MenuZamknijRaport
Koronawirus

WIADOMOŚCI

SPORT

Poniedziałek, 13 lipca
im. Małgorzaty, Henryka

Słowacki kaskaderem współczesności

Wiadomości: JELENIA GÓRA
Czwartek, 23 kwietnia 2009, 23:10
Aktualizacja: Sobota, 25 kwietnia 2009, 21:17
Autor: TEJO
Fot. TEJO
Twórca niedoceniony i geniusz romantyzmu, czy też zafiksowany przez szkołę nudziarz z pomnika. Kim jest dla współczesnych Juliusz Słowacki, który – jak wieść niesie – „wielkim poetą był”. Czy „żywym poetą jest”?

Takie pytanie postawił dziś w saloniku EMPIK na starówce w swoim wykładzie dr Karol Maliszewski, znany wielu jeleniogórskim studentom pracownik naukowy wyższych uczelni, krytyk literacki, poeta i prozator. Charyzmatyczna osobowość polskiego światka literackiego.

Maliszewski podkreślił, że pewną miarą tzw. popularności poety jest jego naśladownictwo, rozumiane jako odwoływanie się do wzorca. Na Słowackim „bazuje” wielu polskich poetów współczesnych, ale – znacznie więcej opiera się na Mickiewiczu. – „My z niego wszyscy” – mówił wykładowca. Postać poety Juliusza została tymczasem zohydzona przez oświatę: powtarzanie wyklepanych formułek i uczynienie z postaci Wieszcza postaci pomnikowej, którą warto by odbrązowić.

– Słowacki był twórcą, którego porównałbym z Rafałem Wojaczkiem – mówił Karol Maliszewski. – Nie brakowało głosów przyrównujących do Wieszcza Krzysztofa Kamila Baczyńskiego. Mówiono o nim nawet „drugi Słowacki”. Wojaczek był „trzecim Słowackim”. Co kilkadziesiąt lat pojawia się taki talent, legenda, człowiek, który nie potrafi zrealizować się w normalnym życiu, a przy tym jest nieprzeciętnym twórcą, geniuszem – dodał.

Słowacki spalił się na ołtarzu sztuki. Wprawdzie nie popełnił samobójstwa jak Wojaczek, ale prowadził niemal samobójczy tryb życia. Był człowiekiem wątłym, bardzo nerwowym, który przeżywał życie pisząc – opowiadał Karol Maliszewski. Twórcę umieścił w randze „poetes maudits”, czyli poetów przeklętych. – Takich, którzy – jak Wojaczek – pytają, jaki sens ma życie i czy ma sens. I najczęściej nie znajdują na to odpowiedzi. Tak jak Charles Baudelaire czy Arthur Rimbaud. Cierpią przy tym na rodzaj zaburzeń psychicznych i nie potrafią poradzić sobie sami z sobą – dodał. Współcześnie takich twórców nazywa się „kaskaderami literatury” – dodał dr Maliszewski.

– Trudno jest odpowiedzieć jednoznacznie, czy Słowacki „żywym poetą jest” – stwierdził wykładowca. – Na pewno wciąż żywe są jego mity: bojowo-patriotyczny, czy też tragiczno-neurasteniczny. Widzimy też Słowackiego w romantycznym dandyzmie i melancholii podróży oraz Słowackiego mistycznego, głęboko uduchowionego – usłyszeli zebrani w EMPIK-u.

Zdaniem Karola Maliszewskiego Słowacki jest zbyt zaszufladkowany, a jego dzieła nie poznano do końca. – Na pewno pomógłby film o poecie. Zastanawiam się, który aktor mógłby go zagrać. Może Bogusław Kierc? – zastanawiał się mówca. – Słowacki to „wielki poeta”, którego i tak nikt nie czyta. Jego dzieła są ozdobą półek, ale rzadko kiedy stają się lekturą niewymuszoną – powiedział obecny na sali Milan Lesiak, teatrolog i wykładowca uniwersytecki. – To ramota – dodał. Wzbudził tym żywą reakcję starszej pani, która stwierdziła, że często sięga do Słowackiego. Ale młodzi słuchacze wykładu zdawali się przyznać rację M. Lesiakowi.

Słowacki – jak napisał Gombrowicz: „wielkim poetą był”. I tyle współczesnemu przeciętnemu czytelnikowi, cytującemu jego wersy „Smutno mi Boże” oraz przepowiednię o słowiańskim papieżu – wystarczy.

