MenuZamknij

WIADOMOŚCI

SPORT

Spór o drogę przy budowie

Wiadomości: JELENIA GÓRA
Poniedziałek, 14 czerwca 2010, 10:57
Aktualizacja: Wtorek, 15 czerwca 2010, 7:53
Autor: Angela
Fot. Archiwum Czytelnika
Zniszczona droga dojazdowa do budynku, podcięte skarpy grożące zniszczeniem ogrodzenia, zdewastowane schody oraz wykopane drzewa – to część zarzutów mieszkańców wobec firmy Jel – Bud stawiającej osiedle przy ul. Ceglanej i Wojewódzkiej. Przedsiębiorcy bronią się mówiąc, że to nieprawda.

O szeregu zniszczeń wokół swojej działki budowlanej na terenie nie należącym do inwestora, których miał się dopuścić Jel-Bud, poinformował nas jeden z lokatorów sąsiedniego budynku przy ulicy Wojewódzkiej. - Zniszczeniu uległy nawierzchnia drogi dojazdowej do posesji przy ul. Wojewódzkiej nr 13 i 14 łącznie ze skarpami, które zostały podcięte. Do dzisiaj nie zostały one zabezpieczone, przez co dochodzi tam do obsunięć ziemi, co grozi zniszczeniem ogrodzenia – czytamy w mailu pana Andrzeja.

Zniszczone zostały też schody wychodzące na drogę z posesji nr 13 i 14 oraz drzewostan, w tym kilka kilkunastoletnich świerków, modrzewi, dębów i wiele innych drzewek owocowych oraz krzewów. Ponadto teren wokół częściowo zakończonej inwestycji nie został odpowiednio zabezpieczony.

Ogrodzenie, które tam postawiono stwarza zagrożenie dla zdrowia ludzi z uwagi na wystające ostre krawędzie - druty, gwoździe i inne elementy użyte do budowy ogrodzenia. Zdaniem lokatora inwestor na wielokrotne prośby naprawienia dokonanych przez niego zniszczeń, wykazuję brak zainteresowania. Nie zamierza doprowadzić do stanu bezpiecznego i komfortowego jaki tu wcześniej panował.

Tymczasem przedsiębiorca mówi coś zupełnie odwrotnego. Twierdzi, że cały spór z jednym z lokatorów miał swój początek już w chwili rozpoczęcia budowy. Przyczyną miała być droga, która przez ostatnie lata samowolnie została przez lokatorów budynku przy ulicy Wojewódzkiej zagospodarowana.

– Na środku tej drogi stał garaż, który niby do nikogo nie należał, ale jego usunięcie kogoś mocno zabolało. Podobnie było ze schodami, które ustawiono samowolnie w pasie drogi, ale je pozostawiliśmy. Drzewka natomiast, które rosły w pasie drogi osobiście przesadzaliśmy w wyznaczone przez właściciela miejsce. Nie chcieliśmy żadnych konfliktów z okolicznymi mieszkańcami – mówi Dawid Lubieniecki, współwłaściciel firmy Jel-Bud s.c z Jeleniej Góry.

– Na istniejącą drogę, która była jednym wielkim bagnem, nawieźliśmy na nasz koszt nową nawierzchnię, wyrównaliśmy ją by i zrobiliśmy odpowiedni spad i drenaż. Ponadto poszerzając drogę na prośbę jednej z lokatorek tego budynku wycięliśmy wszystkie krzaki, które przez lata były siedliskiem komarów i pająków – dodaje.

Przedsiębiorca zapewnia, że w minionym tygodniu naprawione zostało też ogrodzenie. Było regularnie dewastowane i przecinane przez włamywaczy, którzy kilkakrotnie okradli plac budowy.
– Mamy wrażenie, że te wszystkie skargi to złośliwość mieszkańców, którzy zazdroszczą, że pojawiło się w okolicy coś nowego i ładnego oraz mają żal za to, że musieli odstąpić od drogi, którą przez lata samowolnie użytkowali. Mamy też nadzieję, że się do nowej sytuacji przyzwyczają – mówi przedsiębiorca.

