MenuZamknij

WIADOMOŚCI

SPORT

Spokojnie na nekropoliach

Wiadomości: Jelenia Góra
Środa, 1 listopada 2006, 0:00
Aktualizacja: Środa, 1 listopada 2006, 21:06
Autor: TEJO
Fot. rylit, Arkadiusz Piekarz
Mieszkańcy miasta licznie odwiedzili w środę cmentarze, ale paskudna pogoda nie uprzyjemniła jeleniogórzanom dnia Wszystkich Świętych.

Przenikliwe zimno, wiatr i przelotny deszcz ze śniegiem dały się we znaki szczególnie po południu. Mimo to ruch na nekropoliach był spory, choć nie największy. Dało się zauważyć mniej samochodów w okolicach cmentarzy.
– Zazwyczaj to musiałem parkować aż nad stawem, a dziś na ul. Głowackiego było dużo miejsca – powiedział nam pan Dariusz odwiedzający stary cmentarz przy ul. Sudeckiej.

Do godz. 17 większych incydentów, ani paraliżujących korków nie odnotowała policja. Zgodnie z zapowiedziami, funkcjonariusze drogówki kierowali ruchem przed główną bramą nekropolii.
Tam także, wzdłuż długiego fragmentu ulicy Sudeckiej swoje stoiska rozmieścili sprzedawcy kwiatów i zniczy. – Wielu ludzi kupiło już wcześniej chryzantemy i lampiony, ale nie narzekamy na brak zainteresowania – mówiła jedna ze sprzedających.
Znicze i kwiaty można było kupić także u harcerzy.

Mieszkańcy miasta palili znicze i rozstawiali kwiaty nie tylko na grobach bliskich. Tradycyjnie morze zniczy zapłonęło na grobie ks. Dominika Kostiala, proboszcza parafii św. Erazma i Pankracego oraz ks. płk. Wilhelma Kubsza, długoletniego proboszcza parafii garnizonowej.
Ludzie chętnie palili świeczki i lampki w kwaterze żołnierzy Armii Czerwonej, na symbolicznym grobie pomniku Sybiraków.

Na cmentarzu kwestowali, między innymi, klerycy Diecezjalnego Seminarium Duchownego w Legnicy. Księżą z parafii Matki Boskiej Królowej Polski i św. Franciszka z Asyżu celebrowali nabożeństwa.

W czwartek – Dzień Zaduszny. Na cmentarzach będzie zapewne mniejszy ruch, bo dnia wolnego od pracy nie ma.
Potem – wielkie sprzątanie. Co roku po 1 i 2 listopada ekipy MPGK wywożą z cmentarza przy ulicy Sudeckiej kilkaset kilogramów odpadków.

