudnia 2008, 8:26
Autor: TEJO
O stanie wojennym pamiętali uczniowie i nauczyciele w Szkole Podstawowej nr 8 podczas widowiska "Drogi do niepodległości"
Fot. TEJO
Tamtego ranka też padał śnieg i było bardzo mroźno. Zamiast telewizyjnego „Teleranka” dzieci oglądały czołgi na ulicach i przemówienie generała Jaruzelskiego na ekranach. Czy pamiętamy o tamtych wydarzeniach? Czy chcemy, aby o nich pamiętano.

Rocznicy wprowadzenia stanu wojennego przybywa cyferek. Z każdym rokiem najbardziej traumatyczne wydarzenie ze współczesnej historii Polski oddala się w czasie i zaciera w pamięci. Pokolenie, które osobiście grudniowych dni pamiętać nie może, już kilka lat temu osiągnęło dojrzałość zawodową. Przybywa tych, dla których Polska gen. Jaruzelskiego będzie tylko i wyłącznie przykładem podręcznikowym. Coraz mniej tych, którzy tamtego grudnia doświadczyli osobiście: czy to jako prześladowani, czy też jako bierni świadkowie lub aktorzy tamtych wydarzeń.

Jak pisze Jan Sielezin w książce „Solidarność jeleniogórska w latach 1980 – 2005”, w Jeleniogórskiem 13 grudnia 1981 roku internowano 39 działaczy związkowych, głównie członków Zarządu Regionu NSZZ Solidarność oraz szefów komisji w większych zakładach pracy. – Internowanych osadzono w celach dawnej filii obozu koncentracyjnego Gross Rosen w Kamiennej Górze – czytamy. Autor pisze o kilkunastostopniowym mrozie, który panował w pomieszczeniach.

Faz internowań było więcej i trwały aż do świąt Bożego Narodzenia. W Jeleniogórskiem stosunkowo długo działały telefony i można było jeździć prywatnymi samochodami. Decyzję o wyłączeniu łączności i zakazu ruchu podjęto później, z obawy przed eskalacją protestów związanych z rocznicą Grudnia 1970 roku. Telefony włączono na gwiazdkę, wtedy też zniesiono zakaz korzystania z prywatnych pojazdów i zwolniono część internowanych działaczy.

Ta garść wspomnień połączona z biegiem najnowszej historii: procesem schorowanego już bardzo gen. Wojciecha Jaruzelskiego oraz pękającą jego linią obrony, że stan wojenny miał być „mniejszym złem”, czyli zapobieżeniem wkroczeniu do Polski „bratniej” Armii Czerwonej, daje powód do nowej refleksji. Opublikowane ostatnio materiały sowieckich dygnitarzy, którzy zapewniali, że nie było zamiaru interwencji zbrojnej oraz przedstawiony dziś przez Dziennik portret psychologiczny autora stanu wojennego opracowany przez płk. Ryszarda Kuklińskiego budzą nowe wątpliwości. – Jaruzelski to człowiek słaby, trzęsący się przed Breżniewem i uległy wobec każdej władzy – czytamy w gazecie.

Wiadomo, że nic biegu historii nie zmieni. Wiadomo też, że gdyby nie stan wojenny, nasze cywilizacyjne opóźnienie byłoby znacznie mniejsze, a szarzyzna lat 80. na pewno pokryłaby się kolorami radości. Tym bardziej pamięć o tamtych grudniowych dniach i ich skutkach, które – w sumie – odczuwamy do dziś, należy pielęgnować i zachować. Choć to nie Jeleniogórskie poniosło największe ofiary w tamtych latach. Ale właśnie wówczas ukuło się mniemanie o „czerwonej kotlinie”, posłusznej aż do bólu rozkazom uzurpatorów w mundurach.

Jak Państwo, którzy pamiętać mogą, pamiętają stan wojenny? Jak ci jeleniogórzanie, którzy pamiętać nie mogą, oceniają grudniowe wydarzenia? Czy ich świadomość jest – według Państwa – konieczna do budowania przyszłości? Czekamy na Wasze głosy.