Ogłoszenia

Czytaj również

Wyniki matur w Jeleniej Górze

Dyplomy wręczone

Zamknięte szlaki w Rudawach Janowickich

Komentarze (26) Dodaj komentarz

rymcycymcy 14-06-2010 13:11
"..na prośbę jednej z lokatorek ...wycięliśmy wszystkie krzaki, które przez lata były siedliskiem komarów i pająków" ...a pająki - wiadomo - budują pajęczyny w miejscach mało uczęszczanych :) Dobrze, że problem tej pani doczekał szczęśliwego rozwiązania ;)
~MMMM 14-06-2010 13:57
Oj nie wiem czy to to zlośliwości lokatorów to stan faktyczny dzuira na dziurze teren nie posprzatany po budowie tak jest
~Gość 14-06-2010 14:49
Jedni lubią porządek, a inni bajzel - krzaki i pokrzywy - jeszcze się taki nie narodził co by wszystkim dogodził . Te zwichrowane i badziewiarskie schodki na których łatwo połamać kości , dawno trzeba było wymienić , nie wspomnę o chaszczach . To miejsce nabrało by uroku gdyby tam zrobiono alejki i ławeczki oraz niewielki ogródek do zabaw dla dzieciaków . Tylko u nas najłatwiej jest rzucać kłody pod nogi /inwestorom/ .
~atoszelma 14-06-2010 15:27
Prawda pewnie leży po środku...nazywa sie kompromis...fakt może droga nie jest idealnie płaska, ale jest chyba w lepszym stanie niż przed budową
~gordz 14-06-2010 15:31
Urodzilem sie i mieszkalem w poblizu tej drogi i calej tej dzialki,gdzie teraz buduje sie te nowe domy jest to ladne i potrzebne.Calosc tego wielkiego gospodarstwa nalezala do moich dziadkow i puzniej moich rodzicow.Ta droga o ktora toczy sie ten spor byla droga dojazdowa do gospodarstwa przy ul.Ceglanei 1.Droga ta przbiegala do ul Francuskiej miedzy numerami 14 i 15.Z tego co jeszcze pamietam droga ta byla droga panstwowa.Betonowe schody ktora tam sa przy ul Wojewodzkiej 13 i 14 byla tam to co ja pamietan juz od roku 1955,a z opowiadan dziadka wiem ze byla tam od tego czasu jak dziadkowie osiedlili sie tam w 1945 roku.Zadnego bagna na tej drodze nigdy nie byol do roku 1989 bo w tym roku wyjechalem z Jeleniej Gory.Wedlug mnie racje maja mieszkancy budank przy ul Wojewodzkiej 13 i 14.
~gordz 14-06-2010 15:49
Wiem ze Inwestor kupil czy inaczej zalatwil dzialki (ogrody) z ulicy Francuskiej 14 gdzie powstaly parkingi i droga ta zostala wykorzystana na droge dojazdowa do tego parkingu.Inwestor powinien wybudowac morki oporowe i schody bo tymi schodami bylo wyjscie na ul Wojeowdzka od czasow powojennych.Racje ma jeden z czytelnikow ze powinno sie zrobic tam lawki zasadzic tam drzewka i kwiaty.Tego nie zrobili mieszkancy bo wlascicielem terenu byla ADM.Niech iwestor to zrobi inapewno bedzie zgoda ktora zalagodzi to co popsula Firma budowlana.Droga byla utwardzona bo sam wozilem tam tluczen na utwardzenie. Pozarawiam mieszkancow i Inwestora, zrobcie ta droge i napewno bedzie zgoda.Na zlodziei i pijakow trzba tam uwazac bo rozniesli caly budynek prz ul.Ceglanej 1.
~ 14-06-2010 17:24
