MenuZamknij

WIADOMOŚCI

SPORT

Spowiedź starej kobiety na śmietniku naszej rzeczywistości

Wiadomości: JELENIA GÓRA
Czwartek, 24 listopada 2011, 8:25
Aktualizacja: 8:25
Autor: Accipiter
Fot. Organizator
Wczorajszego wieczoru na deskach Teatru im. Cypriana Kamila Norwida z przedstawieniem „Stara kobieta wysiaduje” gościła Larysa Kadyrowa, wybitna ukraińska aktorka związana z Narodowym Akademickim Teatrem Dramatycznym im. Iwana Franki w Kijowie. Trafne zabiegi reżyserskie Zbigniewa Chrzanowskiego, fenomenalna gra aktorska i znakomity tekst Tadeusza Różewicza, zostały żywo i ciepło przyjęte przez publiczność.

„Stara kobieta wysiaduje”, jedna z najbardziej wieloznacznych sztuk w dorobku Tadeusza Różewicza, ma już 42 lata. A mimo to tekst będący apokaliptyczną szokująca sceniczną satyrą na bezład, chaos i bezkształt otaczającej cywilizacji nadal brzmi przerażająco współcześnie. Uderza przede wszystkim ze względu na swoją aktualność. Autor bezbłędnie przewidział i zapowiedział, że zdehumanizowany i zagrożony zagładą misternie skonstruowany świat ludzkich regresji nie będzie wolny od wojen, wokół nas będzie rosło śmietnisko, wszelki brud, wszelkie zło i wszelkie szaleństwo, a kobiety będą mogły rodzić pomimo zaawansowanego wieku.

Przed szesnastu laty „Stara kobieta wysiaduje” wystawiona była na scenie Teatru im. Norwida. Wówczas spektakl spotkał się w pełni zasłużonym uznaniem nie tylko wśród publiczności lokalnej i miejscowych mediów. W pierwszej edycji Ogólnopolskiego Konkursu na Wystawienie Polskiej Sztuki Współczesnej w Warszawie został obsypany serią nagród. Reżyser Andrzej Bubień, ówczesny dyrektor jeleniogórskiego teatru, otrzymał nagrodę przyznaną dla spektaklu i odebrał wyróżnienie za reżyserię tego przedstawienia. Podobnie odtwórczyni roli tytułowej Irmina Babińska została uhonorowana nagrodą, a drugoplanowa postać młodego kelnera przyniosła wyróżnienie Piotrowi Konieczyńskiemu. Ponadto krytyka chwaliła wtedy kreacje dwóch córek głównej bohaterki - Elżbietę Kosecką jako Kloto i Iwonę Lach jako Lachezis, a także Jacka Paruszyńskiego za rolę skrzypka oraz Jarosława Górala za postać ślepca. Z kolei scenograf i projektantka kostiumów do sztuki - Elżbieta Terlikowska nagrodzona została Dyplomem Honorowym „za wyjątkową kreatywność i wysoki poziom prezentowanego kostiumu” na IX Międzynarodowym Quadrynalle Scenografii w Pradze.

Teraz „Stara kobieta wysiaduje” gościła na deskach Teatru im. Norwida, w ramach jubileuszowych 45. Wrocławskich Spotkań Teatrów Jednego Aktora WROSTJA oraz 12. Prezentacji Monodramów na Dolnym Śląsku przygotowanych na podstawie tekstów Tadeusza Różewicza z okazji przypadającej w tym roku 90. rocznicy urodzin tego jednego z największych polskich twórców literatury przełomu XX i XXI wieku. Tym razem jednak sztuka Różewicza pokazana została w formie monodramu w reżyserii Zbigniewa Chrzanowskiego, tłumaczeniu na język ukraiński Jaryny Senczyszyn i wykonaniu Larysy Kadyrowej, aktorki Narodowego Akademickiego Teatru Dramatycznego im. Iwana Franki w Kijowie i profesor kijowskiej Narodowej Akademii Muzycznej im. Piotra Czajkowskiego.