Ogłoszenia

Czytaj również

Ruszyły prace przy estakadzie

Wybieramy Prezydenta RP

Guwer: To będzie profesjonalny skatepark treningowy

Komentarze (58) Dodaj komentarz

HankaOdRumcajsa 13-12-2008 9:51
...ja pamiętam ciemność w telewizji... tylko tyle bo mała byłam...
~wow 13-12-2008 10:10
a ja miałem 4 lata i było fajnie ha ha
~DIABLO 13-12-2008 11:25
Diablo siedział przed telewizorem z babcią:)Miałem wtedy 6 latek.Z miny babuni wiedziałem że to nic dobrego....
~:)) 13-12-2008 11:44
Miałam wtedy 7 lat i z uporem maniaka czekałam na Teleranek, którego oczywiście nie było. Nie rozumiałam zdenerwowania najbliższych skoro w sumie nic szczególnego się nie działo... przy nich czułam sie bezpieczna
~Klawisz 13-12-2008 12:15
Jak pisze Jan Sielezin w książce „Solidarność jeleniogórska w latach 1980 – 2005”.......Internowanych osadzono w celach dawnej filii obozu koncentracyjnego Gross Rosen w Kamiennej Górze – czytamy. Autor pisze o kilkunastostopniowym mrozie, który panował w pomieszczeniach. --- Jeżeli autor w ten sposób wspomina tamte wydarzenia, to ja stwierdzam, że chłopina bzdury pisze ! i jeżeli wszystko co napisał w tej książce ma taki sam stosunek do rzeczywistości jak ten kilkunastostopniowy mróz w pomieszczeniach, to proponuję olać te bzdury !!! - Ja akurat tej nocy pracowałem w ZK w Kamiennej Górze ! Jak ok. 1.00 pod ZK przyjechał konwój z internowanymi, to najpierw były przepychanki, bo kierownik ochrony nie zamierzał ich wpuścić na teren zakładu. Później wykwaterowano skazanych z pawilonu szóstego i siódmego a ich miejsce zajęli internowani. I chyba nikt nie sądzi, że skazanych trzymano w celach nieogrzewanych ! A więc internowanych osadzono w cieplutkich pomieszczeniach.
~wiarygodny 13-12-2008 12:38
Rano to dzieci jeszcze spały a czołgów na ulicach Jeleniej Góry nie było.
~m13 13-12-2008 13:00
poranek snieg..powrot do wroclawia z jeleniej o 16.06/pociagi jeszcze jezdzily..we wroclawiu wszytko juz stalo tylko "suki" zomo jezdzilo na sygnalach na zachod i na poludnie pacyfikowac zaklady pracy na fabrycznej i na zajezdniach...na grunwaldzkim czolgi i transportery od rana jechaly do mostu grunwaldzkiego..straszne stan wojenny zabil nadzieje milionow polakow..i to najwieksza zbrodnia bo taki entuzjazm juz nie wrocił i nie wroci;; ps. czytajac opinie w tv o stanie wojennym widac najwiekszy blad czasow po 1989 czyli brak edukacjii o stanie wojennym bo przerazajace jest ze wiele osob mysli ze moze to nie bylo takie zle..straszne..a jaruzelski to tak samo jak namiestnik ks,konstanty w powstaniu listopadowym..wiec nalezy mu sie wyrok za zdrade polski..
~jez 13-12-2008 13:16
świadomość obecną i wspomnienia b. dobrze weryfikują wyniki przeprowadzonych sondaży na konieczności wprowadzenia stanu wojennego-nie są one w żadnym przypadku tak jednoznaczne w osądzie, jak komentarz wstępny
~Klawisz 13-12-2008 14:00
Swoją drogą, to trochę zastanawiające dlaczego autor podkreśla tutaj ,że """Internowanych osadzono w celach dawnej filii obozu koncentracyjnego Gross Rosen w Kamiennej Górze""" facet najwyraźniej ma amnezje lub celowo próbuje podkreślać miejsce pobytu w celu zwiększenia współczucia - bo w tamtym okresie jak i długo długo przed stanem wojennym, był to tylko Zakład Karny !!! i ja w nim pracowałem jako strażnik ochrony (klawisz) a nie byłem pracownikiem obozu koncentracyjnego ! Ale facet pewnie w swoim zwidzie, pewnie widział tam też SS-manów w pracownikach ZK, którzy wszystkim internowanym raczej współczuli i mieli do nich pozytywne nastawienie, tym bardziej, że przez dwa tygodnie też ich nie wypuszczano do domów ! Swoją drogą autor powinien też wiedzieć o tym, że budynki w ZK w Kamiennej Górze w których byli przetrzymywani, nie były budynkami w których trzymano więźniów obozu, ale co tam, przecież liczy sie tylko wrażenie, NIE panie Sielezin ! I uwaga ! nie jestem obrońcą stanu wojennego, jestem również jego ofiarą, z tą różnicą, że mam dużo lepszą pamięć i wkurza mnie jak ktoś takie bzdury pieprzy !
piipi 13-12-2008 14:05
..do - (..HankaOdRumcajsa..)..PRZYZNAJ sie !!..na pewno smoczek ssalas.
~Klawisz 13-12-2008 14:33
Do "m13"- Następny improwizator ? Jak to rozszyfrowałeś która suka jechała na zachód a która na południe ? a nie czasami na północ i na wschód ? A gdzieś ty widział czołgi we Wrocławiu ? Jakie zakłady, te suki jechały pacyfikować ? Zastanów się jeszcze raz ? bo 13 grudnia to była niedziela !!! Jakie zakłady były pacyfikowane we Wrocławiu ? Ja we Wrocławiu byłem dopiero w styczniu, ale z tego co wiem, to kilka transporterów opancerzony zostało ustawionych przy ważniejszych urzędach i to wszystko ! Za Świdnicą stał patrol który zatrzymywał autobusy (bo ja autobusem do Wrocławia jeździłem) i sprawdzali przepustki ! czyli Ty jadąc do Wrocławia - jak piszesz 16.06 to też musiałeś mieć przepustkę ! Jak jej nie miałeś ?, bo byś wspomniał przede wszystkim o niej ! to znaczy, że nie jechałeś 13 grudnia do Wrocławia ! Pozmyślać dobra rzecz !!! NIE !
~jan 13-12-2008 14:59
Od pierwszego dnia stanu wojennego jerżdziłem prywatnym samochodem,coś się panu Selezin przyśniło.
~wspomnienie 13-12-2008 16:06
obecna propaganda m.i na temat reflekcji dot. stanu wojennego niczym się nie różni od PRLowskiej "papki propaganda dzisiejsza nt.społecznej oceny stanu wojennego jest porównywalna zPRLowską ' propaganda jak w PRLu, tylko prymitywniejsza-por. wypowiedż "m13" ' '
~Do Sielezina 13-12-2008 16:23
Sielezin pleciesz, co ślina na język przyniesie. Twoja, biedaku znajomość realiów stanu wojennego jest wytworem bujnej wyobraźni. I niech tak zostanie! Ktoś musi przecież ośmieszać Solidarność. Św pamięci marszałek Małachowski opowiadał w telewizji, że podczas internowania przytył dzięki paczkom z Zachodu 7 kilogramów! Reszta narodu borykała się z kłopotami.
~jelgór 13-12-2008 16:27
a mnie stan już nie rusza, było- minęło-historia
~byłem_tutaj 13-12-2008 16:34