Błąd inwestora polega na tym że nie zadbał o dokumentację fotograficzną jak wcześniej wyglądał ten teren.Rzekomo zniszczona nawierzchnia drogi dojazdowej,to była typowo polna droga z garbami nie ruszana i nie konserwowana od ubiegłego wieku.Kolega gordz pisze że woził sam tłuczeń na tą drogę a wyjechał z Jeleniej Góry w 1989 r.W międzyczasie droga była kilkakrotnie rozkopywana pod instalacę wodną i gazową .Wykopy były tylko zasypywane bez żadnych utwardzeń co samo za siebie mówi o tym stanie drogi.Gwoli sprawiedliwości fakt że nie było tutaj żadnego bagna.Komfort jaki tu wcześniej panował ,to była ruina gospodarstwa rolnego ,siedlisko okolicznych lumpów i pijaków.Na tym miejscu stoją teraz dwa nowe piękne budynki.Wycięte drzewka owocowe to zdziczałe jabłonie zarośnięte chwastami i zaroślami w których poniewierały się resztki wyrzuconych mebli.Na tym miejscu inwestor urządził parking dla mieszkańców budynku numer 13 i 14.Sprawdza się tutaj polskiej porzekadło podaj palec to zaraz będą chcieli całą rękę.
~obserwator211232 14-06-2010 18:49
Z tego co mi wiadomo, Inwestor obiecywał poprawę nawierzchni drogi w którą ingerował, zniszczone skarpy, schody miały być doprowadzone do stanu poprzedniego. Obiecywał wiele jak, a jak zwykle - wyszło jak wyszło. Czyli zakończył swój podstawowy cel (budowę budynków) nie patrząc na straty zniszczenia jakie swoją inwestycją dokonał i nie ma zamiaru ich naprawiać. I tak droga, która pozostała, sprawia wrażenie jakby była przeznaczona do testowania zawieszenia samochodów. W tym przypadku to nie długo, tylko posiadacze pojazdów terenowych będą mogli bez uszkodzenia pokonać ten odcinek dojeżdżając do nowo powstałych mieszkań w budynku dewelopera, patrząc na boki czy wali się na nich ogrodzenie z jednej czy z drugiej strony. A podobno zostało wykonane utwardzanie tej drogi z zadbaniem o odpowiedni drenaż, tylko dziwie się, bo przejeżdżając codziennie w tym rejonie do pracy nic takiego nie zauważyłem. Szczególnie w ostatnim czasie jak występowały obfite opady deszczu, drogą tą płynęła \"rzeczka\" z jednego boku na drugi, pogłębiając i tworząc nowe dziury. Pozdrawiam i współczuję mieszkańcom zarówno z jednej i z drugiej strony tej felernej drogi.
~ 14-06-2010 18:52
Do gordz.W pewnych kwestiach masz rację tylko ze wszystko zwalasz na inwestora.Z jednej strony twierdzisz że to była droga państwowa dojazdowa do ul Ceglanej z drugiej strony że inwestor kupił "załatwił" działki ogrodowe.A z faktów wynika że na drodze państwowej zostały zasadzone drzewka i cudem jeszcze znalazła się działka ogrodowa.Tak się składa że tutaj nie mieszkamy ale odwiedzamy rodzinę.Budynek nr 14 dach w ruinie ( wiszące gąsiory,rozlatujące się kominy i brakujące dachówki) osypujący się tynk.Ale przecież łatwiej od innych żądać porządku zrobić ławki zasadzić drzewka posadzić kwiatki ,może przy okazji jakiś basen kąpielowy i boisko.Na pewno chcielibyśmy żeby było na tym terenie ładniej ( tutaj spędziliśmy nasze dziecięce lata ),Ale oddajmy sprawiedliwość nie gnębić tylko inwestora. Tym bardziej że na tym terenie jest jeszcze budowa nowych budynków i sądzimy że inwestor zadba o małą inrastrukturę ,tak jak zadbał od strony ulicy Ceglanej.
~jelen 14-06-2010 19:07
Do wyżej, Inwestor urządził parking "rzekomo" dla mieszkańców w miejscu gdzie rosło szereg drzew, pomijam owocowych, bo je można bez zezwolenia wyciąć, ale zniszczył drzewa na które trzeba uzyskać pozwolenie, aby je wyciąć. Paradoksalnie wspomniany parking został utworzony w na terenie nie będącym własnością inwestora. Pytanie tylko kto jest w jego posiadaniu i czy można robić co się chcę nie na swoim terenie ?!
~ 14-06-2010 19:12
