MenuZamknij

WIADOMOŚCI

SPORT

Śmierć Komiwojażera

Wiadomości: Jelenia Góra
Niedziela, 20 listopada 2005, 0:00
Aktualizacja: Piątek, 10 lutego 2006, 23:02
Autor: konrad
Fot. goral
Sztuką pod tym tytułem, łódzki teatr imienia Jaracza zainaugurował 35 Jeleniogórskie
Spotkania Teatralne. Zrobił to bardzo udanie, chociaż sztuka napisana przez legendę
teatru, Artura Millera do lekkich nie należy.

Na sali przez długie trzy godziny panowała cisza jak makiem zasiał. Dramat starego
handlowca, problemy z dorosłymi dziećmi i dylematy żony, która to wszystko ogląda a
niewiele może zrobić, każdy może zinterpretować na własny sposób.

Chociaż Śmierć komiwojażera ma już kilkadziesiąt lat i jest klasykiem, to właśnie
teraz, w czasie gdy kapitalizm ma w Polsce kilkanaście lat, staje się zdumiewająco
aktualna. Brak skrupułów przy wyrzucaniu z pracy długoletniego, zasłużonego
pracownika, jakie to aktualne.

Ale główna zasługa to doskonałe aktorstwo. Główną rolę koncertowo zagrał Bronisław
Wrocławski, równie mistrzowsko sekundowała mu jako żona, Halina Skoczyńska.

Lata pracy w kieracie, spłata długów, niewdzięczne dzieci i na koniec śmierć w
prezencie dla rodziny. Przejmująca prawda o ludzkiej kondycji.

Tegoroczne spotkania zmieniają formułę i z przeglądu sztuk, ewoluują w kierunku
festiwalu. Głosuje publiczność, która może każde obejrzane przedstawienie ocenić
jako: Bardzo Dobre, Dobre lub Takie Sobie. Najwyższa ocena jest na kartce koloru
czerwonego i w pojemniku do którego wrzucano głosy oceniając Śmierć komiwojażera,
czerwony kolor zdecydowanie przeważał.

W niedzielę jeleniogórski Teatr imienia Norwida przedstawia "Kantatę na Cztery
Skrzydła", doskonałą, przejmującą sztukę o kobiecie, którą od samobójstwa
powstrzymują dwa anioły. Jak im się to udaje, jakie są te anioły, trzeba zobaczyć
samemu.

Natomiast w poniedziałek "Oskar i Pani Róża", spektakl w wykonaniu Teatru
Współczesnego ze Szczecina. Oparta na książce współczesnego francuskiego pisarza
Erica-Emmanuela Schmitta, literacki przebój ostatnich lat, opowiada o chłopcu, który
umiera na białaczkę pomimo operacji i innych zabiegów. Przez ostanie dni życia
przeprowadza go pani Róża. Podobno po przeczytaniu książki na której oparto sztukę,
Otylia Jędrzejczak zdecydowała się zlicytować złoty olimpijski medal, a pieniądze
przeznaczyć na przeszczepy serca u dzieci.

Ogłoszenia

Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Jeleniogórzanka z szansą na tytuł Miss Polski

Requiem Verdiego już w ten piątek  

Propozycje Kina Lot  

Wreszcie dobra droga

Genius loci – Salon Biznesu i Kultury

Oni pięknie grają muzykę dawną

Niebezpieczne wyzwania

Wystawa wzornika szklarskiego oraz starodruków

Sonda

Miejscowości turystyczne bez zakazu handlu w niedziele?

Oddanych
głosów
297
Tak
61%
Nie
36%
Nie wiem
3%