Do KLAWISZA . Coś niesamowitego . Dzisiaj w rocznicę Hańby komuny rej na forum wodzi ubecki klawisz , który usiłuje pokazac ten czas polskiej apokalipsy jako przykry , ale w sumie mało znaczący incydent . 13 grudnia była niedziela , tej nocy wracający z Gdańska Wladek Frasyniuk , ostrzeżony przez kolejarzy , ucieka z pociągu pod Wrocławiem . Rano w poniedzialek , powstaly komitet strajkowy , paraliiżuje Wrocław . Stają WSZYSTKIE zakłady , pomimo tego , że na ulicach jeżdżą Skoty , BWP i czołgi . Strajk trwa cztery dni , a poszczególne zakłady są pacyfikowane siłą przez ZOMO , DOLMEL , PAFAWAG , HUTMEN , FADROMA , MZK na Grabiszyńskiej . To znane powszechnie fakty . Po kilku dniach zakłady są uruchamiane , przy bramach stoją ubeckie gnojki , w towarzystwie takich KLAWISZY i sposobem sowieckim dzielą TY pracujesz , aTY won. Twoja wiedza o owym czasie to pogadanki w telewizji i artykuły w tzw. MONITORZE DOLNOŚLĄSKIM ( pamiętasz ? ) . Stan wojenny byl tragedią , złamał nadzieję na coś innego niż sowiecka szarość dla klawiszy , ktorym wystarczy rzucić ochlap w postaci talonu i żałosnych zapitych wczasów niby za darmo .
~nowak 13-12-2008 17:03
Przechodząc przez Plac Ratuszowy zobaczyłem kilka plakatów , na których nawoływano do powieszenia Jaruzelskiego . Ma ktoś jakieś zdjęcia lub wiadomośc kto to wieszał ?
~do ~m13 13-12-2008 17:28
:))) to musieliśmy tym pociągiem jechac razem, tylko, że ja malutka wtedy byłam :)))))
~Do byłem tutaj. 13-12-2008 17:47
Co cię tak rozwścieczyło, że ubliżasz i nazywasz innych gnojkami i ubekamii. Trochę klasy synku nigdy nie zaszkodzi. Korzystaj z bogactwa polskiego języka. By komuś dopiec nie należy zaraz korzystać z ulicznego lub barowego żargonu. Dosyć często, ostatnimi laty, zdarzało się, że najczęściej pyskowali ci, co najwięcej mają na sumieniu. Różnych sprawek. Bierz przykład z ludzi kulturalnych. Staraj się dużo czytać. Mogą to być nawet obecne gazety.
~ziomal 13-12-2008 18:03
Dzień w dzień śmigałem, czy stan wojenny był czy nie. Fiacik 126p był bardzo ekonomiczny, na kartki było 24 litry na miesiąc, starczało na 2500km miesięcznie. Raz tylko szwej zatrzymując mnie kolo Mysłakowic, mało co nie wybił mi przedniej szyby. Ośmieliłem sie zauważyć, że giwera to nie lizak, ło Boże jak się żołnierzyk wqurwił. Zabrał dokumenty, staje z tyłu auta i każe otworzyć bagażnik, ja pociągam wajhę a bagażnik odskakuje na 2cm. On wrzeszczy "otworzyć" (stoi z tyłu), ja z kabiny mówię "otwarte", on znowu "otworzyć", ja "przecież otwarte", chcę wysiąść , on wrzeszczy "nie ruszać się, nie będziesz ze mnie łacha darł", celuje we mnie, na twarzy siny z wściekłości ! Szczęściem nadszedł dowódca, tłumaczę przypadłość tego modelu, dyskusja dłuższą chwilę , miałem być zatrzymany za utrudnianie kontroli pojazdu ale w końcu dowódca machną ręką , polecił - oddać dokumenty, odjezdżać ! Może dzięki temu porucznikowi żyję.
~allchemic69 13-12-2008 18:34
W tamtym czasie mialem 12 lat pamietam ze zima byla bardzo obfita w snieg i mroz.Faktycznie nie bylo Teleranka nie zdawalem sobie wtedy sprawy za bardzo co ten pan ktory wystepowal co godzine w telewizorku do mnie mowi.Jednego nie zapomne do konca zycia to byla niedziela mialem juz wieczorem szykowac sie do szkoly a tu powiedzieli ze zewzgledy na mrozy wszystkie szkoly w calej Polsce beda pozamykane to mi sie podobalo.
Riposta 13-12-2008 19:03
Przez kilka lat nie mogłam słuchać hymnu - tak mi obrzydł puszczany co 15 min w radio 13 grudnia 81. Poza tym pamiętam, że ogarnęła mnie myśl, że NIGDY w Polsce nie będzie dobrze... cóż, jak dotąd mam tę gorzką rację... Swoją drogą ciekawe jak dzisiaj zachowałby się naród polski, któremy wyłączyliby telefony???? @@
~pronto 13-12-2008 19:17
w przeciwieństwie do Naszego bohatera Narodowego J.Kaczyńskiego dnia 13 grudnia nie spałem do południa ,i nie dowiedziałem się o stanie wojennym w kościele na mszy popołudniowej.Poniewaz obchodzę imieniny dnia 12 grudnia więc ucztowałem do wczesnych godzin rannych /lub b.póżnych godzin nocnych /,więc o stanie wojennym dowiedziałem się bezpośrednio z radia ok.godz.5 rano. Byłem zaskoczony i zaniepokojony o dalszy rozwój sytuacji.Część stanu wojennego przeżyłem w wojsku ,zostałem powołany na tzw.cwiczenia na okres 3 miesięcy.Z pespektywy czasy nie mam żalu do gen.Jaruzelskiego ,jestem mu wdzięczny ,że przeszliśmy ten okres w sumie bez jakiejś krwawej rewolucji z ograniczonymi stratami .Trochę żal straconego okresu i opóznienia w rozwoju kraju .Tylko czy największymi beneficjentami tego przewrotu jest klasa robotnicza .mam wątpliwości .W zupełności zgadzam sie z "klawiszem ",epatowanie w artykułach zwrotu typu "były obóz itp." ,jest graniem pod publiczkę dla spotęgowania efektu.Uważam całą przewlekłość dyskusji nad tym okresem za odwracanie uwagi od głownego nurtu zainteresowania społeczeństwa.Ocena powinna być rzetelna /broń boże IPN /,ale nie to buduje Naszą przyszłość .Poświećmy więcej czasu na rozważania o przyszłości ,czasu przeszego nie zmienimy.Podniecanie się rewelacjami zdrajcy Kuklińskiego interesuje mnie tyle co zeszłoroczny śnieg.
~x. 13-12-2008 19:22
Miałem tylko 5 lat, ale pamietam łzy mamy i babci. Tato pracował wtedy niestety w milicji i musiał wykonywać swoją pracę, a wujek był działaczem soldarności i został wtedy zatrzymany przez SB. Ciezki to był czas dla naszej rodziny.
~Sabath 13-12-2008 20:56
ja chyba miałem 2 latka albo roczek i wtedy pierwszy raz zobaczyłem czołgi
~81r. 13-12-2008 21:28
tego nie mozna zapomniec . rano wlaczam telewizizor na teleranek a tu wdze jaruzolskiego.byl;am wszoku bo godzine wczesniej maz wyszedl aby kupic mleko i nie bylam pewna czy dotrze do domu.to ze czlowiec przyzwyczail sie do zdobywania czego kolwiek to ogloszenie stanu wojennego nie zycze nikomu.to byl szok.
kazimierzp 13-12-2008 21:32