Do "obserwatora 211232".Pozazdrościć Ci kolego wzroku jak potrafisz zauważyć jadąc samochodem,zniszczenie schodków przy budynku nr 14. Może wcześniej nie zauważyłeś bo były zarośnięte chaszczami.Co do opadów to tą drogą zawsze płynęła rzeczka po obfitych opadach (naturalny spadek terenu od ulicy Wojewódzkiej ).Dziwne że przy swoim sokolim wzroku przed budową tego nie zauważyłeś. Pozdrawiam " kontrobserwator"
~manek 14-06-2010 20:30
Dość osobliwe poczucie estetyki mają te osoby które twierdza że w chwili obecnej ten teren i ta nieszczęsna droga została podarowana mieszkańcom przez firmę budowlaną jako luksus z którego nie potrafią korzystać i nie potrafią nim się cieszyć W naszym kraju nie liczy się racja zwykłego obywatela tylko interes dorobkiewiczów .Oni to anie odpowiedzialne Urzędy dyktują swoje prawa co gdzie i jak.
~kajtek 14-06-2010 21:18
prawda jest taka ze gospodarstwo bylo ruina.Do ruiny doprowadzili nastepni wlasciciele od 1989 roku,bo gdyby nie bylo ruiny nie byloby zgody na rozbiurke tego obiektu.Decyzje mogl wydac konserwator zabytkow.Jezeli chodzi onowo budowane domy to inwestor ma prawo i racje ze buduje na swojej wlasnosci.Tylko trzeba byc dobrym sasiadem z ludzmi mieszkajacymi obok.Czytelnik z godz.17:20 pisze ze budynek nr 14 przy ul.Wojewodzkiej ma spadajace dachowki i odpadajacy tynk,wszystko sie zgadza tylko trzeba wiedziec ze ta czesc tego budynku jest jeszcze wlasnoscia ADM-u.Drzewa ktore rosly na tej drodze byly samosiewkami oprocz drzew na ogrodach gdzie powstal parking,obserwuje to wszystko z okien swojego DOMU i wiem jak to bylo.Droga ktora jest teraz jest typowo rozkopana droga na zwirowni.Na zakonczenie , nikt niechce robic zadnych utrudnien inestorowi jezel bedzie robil tak jak obiecal mieszkancom ,schody powinny byc chociazby takie jak byly i droga tez a nowe domy niech POWSTAJA a zgoda bedzie murowana jak nowo budowane murowane domy.Panie inwestorze niech pan przeczyta co pisza najblissi sasiedzi,prosze doprowadzic ta droge i te niszczesne schoda. Pozdrawia sasiad z jednego nowo wybudowanego domu przy ul Ceglanej.
~Aldi 14-06-2010 21:43
Ludzie!opamiętajcie się!Na ul.Wojewódzką 13 w3prowadziliśmy się w 2000r.Droga o której mowa to szumna nazwa a koniec owej drogi zwieńczył "garaż-samowolek"W miejscu obecnych pięknych domów,stała rozpadająca się rudera,która pamietała jeszcze czasy PRUSKIE,straszyła zawaleniem w każdym momencie.Drzewka o których KTOŚ-powalony tu wspomina to samosieje dzikich śliwek z których sąsiad narobił wina a potem go przez tydzień zgaga paliła.Pokrzywy i chabzie,kaczy dół i psie odchody.Ścieżka na skróty,a po deszczu trzęsawisko i siedlisko komarów.Krowie kupy to rzeczy w które najczęściej się wpadało.Schodki pod nr.13 poprawialiśmy z sąsiadami a mąż zrobił nawet kawałek barierki.Niestety pomimo że mieszkaliśmy tam przez 7lat nigdy nie udało się razem zorganizować konkretnej inicjatywy dotyczącej okolicznego otoczenia,może z braku czasu lub braku porozumienia,choć przyznaję że z sąsiadami żyło nam się dobrze i do dziś dnia utrzymujemy z nimi kontakt.Wierzyć mi się wprost nie chce i zastanawiam się komu to tak totalnie odwaliło aby pisać takie pierdoły.Dopiero teraz to miejsce nabiera wyglądu a i mam nadzieję że z czasem będzie jeszcze ładniej.Inwestorom życzymy dalszego rozwoju a co niektórym kubła zimnej wody albo dwóch.Pozdrawiam
