MenuZamknij

WIADOMOŚCI

SPORT

Smakosze „Mamrota”, dr Wezół i Wezółowa gościli u Norwida

Wiadomości: Jelenia Góra
Wtorek, 8 kwietnia 2014, 8:10
Aktualizacja: 8:14
Autor: Elster
Fot. BM
Wczoraj (7 kwietnia, w poniedziałek) na scenie Teatru im. Norwida można było obejrzeć widowisko komediowo–estradowe „Cud medyczny w Wilkowyjach” pióra Roberta Bruttera w reżyserii Wojciecha Adamczyka. Spektakl przygotował warszawski Teatr Gudejko.

„Cud medyczny w Wilkowyjach” to wycinek z popularnego serialu TVP1 „Ranczo”, który w niedzielne wieczory przyciąga miliony telewidzów. Na ekranach telewizorów można oglądać już ósmy sezon. Reżyser Wojciech Adamczyk i scenarzysta Robert Brutter najpierw przenieśli telewizyjnych bohaterów na kinowy ekran w filmie pt. „Ranczo Wilkowyje” (2007), a rok potem wyszli z inicjatywą i na deski stołecznego Teatru Capitol trafił „Smak mamrota” (2008). Tylko kwestią czasu było więc to, by po raz kolejny jedna z nieznanych telewidzom opowieści została przeniesiona na scenę. Scenariusz napisał ponownie Robert Brutter, a reżyseria pozostała także w rękach dotychczasowego twórcy - Wojciecha Adamczyka.

Teatralna wersja osadzona jest w przychodni prowincjonalnej miejscowości Wilkowyje, czyli wiosce Jeruzal pod Mińskiem Mazowieckim, i toczy się wokół miejscowego autorytetu medycznego - doktora Mieczysława Wezóła (Wojciech Wysocki budzi żywiołową sympatię). Jego wiara w medycynę znalazła się na poziomie zerowym z wyraźną tendencją spadkową. Potyczki słowne pomiędzy zrezygnowanym lekarzem i jego żoną Dorotą (świetna w tej roli Beata Olga Kowalska) nie mają końca.

Dr Wezół boryka się także z nieoczekiwanymi żądaniami dwóch wilkowyjskich bywalców spotkań podsklepowej ławeczki przy winie „Mamrot”: złodziejaszka-recydywisty Macieja Solejuka (Sylwester Maciejewski nakreślił obraz swego bohatera z wielką finezją) i bezrobotnego Tadeusza Hadziuka (Bogdan Kalus nieodparcie śmieszy). Podobnie jak w serialu, dwaj drobni pijaczkowie Solejuk i Hadziuk komentują rzeczywistość.

Pojawiają się refleksje na temat przewlekłego spożywania alkoholu, czy też kilka wskazówek na temat tego, jak żyć w zdrowiu i szczęściu, żeby służby zdrowia do śmierci nie potrzebować. Toczą się także rozmowy o mentalności naszego narodu.

Cały, momentami stricte kabaretowy „Cud medyczny w Wilkowyjach” to dawka dobrego polskiego humoru. Publiczność dobrze się bawiła i była zafascynowana. Całość toczy się w dobrym tempie, aktorzy wiedzą, kogo grają, dialog idzie jak po sznurku, słowem precyzyjna robota. Czas między dowcipnymi pogawędkami urozmaiciła muzyka Krzesimira Dębskiego.

Ogłoszenia

Czytaj również

Zaczytaj się z Jelonką.com

„Porwanie Harrego Pottera” w wykonaniu teatru z MDK

Warsztaty modelarskie

Komentarze (10) Dodaj komentarz

~czytaćksiążk 8-04-2014 8:54
rozrywka na poziomie motłochu dla motłochu
~Iga 8-04-2014 9:23
Cud medyczny w Wilkowyjach - czyli, jak się obyć bez POrządku !
~czar 8-04-2014 13:43
Co prawda chłopski humor w muzycznej oprawie, ale bardzo ok.
~Muchomorek 8-04-2014 17:11
Kiedy oglądalność tych pomyj będzie na poziomie 0,02 %, będzie można powiedzieć, że Polacy stali się mądrym narodem.
~Jan 8-04-2014 20:03
Ranczo to jedyna rozrywka intelektualna w polskiej telewizji. Jeśli ktoś twierdzi inaczej to albo nie ogląda lub jest baranem/burakiem
~ 8-04-2014 20:36
Dawno się tak nie ubawiłam!
~Kto 8-04-2014 23:00
Who are you Elster????
~taka prawda 8-04-2014 23:50
Myślałem, że nasz teatr spadł już na samo dno, ale okazuje się, że można spaść jeszcze niżej.
~ 8-04-2014 23:57
Największym zadowoleniem była zapewne ławeczka spod sklepu?
~Ech_o 9-04-2014 10:31
Teatr ział pustką !

Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Oni pięknie grają muzykę dawną

Finał z przytupem

Artystycznie i nie tylko u "Młodych Duchem"

O rozpadających się górach

Spotkanie z historią

Sonda

Miejscowości turystyczne bez zakazu handlu w niedziele?

Oddanych
głosów
99
Tak
64%
Nie
34%
Nie wiem
2%