Najgorsze są zawsze wojny i spory domowe! Stan wojenny był formą wojny domowej, szczęśliwie nie aż tak krwawej jak wojna na Bałkanach! Czytając te wszystkie powyższe posty zdumiewa mnie ignorancja jednych, tupet drugich, zadziwia i wzrusza głębia spojrzenia kolejnych! Stan wojenny był gwałtem na zrywie wolnościowym Polaków. Możliwe, że był też mniejszym złem wybranym przez ówczesne władze! Kolejne pokolenia to ocenią! My nigdy tego sprawiedliwie nie osądzimy i ocenimy bo w nas są osobiste urazy, żale, pretensje, krzywdy! Wielu z nas, naszych bliskich dotkliwie odczuli sposoby "perswazji" ówczesnej władzy i jej siepaczy! Czy to się mu podoba, czy nie to ten "klawisz" który usiłuje bronić racji swej grupy zawodowej będzie w oczach wielu siepaczem i katem - mimo, że może bezpośrednio nie krzywdził internowanych! We Wrocławiu były czołgi, było ZOMO, było wojsko, byli pobici! Zaraz po ogłoszeniu stanu wojennego kolejne zakłady ogłaszały strajk okupacyjny i kolejno były pacyfikowane przez WRON! Hutmen, Dolmel, Fadroma, Pafawag, Archimedes, FUM - zakłady zlokalizowane pomiędzy ulicami Grabiszyńską a Strzegomską były co chwila, kolejno zajmowane przez ZOMO. ulicą Grabiszyńską co rusz przetaczały się fale protestujących - nie bez przyczyny ulica Grabiszyńska dostała miano Zomostrasse!, a plac Kirowa (koło Świebodzkiego) gazplatz! Znam przypadki w Jeleniej Górze, że z internowania wypuszczano zatrzymanych aby umarli w domu! Aby nie psuli statystyk więziennych! Stan wojenny był strasznym okresem! Na szczęście potem był okrągły stół i wybory 4 czerwca 1989 roku! Wolę cieszyć się z tego co było po 1989 roku, wolę robić wszystko, aby system totalitarny do Polski nie wrócił - bez względu na intencje tych którzy chcieliby w Polsce rządów twardej ręki! Przerażają mnie dzisiaj ci którzy wtedy nie robili nic, lub niewiele, a dzisiaj usiłują deptać ówczesnych bohaterów. Dzisiaj mamy ogromne możliwości, ale mamy też na sobie ogromną odpowiedzialność bo wolność i demokracja dają wielkie szanse. Nakładają jednak jeszcze większe obowiązki: na nas - bo nikt za nas tego nie zrobi!
~m13 13-12-2008 21:43
do klawisza..nie wiem skad jestes ze tak latwo zarzyczasz nieprawde piszac ze ciebie tam nie bylo..juz ci odpowiedzial..bylem' tutaj'...zaklady pracy sa na zachodzie i na poludniu i maja ciagly tryb pracy takze w niedziele,..a po drugie czolgi i transportery jechaly rano pod akademikami kazdy z kilku tysiecy studentow w parawanowcu czy dwudziestolatce ci to powie....a pociag napisalem ze jeszcze w niedziele z jg wyjechal a wroclaw juz stal i wymagal przepustek..ale ty nie czytasz uwaznie a tak w ogole to widac ze mialem racje mowiac ze brak wiedzy i edukacjii i ty jestes najlepszym tego przykladem....
piipi 13-12-2008 23:13
..do - (~Sabath..]...*Fajnym byles *BOBASKIEM !!.
~Spity Gonzales 13-12-2008 23:32
Oj , dobrze by było , gdyby o 13 grudnia pisali ludzie , którzy dobrze ten dzień pamiętają. Ja pamiętam bardzo dobrze , gdyż już niemłodym jest. A gównażeria niech jeszcze raz oglądnie "Misia", to będzie miała jeszcze bardziej wyrobione zdanie o mrocznych czasach komuny.Cieszę się , że już dawno skończyły się rządy komuchów lecz z perspektywy widzę , że gnojki nie mają pojęcia , co się wtedy działo. Tak poza tym , uważam ,że "Miś ", to najlepsz satyra na komunę.
~1 komp 13-12-2008 23:46
Bylem wtedy podchorążym 1 komp. Stan wojenny w Jeleniej Górze wprowadzano na tyle skutecznie, że nic się nie działo. Jeździliśmy na patrole, pokazywaliśmy ilu nas jest i na tym to polegało ze strony wojska. Milicja i diabli wiedzą kto wszystkich uciszyli/wystraszyli na tyle że chyba nikt nie ucierpiał. Było bardzo zimno. Na wylocie z miasta stały posterunki milicji i wojska - pamiętam, że za Maciejową musiałem stać na tym mrozie. Stał koksownik i cały śmierdziałem dymem. W nocy było poniżej 20 stopni mrozu. Najgorzej mieli Ci co pilnowali na Kapeli radiolinii. Raz dowiozłem im jeść. Do namiotu NS wchodziło się z góry - chyba było tam 2 m śniegu. Inne szczegóły jakaś mi się w pamięci rozmazały.
~fr 13-12-2008 23:47
Miałam sześć lat. Boże! Jak ja się tego dnia wynudziłam!
rymcycymcy 13-12-2008 23:52
Rzeczywiście autor cytowanej książki zbija w jednym zdaniu dość nośne słowa - hasła: obóz koncentracyjny i internowanie. To dość prymitywny chwyt propagandowy. Manipulacja tego typu ma wywołać reakcję emocjonalną bezkrytycznego odbiorcy :) I jak widać po komentarzach, działa to znakomicie. Podobnie jak te, wymieniane przy każdej okazji, czołgi. Czy ktoś tutaj widział czołgi ? ...oprócz Sabatha oczywiście ;) Opowiedzcie starsi, dobrzy ludzie ! ;)
~rew 14-12-2008 0:34
W Jelonce było spokojnie. Ale we Wrocku to się działo !!!! Jak widać kazimierzp , m13 , ~1komp pamiętają, a klawisza to mamusia w styczniu na wizyte do cioci do Kobierzyc zawiozła. Taka jego wiedza o stanie wojennym jak Kobierzyce są Wrockiem. Twórczość Jana S. to czysta propaganda, agitka jak za Władka Gomółki. Kazdy pamięta co chce i pisze za co mu płacą.
~rocznik 80 14-12-2008 3:34
Ja z racji wieku nic nie pamiętam... Wiem jednak jedno, że historii nie można bagatelizować, aby można było patrzeć w przyszłość rozsądnie i z wdzięcznością za to co mamy. Moim zdaniem pewne jest, ze komuna zacofała nasz kraj co najmniej o jakieś 30 lat. Widać yo chociażby po zachodnich filmach z lat 70-tych, gdzie poziom życia mieszkańców Europy Zachodniej, czy USA wydaje się porównywalny do naszego poziomu życia dzisiaj, a przede wszystkim chyba do naszej aktualnej polskiej mentalności. Będąc zapewne bardziej obiektywny w swej ocenie niż niejeden przedmówca, nie potrafię tak kategorycznie ocenić zarówno Jaruzelskiego, jak i chociażby Kuklińskiego. W przeciwieństwie do wypowiedzi jednego z przedmówców (~pronto), odnosząc się do naszej wcześniejszej historii, którą jako Polak szanuję dochodzę do wniosku, że tak jak nie sposób nazwać powstańców listopadowych, czy styczniowych zdrajcami Królestwa Polskiego, tak też nie sposób nazwać zdrajcą Polski Rzeczpospolitej Ludowej Kuklińskiego.
~Trzy grosze... 14-12-2008 4:47
12 grudnia 1981 rok, granica RFN i Niemcy Wschodnie...kompletnie pusta... odwozimy naszego goscia, ktory wraca do Polski... Niemcy zachodni pytaja czy nasz gosc jest pewien, ze chce wracac, bo cos sie szykuje w Polsce, ale nic konkretnego nie wiedza... wieczorem czekamy na telegram, ze nasz gosc szczesliwie dotarl do miejsca zamieszkania... telegram nadchodzi pozna noca, poslaniec , ktory dorecza telegram, informuje nas, ze w Polsce "cos" niedobrego" sie dzieje, ale nie wie nic konkretnego... wlaczamy "Wolna Europe" - nic nie wiadomo... rano 13 grudnia strasznie zagluszaja "Wolna Europe", ale udaje sie nam wsrod tych trzaskow uslyszec, ze w Polsce " ogloszono rankiem 13 grudnia "stan wojenny"...przemowienie gen Jaruzelskiego... ogarnia nas strach, nie bardzo wiemy, co to oznacza, boimy sie o bliskich pozostawionych w Polsce, podajemy sobie(Polonia) wiadomosc z ust do ust i... dalej nic konkretnego nie wiemy... stan wojenny czy to wojna... brak kontaktu z Polska, telefony sa gluche, cala nadzieja w "Wolnej Europie", ktora tez niewiele narazie wie...mimo uplywu lat trudno to zapomniec...