~ 15-06-2010 13:46
Ta rudera, zanim sie nią stała,była bardzo cennym zabytkiem XIX-wiecznej architektury wiejskiej, unikalnej już na terenie naszego miasta konstrukcji ryglowej, błędnie zwanej pruskim murem.Te dość prymitywne kloce pomalowane w "oczojebne" kolorki na pewno nie wnoszą do architektury naszego miasta żadnych wartości, a już na pewno nie mają nic wspólnego z pięknem. Za komuny było tak samo - doprowadzono do odstraszającego wizualnie stanu bezcenną zabudowę starego miasta,a tzw "ogół" sam głośno domagał się "uporządkowania" sytuacji."Swierzutkie" bloki na Kopernika do dzisiaj "upiększają" miasto, "piękne domy" na wojewódzkiej prezentują,wbrew pozorom, podobny poziom architektoniczny.Gratulacje :(
~:)))) 15-06-2010 23:11
najlepiej jakby stara szopa stała do dzisiaj i banda pijaków i ćpunów kreciła sie w okół.Jest posprzątane,zamiast szopy stoją piękne budynki i mieszkają w nich normalni ludzie.na drodze należącej do miasta "poszkodowani" stawiali co chcieli i są wściekli ,że się skończylo. Ludziom sie i tak nigdy nie dogodzi a zawsze sie znajdzie jakiś wspaniały co ma ochote sie pokłócić.
~ktoś w 16-06-2010 10:05
Do osoby z 23:11, ja mówisz że mieszkają tam normalne osoby to pewnie i ty tam mieszkasz, to ciekawe czy w chwili obecnej nie przeszkadza Tobie taki stan nawierzchni jaki obecnie panuje ??? DZIURA NA DZIURZE !!!
~Sąsiad 16-06-2010 15:14
Jestem tym szczęśliwym właścicielem nowo wybudowanych mieszkań.Inwestorzy zarówno Szanowny Pan Dawid Lubieniecki oraz Ryszard Kusz to bardzo uczciwi ludzie.Nasza transakcja dotycząca kupna mieszkania przebiegła bez zastrzeżeń umowa została spisana itp. Ale do czego zmierzam? Parking który wybudowali inwestorzy i "niby" przywłaszczyli sobie kawałek śmiesznej jak dla mnie drogi, to lekka przesada.Ponieważ teren działki na której mieszkam o ile mnie poinformowano wybiega także na kawałek drogi dojazdowej do ul.Wojewódzkiej.Więc pytam się pana pod pseudonimem "jelen" kto tu co przywłaszczył?O ile wiem będą budowane kolejne dwa budynki gdzie także chcę kupić małe mieszkanie dla mojej matki.Może po zakończeniu budowy po "całym" zagospodarowaniu terenu odnowi się naszą drogę ? Ale też z kolei dlaczego akurat teraz przeszkadza ta droga?Lepiej by było wysłać meila do zarządcy dróg przecież on tym zarządza chyba że się mylę bo jako zarządce dróg traktujecie w tej chwili inwestora...Poczekajmy wszyscy do zakończenia budowy a na pewno nasze wszystkie problemy się zakończą.Wierze w inwestorów bo to uczciwi dobrzy ludzie.Pozdrawiam sąsiadów z ul.Wojewódzkiej :)
~Do 13.46 17-06-2010 19:59
Aż tutaj zaśmierdziało ciemnogrodem,dlaczego więc nic nie zrobiłes aby ten tak piękny zabytek , zachował się do dnia dzisiejszego w swej pierwotnej postaci,tylko rumowisko straszące zawaleniem. Gdzie byłeś mądry człowieku?Jakie działania podjąłeś?ŻADNE!!!!Takich krzykaczy ,jak chwastów,które rosły tam przez tyle lat jest u nas niestety wielu,dlatego takie widoczne tego efekty.Pierdzieć w stołek to nie sztuka,chwalić się posiadaną wiedzą na temat historii tego obiektu-owszem-sztuka ale co z tego wynikło?Szlag Cię trafia że ktoś może coś a TY?już nic nie znaczysz,wcześniej też za wiele nie znaczyłeś skoro nic nie robiłeś.Ciesz się z tego że jest czysto,chyba że się brzydzisz?!