Ogłoszenia

Czytaj również

Spotkanie z prezydentem Andrzejem Dudą

Mobilizacja przed II turą

Informacja wojewody w sprawie koronawirusa

Komentarze (6) Dodaj komentarz

~ 23-04-2009 23:58
Kochamy Karola!!!!!!!! :-)))
~ago 24-04-2009 6:46
Jeśli wg pana Milana Lesiaka ten Słowacki to taka ramota, to po co go ładować uczniom jako lekturę szkolną? No i z jakiej paki on ma być patronem np. Kolegium Karkonoskiego? Ciekawe czy pan Milan Lesiak tak naprawdę tak uważa... Bo ja sądzę, że tej młodzieży, nie mającej jeszcze własnego, wyrobionego zdania, to można wiele wcisnąć, aby jej się przypodobać, byle było bardzo obrazoburcze, "rewolucyjne" i "odkrywcze" (Klemm także miał na nich niemały wpływ, bo to tak fajnie, jak ktoś klnie na scenie i g... po niej latają, a tego jeszcze nie było), a ona to przyjmie jak swoje. Tylko po jakiego grzyba tam przyleźli taką chmarą, skoro także uważają, że Słowacki to ramota? Aby być na fotach? A może pani od polskiego kazała?
~Nauczycielka do ago 24-04-2009 13:49
Ago, niestety, prawda jest taka, że Słowackiego, czy innych wielkich poetów dawnych czasów dziś nie czyta się zbyt chętnie... Prawdą jest, że dobrze jest mieć dzieła mistrzów na półkach, ale one tam zazwyczaj tylko żółkną... Szkoła do masowego czytania nie zachęca, ani nie rozbudza wrażliwości poetyckiej, więc to, że Słowacki i jemu podobni są jeszcze znani , zawdzięcza się właśnie akcjom typu: nadawanie placówkom imienia danego twórcy, lub umieszczenie dawnych dzieł w kanonie obowiązkowych lektur szkolnych, bądź przeniesienie danego dziela na ekrany kin i telewizorów. Głównie tym zabiegom żyją jeszcze (i żyć będą długo) klasycy. Jednakże ich dzieła naprawdę nie są rozumiane przez młodych, którzy obecnie cenią inną, równie piekną, literaturę. Literaturę im współczesną....
~ago do Nauczycielka 24-04-2009 16:21
Jednak zgodzi się Pani chyba z tym, że jeśli ktoś uznawany przez młodzież za autorytet powie, że Słowacki to ramota, to od tego wcale tej ochoty do czytania młodym ludziom nie przybędzie. A skoro przybyli na spotkanie z panem Karolem Maliszewskim, to przecież nie tylko po to aby tam być, bo tak wypada, ale również w celu posłuchania tego co ma do powiedzenia na temat ramot wypisywanych przez Słowackiego. I przyznam się, że nie rozumiem jak można nie rozumieć Słowackiego. Wiadomo, w jakich czasach pisał, przecież w końcu wiedzą to z lekcji historii. Czy oni już ni w ząb niczego kojarzyć nie umieją? To bardzo źle świadczyłoby o ich poziomie umysłowym. Chcę wierzyć, że jest inaczej, całe pokolenia zapoznawały się z utworami napisanymi przez tego poetę i ludzie jakoś pojmowali, o co chodzi w jego twórczości. A może w kanonie lektur umieszczono niewłaściwe utwory Słowackiego? Czy nie należałoby się zastanowić nad wybraniem bardziej uniwersalnych jego dzieł, nie związanych z czasami w których żył? Wiem, że to nie od nas zależy, ale może wtedy młodzież czytałaby chętniej (albo wróciłaby do tego po latach)... Pozdrawiam Panią!
~ 24-04-2009 16:47
Trzeba było być na miejscu a nie teoretyzować dzisiaj, dr Karol wyjaśnił dlaczego jest jak jest z Julkiem, za co zresztą otrzymał kolejne brawa.
~ago 25-04-2009 8:20
Do falistego z jeleniagora.vectranet - czy posty mają być tylko pod artykułami o przestępstwach? A może wtedy też lepiej nic nie pisać, bo ... nie uczestniczyło się w ich popełnieniu? Jeśli nie zgadzasz się z tym, co pisałyśmy powyżej, to przedstaw może swoje racje. Po to jest forum.

Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Oddawali krew pamięci Kresowian

Cieplickie place

Przebudowa ul. Papieża Jana Pawła II

Przebudowa drogi nr 2273D

W sobotę zbiórka krwi

Sonda

Powstała miejska plaża nad Bobrem, czy to dobre miejce, także na rodzinny, relaks?

Oddanych
głosów
481
Tak
47%
Nie
39%
Nie wiem
14%