~max 14-12-2008 8:08
Dla mnie stan wojenny byl i dalej tak oceniam mniejszym zlem - gdyby tworcy stanu wojennego zdelegalizowali jeszcze pzpr to zupelnie by to wygladalo w ocenie spoleczenstwa, ktore tez mialo dosyc paralizowania kraju ciaglymi strajkami i tej niewiadomej co dalej. Nikt nie porusza roli kosciola w tamtym okresie - roli pozytywnej a jednoczesnie kosciol na kazdej takiej okazji zeruje na wladzy i wiernych i tak jes nadal. A tak a...lizujac nasz obecny stan polityczny w kraju mozna dojsc do wniosku ze ani solidarnosc ani stan wojenny ani wywalczona demokracja nas polakow niczeo nie nauczula - drepczemy w miejscu - klotnie , opluwanie autorytetow, teczki i ciagle dzielenie ludzi na naszych i tamtych, czy czasami nie przychodzi refleksja - po co to wszystko????
~exxon 14-12-2008 8:25
ale wtedy musiałobyć fajnie,żadnych samochodów na drogach,brak telefonów,brak marketów po takie widoki jedzie sie teraz do korei północnej ,cos niesamowitego
~Klawisz 14-12-2008 17:13
Do "byłem_tutaj" - synek ty nigdzie nie byłeś i nic nie widziałeś !!! To co Ty tu wypisujesz, to jest zaczerpnięte z opisów tamtych czasów i tak samo rzetelnych jak książka Sielezina !!! A gamoń z ciebie taki, że kilka opisów które gdzieś tam wychwyciłeś, przemieszałeś prawdopodobnie z filmem "Pułkownik Kwiatkowski" - synek w 81 roku nie było UB tylko SB - i Ty, jakbyś był w tamtych czasach, to byś o tym wiedział ! Podpisałem się "klawisz" bo w tym czasie byłem klawiszem - praca jak każda inna ! w dniu 31 grudnia 83 r. rozwiązano ZK w Kamiennej Górze, a ja przestałem być klawiszem, w odmienności do ciebie, gdzie gamoniem byłeś, jesteś i pozostaniesz i to jeszcze niedouczonym !!! Co do pilnowania bram przez klawiszy, to wytwór Twojej chorej wyobraźni ! - Ale zapewne przy twojej inteligencji masz problem z odróżnieniem pracownika Straży Przemysłowej która była we wszystkich większych zakładach pracy, od pracownika ZK czyli klawisza ! a już tak dla twojej wiedzy to BWP o którym wspominałeś to właśnie inaczej Skot, który wymieniłeś jako inny pojazd na ul. Wrocławia ! i weź się lepiej za naukę zamiast roztrząsać to czego nie rozumiesz !----------------Do "m13", nie zarzucam ci kłamstwa, a jedynie improwizację ! Jeżeli byłeś w dniu 13 grudnia rano w Jel.Górze, to co opisujesz Wrocław ? Zgodnie z ty,m co napisałeś, to do tego Wrocławia pojechałeś o godz. 16.06 - czyli byłeś tam ok. godz. 18.00, chociaż w związku z kontrolami to pociąg najprawdopodobniej przyjechał do Wroc. już po godz. policyjnej - czyli było już ciemno i niewiele było widać ! Jednak najbardziej powinny utknąć Ci w pamięci kontrole w tym pociągu ! Jeżeli byłeś studentem, to wystarczyła Ci legitymacja studenta, jeżeli nie byłeś, to musiałbyś mieć przepustkę wystawioną przez milicję, bo już zawrócono by Cię z Wałbrzycha ! --- /--Swoją drogą, nawet w TV wszelkie wspomnienia o 13 grudnia we Wrocławiu nawiązują, do obecności czołgów na ulicach miasta. Obejrzałem wszystkie fragmenty przedstawiające ten dzień we Wrocławiu i na żadnym z filmów nie widziałem żadnego czołgu ! Sam osobiście, jak już pisałem, byłem w styczniu 82 r. we Wrocławiu i nie widziałem żadnego czołgu, prócz tych które stały przy cmentarzu ! Na fragmentach filmów prezentowanych przy okazji wspomnień, widać tylko Skoty !!! "m13" pisze, że będąc w J.G widział rano czołgi na moście Grunwaldzkim ! -- Nie wiem, być może się mylę, ale wydaje mi się, że jednostki czołgowe, były w tamtych czasach, jak i obecnie, jednostkami liniowymi ! Jednostki liniowe ustawiane są na rubieżach państwa, czyli blisko granic ! Natomiast we Wrocławiu nie było jednostek liniowych, czyli nie było też jednostek czołgowych ! Najbliższa jednostka czołgowa jest chyba dopiero w Żaganiu. Jednak znając ludzką wyobraźnię, można założyć, że przy dobrym rozpytaniu, ludzie przypomnieliby sobie, że widzieli samoloty latające przy samej ziemi ! - ale tak jak pisałem, mogę się mylić !
~Klawisz 14-12-2008 17:48
Do "kazimierzp" - człowieku, co ty za bzdury ty wypisujesz ? Co ja zamierzam bronić ? swojej grupy zawodowej ? pogięło Cię ? - Powtórzę jeszcze raz ! 31 grudnia 83 r. rozwiązano ZK w K.G a ja przestałem być klawiszem ! Stwierdziłem jedynie fakt, że ci którzy snują tu wspomnienia o tamtych czasach dopuszczają się zniekształcenia rzeczywistości, przedstawiając się w roli herosów ! byli przetrzymywani w obozach koncentracyjnych ? w pomieszczeniach o kilkunastostopniowym mrozie ? Kwalifikujesz tą grupę zawodową jako siepaczy ? ? ? Przecież ta grupa zawodowa funkcjonuje do dzisiaj ! wyobrażasz sobie życie bez tej grupy zawodowej ? Może przekonany jesteś, że do pracy, tam przyjmowali się ludzie z pobudek ideologicznych ? Błąd ! nie znam nikogo kto pracując jako klawisz należałby do PZPR !
~+ 14-12-2008 20:32
Może warto by dla młodych pisać o faktach, faktach co do których mamy pewność. Wtedy tacy fantaści jak Jan Sielezin nie będą mieszali tejże młodzieży w głowach. A teraz fakty: byłem wtedy milicjantem. Stan wojenny był starannie przygotowany. Między innymi przygotowano milicjantów do zatrzymywań określonych osób bez podstaw prawnych. Przygotawywano w ten sposób, że urządzano próbne alarmy dla całego stanu osobowego. Po przybyciu do jednostki milicjant otrzymywał dane adresowe osoby, którą miał zatrzymać. Wtedy, podczas tych próbnych alarmów zatrzymywano podejżanych lub pospolitych przestępców, często przebywających legalnie na wolności (np. z wyrokami w zawieszeniu). Ale trochę poszukiwanych listami gończymi też udało się zatrzymać. Po kilku takich akcjach część milicjantów żądało podstaw prawnych do zatrzymania takich osobników. Ci nie zostali wezwani na służbę w nocy z 12 na 13 grudnia, a dopiero rano. Jeżeli chodzi o jazdę samochodami, to jak pamiętam na początku można było jeździć ale nie można było tankować albowiem stacje benzynowe obsługiwały tylko tych co mieli upoważnienia. Z koksowników to pamietam jeden na Zabobrzu na przystanku przy ulicy Bacewicz. Służył on podróżnym czekającym na autobus. To na tyle..(nie chce mi się więcej pisać)
