MenuZamknij

WIADOMOŚCI

SPORT

Spacerkiem do "Hycla"

Wiadomości: Jelenia Góra
Poniedziałek, 4 września 2006, 0:00
Aktualizacja: Poniedziałek, 4 września 2006, 13:12
Autor: Angelika Grzywacz, TEJO
Fot. Angelika Grzywacz
Miłośnicy natury, wędkowania, ciszy i wodnego ptactwa swoje wyjątkowe miejsce odnajdą niedaleko centrum tuż przy ulicy Głowackiego.

Wiejski krajobraz połączony z miejskim osiedlem. Jeleniogórski staw, glinianka, popularnie zwana Hyclem, wraz z niewielkim parkiem urzeka zarówno młodszych, jak i starszych mieszkańców.

Z centrum można tu dojść ulicami Mickiewicza lub Wyspiańskiego. Następnie kierujemy się ulicą Głowackiego, którą dotrzemy do niewielkiego, ale wyjątkowego terenu zalanego wodą. Na dojście do głównego celu spaceru z placu Ratuszowego przeznaczyć trzeba około dwudziestu minut.

To oryginalne miejsce może posłużyć jako ciekawy punkt wypadowy dla całej rodziny. Wodne ptactwo nie jest tu bowiem jedyną atrakcją. Równie interesująca jest przechadzka po bocznych scieżkach i zakamarkach, gdzie często przesiadują łabędzie.

Gliniankę upodobali sobie wędkarze. Są pewni, że pływają tam spore karpie, karasie oraz drapieżne sandacze. Sezon na te smaczne ryby właśnie się zaczyna. Najlepiej biorą o zmierzchu i później, nawet w nocy. Skuteczną przynętą jest martwa rybka.
Lubią tam także przychodzić okoliczni mieszkańcy, którzy dokarmiają łabędzie i dzikie kaczki.

Stawik jest pozostałością po działającej w tym miejscu jeszcze do lat 50-tych ubiegłego wieku cegielni. Starsi mieszkańcy okolic pamiętają jej kominy. Dziś ostały się tylko po nich fragmenty fundamentów i zbrojeń terenu.

– Skąd bierze swoją zwyczajową, nie wszystkim podobającą się nazwę „Hycel”? Otóż na górce, nad samym stawem, mieszkał rakarz, który zajmował się wyłapywaniem bezpańskich psów. Na podwórku trzymał zwierzęta w klatkach. Może to dziwić, ale instytucja rakarza w mieście istniała jeszcze bodaj do lat 60-tych ubiegłego wieku. Potem ją zlikwidowano, ale nazwa pozostała i mało kto mówi o stawie inaczej niż „Hycel”.

Uroczysko byłoby piękne, ale czar tego miejsca psują zalegające brudy i odpadki. Latem ich nie widać: są kamuflowane przez liście i wysoką trawę. Gorzej jest jesienią i wiosną, kiedy wszystkie śmieci jak na dłoni psują krajobraz tego zakątka. Sporo do życzenia pozostawia także jakość wody. Jej mętność spowodowana jest po części obecnością łabędzi, które się tu rozmnażają i osiedlają.
A jeszcze kilka lat temu woda w Hyclu była niemal kryształowo czysta…

Ogłoszenia

Czytaj również

Apel córki tragicznie zmarłego mężczyzny  

Wypadek przy baniakach  

O rozpadających się górach

Komentarze (5) Dodaj komentarz

~XYZ 4-09-2006 12:21
Na planie Jeleniej Góry widnieje również nazwa staw im. Adama Mickiewicza. Wygląda na to, że tak brzmi oficjalna nazwa. To tak nawiasem mówiąc. Pzdr :)
~Henio 4-09-2006 12:42
Karpie i karasie to rzeczywiście drapieżne bardzo ryby. Mogą zamemłac :)) A co do kryształowej czystości Hycla też bym dyskutował. Nawet gdy stał komin cegielni to woda była brudna.
~Grzesiu 4-09-2006 20:25
Nie umiecie dbać o zwierzęta
~ 16-09-2018 9:55
Są tam sandacze zlowil tam ktos jakiegos
~Rac 5-10-2018 2:23
do: ~ (9:55)
Tak Ja-Ostatniego.

Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Studium na początek

Plac zabaw gotowy

Promowali się w stolicy

Motocykliści dla Niepodległej

Radni KO przeciw kupcom?

Sonda

Wypalenie zawodowe należy uznać za chorobę?

Oddanych
głosów
789
Tak
64%
Nie
29%
Nie wiem
7%