Ogłoszenia

Czytaj również

Łaknęli Kwiatu Jabłoni

W Filharmonii dla Niepodległej

O rozpadających się górach

Komentarze (17) Dodaj komentarz

~s.d. 1-11-2006 17:54
dlaczego nie nie zmianki o nowym cmentarzu.Każdy tylko mówi o starym cmentarzu a nowy dalej jest tematem tabu.przykro mi jest z tego powodu bo nic sie nie robi w tym kierunku aby np.do nowego cmentarza częściej dojeżdżała komunikacja a nie tylko robią wyjątki na 1.11. tam też jest cmentarz i dużo ludzi chodzi piechotą bo w normalny dzień rzadko jeżdżą autobusy.nikt o tym nie myśli aby było tam wygodnie dojechać.A drugi problem to te lampy króre są a nie świecą od kilku lat .
~przezorny 1-11-2006 19:50
Brawa dla policji,a mianowicie za bardzo ''profesjonalne'' ustawienie radiowozu przy nowym cmentarzu,w taką pogodę bardzo fachowo zasłaniają wyjazd z parkingu przy cmentarzu.Jeszcze raz brawa dla tych panów.
~danielloo17 1-11-2006 21:23
...wiecie co to już przegięcie !! Żeby w tak smutny dzień sprzedawać przed cmentarzem GOFRY z bita smietana , popcorn czy cipła orzechy ( STARY CMENTARZ ) !! To jest chyba najgłupsza rzecz jaka mogła przyjść do łba !!!
~jeleniogorzanka 1-11-2006 21:35
danielloo troszke racji masz ale z drugiej strony, są osoby które są przyjezdne, nie zawsze mają tu rodzine do której moga pójść, coś zjeść itd., wtedy dla nich takie stosika sa potrzebne.
~basalygo@wp.pl 1-11-2006 21:36
Na cmentarzu żołnierzy radzieckich w Jeleniej Górze znajduje się mogiła Semena Michniewicza. Panuje powszechna opinia, że wszyscy pochowani w tych mogiłach to „ruskie sołdaty”. Historia tej mogiły wskazuje, że tak nie jest. Semen Michniewicz urodził się i mieszkał we wsi Czertyżne w okolicach Muszyny na Podkarpaciu. Była to wieś łemkowska. Założona została w 1589 roku przez biskupa krakowskiego z przeznaczeniem zapewniania potrzeb żywnościowych biskupa. Pierwszymi sołtysami tej wsi był Iwan Michniewicz i Maksym Tokajski. Wówczas nazywano ich rusinami węgierskimi. Byli wyznania grekokatolickiego. Kilkaset lat później, sołtysem we wsi w 1928 roku był Sylwester Michniewicz. W kampanii wrześniowej 1939 roku ze wsi brało udział 4 chłopaków. W czasie wojny Niemcy wywieźli ze wsi na roboty do Rzeszy 4 osoby. Po przejściu frontu Armia Czerwona przymusowo wcieliła w swoje szeregi sześciu chłopców z tej wsi. Pięciu wróciło z wojny. Jedyny, który zginął tuż po ogłoszeniu końca wojny był Semen Michniewicz. To właśnie jego mogiła znajduje się na naszym cmentarzu wśród „sołdatów”. W czasie akcji Wisła wieś Czertyżne została zlikwidowana a mieszkańcy rozgonieni po świecie. Piotr Michniewicz wyjechał na Ukrainę i osiedlił się w pobliżu Lwowa we wsi Semeniwka. Sylwester Michniewicz został przesiedlony w okolice Międzyrzecza. Ten „ruski sołdat’ jak niektórzy uważają pochodzi więc z rodziny mieszkającej od pokoleń w samym sercu I i II Rzeczypospolitej – w okolicach Krakowa. Znajdźmy jego mogiłę i zapalmy na niej świeczkę. Na powyższą historię natrafiłem w internecie, poszukując danych na temat swojej rodziny. Edward.
~daniello17 1-11-2006 21:44
jeleniogórzanko - z deka nie zgadzam sie.....kawalek dalej jest stacja paliw gdzie mozna cos zjesc ;] a jak nie to jakis mc burger przy wylotówce - lub zajechac na kuraka do hiershota ;] A jak ktos jest w miare mądry może sobie zrobic kanapki i herbate na droge .Pozdrawiam
~Do przezorny 1-11-2006 22:02
Jak jesteś taki przezorny to trzeba było autobusem jechać a najlepiej z buta jak ci przeszkadza radiowóz, a co Policjant tam stał dla własnej przyjemności !!! Radiowóz był tak ustawiony żeby odziaływac prewencyjnie na kierowców jadacych główną droga, a ty jak miałeś problem z wyjazdem to pewnie jeździsz tylko w niedziele a dziś środa więc pobieranie przez ciebie dzis poj. było nie wskazane i z tąd problem.
~Michał78 1-11-2006 22:06
Mi sie wydaje że jak ktos jedzie z daleka i niekoniecznie ma czas to nie będzie latał po stacjach paliw czy restauracjach w poszukiwaniu czegoś do zjedzenia.Dla niego takie roziwązanie jest idealne.A o mądrości człowieka nie świadczy zrobienie kanapek.Mi te stragany nie przeszkadzają,sa przed cmentarzem,gorzej gdyby były na.
~Ja 2-11-2006 6:27
Dlaczego nie napisano o kwestującyhch na rzecz dzieci z domów gdzie istnieje problem alkoholowy. Sama dałam trochę kasy. Mam taka prace że często jestem w takich domach gdzie rodzice piją. Bardzo biedne są te dzieci. I co dziwne one są bardzo zaradne i kochaja bardzo swoich rodziców. Były takżę rozdawane ulotki gdzie moga szukać pomocy ludzie uzależnienie od alkoholu oraz ich rodziny. Akcja mądra i potrzebna. Brawo dla tych zmarznietch mlodych mężczyzn ktorzy zbierali datki.
~ich 2-11-2006 11:09
niewiem dlaczego tak strasznie oburzeni jestescie na stoiska z jedzeniem w wiedniu to pod kazdym cmentarzem stoja budy i mozna zjesc na szybko cos cieplego i dalej chodzic po cmentarzu.Ja osobiscie mam daleko do glownego cmentarza w wiedniu i jak jade z dziecmi niemusze brac tobolkow z piciem i chlebem
~Ja 2-11-2006 12:46
A u nas ak w epice gomiłki czy gierka termosy,kanapki pewnie jeszcze alkohol dla rozgrzania. Ot polska rzeczywistość. Chyba kochamy taka bylejakośc. Budy z jedzeniem i gorącym piciem powinny jak najberdziej być. Mieszkam blisko cmentarza, byłam tylko godzinę i tak zmatzłam, że ledwo dotarłam do domu . A co mają robic ludzie przyjezdni. Termos , kanapki. To żałosne.
~Do JA 2-11-2006 15:22
"OT POLSKA RZECZYWISTOŚĆ" --chyba nie zdajesz sobie sprawy, że Ty też tworzysz tą rzeczywistość. Więc nie narzekaj na innych.
~danielloo17 2-11-2006 15:34
No ok niech beda jedzenie i napoje ale....jakaś bułka i herbata , a nie wata cukrowa i krówki ....
~do daniello 2-11-2006 18:57
Masz całkowitom racje.Idziemy na cmentarz powspominać i pomodlić się a nie na obiad.A te kramy -wygląda jak byłby jakiś odpóst ,nie chwila zadumy.Dla mnie osobiście poprostu budka z goframi to jakiś dramat!
~kika 2-11-2006 21:42
juz nie dlugo beda balony i strzelnica na cmentarzu
~sylwia 2-11-2006 22:55
i do tego facet z harmonia w samym srodku cmentarza to juz przesada!!!!!!!!!!!
~Barbara 23-01-2007 12:07
Do pana Edwarda Moj ojciec tez urodzil sie w Czertyznem w malej wiosce lemkowskiej, gdzie znalazl pan te wiadomosci panu Michniewiczu?Chcialabym sie dowiedziec o ludziach i ich losie z tej wioski.

Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Porozmawiaj z notariuszem

Problemy krwiodawców

Już 50 lat razem

Wokół Ratusza – to warto zobaczyć!

Świętują Niepodległość

Sonda

Wypalenie zawodowe należy uznać za chorobę?

Oddanych
głosów
977
Tak
65%
Nie
28%
Nie wiem
7%