~Klawisz - były ! 15-12-2008 11:18
do "kazimierzp" widzisz facet ? następnym razem powinieneś się zastanowić, i to zdrowo zanim cokolwiek tu napiszesz i komuś coś zarzucisz ! I tak art. musiał wylądować w archiwum ! bo dobrze jest ukryć blamaż ! tym bardziej że niektórzy wiedzą, że jesteś pracownikiem jelonki. Swoja drogą to powinieneś wiedzieć, że nie ma rzeczy do końca złych ani do końca dobrych, czasami do końca źli, bywają tylko ludzie, ale większość z nich to typowi fantaści, opowiadający własne wyobrażenia ! a im większa jest odległość czasowa od wydarzeń opowiadanych, tym opowieści bywają bardziej fantastyczne ! No a to, że zadziwia Cię "tupet drugich" (wypowiedź kierowana do mnie) stawia cię (moim zdaniem) w szeregu ludzi bardzo ograniczonych ! skoro przekonany jesteś, że tupetem jest stwierdzenie, że ktoś fantazjuje i kłamie ! - W komentarzu innego art. ktoś Ci zasugerował słuchanie radia ojca Rydzyka. Ja Ci proponuję ! nagrywaj te audycje a później ich słuchaj na okrągło ! bo to jest twój poziom intelektualny !
~do ~Klawisza 15-12-2008 12:01
ale się koleś podniecasz... aż mi monitor zaplułeś... rozluźnij pośladki i trochę pobiegaj to ci dobrze zrobi i czacha ci trochę ostygnie. Widać bycie klawiszem - choćby i krótko pozostawia głębokie blizny na korze mózgowej... Współczuję tym, którzy mają z tobą do czynienia na codzień. Twoje kompleksy i zdaje się - notoryczny brak posłuchu sprawiają, że jedynie forum internetowe daje Ci maksymalne pole do popisu. Proponuje ci założenie blogu, w którym szczegółowo i bez ograniczeń będziesz mógł sobie opisywać każdy dotychczasowy dzień swojego pretensjonalnego życia z Tobą w roli głównej i w centrum uwagi zagorzałych czytelników... I niech tylko ktoś spróbuje zakwestionować to co napiszesz... zbanujesz go bez skrupułów, zablokujesz jego IP, a na słupach przed Twoim komputerem porozwieszasz obwieszczenia, że jest kłamcą...
~Klawisz - były ! 15-12-2008 16:24
Co ? zabolało ? i dobrze ! bo miało zaboleć ! A forum internetowe, to raczej chyba twoja domena ! Jak widać retorykę masz dobrze opanowaną ! a że gorzej z wiedzą ? Ale to już tylko twoja sprawa ! A ja nie lubię niedouczonych fantastów - ot i tyle ! Następnym razem uważaj, bo jak sam się przekonałeś, nie tylko kopniak wymierzony w cztery litery, dokuczliwie piecze ! Urażona ambicja dużo gorzej daje się we znaki ! Pozdrawiam !!!
~zarząd komisaryczny 16-12-2008 10:04
Najwięcej dobrej roboty zrobił Komisarz Jeleniej Góry.Sprawy obywateli były załatwiane od ręki najpóźniej w 7 dni.Teraz wleka sie jak flaki z olejem.Olewają nas urzędnicy.Nic nie robią kase z naszych podatków biorą i udają,że pracują.Sami sobie wymy slaja pracę czyli nieróbstwo. TERAZ POTRZEBNY JEST ZARZĄD KOMISARYCZNY W JELENIEJ GÓRZE.
~po rewolucji 16-12-2008 10:20
Byli milicjanci stali się policjantami. Zazdrość ich zżerała, że miałem wartburga. Każdy wyjazd żony tym samochodem kończył się mandatem. A to za złe parkowanie, a to za niby łyse opony, a to za brudny samochód itp...... I tak koledzy ze wspólnych patroli w czasie stanu wojennego gnębili wojskowych i ich rodziny. Władza uderzyła im tak do głowy że już całkiem zdurnieli. Ja zmieniałem samochody i teraz nie wiedza jakim jeździ moja żona. Samochód zarejestrowałem na ciotkę. Od 1983 roku nie zapłaciliśmy żadnego mandatu.
~jeż 16-12-2008 18:03
brawo Klawisz!!!
~ja 18-12-2008 10:31
Stan wojenny to była wojna z Narodem. Mieszkałem wówczas we Wrocławiu (byłem studentem).W Jeleniej Górze atmosfery grozy nie odczuwało się tak jak tam. Skutki stanu wojennego długo jeszcze były widoczne w przepisach w strachliwych zachowaniach urzędników, nauczycieli prawników. W ustawach, dekretach, zarządzeniach. Jelenia Góra była zdecydowanie zinwigilowana przez służby (chyba nie tylko nasze). Stagnacja. ale z drugiej strony władza już nikogo nie mogła omamić i przekonać. Wszelkie gesty (rogatywki, szwadron jazdy - Jaruzel), reaktywacja tych samych nie tych samych pism - nie ożywiły społeczeństwa. Społeczeństwo żyło w lęku. wiara w możliwości "Solidarności" topniała. Władza sama uznała, że tak dalej nie pociągnie. Zmontowała stół ze swoją "konstruktywną" opozycją, ze swoją koncepcja przekształceń i mamy - co mamy. ciekawe, że wykolegowano SD, partię co prawda "sojuszniczą", ale niemarksistowską (choć na szczytach zinfiltrowaną). Obawiano się, być może, że urośnie i będzie mogła rozgrywać inaczej niż zaplanowały Kiszczaki ?...
~postronny 18-12-2008 15:57
I co klawisz?! Zatkało kakao?! Cwaniaku z miodem w uszach?
~s. 19-12-2008 20:39
Najzabawniejsze w tym wszystkim jest to, że beton, który wprowadził stan wojenny, wmówił większości społeczeństwa iż czyni to dla ratowania kraju i dobra ojczyzny. Naród łatwowierny im wierzy i jeszcze kilkanaście lat, jak wymrą starzy ludzie, pamiętający te czasy i będą im pomniki stawiać. Hańba tym małym ludzikom, wstyd i sromota. Brak honoru - oficerskiego. Wtedy "mogli" i mieli dużo i teraz niestety nie mniej.
~Klawisz - były ! 19-12-2008 21:28
Niby co mnie miało zatkać ? To, że używasz slangu Ferdka Kiepskiego, czy może ten tekst o Wrocławiu ? Jest on raczej ogólnikowy, i nie nawiązuje do żadnych faktów z 13 grudnia, lub do niczego, o czym byśmy nie wiedzieli ! nie wspomina też o czołgach na ul. Wrocławia, które są wymysłem Papkinów, Baronów Mithazenów, czy może po prostu mitomanów. Ale może sam go napisałeś i oczekiwałeś, że jak już nie wspomnisz o UB i czołgach, to na pewno powali mnie z nóg ! Chyba nie jesteś w stanie zrozumieć tego, że podpisując się „klawisz” nie zamierzałem zaprezentować się tu jako ówczesna opozycja do solidarności czy obrońca minionej epoki ! chciałem jedynie podkreślić, że byłem naocznym świadkiem podczas osadzania internowanych, a Papkin vel Sielezin fantazjuje ! Przeprowadziłem też logiczny wywód dlaczego nie mogło być czołgów we Wrocławiu ! mimo, że nawet Papkini występujący przed kamerami TV ponoć je tam widzieli i walczyli z nimi ! A jak było naprawdę ? Ty na pewno nie wiesz i nigdy się nie dowiesz, bo urzekła Cię mityczna walka Papkinów i ich heroiczne czyny ! A oni zajęci opowiadaniem o swych wyjątkowych czynach, jak przetrwanie w pomieszczeniu