~do ktoś w------ 17-06-2010 20:06
A Tobie to się marzy autostrada.Pierdoło-popatrz w kalendarz,wjdz z chałupy i znajdz mi w Jelonce jedną uliczkę w której nie ma dziur.Albo z domu nie wychodzisz ,albo dostałeś dożywotke jeszcze za komuny i siedzisz w mamrze, jeśli nie masz pojęcia jaki jest stan polskich dróg.A Twoja upierdliwość stała się fobią na którą już nie ma leku.Na zdrowie
~??? 18-06-2010 11:25
Witam .Szkoda mi co nie których tutaj się wypowiadających. Sprawa z tego co czytam dotyczyła pewnych dokonanych zniszczeń. A z wypowiedzi nie których nic nie wychodzi, tylko wzajemne wyrzucanie brudów. Jak to jeden jest lepszy od drugiego i co on by tutaj zrobił. Wydaję się prosta sprawa, ale nie u nas w Polsce. Ktoś coś zepsuł to powinien to naprawić i tyle. Po co te niepotrzebne dyskusję i podnoszenie ciśnienia. Pozdrawiam. I życzę udanego weekendu.
~srutu tutu 7-07-2011 16:11
rok minął a dziury coraz większe coś mi sie nie chce wierzyć że inwestorzy to tacy wspaniali ludzie
~elik 21-08-2011 19:48
Bądz cierpliwy :) srutu tutu ,będzie OK zobaczysz:)
~Mieszkaniec 17-03-2012 20:31
Żenująca i lakoniczna wypowiedź niby mieszkańca z Ceglanej rozbawiła mnie do łez. Może to pan kusz lub lubieniecki udzielił się na forum lub ich dzieci, którzy robią wszystko aby uratować dobre twarze niby inwestorom :) pozdrawiam tenisistów z sudeckiej :). Prawda jet taka, że i kusz i lubieniecki są zwykłymi oszustami i kłamcami i nikt ani nic tego nie zmieni. Zrobili samowolkę budowlaną a tatuś podwykonawców czyli pseudo inwestorów wszystko jak inspektor zatwierdził. Korupcja szeroko rozumiana. kusz nie dość, że oszukał mieszkańców z ul. wojewódzkiej to oszukał ludzi, którzy od niego mieszkania kupili. Współczuje personom, które kupiły mieszkania w dwóch później wybudowanych budynkach. Domy wybudowane na fundamentach, które znajdują się poniżej wód gruntowych. Gość opowiadał takie bredni
~cdn 17-03-2012 20:37
Opowiadał takie brednie - że stolarnia nieczynna, że pociągi nie jeżdżą, że w 100% wierzę mieszkańcom wojewódzkiej, Kusz to po prostu kłamca i tyle. Droga o której mowa to nic w stosunku do tego co się dzieje w koło tej skorumpowanej sprawy w przedmiocie budynków przy ul. Ceglanej. Jak kupowałem mieszkanie przy ulicy Ceglanej słyszałem tylko jedno, że pozostali deweloperzy w Jeleniej to oszuści a okazało się, że największym oszustem w tym całym cyrku jest kusz i jego wspaniała zarządczyni z domusa. Czekam z niecierpliwością na sprawę o pomówienie :))) Jak będzie trzeba to się podpiszę :))) Nie wierzcie kuszowi a sprawę od razu dawać do prokuratury - od tego są. Pozdrawiam
~sen 20-04-2012 22:02
a czy sobie wierzysz?? ,myślę że i na księżycu też była by dla Ciebie korupcja i oszustwo .Każdy mierzy swoją miarą .Zachęcam do wyprowadzki bo i po co mieszkać w tak haniebnym miejscu .Powodzenia

Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Dużo drożej za śmieci

Cieplicki bulwar (prawie) gotowy!  

Bilety MZK też podrożeją?

Bez nudy w Rudawach

PiS apeluje do mieszkańców

Sonda

Czy mnożenie rządowych programów plus ma sens?

Oddanych
głosów
626
Tak
21%
Nie
76%
Nie mam zdania
3%