Akcja dzieje się tu i teraz. W otwartej przestrzeni całej sceny porozrzucane są skrawki gazet. Stara kobieta wchodzi ze swoim plecakiem i nieodłącznym zakupowym wózeczkiem na dwóch kółkach. Jest ubrana w fantastyczny strój pełen fałd, falbanek i koronek, na głowie ma kapelusz. Miga do widzów sztucznymi rzęsami i świszcze na gwizdku. Siada przy kawiarnianym stoliku, zwraca się do kelnera, lecz nikt nie odpowiada. Stara kobieta zamawia wszystko, co jest w menu i jeszcze więcej. Zachłanna jest nie tylko na jedzenie, ale i pieszczoty młodego kelnera.

Widzowie są niemymi świadkami spowiedzi starej kobiety. Ona przejmująco szczerze wyznaje ważne informacje, które są bezlitośnie zmięte i wyrzucone na śmietnik historii. Stara kobieta czyta fragmenty z odpadów ze starych gazet, informuje m.in. że wkrótce rozpocznie się III wojna światowa. Co jakiś czas niczym papuga i gołębica, powtarza słowa i grucha: - cukrru, cukrru, cukrru! W odzie do bezbronnego brzucha matki sławi krainę niewinną i rozległą, która obejmuje nasz żywot wieczny. Kiedy stara kobieta chce uciec od piekła w gnoju i zobaczyć modrzew, uderza o ścianę i chce ją rozbić, ale nie może.

Podczas procesu odkrywania duszy stara kobieta usuwa sztuczne rzęsy, myje płomienne policzki, a jasna i wyrazista twarz staje się wyblakła i smutna. To najszerszy wachlarz jej emocjiW finałowej scenie zrzuca z siebie perukę i kolejne warstwy odzienia. Jedynie w długiej białej koszuli z chustą jako samotna kobieta z bagażem historii zwykłych ludzi, matka tragedii i przeznaczenia, pada na ziemię.

Wielobarwna i pełnokrwista postać ze świata wykreowanego przez Różewicza, rewelacyjnie zagrana przez Larysę Kadyrową, wzbudza szeroką gamę emocji. Aktorka obok groteski i absurdułączy ironiczne żarty ze zdrowym rozsądkiem. Reżyser Zbigniew Chrzanowski doskonale wiedział, że poetycki tekst Różewicza sam się obroni, bo jest wystarczająco uniwersalny, a zawarta w nim prezentacja problemów dotknie nawet tego niewrażliwego widza. Na całe szczęście dla spektaklu Chrzanowski w warstwie formalnej niczego nie udziwnił, nie unowocześnił na siłę i nie próbował ulepszać. No bo co tu ulepszać w i tak dość obfitym w znaczenia dramacie? Chrzanowski, podobnie zresztą jak sam autor niekonwencjonalnego dramatu, w swoim spektaklu pobudza, niepokoi i stawia pytanie o kondycję dzisiejszego świata.

Ogłoszenia

Czytaj również

Jubileuszowy trening

Jeleniogórzanka z szansą na tytuł Miss Polski

Pożegnali Słońce

Komentarze (2) Dodaj komentarz

~kos 24-11-2011 8:35
faktycznie był dobry!
~misiokomisio 24-11-2011 12:28
A ja myślałem że to artykuł o mojej sąsiadce. :D Ona lubi pochodzić po śmietnikach i szukać worków foliowych bo dobrze się palą zimą.

Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

O rozpadających się górach

Wielkie dzieła wokalno–instrumentalne  

Zaczytaj się z Jelonką.com

Konferencja Literacka w Podgórzynie

Watra wraca w Otwartej Papierni

Sonda

Miejscowości turystyczne bez zakazu handlu w niedziele?

Oddanych
głosów
123
Tak
63%
Nie
35%
Nie wiem
2%