o kilkunastostopniowym mrozie ! może nawet przez cały czas internowania ! walka z czołgami itp. zapominają napisać rzeczowego streszczenia tamtych czasów. Ale jeżeli będziesz w stanie zrozumieć, taką trochę filozoficzną opowieść, to przeczytaj to, a może wydrukuj i zostaw dla dzieci, gdyż tego w żadnych książkach nie znajdziesz ! ----- Otóż swoistym kuriozum jest to, że typowo totalitarny a socjalistyczny rząd Polski, który w swych założeniach propagował ateizm, i wymagał GO od swoich funkcjonariuszy, tj: całego aparatu władzy, - ten Rząd, swój lud utrzymywał zgodnie z założeniami i naukami mitycznego Jezusa ! Co to oznacza ? tylko tyle, że władza dbała o swoje owieczki tak jak zostało to zapisane w ewangeliach. Cały, ok. 40 mln. naród miał pracę ! dach nad głową i pełne brzuchy. W porównaniu z dzisiejszą rzeczywistością jest to raczej nie pojęte, gdyż mężczyzn obowiązywał tzw. nakaz pracy tj. po ukończeniu 18 r. życia każdy mężczyzna miał obowiązek pracy jeżeli się nie uczył ! Jeżeli uchylał się od takiego obowiązku, czekało go Kolegium d/s Wykroczeń, w którym mógł otrzymać karę odsiadki nawet do sześciu miesięcy ! Nie było w tamtym okresie ludzi bezrobotnych i nie było ludzi bezdomnych ! Była w tamtych czasach również Opieka Społeczna, która zajmowała się przede wszystkim pomocą dla rodzin wielodzietnych i rodzin patologicznych. Ale w szkołach nie było dzieci głodnych ! Jednak niebyło w tamtym systemie bogato, bo zgodnie z naukami rzekomego Jezusa, PKB dzielono nie wg zasług, ale wg potrzeb ! dodając niewielka nawiązkę do zarobków osobom z wyższym wykształceniem, czy w zawodach o specyficznym charakterze. Następnym swoistym kuriozum było to, że z tym systemem dbającym o to aby każdy był najedzony i aby każdy żył zgodnie z ewangeliami, walczył nie kto inny jak kościół z papieżem na czele ! ---- Jeżeli porównasz to z obecnym stanem rzeczy, że ok. 5 mln naszego społeczeństwa żyje na skraju ubóstwa, że kilka tysięcy ludzi jest bezdomnych, że kilka tysięcy dzieci w szkołach podstawowych je zaledwie jeden posiłek dziennie albo co drugi dzień – to może zapytaj Tych herosów o co Oni walczyli ? czy może pamiętają zapisy z sierpnia 80, ( a chyba 17 ich było) i co z tych zapisów jest wdrożone w dzisiejsze prawo pracy ? A może sam spróbujesz przea...lizować ile osób zginęło podczas stanu wojennego ? i jak się to ma do ilości osób bezdomnych które zmarły między 95 a 2005 r z powodu zimna ! --// czy jestem zwolennikiem tamtego systemu ? NIE ! czy byłem siepaczem tamtego systemu ? – NIE , nawet mnie jako klawisza w tamtym okresie nie obowiązywał ateizm ! nie byłem pracownikiem aparatu władzy, a w 81 r. wziąłem ślub, również kościelny ! (chociaż już od dziecka nie wierzyłem w bzdety o bogu) a w pracy przełożeni nawet na to uwagi nie zwrócili. Jako największe osiągnięcie tej walki, uważam wyprowadzeniem wojsk Sowieckich z naszego kraju, a jako dziecko zaczytywałem się w proroctwach A. Mickiewicza, że Polska będzie od morza do morza, a sami dodawaliśmy, że graniczyć będziemy z Chinami ! ---// Widzisz dziecko, wiedza, wiedza i jeszcze raz wiedza ! to ma sens, wtedy możesz brać się do dyskusji, a nie jak pseudo nestor zarzucający mi tupet, a posiadający wiedzę raczej chyba na twoim poziomie – czyli żadną ! A więc wytrzyj sobie tego gila pod nosem i weź się do nauki !!!
kazimierzp 20-12-2008 15:49
@Klawisza! Przestań usiłując zagłuszać swoje sumienie (zaraz może napiszesz iż czegoś takiego jak sumienie nie ma - u Ciebie może!?!) pieprzyć farmazony! Brakuje jeszcze żebyś napisał, iż w kopalni Wujek górnicy sami się powystrzelali, a ksiądz Popiełuszko sam się w worku zawiązał i skoczył do Wisły. Ludzie dla zabawy uciekali za granicę i tam szukali pracy jedynie dla hobby. Studentów mających inne przekonania dla ich dobra wywalano z wilczym biletem z uczelni. Niektórzy może sami prosili esbecję aby ich po bramach tłukli, robili "ścieżki zdrowia" itp. Może przypomnę Ci bajeczkę Ignacego Krasickiego: ""Czegóż płaczesz? - staremu mówił czyżyk młody - Masz teraz lepsze w klatce niż w polu wygody". "Tyś w niej zrodzon - rzekł stary - przeto ci wybaczę; Jam był wolny, dziś w klatce - i dlatego płaczę". Proponuję też abyś może jeszcze raz przeczytał to co napisałem w pierwszym poście na ten temat i postarał się tamten tekst zrozumieć.
~ja 20-12-2008 17:22
Panie klawisz. Jest Pan arogancki w stosunku do rozmówców. ale powiem Panu, choć Pan życie w więzieniu przesiedział, że czołgi i skoty we Wrocławiu były. Miałem je okazję widzieć na ulicy Przodowników pracy - podążające kolumną i straszące ludzi. W wojsku natomiast w naszym batalionie był weteran (sierżant - szef jednej z kompanii) dumny, że byl na "wszystkich frontach" - w 56 - w Poznaniu, w 68 - w Czechosłowacji, w 70 - na Wybrzeżu, a 81 - szturmował wrocławski PaFaWag. I nie mąć Pan młodzieży w głowach, Panie Klawiszu. W Kamiennej Górze pewnie czołgów nie było w w stanie ojennym, ale to nie dowód, że nie było ich w ogóle na ulicach polskich miast. Inwektywami Pan prawdy nie zasłoni. Z tego, co Pan powyżej napisał wnoiskuję, że Partia (piszę dużą literą nie przez szacunek, ale że tak pisano i że to Pańska religia) mogła na Pana liczyć. Masz Pan teraz pewnie wysoką resortową emeryturę, a ciężko pracujący Polacy, którzy się nie dali kupić systemowi - mają grosze. Ale nie znaczy to, że Pan lepiej wybrał. ie chcę Pana oceniać, bo nie wiem, jakim Pan byl tym klawiszem, ale Pan swoimi wypowiedziami odsłania sam swoją mentalność - dość daleką od tradycyjnie pojętej polskości. Najgorsze jest to, że ma Pan czelność młodych ludzi pouczać, jakby inni żadnej wiedzy o tamtym ponurym czasie nie posiadali.
~Klawisz - były ! 20-12-2008 19:26
