MenuZamknij

WIADOMOŚCI

SPORT

Smaczna kania, trujący sromotnik

Wiadomości: Jelenia Góra
Poniedziałek, 18 września 2006, 0:00
Aktualizacja: Poniedziałek, 18 września 2006, 14:22
Autor: rylit
Fot. rylit
Zarwana noc i dwa dni intensywnego grzybobrania. To cena, jaką musi zapłacić większość pracowników Muzeum Przyrodniczego w Jeleniej Górze, abyśmy mogli podziwiać około 200 gatunków grzybów na tradycyjnej wystawie.

To słowa Andrzeja Paczosa, dyrektora placówki, która corocznie organizuje „Wystawę świeżych grzybów”. Zaczęła się ona w niedzielę. Trwa do poniedziałku.

Polacy kochają grzybobranie nie tylko z powodu występowania potraw z grzybów w naszej kuchni narodowej. Zbieranie owoców runa leśnego po prostu sprawia wielką przyjemność.

Wielu jest przekonanych, że potrafi zbierać grzyby i odróżnić ich gatunki. Lecz często jest to przekonanie złudne. Gdyby tak było naprawdę, to nie było by w Polsce tyle przypadków zatrucia grzybami, często ze skutkiem śmiertelnym.

To dlatego cieplickie muzeum urządza wspomnianą ekspozycję, która na trwałe wpisała się do kalendarza imprez Września Jeleniogórskiego. Na tarasie muzeum można zobaczyć grzyby zebrane w lasach naszego regionu.
– W sumie około 200 gatunków – mówi Czesław Narkiewicz, kustosz Muzeum Przyrodniczego, botanik, znawca grzybów, czyli mykolog.

Wyjaśniał odwiedzającym jak odróżnić pyszną czubajkę kanię od śmiertelnie trującego muchomora sromotnikowego. A grzyby te – zwłaszcza w młodym stadium rozwoju – są do siebie bardzo podobne.

Zainteresowani zobaczyli, jak bogate w grzyby są lasy przedgórza Karkonoszy, bo to właśnie tam zebrano wszystkie owoce runa leśnego. W tym roku wyjątkowo obrodziły. Dowiedzieli się również, że grzyby – także te jadalne – rosną praktycznie przez cały rok.

Mimo tej obfitości w lasach, lepiej przy zbieraniu grzybów uważać. – Nie zbierajcie tych, których nie znacie – przestrzegali fachowcy odwiedzających wystawę mieszkańców Jeleniej Góry i turystów.

Ogłoszenia

Czytaj również

Marcin Wyrostek patriotycznie

Wypadek przy baniakach  

Świętują Niepodległość

Komentarze (1) Dodaj komentarz

~rycho 19-09-2006 15:01
Zeby pomylic kanie ze sromotnikiem to napewno nie jest grzybiarzem.Przeciez to jest ogromna roznica.Nie mozna sie pomylic.Jezeli nie jestem pewny grzyba to go nie ruszam. I jeszcze jedno,w lesie trzeba wiedziec skad sie przyszlo,bo jezeli nie ,to mozna zabladzic. Jest taka zasada,jezeli wchodze do jakiegos lasu pierwszy raz,to przedewszystkim musze rozejrzec sie co moze mnie wyprowadzic z lasu.Slonce,szum jednostajny,odglosy pociagu,odgloasy samochodu,psow szczekajacych w poblizu,koguty pieja,jest wiele sposobow aby nie panikowac w lesie a zawsze wyjdziemy skad przyszlismy.Pozdrawiam grzybiarz.

Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Konieczna przerwa

Nowe zasady kontroli drogowej  

Oszust pod kluczem

Radni KO przeciw kupcom?

Motocykliści dla Niepodległej

Sonda

Wypalenie zawodowe należy uznać za chorobę?

Oddanych
głosów
822
Tak
64%
Nie
29%
Nie wiem
7%