Widzisz " kazimierzp" w związku z twoją ograniczoną możliwością oceny słowa pisanego, mimo, iż za nestora chcesz tutaj uchodzić, podejrzewam że sam nie bardzo rozumiesz co napisałeś w pierwszym poście ! A tutaj jedynie podkreślasz, że filozofia to dla ciebie tylko słowo bez znaczenia i którego nie rozumiesz - no cóż, jak się edukację skończyło na podstawówce ! Ale wtedy nestora się nie GRA ! Gdybyś był inteligentniejszy, to byś zrozumiał, że podany przeze mnie przykład ma dowodzić jedynie tego, że w dyskusji ważne są tylko argumenty jakich się użyje, i jeżeli są one prawdziwe, to sprawę chociażby stanu wojennego można rozpatrywać z kilku stron ! Widzisz "Wolność" nie jedno ma oblicze ! A jednym, z tych obliczy WOLNOŚCI są tysiące głodnych dzieci, tysiące bezdomnych i brak pracy na rynku ! Czy może chciałbyś tu powiedzieć, że tego do którego kierowałem swój post, że go okłamałem ? Dlaczego nie napisałeś, że kłamię ? Twoja ograniczona wiedza nie pozwala Ci na obiektywne spojrzenie ! Dlatego nie jesteś w stanie zrozumieć stwierdzenia, że nie wszystko jest do końca złe i nie wszystko jest do końca dobre, do końca źli, czasami bywają ludzie i ludzie też bywają do końca głupi ! Jeżeli uważasz, że ofiary stanu wojennego, to te które wymieniłeś. To musisz też przyjąć do swej ograniczonej świadomości, że są również ofiary Wolności ! A tych ofiar będzie przybywało ! co dziennie, co roku ! ---//--- A czy Ty może wiesz o co wałczyła solidarność ? znasz te siedemnaście postulatów z sierpnia 80 ? Bo ja obawiam się, że nie ! A czy wiesz o tym, że w KRP w JG również była założona solidarność, że z dniem stanu wojennego aktywiści wylecieli na bruk ? No cóż pewnie też zaliczyłbyś ich do siepaczy systemu ! Chociaż nie sadzę abyś wiedział kogo do tych siepaczy zaliczyć ! A zamiast Krasickiego, proponuję Ci Norwida !
~paklum♣ ҉ 20-12-2008 20:37
do |Klawisz - były !|: Jakby co, to Pan Kazimierz nie "chce uchodzić za nestora", on JEST nestorem. To człowiek zasłużony dla Jeleniej Góry. I ma skończoną nie tylko podstawówkę, jak niektórzy klawisze. Natomiast wiadomo, że w czasach komuny tzw. "służby" obowiązywało hasło "nie matura lecz chęć szczera...". Wiem, że nie wszystkich to dotyczyło, więc Pana być może także nie. Jednak proszę nie obrażać innych, kórzy mają zdanie odrębne niż Pan. I proszę się nie unosić. To jest informacja tytułem wyjaśnienia co do osoby Pana KazimierzaP, a nie atak frontalny na Pana osobę.
kazimierzp 20-12-2008 22:03
Do "paklum" - dziękuję!;-) do "Klawisza-byłego". Znam wszystkie 21 postulatów z 1980 roku bo tyle ich było, a nie 17 jak podajesz!;-) Tamte postulaty był odpowiednie do życia w systemie totalitarnym, a nie w kraju demokratycznym z wolnymi obywatelami. Dlatego nie na miejscu są dzisiaj żądania dosłownego ich wypełniania, bo mamy wolność! Wolność to jest też ogromna odpowiedzialność za siebie i za innych! Nie wszyscy z tej wolności potrafią korzystać, ale na szczęście ogromna większość - tak. Jeżeli uważasz, że za komuny nie było ludzi żyjących w nędzy, nie było ludzi głodujących, nie było ludzi bezdomnych to się mylisz. Gdyby tak było (jak wcześniej podawałeś) to nie byłoby w Gdańsku w 1980 roku "19 postulatu" który mówił o kolejce do mieszkań! Zastanawiałem się czy odpowiedzieć, ale z uwagi na to że wielu ludzi to czyta i to młodych to uważam takie dyskusje za potrzebne. Teraz może o istocie tego naszego sporu! Uważam, że w każdym systemie są potrzebne: policja, służba więzienna, wywiad zewnętrzny i wewnętrzny, formacje typu ZOMO. Nie przeszkadza mi to czy ktoś służył, czy nie w tych miejscach. Za sam fakt tam pracy nikogo nie potępiam, ale jeżeli ktoś był nadgorliwym sługą tamtego systemu, jeżeli przekraczał swoje zadania, jeżeli łamał prawo państwowe i ludzkie to powinien być osądzony a jeżeli był winny to skazany! Te moje przekonanie (nie tak powszechne jak raczyłeś zauważyć) nie przeszkadzają temu, że po ogłoszeniu stanu wojennego te wszystkie wymienione służby były postrzegane przez społeczeństwo jako wrogowie Polski i Polaków. Wtedy to nie był czas na patrzenie się na Was w różnych odcieniach szarości! Co do słuszności, czy nie wprowadzenia stanu wojennego? To najbardziej obiektywnie ocenią co najmniej dwa pokolenia przed nami, może za 50, a może za 100 lat! Za parę dni Boże Narodzenie. Życzę Tobie wszystkim innym uczestnikom tej dyskusji, a także wielu innych sporów, aby na ten czas wygasili emocje i spokojnie w gronie rodzinnym je spędzili! 12 grudnia 1981 roku o godzinie 17:30 w Studio 202 usłyszałem głos Ewy Szumańskiej która nawiązując do prowokacji radomskiej życzyła słuchaczom spokojnego weekendu. Na następne studio 202 musieliśmy czekać wiele miesięcy, bo zapadła ciemna noc stanu wojennego! Jestem przekonany, że takiego czasu już ja nie przeżyję! Dobranoc
~internowany 25-12-2008 15:23
tekst klawisza prostactwem swoim bije z siłą afrykańskiego bawoła . Byłem internowanym w Zakładzie karnym w Kamiennej Górze, jako pierwszy z Kowar. zabrali mnie o 23.40 12tego grudnia. Wbrew temu co pisze klawisz cele dla nas przygotowane były kilka dni wczesniej, co przekazali nam więzniowie kryminalni. byłem wtrącony do celi z wybitą szybą i na posadzce była zamarznieta woda, stąd nie były to warunki cieplarniane. Po 2-ch tygodniach wyprowadzono nas na pierwszy spacer . Karmiono nas w sposób niegodny humanitarnego traktowania . Przesłuchania w więzieniu miały charakter psychologicznej presjii, kierującej do złamania reprezentowanych przez nas postaw. Chorzy przebywający w izbie chorych nie otrzymywali leków , min ja sam . Hipokryzja klawisza udawadnia jak bardzo destrukcyjnie dotknięte zostały jego szare komórki. Jeżeli więc dzisiaj dowiadują się w I.P.N - e , że moje akta zostały zniszczone przez SB to wiec dlaczego tak uczyniono ? wniosek - dla zamazania prawdy o tamtych dniach.
~KMPDX 26-12-2008 17:39
Szanowny Panie Kazimierzu, Dlaczego uwaza Pan, ze "Tamte postulaty były odpowiednie do życia w systemie totalitarnym, a nie w kraju demokratycznym z wolnymi obywatelami". Ponizsze postulaty sa nadal bardzo aktualne. 16. Poprawić warunki pracy służby zdrowia, co zapewni pełną opiekę me dyczną osobom pracującym. 17. Zapewnić odpowiednią ilość miejsc w żłobkach i przedszkolach dla dzieci kobiet pracujących. 18. Wprowadzić urlop macierzyński płatny przez okres trzech lat na wy− chowanie dziecka.

Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Czyżby Andrzej Duda?

Boże Ciało w Bazylice Mniejszej

Bestie A. Cieślińskiej w Muzeum Przyrodniczym

Drzymały i Flisaków gotowe – od kiedy MZK?

Szansa na remont "zameczku"

Sonda

Powstała miejska plaża nad Bobrem, czy to dobre miejce, także na rodzinny, relaks?

Oddanych
głosów
803
Tak
46%
Nie
40%
Nie wiem
14%